Egzamin wstępny 2019 aplikacja radcowska /adwokacka

  • Autor wątku Autor wątku 2019ola
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Cześć, na pewno musisz drugi raz zarejestrować się na tej platformie do rejestracji. Tu masz informacje:

https://www.ora-warszawa.com.pl/aktualnosci/wiadomosci/egzamin-wstepny-2019-r-rejestracja-on-line/

Podczas rejestracji pojawia się pytanie czy przenieść dokumenty z poprzedniej rejestracji. Nie zwracałam na to uwagi bo mnie to nie dotyczy. Ale wydaje się, że opłatę i wniosek musisz złożyć nowy (może i kwestionariusz i CV jeśli coś się zmieniło) ale już zdjęcia i potwierdzenie ukończenia studiów już nie. Jak zaznaczysz tą opcję przeniesienia dokumentów to pewnie będzie informacja co musisz dostarczyć.
 
gonzales3892 napisał:
Zdjęć nikt Ci nie zwrócił ponieważ wymagane dokumenty pozostają w aktach. Są to akta sprawy administracyjnej, a nie konkurs na Miss Mazowsza. Zadzwoń sobie do ORA i wypytaj o to czy ponownie składać musisz wszystkie papiery. Według mnie musisz, ponieważ jest to nowa sprawa administracyjna, która zakończy się jednym z następujących rozstrzygnięć: albo zostaniesz dopuszczony do egzaminu albo nie zostaniesz. Powinieneś to wiedzieć jako absolwent prawa.

To jest forum, raczej dyskusja jest na każdy temat. Nie wiem więc po co komentarz nt. tego, że powinienem to wiedzieć. Skoro pytam to nie wiem i chcę się dowiedzieć, może ktoś miał podobną sytuację i wie. Więc mogę uniknąć wycieczki do ORA. ;)
 
Rododendro napisał:
Cześć, na pewno musisz drugi raz zarejestrować się na tej platformie do rejestracji. Tu masz informacje:

https://www.ora-warszawa.com.pl/aktualnosci/wiadomosci/egzamin-wstepny-2019-r-rejestracja-on-line/

Podczas rejestracji pojawia się pytanie czy przenieść dokumenty z poprzedniej rejestracji. Nie zwracałam na to uwagi bo mnie to nie dotyczy. Ale wydaje się, że opłatę i wniosek musisz złożyć nowy (może i kwestionariusz i CV jeśli coś się zmieniło) ale już zdjęcia i potwierdzenie ukończenia studiów już nie. Jak zaznaczysz tą opcję przeniesienia dokumentów to pewnie będzie informacja co musisz dostarczyć.

Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź :)
 
Pegaz Z napisał:
Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź :)
Proszę ;)

na marginesie zaznaczę, że OIRP Warszawa zwraca wszystkie dokumenty w sytuacji gdy ktoś nie zda egzaminu. Także praktyka jak widać jest różna.
 
oliwiabb napisał:
Czy ktos z was robil ten test probny z ars lege? czy tylko ja uwazam, ze te pytania byly beznadziejnie dobrane?

Ja jeszcze nie robiłam. Widziałam tylko, że na 175 osób które podeszło nikt nie zdał:confused:
 
Projekt nowelizacji KK skierowany do Trybunału. Czyli nie wjedzie do egzaminu, tak? :)
 
Ja mam zamiar zacząć naukę od przyszłego tygodnia, wcześniej średnio miałem czas - obrona, wcześniej przygotowania do niej, pisanie pracy magisterskiej. W kwietniu przerobiłem dobrze tylko KK, KW, KC nie miałem sily czytac od deski do deski więc rozwiazywalem tylko testy ze Stepaniuka i ku mojemu zaskoczeniu ok 80% z cywila miałem dobrze, mase rzeczy pamiętałem, kojarzyłem, nawet jesli nie znałem odpowiedzi to metodą dedukcji udało się zaznaczyć prawidłową odpowiedz.

Martwi mnie trochę, że te 3 miesiące (lipiec, sierpień, wrzesień) na przygotowanie to za mało. Stresuje się widząc ile ustaw jest do przerobienia, po 5 latach studiów ten ogrom ustaw mnie przeraża...Tym bardziej, że nie lubię uczyć się po łebkach i najchętniej wszystko przerobiłbym skrupulatnie i dokładnie...
 
rayof_light napisał:
Martwi mnie trochę, że te 3 miesiące (lipiec, sierpień, wrzesień) na przygotowanie to za mało. Stresuje się widząc ile ustaw jest do przerobienia, po 5 latach studiów ten ogrom ustaw mnie przeraża...Tym bardziej, że nie lubię uczyć się po łebkach i najchętniej wszystko przerobiłbym skrupulatnie i dokładnie...

Te obawy każdy poważnie coś traktujący ma przed jakimkolwiek egzaminem. Czuje się, że się niby nie wie za wiele, a potem jakoś ta wiedza płynie bystrym nurtem w trakcie. :) Po 5 latach ciągłego egzaminowania już ten stres jest do okiełznania i nie powinien paraliżować. A już w ogóle jest świetnie, jeżeli ten stres się uda przekształcić w coś motywującego.

O ile nie przebimbałeś 5 lat studiów, to tej nauki masz już znacznie mniej, bo coś w tej głowie masz, tylko tę wiedzę trzeba odkurzyć. Jak ktoś bimbał i nie traktował nauki poważnie, to ma trudniej.
 
Nemoseipsum napisał:
Te obawy każdy poważnie coś traktujący ma przed jakimkolwiek egzaminem. Czuje się, że się niby nie wie za wiele, a potem jakoś ta wiedza płynie bystrym nurtem w trakcie. :) Po 5 latach ciągłego egzaminowania już ten stres jest do okiełznania i nie powinien paraliżować. A już w ogóle jest świetnie, jeżeli ten stres się uda przekształcić w coś motywującego.

O ile nie przebimbałeś 5 lat studiów, to tej nauki masz już znacznie mniej, bo coś w tej głowie masz, tylko tę wiedzę trzeba odkurzyć. Jak ktoś bimbał i nie traktował nauki poważnie, to ma trudniej.

Szczerze mówiąc to sumiennie uczyłem się przez te 5 lat i zawsze traktowałem studia poważnie. Może dlatego trochę demotywuje mnie fakt, że z tytułem mgr skończyły też osoby, które „prześlizgiwały” się z roku na rok...

No dobra trzeba będzie się spiąć i rozsądnie podzielić naukę.
 
rayof_light napisał:
Szczerze mówiąc to sumiennie uczyłem się przez te 5 lat i zawsze traktowałem studia poważnie. Może dlatego trochę demotywuje mnie fakt, że z tytułem mgr skończyły też osoby, które „prześlizgiwały” się z roku na rok...

No dobra trzeba będzie się spiąć i rozsądnie podzielić naukę.

Mam podobnie. Osoby, które naprawdę totalnie nie ogarniały, potrafiły dojść bardzo daleko, choć mówię tu nie o osobach, które chciały się nauczyć, ale nie potrafiły tego ogarnąć z przyczyn intelektualnych, ale o totalnych leserach. Oni co prawda z perturbacjami dochodzili do końca studiów, jakieś kumulacje warunków były, przez które w te studia te osoby włożyły sporo dodatkowych pieniędzy, ale dotarły. Napisanie pracy magisterskiej to też nie jest jakaś potężna zapora nie do przejścia (skoro np. niektórzy promotorzy, jak słyszałem, zezwalają na napisanie prac magisterskich na 40-50 stron), choć też nie dla wszystkich i też niektórzy mają problem z napisaniem tej pracy. Przez takie osoby nie tylko prawo, ale ogólnie studia mocno zleciały z poziomem. To już bardziej kolejny pułap szkolnictwa powszechnego, coś obowiązkowego po liceum/technikum, a nie coś tylko dla tych, którzy myślą poważnie. :D

Różnica między tymi, co się przykładali, a tymi, co się nie przykładali, jest taka, że ci pierwsi mają jakiś pogłębiony obraz tego prawa, coś już tam wiedzą i w zasadzie oni tę wiedzę pod egzamin wstępny sobie mogą odkurzyć, zaś ci drudzy - przeciwnie. Spytasz takiego choćby o jakąś podstawę związaną z prokurą, to nie będzie wiedział.
 
Ostatnia edycja:
Jeżeli rzeczywiście sumiennie się uczyłeś, to zacznij od przerobienia testów z poprzednich lat, bo może z marszu dostaniesz 120 pkt i szkoda czasu na naukę.
 
Co uważacie na temat książek Aplikacje prawnicze w pytaniach i odpowiedziach?
 
oiengseg napisał:
Jeżeli rzeczywiście sumiennie się uczyłeś, to zacznij od przerobienia testów z poprzednich lat, bo może z marszu dostaniesz 120 pkt i szkoda czasu na naukę.

Dzięki! Wydaje mi się, że mam solidne podstawy. Problem mam tylko z KP i KPA bo miałem to na 3 roku i generalnie przez 2 lata nie miałem do czynienia z tymi tematami.

Czy KSH uczycie sie calego czy można odpuścić sobie któreś działamy? Podobnie z KPC (egzezkucja odpada)?
 
rayof_light napisał:
Dzięki! Wydaje mi się, że mam solidne podstawy. Problem mam tylko z KP i KPA bo miałem to na 3 roku i generalnie przez 2 lata nie miałem do czynienia z tymi tematami.

Czy KSH uczycie sie calego czy można odpuścić sobie któreś działamy? Podobnie z KPC (egzezkucja odpada)?

Przekształceń powinno nie być. Przepisów karnych z k.s.h. oraz przepisów przejściowych też bym się nie spodziewał. :D Z k.p.c. to w sumie wręcz połowa ustawy odpada. Nie tylko egzekucja, ale też międzynarodowe, nieprocesówka i sądownictwo polubowne. Aczkolwiek z egzekucji, międzynarodowego i nieprocesu przerobiłbym, ale czysto profilaktycznie, jakieś podstawowe przepisy typu ogólne przepisy w nieprocesie, same podstawy egzekucyjnego (ogarniać, co to jest tytuł egzekucyjny, wykonawczy), a z międzynarodowego 1097, 1099 k.p.c. Takie najbardziej podstawowe rzeczy, żeby w ogóle ogarniać, co się dzieje tam. Jednak to dopiero wtedy, jeżeli będziesz już miał jakiś wolny czas, gdy przerobisz resztę, która będzie i to w dużej liczbie.

Ogólnie polecam ten wykaz:
https://www.arslege.pl/poradnik-aplikanta/aplikacja-adwokacka/#pytania-z-lat-ubieglych

Analogicznie to będzie dla radcowskiej.
 
Ostatnia edycja:
Czy nauka przez rozwiązywanie samych testów wystarczy?
 
To jak pytanie, czy żeby nauczyć się jeździć na rowerze wystarczy wsiąść i pojechać. Jednym wystarczy, innym nie.
 
myszku napisał:
Czy nauka przez rozwiązywanie samych testów wystarczy?

Ja tak rok temu podchodziłem do egzaminu. Zacząłem pod koniec lipca rozwiązywać testy, we wrześniu miałem jeszcze obronę, więc trochę czasu wyjęte na naukę do obrony. Zasadniczo rozwiązywałem testy w tygodniu, wiadomo, że im bliżej egzaminu, tym więcej. Weekendy zazwyczaj odpuszczałem. Niestety zabrakło mi 5 pkt. Gdybym bardziej się przyłożył, pewnie już nie podchodziłbym drugi raz. Teraz uczę się czytając ustawy, a dopiero później rozwiązując testy i stwierdzam, że to jest lepsze rozwiązanie, więcej zostaje mi w głowie, mam też nadzieję, że to już będzie ostatni raz i się dostanę.

Może samo rozwiązywanie testów daje radę jak jesteś na bieżąco z ustawami, jeśli nie, to chyba warto zacząć od czytania, a później na bieżąco rozwiązywać testy.

Oczywiście jak ktoś wyżej wspomniał- jednemu wystarczy, innemu nie. Są 3 miesiące do egzaminu, zobacz jak Ci idzie rozwiązywanie samych testów- jak będzie cienko, ja bym doczytywał najpierw.
 
ArcticBunny19 napisał:
Co uważacie na temat książek Aplikacje prawnicze w pytaniach i odpowiedziach?

Ja mam te książki. Lubię się z nich uczyć. Myślę, że są dobre do powtórki. Wypunktowane są najważniejsze zagadnienia.Jak nie mam siły czytać ustawy to sięgam po to opracowanie. Każda z nich ma po ok. 1000 stron.
 
Czy oprócz mnie jest ktoś, kto właśnie zaczyna przygodę z nauką do egzaminu, a nie jest świeżym, tegorocznym magistrem? ;)
Wiem, że każdy jest inny, każdy ma swoje tempo, ale moje "wyrzuty sumienia" spowodowane brakiem czasu uległyby znacznemu zmniejszeniu mając wiedzę, że nie jestem sama z takim poślizgiem. :)
 
chomik7 napisał:
Czy oprócz mnie jest ktoś, kto właśnie zaczyna przygodę z nauką do egzaminu, a nie jest świeżym, tegorocznym magistrem? ;)
Wiem, że każdy jest inny, każdy ma swoje tempo, ale moje "wyrzuty sumienia" spowodowane brakiem czasu uległyby znacznemu zmniejszeniu mając wiedzę, że nie jestem sama z takim poślizgiem. :)

Nie jesteś :)opracowałam właśnie 3 ustawy rzecznika, stowarzyszenia i sądy adm.
Już lepiej? :D
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra