Egzamin radcowski 2010

  • Autor wątku Autor wątku chelboj
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Za duże ryzyko. Nie jesteś już aplikantem i narażasz się na nieważność postępowania.
 
Za duże ryzyko. Nie jesteś już aplikantem i narażasz się na nieważność postępowania.

----------------------------

jestem tego samego zdania,

a jak ze składkami ? płacicie je nadal ? w końcu aplikacje ukończyliśmy z końcem marca.
 
Oczywiście, że można chodzić. Jesteś egzaminowanym aplikantem.
Takie jest stanowisko przynajmniej 2 izb.
 
Ja też nie chodzę. Za duże ryzyko.
A przy okazji: czy ktoś z Krakowa ma jakieś informacje jak przebiega sprawdzanie prac, szczególnie z karnego (grupa z ul. Klimeckiego)?
 
ewa_joanna napisał:
Oczywiście, że można chodzić. Jesteś egzaminowanym aplikantem.
Takie jest stanowisko przynajmniej 2 izb.

wiem że są jakies stanowiska izb ale na ile sądy mają to na uwadze tego nikt nie umie powiedzieć; trzebaby dopiero sytuacji z podniesieniem zarzutu nieważności postępowania.. wiadomo, ryzyko jest tylko w zasadzie decyzja należy do mecenasa
moja legitymacja ważna była do 30 czerwca; mamy tez zaświadczenia o ukończeniu aplikacji; no nalezy chyba jednak wnosić że aplikantami nei jesteśmy choć pewności nie mam
stąd moje pytanie czy chodzicie, bo że nasz statut jest niepewny to nei budzi wątpliwości ;)
 
A po czym wnosicie, że nie jesteśmy już aplikantami?

Czy zgodnie z ustawą zostały spełnione przesłanki do tego, że zostaliśmy wykreśleni z listy aplikantów? Czy ukończenie szkolenia jest tożsame z zaprzestaniem bycia aplikantem?

Ustawa według mnie na ten temat nic nie stanowi. A skoro nie, to w dalszym ciągu jesteśmy aplikantami radcowskimi i przysługuje nam uprawnienie do zastępowania radcy prawnego w procesie.
 
Oczywiście, że można chodzić. Jesteś egzaminowanym aplikantem.
Takie jest stanowisko przynajmniej 2 izb.

-----------------

a co jak ktos obleje egzamin ? to przez cały rok do nastepnego egzaminu jest nadal egzaminowanym aplikantem ?
a jak znów za rok i za dwa lata i za trzy lata obleje ? to nadal jest egzaminowanym aplikantem ?
 
krakow771 napisał:
Ja też nie chodzę. Za duże ryzyko.
A przy okazji: czy ktoś z Krakowa ma jakieś informacje jak przebiega sprawdzanie prac, szczególnie z karnego (grupa z ul. Klimeckiego)?

nie wiem jak z karnego
grupa z klimeckiego zdała w 100% admin to wiem
i że do 10 sieprnia mają byc prace ocenione do izby oddane, ale wyników wczesniej nie będzie :(
 
Ja się trochę obawiam chodzić. Ale chodzę, póki co wpadała mi tylko apelacja, chodziłam z przygotowanym wywodem prawnym, że w dalszym ciągu mam status aplikanta, przedstawiałam się jako aplikant radcowski egzaminowany i warszawski SA słowa nie powiedział póki co, tłumaczyć się też nie musiałam. Nie trafił mi się jeszcze SO i rejon, tam może być gorzej, ale zobaczymy. Z ostrożności procesowej, jak składam na rozprawie pismo/załącznik do protokołu z oświadczeniami, to podpisuje je kto inny :) A legitki warszawskie są ważne chyba do 30 września 2010.
 
Jeszcze nie adwokat, już nie aplikant � Gorący Temat

jesteśmy aplikantami egzaminowanymi i tego należy się trzymać! dopóki nam wprost nie zabronią!
-------------------------------------
z artykułu wynika, że zdania są podzielone, a więc zastepując r pr twój klient ponosi ryzyko, jeżeli radca prawny sie na to godzi - to ok, nie widzę problemu, to w koncu jego łączy stosunek z klientem. Mi akurat jest na rękę, aby nie chodzić do sądu.

dodam, że sam w trakcie aplikacji naraziłem sie na zarzut niewazności post, otóz w apelacji strona przeciwna podnoisła, że w trakcie postęp jako aplikant podpisywałem samodzielnie pisma procesowe w sparwie, a z upoważnienia, które znajdowało sie w akatch sprawy nie wynikała zgoda radcy prawnego na podpisywanie przeze mnie pism, całe szczęście, że jakoś się wybroniliśmy.
 
I jeden i drugi pogląd jest do obrony (w kontekście braku uchwał o skreśleniu z listy aplikantów... chyba, że uznajemy, że w chwili ukończenia aplikacji z mocy prawa traci się status aplikanta).

Niestety po zakończeniu aplikacji dostajesz zaświadczenie o jej ukończeniu, poza tym masz nieważną legitymację, a zaświadczenia o statusie aplikanta izba ci nie wyda.

W moim okręgu była sprawa, w której życzliwy adwokat wytknął aplikantowi adwokackiemu brak umocowania. Od tego zaczęły się wszystkie dyskusje...

Do czasu nowelizacji ustawy o radcach i uregulowania statusu quasi aplikantów oczekujących na egzamin oraz aplikantów egzaminowanych bezpieczniej jest nie ryzykować nieważności całego procesu z powodu głupiego upoważnienia...

Ja składki płaciłem do marca. W przypadku wezwania do zapłaty poczekam na uzasadnienie stanowiska przez radę.
 
dzięki za odzew; no musze jakos zdecydować; myślałam nad tym aby pisma podpisywała strona a ja z wywodem że jestem aplikantem egzaminowanym złoże pełn. ; no nic
u mnie chodzi o sąd polubowny w tej chwili
 
nie zgadzam się z tym, że można chodzić na rozprawy i reprezentować klienta (wykonywać zawód). ustawa mówi jasno, że aplikacja radcowska trwa tyle a tyle (czyli od... do...), masz zaświadczenie o ukończeniu aplikacji, a zatem jest ona już UKOŃCZONA (się skończyła), a aby wykonywać zawód radcy prawnego muszą być spełnione przesłanki: 1) wpis na listę, 2) złożenie ślubowania. Tego nie mamy, więc zawodu wykonywać nie możemy. nie jesteśmy (już) aplikantami ani (jeszcze) radcami prawnymi. przecież minister może wnieść sprzeciw... może się wydarzyć sto tysięcy innych rzeczy. poza tym czy złożyłeś już wniosek o wpis? to też element niezbędny w całej konstrukcji. izby o tym doskonale wiedzą i przeciągają procedurę wpisywania. ergo - nie można wykonywać zawodu. pozdrawiam oczekujących.
 
maurycjuszsz napisał:
nie wiem jak z karnego
grupa z klimeckiego zdała w 100% admin to wiem
i że do 10 sieprnia mają byc prace ocenione do izby oddane, ale wyników wczesniej nie będzie :(

Bardziej martwi mnie karne, bo zarzucałem naruszenie prawa materialnego:sad:
 
Znam osoby, które nie zdały korporacyjnego w październiki i chodziły do czerwca i było ok. Znam też osoby, które bardzo się bały, ale poszły do SA już po egzaminie w lipcu, ale jeszcze przed wynikami, powiedziały, że są tuż po egz., SA nie miał nic przeciwko
 
polecam uwadze wpis dziekana ora Z. Gintowta! nie zostaliśmy skreśleni z listy aplikantów i nadal mamy ten status, ukończylismy 1,5 roku aplikacji i możemy stawać przed wiadomymi Sądami. My musimy płacić składki.
 
ewa_joanna napisał:
Znam osoby, które nie zdały korporacyjnego w październiki i chodziły do czerwca i było ok. Znam też osoby, które bardzo się bały, ale poszły do SA już po egzaminie w lipcu, ale jeszcze przed wynikami, powiedziały, że są tuż po egz., SA nie miał nic przeciwko

no właśnie ja też znam; sama jestem raczej za poglądem że nie należy chodzic choc jednoczesnie uważam tą luke za absurdalną
 
Powrót
Góra