Egzamin radcowski 2010

  • Autor wątku Autor wątku chelboj
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
chains napisał:
egzaminowany - czy np. opracowując gwarancję bankową dla klienta zaglądałbyś tylko do ustawy, czy może jednak DODATKOWO poprosiłbyś znajomych żeby pokazali Ci kilka sprawdzonych wzorów?

a co ci dadzą wzorki odwołania od tego egzaminu? jakaś praca zespołowa była, masz to samo co inni? Za chwile dojdziesz do wniosku, że egzamin w obecnej formule jest niesprawiedliwy bo każdy musi pisać sam, a w realu może się naradzić z kolegami. Dopiszmy może do ustawy, że zdający może wykonać 3 połączenia do wybranego wczesniej przyjaciela i skorzystać z jego rad...
Dość o tym, bo to żenujące. Za chwilę podniesie się głos, że na forum jest szpieg/konfident co ludzi dręczy niewygodnymi uwagami. Paranoja jak pod krzyżem - zawsze się znajdzie jakiś obrońca wszystkich uciśnionych, co wie lepiej od innych.
Miłej zabawy w kopiuj-wklej. Nie zapomnij zmienić imienia i nazwiska!
 
Do egzaminowanego - nie wnikam w meritum Twojej wypowiedzi ale zastanawiam się po co w ogóle ją zamieściłeś? dzisiaj wiele osób z W-wy ma oględnie mówiąc niewesoły nastrój a Twoje postu służą niczemu i nikomu. Nie wnosi absolutnie nic.

Jeżeli masz dużo weny to wejdź na inne forum, bardziej rozrywkowe i tam je spożytkuj. A z wolnością słowa proszę nie przypominaj się bo ja wyjdę ze zwykłą ludzką przyzwoitością.
 
do egzaminowany - celna uwaga. nic dodać, nic ując:-)
Z telefonem do przyjaciela to jednak przesada bo sie h. Urbański obrazi. No ale de lege ferenda, jak mają być kompy, niech będą chociaż też zespoły. jak szaleć to szaleć:D
 
egzaminowany napisał:
Musiałem sprawdzić i ... rzeczywiście! Jest wzorek odwołania! W Warszawie wyniki chyba są jednak prawidłowe, skoro samorząd wyręcza swych członków nawet w tak trywialnej sprawie. Może zbyt upraszczam sprawę, ale taki wzorek, to jednak policzek w twarz zdającego. Czy to znaczy, że ci, którzy nie zdali, są tak kiepscy, że nie są w stanie sklecić główki odwołania? Tak ciężko zerknąć do ustawy?!
Cóż, samorząd chyba wie lepiej... No ale skoro już wzorek jest, to czemu nie korzystać. Chyba nikt nie odmrozi sobie uszu na złość OIRP.
Jeszcze gdyby Min. Spr. uznawało "reklamacje" typu - członek komisji nie pozwolił mi ściągać na teście, bo przegrał ze mną kilka spraw... Sodomia i Gomoria!

Zdałam, nawet mam dobre oceny. Równie dobrze wiem, że mogła mi się noga powinąć i mogłabym musieć pisac odwołanie. Jest coś obrzydliwego w ludzkiej naturze, niestety już udokumentowane wielokrotnie (odsyłam eksperyment w Stanford, zapewne byłbyś najbardziej reprezentatywnym uczestnikiem), że jak z zewnątrz ktoś komuś przypisze jakąś dodatkową wartość, to nagle komuś zmienia się własne mniemanie osobie, a nadto jest zdolny do najgorszych zachowań. Dotyczy to bardziej ludzi z niską samooceną. Bo kto z dobra samooceną, któremu się powiodło, będzie dopier...lezącym? Rozumiem, że można mieć swoje zdanie, natomiast nie rozumiem po cholerę w ogóle się tu wypowiadasz - bo korzyści z tego nie ma nikt, poza tym, ze denerwujesz ludzi,którzy i tak mają kipski dzień.


A co do wzoru - przepisy są bełkotliwe, orzecznictwa nie ma, podanie wzoru moim zdaniem jest komunikatem ze strony OIRP - był syf, wytyczne do bani, trudne warunki - my z tym nic nie potrafimy albo nie chcemy zrobić, ale komisja 2 stopia może więcej; odbierałabym to pozytywnie
 
do caledon - mam pdobny pogląd co egzamninowany ale siedzę cicho. co mi tam. powiem tylko do egzaminowanego - chodź Albercik, tego świata nie da się uratować...
 
Do Pana Wołodyjowskiego - świętym prawem jest mieć poglądy ale o inteligencji emocjonalnej świadczy właśnie umiejętność zachowania ich dla siebie. A egzaminowanego prosze żeby wykazał że ma jej choć trochę, lepiej późno niż wcale.
 
loyd30 napisał:
Poszukiwanie wzoru odwołania przez osobę aspirującą do tytułu radcy prawnego to przegięcie.

Moim zdaniem w poszukiwaniu wzoru nie ma nic złego. Nie demonizujmy tego zawodu. Wzory są dla ludzi, także radców i nie rozumiem wstydu, który budzi korzystanie z nich.
Ze wzorów korzystają nawet doświadczeni radcy. Każdy kto pracował w kancelarii wie, że jeśli jakaś sprawa (pozew, apelacja, odwołanie) była już wcześniej przerabiana, to sięga się po nią bez wahania i korzysta z niej do woli - oczywiście przerabiając i dostosowując do danej sprawy. Jest to poprostu oszczędność czasu, który można wykorzystać np. na opracowanie merytorycznych zarzutów - mając całą konstrukcję i elementy formalne gotowe.

Nie ma jednego wzoru, który będzie pasował do każdego stanu faktycznego i oczywistym jest, że każdy wzór trzeba odpowiednio przerobić - ale chyba osoba pytająca o wzór nie miała na myśli tego, że ktoś da jej gotowe odwołanie.

Życzę więcej dystansu do tytułu radcy prawnego.
 
egzaminowany napisał:
Musiałem sprawdzić i ... rzeczywiście! Jest wzorek odwołania! W Warszawie wyniki chyba są jednak prawidłowe, skoro samorząd wyręcza swych członków nawet w tak trywialnej sprawie. Może zbyt upraszczam sprawę, ale taki wzorek, to jednak policzek w twarz zdającego. Czy to znaczy, że ci, którzy nie zdali, są tak kiepscy, że nie są w stanie sklecić główki odwołania? Tak ciężko zerknąć do ustawy?!
Cóż, samorząd chyba wie lepiej... No ale skoro już wzorek jest, to czemu nie korzystać. Chyba nikt nie odmrozi sobie uszu na złość OIRP.
Jeszcze gdyby Min. Spr. uznawało "reklamacje" typu - członek komisji nie pozwolił mi ściągać na teście, bo przegrał ze mną kilka spraw... Sodomia i Gomoria!

Mnie osobiscie poruszyla Twoja opinia ze "W Warszawie wyniki chyba są jednak prawidłowe, skoro samorząd wyręcza swych członków nawet w tak trywialnej sprawie" oraz "Czy to znaczy, że ci, którzy nie zdali, są tak kiepscy, że nie są w stanie sklecić główki odwołania?"

Nikt z zdajacych o ten wzorek nie prosil natomiast wyniki z poszczegolnych komisji sa delikatnie mowiac "ciekawe":

Komisja 1: zdało 39%.
Komisja 2: zdało 60%;
Komisja 3: zdało 73%;
Komisja 4: zdało 58%;
Komisja 5: zdało 65%;
Komisja 6: zdało 30%;
Komisja 7: zdało 74%;

i tak jak ktos juz wczesniej podniosl, majac na uwadze iz komisje zostaly utworzone wedlug nazwisk zdajacych, w komisjach 1 i 6 zdalo nie wiecej niz 40% a np. w 3 i 7 ponad 74%. Czyli zadziwiajaco slabsze byly osoby z nazwiskami A-C i pewnie mniej wiecej P-T ;-)

I to wszystko pomimo faktu ze rozklad mozliwych rozwiazan w poszczegolnych komisjach byl mniej wiecej taki sam (deweloperska / przedwstepna), (karne materialne /karne blad w ustaleniach) etc.

Stad daleki jestem od uogolnien w kwestiach takich jak powyzsza.
 
a ja uważam, że dla tych, co polegli tylko na cywilu i przedwstępnej jest bardzo duża szansa w postępowaniu odwoławczym w świetle ostatniego wyroku TK z bodajże 3 sieprnia br. Budować stan faktyczny na niejasnym stanie prawnym, w którym interweniuje nawet sam TK, jest delikatnie mówiąc nieporozumieniem.. i na to wszystko tylko 6 godzin.. Wydaje mi si , że członkowie komisji od układania kazusów tego nie przewidzieli w swych mądrych głowach i teraz jest im trochę wstyd.. myślę, że jeszcze nic nie jest stracone!tylko trzeba się jeszcze przemęczyć z odwołaniem.
 
shinjitsu napisał:
wyniki z poszczegolnych komisji sa delikatnie mowiac "ciekawe":

Komisja 1: zdało 39%.
Komisja 2: zdało 60%;
Komisja 3: zdało 73%;
Komisja 4: zdało 58%;
Komisja 5: zdało 65%;
Komisja 6: zdało 30%;
Komisja 7: zdało 74%;

i tak jak ktos juz wczesniej podniosl, majac na uwadze iz komisje zostaly utworzone wedlug nazwisk zdajacych, w komisjach 1 i 6 zdalo nie wiecej niz 40% a np. w 3 i 7 ponad 74%. Czyli zadziwiajaco slabsze byly osoby z nazwiskami A-C i pewnie mniej wiecej P-T ;-)

I to wszystko pomimo faktu ze rozklad mozliwych rozwiazan w poszczegolnych komisjach byl mniej wiecej taki sam (deweloperska / przedwstepna), (karne materialne /karne blad w ustaleniach) etc.

Stad daleki jestem od uogolnien w kwestiach takich jak powyzsza.

Jeszcze ciekawsze jest to, że wyniki z czterech pierwszych komisji (nie wiadomo których) opublikowane w Rzepie 5 sierpnia, dają zdawalność na poziomie 57 %, a po dodaniu wyników z trzech kolejnych komisji zdawalność wynosi (!) wciąż 57 %! Przypadek?
 
Do Egzaminowanego i Pana Wołodyjowskiego

Pierwsze zastrzeżenie: zdałam. A zatem nie jestem "frustratem", który w Waszym mniemaniu "musi" mieć wzór odwołania.

Powiem tylko jedno - przykro. A nawet bardzo przykro... i smutno.
Chciałoby się powiedzieć - kwintesencja tego kraju. Nigdy nie pisałam na żadnym forum, ale tym razem stwierdziłam, że już nie wytrzymam.

Proszę - powstrzymajcie swoje zapędy moralizatorskie, ponieważ (a) niczego kompletnie nie wnoszą, a zwłaszcza dla tych, którzy niekoniecznie niesprawiedliwie nie zdali, (b) świadczą wyłącznie źle o Was.

Przeczytajcie jeszcze raz, to co napisaliście i po prostu trochę refleksji... I chociaż raz bądźcie po prostu LUDŹMI (albo wręcz przeciwnie...), co oznacza wprost - idźcie się cieszyć z powodu zdanego egzaminu i spróbujcie pomóc swoim znajomym, którzy tego szczęścia nie mieli albo jeżeli macie inne problemy - rozwiążcie je sami ze sobą. A to forum to nie jest (zwłaszcza w tej chwili) ani miejsce ani czas na tego typu wypowiedzi...Znajdziecie na pewno inne, lepsze, gdzie będziecie mogli dać upust swoim emocjom, na które podobne Wam osoby będą się wypowiadać w podobnym tonie. I to na tyle:-(
 
XXX777 napisał:
Do Egzaminowanego i Pana Wołodyjowskiego
(...)
Proszę - powstrzymajcie swoje zapędy moralizatorskie, ponieważ (a) niczego kompletnie nie wnoszą, a zwłaszcza dla tych, którzy niekoniecznie niesprawiedliwie nie zdali, (b) świadczą wyłącznie źle o Was.
(...)
(

Do XXX777 - chciałoby się powiedzieć "i vice versa".

Nie miej pretensji do ludzi, że głoszą swoje poglądy. Oni mają swoją, ja swoje (choć bardzo zbliżone), Ty swoje. Forum to miejsce wymiany poglądów - nawet jeśli się nie zgadzamy. Chciałoby się powiedzieć - to istota forum. Poklepać się po ramionkach i zgodzić się, że się zgadzamy - do tego nie potrzeba forum.

Co do kwintesencji tego kraju - jeśli już, to jest nią atak na odmienność, zwykle niestety niemerytoryczny, tylko ad personam. Niewiele polemiki z poglądem egzaminowanego, pana wołodyjowskiego czy moim - natomiast dużo osobistych wycieczek o rzekomej wyższości. Nie czuję się wyższy, nie uważam się za nikogo lepszego. Nawet gdybym poległ, to dalej uważałbym, że za porażkę odpowiadam ja sam, a nie złośliwa komisja. I zagadzam się z Tobą, że nie wszyscy "niekoniecznie niesprawiedliwie" nie zdali. Są tacy, którzy - w mojej ocenie - oblali "niekoniecznie sprawiedliwie", ale i też tacy, którzy oblali absolutnie sprawiedliwie, co demonstrują swoimi wypowiedziami o tych złych członkach komisji, którzy zabronili ściągać. Egzamin ma sprawdzać wiedzę, a nie dawać uprawnienia każdemu, kto raczy do niego przystąpić.
 
loyd30 napisał:
Poszukiwanie wzoru odwołania przez osobę aspirującą do tytułu radcy prawnego to przegięcie.

No PER ASPERA AD ASTRA...!!!

Mam nadzieję, że z wielką powagą broniąca sprawy SAMODZIELNOŚCI w wykonywaniu zawodu radcy grupa z Egzaminowanym i Wołodyjowskim na czele będzie też pamiętać, że każde pismo powinno wyjść spod ich szanownej mecenasowskiej ręki, każda wizyta w sądzie z ich osobistym udziałem, każdy kontakt osobisty i telefoniczny z klientem z ich wielkim zaangażowaniem, nie zaś przy znaczącym a wręcz wyłącznym udziale swojego aplikanta...
 
Widzę, że w Poznaniu też roznice między I i II grupą. Kuje w oczy w tej tabeli w II grupie tych kilka 2 pod rzad z cywila.
 
"ciekawe" te wyniki z Poznania, wychodzi z tego, że osoby, które 2 x lepiej zaliczyły test, są 3 x gorsze z cywila (grupa druga - nie tylko 16 laczy, ale też u zdających prawie same tróje w przeciwieństwie do gr.I)
 
Powrót
Góra