Egzamin radcowski 2010

  • Autor wątku Autor wątku chelboj
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Tomek3 napisał:
chodzi o trochę samokrytycyzmu, można się załamać, że kandydat na radcę prawnego w kazusie z karnego widział pomocnictwo i dla niego wszystko jest ok, nie widzi problemu, bo to żadna różnica.
i nie chodzi mi o kwestie odp , kary i jak komisje to oceniały.
dla mnie taka osoba jest po prostu słaba i tyle.

Ciekawe z czego kolega pisał odwołanie? Bo jeżeli jest taki świetny we wszystkim to chyba z niczego ;-) Tylko co w takim razie robi na tym forum??? Podnosi sobie ego??? kosztem "cywilistów gospodarczych", do których i ja się zaliczam, zresztą podejrzewam jak większość, bo w końcu o to chodzi w tym zawodzie, a nie o akademickie dyskusje na tle prawa karnego. Nadmienię, że od zawsze na egzaminie radcowskim było kilka "szkolnych" pytań z karnego i tyle, i jakoś nikt nie robił z tego problemu. Natomiast jak adwokatów dopuścili do występowania w procesie cywilnym to się jakoś nie kwapili, a jak już się któryś porwał to pożal się Boże. Osobiście dostałam odpis pozwu przeciwko "spółce cywilnej" /nazwa, adres/ bez określenie nawet osoby wspólników - no i jakoś zdechło ;-( więc nie sądźmy, abyśmy nie byli sądzeni - każdy ma jakieś słabe i mocne strony i niech się tego trzyma. Swoją drogą ciekawe co by było jakby nam kazali na egzaminie pisać skarge kasacyjną z cywila albo chociaż pozew, taki trochę bardziej skomplikowany, choćby jak w grudniu 2009, albo wniosek o ogłoszenie upadłości, a są wśród oblanych osoby które by nie miały z tym żadnego problemu, więc ...
 
No mam nadzieję, nie lubię jak ktoś obraża ludzi, w tym mnie. Poza tym z tego co się dowiedziałam nieoficjalnie to w Kcach z aplikantów przystępujacych do egzaminu zdąła 1 albo 2 osoby, i to jest straszne, przecież Ci ludzie przez ponad 3 lata nic innego nie robili tylko się do tego egzaminu przygotowywali i to za cięzkie pieniądze, nie to co ja wyjątek do ustawy ;-)
 
Mam nadzieje ze popierasz moje zdanie? Ciekawe jaka zdawalnośc będzie po zakończeniu procesu odwołań??? Oby się poprawiła, bo na trzeci raz nie mam już siły, pominąwszy prawie rozpad małżeństwa i zaniedbanie dziecka ;-)
 
Wkurzona napisał:
No mam nadzieję, nie lubię jak ktoś obraża ludzi, w tym mnie. Poza tym z tego co się dowiedziałam nieoficjalnie to w Kcach z aplikantów przystępujacych do egzaminu zdąła 1 albo 2 osoby, i to jest straszne, przecież Ci ludzie przez ponad 3 lata nic innego nie robili tylko się do tego egzaminu przygotowywali i to za cięzkie pieniądze, nie to co ja wyjątek do ustawy ;-)

I tak oto rodzi się plotka :), chociaż - jak to w plotce - jest w niej co nieco prawdy...
W Katowicach zdało więcej osób niż dwie, ale niestety w istocie było ich tylko trzydzieści kilka. To rzeczywiście mało - tym bardziej, że w drugiej komisji więcej zdało właśnie osób "od podejścia z praktyki".
Nie będę się kusić o wymyślanie o czym to świadczy, chociaż każdy swoją teorię ma. Cóż. Tak się stało i tyle.
Do chwili obecnej już na pewno wiadomo, że spośród oblanych odwołanie uwzględniono 10 osobom. A reszta się dowie na koniec stycznia.
Taki los.
Co do TOMKA3 to wydaje mi się, że podpuszcza gość forumowiczów i tyle. Nie dodawajcie sobie polemizując :).
Tomku3 - napisz coś ciekawego jeszcze.
Pozdr.
 
Sorki, ale ośmielę się zwrócić uwagę, że zdało 27 os. z k. I, 23 os. z k. II, co razem już robi 50 sztuk. Chodziło mi o osoby po aplikacji, a nie praktyków. Poza tym informacja mało plotkarska, gdyż uzyskana u żródła - pośrednio od jednego z załamanych egzaminatorów, przekazana mi przez zaprzyjaźnionego radcę, też mi to jakoś nie pasowało, no ale skoro zaczynają myśleć nad zmianą sposobu szkolenia aplikantów - właśnie na podstawie beznadziejnego wyniku egzaminu to chyba coś w tym jest, zresztą z tego co wiem nie jest to raczej osoba skłonna do plotek i wymyślania???? Ja w każdym razie zaczynam myśleć nad tymczasowym meldunkiem w okręgu opolskim od 02.2011 ;-) jak odwołanie nie zaskoczy ;-( Pozdrawiam i życze wszystkim powodzenia w procedurze odwoławczej
 
Świeże bułeczki. Fragment wyroku WSA (uchylającego) w sprawie egz. 2009: "Trafnie skarżący zarzuca, że organ ponownie rozpatrując sprawę nie odniósł się do zarzutów odwołania dotyczących zastosowanej metodologii oceniania prac egzaminacyjnych, kryteriów oceniania, znaczenia niezależności ocen egzaminatorów oraz stosowania opisu istotnych zagadnień.
Niewątpliwie wyjaśnienia wymaga, czy i w jakim zakresie egzaminatorzy oceniając prace skarżącego stosowali jako kryterium oceny opis istotnych zagadnień, które jako kryterium oceny nie miało podstaw w przepisach ustawy o radcach prawnych. Należy bowiem mieć na uwadze, że przepisy wykonawcze tj. rozporządzenia w myśl art. 92 ust. 1 Konstytucji RP wydawane są przez właściwe organy na podstawie i w granicach szczegółowego upoważnienia zawartego w ustawie i w celu jej wykonania. W niniejszej sprawie art. 36 ust. 12 ustawy o radcach prawnych upoważnił MS do wydania rozporządzenia co do kwestii w tym przepisie określonych. Z art. 36 ust. 12 ust. o r. pr. nie wynika upoważnienie dla MS do uregulowania w akcie wykonawczym kryteriów oceny zadań pisemnych stanowiących część od drugiej do piątej egz. radc.
Mimo tego z przepisu par. 5 ust. 4 roz. MS z dnia 29.4.2009 w sprawie zespołu do przygotowania zestawu pytań testowych oraz zadań na egz. radc. oraz wykazu tytułów aktów pr. wynika kompetencja dla zespołu do sporządzenia opisu istotnych zagadnień. Zbadanie tej kwestii ma istotne znaczenie, albowiem w myśl art. 36 z ind 5 ust. 2 us. r. pr. egzaminatorzy dokonując oceny pracy z poszczególnych części (od drugiej do piątej) egzaminu powinni kierować się wskazówkami w tym przepisie zawartymi odnosząc je indywidualnie do każdej pracy a nie stosować inne kryteria wynikające z przepisów wykonawczych".
 
Wkurzona napisał:
Sorki, ale ośmielę się zwrócić uwagę, że zdało 27 os. z k. I, 23 os. z k. II, co razem już robi 50 sztuk. Chodziło mi o osoby po aplikacji, a nie praktyków. Poza tym informacja mało plotkarska, gdyż uzyskana u żródła - pośrednio od jednego z załamanych egzaminatorów, przekazana mi przez zaprzyjaźnionego radcę, też mi to jakoś nie pasowało, no ale skoro zaczynają myśleć nad zmianą sposobu szkolenia aplikantów - właśnie na podstawie beznadziejnego wyniku egzaminu to chyba coś w tym jest, zresztą z tego co wiem nie jest to raczej osoba skłonna do plotek i wymyślania???? Ja w każdym razie zaczynam myśleć nad tymczasowym meldunkiem w okręgu opolskim od 02.2011 ;-) jak odwołanie nie zaskoczy ;-( Pozdrawiam i życze wszystkim powodzenia w procedurze odwoławczej

Nonooo taktak...
Po aplikacji 39 osób. Dobrze się rozumiemy? I czy to w ogóle ważne?
Zdało i tak więcej aplikantów niż nie-aplikantów, ale co to ma do rzeczy? Każdy chciał zdać.
Nie emocjonujmy się drobiazgami.
Pozdr.
 
Nie Ok, chodziło mi o to że usłyszałam, iż aplikantów zdało mniej i jakoś mnie to zastanowiło, ale jeśli nie to ok, taka proporcja jest i tak "słuszniejsza" biorąc pod uwage procent przystepujących chyba ok. 80 apl/40 nie-apl
 
Mnie martwi tylko jedno - wynika z dotychczas uwzględnionych karnych, że sukcesu mogą szukać ci, którzy podnosili błąd w ustaleniach faktycznych, a tylko jakieś "niedoróbki" mieli albo w petitum albo w uzasadnieniu. Niestety wygląda to na praktykę komisji zgodną z treścią owych "wytycznych" czyli klucza.....
Dlatego też apeluję do wygranych na karnym! Pokażcie się tutaj i opowiedzcie coś!!!
 
roslinka2010 napisał:
test.moje z cywila nie przeszło......

Masz już uzasadnienie? Możesz zdradzić co Ci napisali?

Odgrzebałam stare posty na forum - miałyśmy podobne argumenty więc w sumie szykują się na najgorsze...:mad:
 
argumenty w uchwale? hm bajka.... brak słów.... że owszem rozbieżne poglądy doktryny, przyznają, ale jednak nalezało maksymalnie zabezpieczyc interes klienta. Maksymalnie. co prawda nie znalazłam takiego zapisu w ustawie ze przy ocenie prac najważniejsze jest maksymalne zabezpieczenie klienta ale wg komisji... czyli najwazniejsze bylo zawalczenie o te różnicę wartości mieszkania i to zadecydowalo o tym ze nie zasluguje na tytuł radcy. zeby nie było wątpliwości - w komisji mojej okręgowej tylko jeden z egzaminujących tak uznał....i postawił mi 2...a jakby powołać przed wsa dowód z akt (prac) wszystkich z Krakowa czy Bydgoszczy, gdzie taka przedwstępna przechodziła?.... hm
 
:mad:.

Przykro mi. Mnie też pewnie to czeka więc szykuję się na nowy termin...

Ciekawa ta koncepcja z maksymalnym zabezpieczeniem interesów. Myślałam, że zabezpieczenie interesu klienta to również nie narażanie go na niepotrzebne koszty jeśli nie widzi się szans na wygraną...

Nauczka na przyszłość - skarżyć wszystko, niezależnie od podstaw.

Skarżysz do WSA? Ja chyba nie odpuszczę.

Powodzenia.
 
Popieram, Ja pisałam przedwstepną, coś tam o profesjonalnym charakterze wykonawcy - dewelopera i odniesienie do charakteru umowy konsumenckiej - i dostałam 4 chociaż opinia do pracy, słabiutka??? Sama się zdziwiłam, bo nigdzie nie napisałam, że to inna umowa, a tu ludzie na tym oblewali. Natomiast karne miałam w kluczu i 2. Ciekawe jak moje odwołanie - może też napisze skargę, co mi szkodzi, gra warta świeczki ;-) Ale fakt skarżyłam wszystko nawet ten pomylony zadatek /nie w moim interesie jak się sąd pomylił, a przeciwnik nie podniósł tego/ i ulgę, chociaż nieudokumentowaną, a nuż sąd zasądzi, nie takie rzeczy widziałam - np. "postanowienie o ogłoszeniu upadłości spółki cywilnej "X"" - na podstawie którego przeprowadzono skutecznie kilkuletnie postępowanie i nikt nie zwrócił uwagi ;-) że nie są nawet zidentyfikowani współnicy.
 
Ostatnia edycja:
maksymalne zabezpieczenie interesów bylo w zalożeniach zadania

a zasada: skarżyć możliwie jak najwięcej + wniosek o zwolnienie z kosztów - to podstawa takiego egzaminu
 
roslinka2010 napisał:
argumenty w uchwale? hm bajka.... brak słów.... że owszem rozbieżne poglądy doktryny, przyznają, ale jednak nalezało maksymalnie zabezpieczyc interes klienta. Maksymalnie. co prawda nie znalazłam takiego zapisu w ustawie ze przy ocenie prac najważniejsze jest maksymalne zabezpieczenie klienta ale wg komisji... czyli najwazniejsze bylo zawalczenie o te różnicę wartości mieszkania i to zadecydowalo o tym ze nie zasluguje na tytuł radcy. zeby nie było wątpliwości - w komisji mojej okręgowej tylko jeden z egzaminujących tak uznał....i postawił mi 2...a jakby powołać przed wsa dowód z akt (prac) wszystkich z Krakowa czy Bydgoszczy, gdzie taka przedwstępna przechodziła?.... hm

Te dowody z akt to chyba nie bardzo mocny argument. Chyba, że na bank wiecie o które akta chodzi, jak wyglądała praca i ocena i jest to bez wątpienia przydatne. Bo dotąd głównie mowa jest "kimś, gdzieś, ktoś, inni zdali, innym przechodziło...." itepe.
 
Aglaia napisał:
:mad:.
Ciekawa ta koncepcja z maksymalnym zabezpieczeniem interesów. Myślałam, że zabezpieczenie interesu klienta to również nie narażanie go na niepotrzebne koszty jeśli nie widzi się szans na wygraną...
Powodzenia.

Moim zdaniem w treściach kazusów i akt nie było nic co upoważniałoby do podjęcia decyzji o pisaniu opinii o bezzasadności apelacji. To jest egzamin a nie realna sprawa gdzie możesz z klientem usiąść i ustalić, że nie opłaca się skarżyć. Apelacje napisać można zawsze a czy skuteczną czy nie to inna sprawa.
 
Powrót
Góra