Egzamin wstępny na aplikację adwokacką 2012

  • Autor wątku Autor wątku MissM
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Witam wszystkich!

Zastanawiam się nad podjęciem studiów prawniczych i w związku z tym mam pytanie, a właściwie prośbę o wyjaśnienie pewnej kwestii. Otóż nie ukrywam, że interesuje mnie podjęcie po studiach aplikacji adwokackiej, jednak nie mam żadnych wujków, mam, znajomych będących adwokatami, którzy mogliby mi pomóc w dostaniu się na aplikację. Mówi się, że nie mając takiej protekcji bardzo ciężko jest zostać adwokatem, że środowisko jest zamknięte itp.

Przeglądałem jednak ostatnio regulamin aplikacji adwokackiej i tam jest napisane w paragrafie 10 że: 1. Aplikant odbywa aplikację pod kierunkiem patrona wyznaczonego przez dziekana okręgowej rady adwokackiej spośród adwokatów spełniających kryteria wymienione w ust. 2 niniejszego paragrafu.

Z tego wynika, że dziekan rady jest obowiązany wyznaczyć patrona, musi to zrobić i że nie potrzeba żadnych znajomości, poleceń itp., i tak naprawdę „wystarczy” tylko zdac egzamin wstępny i droga na aplikacje stoi otworem. Mam rację? Czy właśnie tak to działa? Czy nie musze martwić się sam o znalezienie patrona? Jeśli jest inaczej, to prosiłbym o wyjaśnienie :).
Z góry dziekuje za odpowiedz :)
 
być może słyszałeś jakieś przestarzałe opinie:)

tak, zgodnie z ustawą każdemu "z urzędu" przyznaje sie patrona.
 
Lepiej patrona szukać samodzielnie, bo jednak są w tej materii lepsi i słabsi, ale jak się nie uda, to wtedy rada wyznaczy patrona. Zresztą jego znalezienie nie jest aż tak bardzo trudne. Zresztą przez czas Twoich studiów wiele się może zmienić.
 
Zdecydowanie należy szukać patrona samemu.
Ten wyznaczony przez radę patron to najczęściej taki który jest patronem fikcyjnym i całkowicie olewa aplikanta.
Albo patron który ma bardzo mało pracy i też się przy nim niczego nie nauczymy.
Takiego patrona fikcyjnego najczęściej widzi się raz do roku albo nawet wcale.
Najtrudniej znaleźć patrona w dużym mieście.
 
Znam przypadki osób, które na długo przed egzaminem wstępnym znalazły patrona, warunek był tylko jeden - otrzymać chociażby 100 pkt z testu. Znam też takich, którzy biegali po zdanym egzaminie z CV i zabiegali o dobrego patrona = dobre warunki. W tym drugim przypadku chociażby 100 pkt nie wystarczało = rzecz wiadoma i oczywista.
 
Witam

Mam pytanie, które trochę łączy się z naszym egzaminem :cool:

Jeżeli jestem zatrudniony (umowa o pracę na czas nieokreślony) to w przypadku pomyślnego zdania egzaminu muszę przed rozpoczęciem aplikacji występować o jakieś zgody itp. aby móc dalej pracować? Czy ktoś przerabiał to w ubiegłych latach i może co nieco napisać.


Z góry dzięki
Pozdrawiam
 
arielo napisał:
Jeżeli jestem zatrudniony (umowa o pracę na czas nieokreślony) to w przypadku pomyślnego zdania egzaminu muszę przed rozpoczęciem aplikacji występować o jakieś zgody itp. aby móc dalej pracować?

Sama nie przerabiałam, ale żeby było zgodnie z prawem:
1. musisz zawiadomić swojego pracodawcę o chęci przystąpienia do egzaminu,
2. dostajesz się,
3. dziekan ORA wyraża (lub nie) zgodę na zatrudnienie.

Z tego co mi wiadomo, przyjętą praktyką jest to, że jest wyrażana zgoda na zatrudnienie w wymiarze maks. 1/2 etatu, a na cały etat można pracować tylko u swojego patrona lub w innej kancelarii, żeby uczyć się fachu.
 
arielo napisał:
Witam

Mam pytanie, które trochę łączy się z naszym egzaminem :cool:

Jeżeli jestem zatrudniony (umowa o pracę na czas nieokreślony) to w przypadku pomyślnego zdania egzaminu muszę przed rozpoczęciem aplikacji występować o jakieś zgody itp. aby móc dalej pracować? Czy ktoś przerabiał to w ubiegłych latach i może co nieco napisać.


Z góry dzięki
Pozdrawiam

Nie musisz informować pracodawcy o zamiarze przystąpienia do egzaminu wstępnego. W tym zakresie nieco zamieszania wprowadził czerwcowy wyrok SN w stosunku do asystentki sędziego z warszawskiego WSA. W warszawskiej ORA nie ma problemu z praca na pełny etat (nawet jeżeli jest to praca w sądzie) z odbywaniem aplikacji - musisz tylko ogarnąć to czasowo.
 
KrokPoKroku napisał:
Nie musisz informować pracodawcy o zamiarze przystąpienia do egzaminu wstępnego.

Ja właśnie chwilę temu dostałam pracę i poinformowano mnie, że jeśli mam zamiar zdawać, to w świetle tego orzeczenia właśnie, muszę poinformować, a pracodawca jest obowiązany umożliwić mi rozwój zawodowy więc i zdawanie na aplikację.
 
kalafiorro napisał:
Ja właśnie chwilę temu dostałam pracę i poinformowano mnie, że jeśli mam zamiar zdawać, to w świetle tego orzeczenia właśnie, muszę poinformować, a pracodawca jest obowiązany umożliwić mi rozwój zawodowy więc i zdawanie na aplikację.

co kraj to obyczaj ale jak dla mnie to Twój pracodawca wymaga za dużo:). Jeszcze trochę to będę chcieli oświadczeń o zamiarze przystąpienia do egzaminu z języka itd.
 
Mniej więcej bliżej jakiej daty można się spodziewać pisma z ORA?
 
ja (Cz-wa) już dostałem zaproszenie na egz.
- mam pytanie: w jakim zakresie przerabiacie KC ?
 
Ja jeszcze nie dostałam pisma. Powinno przyjść 2 tygodnie przed egzaminem - tak mnie poinformowano w mojej ORA.
Co do KC - ja zrobiłam cały, bo pytania jednak pojawiają się z całości :/ Natomiast cały czas zastanawiam się nad KPC. Doszłam do odrębnych i resztę odpuściłam. I zastanawiam się czy jest sens wracać i robić odrębne i egzekucję.
 
jak byście ugryźli takie pytanie:
Pełną zdolność do czynności prawnych nabywa się z chwilą -
a uzyskania pełnoletności lub zawarcia małżeństwa
b uzyskania pełnoletności
c zawarcia małżeństwa
 
Mimo wszystko dałbym B - uzyskania pełnoletności.

Te testy sprawdzają najczęściej czy nauczyliśmy się ustawy na pamięć a to pytanie wraz z odpowiedzią = art. 11 KC.

W Stepaniuku i "Aplikacjach w pytaniach i odpowiedziach" również jest zaznaczona ta odp.
 
jak dla mnie A

uzyskanie pełnoletności jest możliwe również w drodze zawarcia przez małoletniego związku małżeńskiego czyli tez nabywa pełną zdolność
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra