S
Sordna
Użytkownik
- Dołączył
- 06.2014
- Odpowiedzi
- 52
Dzięki za rady 
Ja chyba ograniczę się do testów Stepaniuka i Heliosz tak jak piszecie.
Ja zdecydowanie lubie na papierze. W poprzednich latach robiłam arslege i szybciej się męczyłam i do tego często bywałam rozkojarzona.
W Stepaniuku mogę przynajmniej coś tam podkreślać i zaznaczać kluczowe słowa.
Ogólnie wybrałam taktykę że czytam pytanie i od razu podkreślam prawidłową odpowiedź, potem zastanawiam się czy rozumiem dlaczego ta jest prawidłowa, podkreślam kluczowe informacje i potem na sam koniec porôwnuje te dwie błędne odpowiedzi na wyłapaniu tego haczyka.
Nie wiem czy to dobra taktyka na zapamiętywanie
Kupiłam jeszcze tą książkę Aplikacja Last minute - jesCze nie zdążyłam jej przejrzeć.
Ja mam nianię do mojego dziecka od 8-16 w dni robocze i wtedy wychodzę do biblioteki.
Mojej koleżanki mąż uczył się 3 tygodnie we wrześniu wieczorami i zdał.
Ale wydaje mi się że nie ma co się sugerować tym, każdy inaczej przyswaja wiedzę, ma inne warunki nauki i inaczej radzi sobie ze stresem
no i jest jeszcze te „szczęście” ;-)
Jak mi się nie uda to odpuszczam zupełnie, więc dla mnie to ostateczne starcie
Nie pisz posta pod postem, przez 20 minut jest dostępna opcja -
Regulamin §8
Ja chyba ograniczę się do testów Stepaniuka i Heliosz tak jak piszecie.
Ja zdecydowanie lubie na papierze. W poprzednich latach robiłam arslege i szybciej się męczyłam i do tego często bywałam rozkojarzona.
W Stepaniuku mogę przynajmniej coś tam podkreślać i zaznaczać kluczowe słowa.
Ogólnie wybrałam taktykę że czytam pytanie i od razu podkreślam prawidłową odpowiedź, potem zastanawiam się czy rozumiem dlaczego ta jest prawidłowa, podkreślam kluczowe informacje i potem na sam koniec porôwnuje te dwie błędne odpowiedzi na wyłapaniu tego haczyka.
Nie wiem czy to dobra taktyka na zapamiętywanie
Kupiłam jeszcze tą książkę Aplikacja Last minute - jesCze nie zdążyłam jej przejrzeć.
Ja mam nianię do mojego dziecka od 8-16 w dni robocze i wtedy wychodzę do biblioteki.
Mojej koleżanki mąż uczył się 3 tygodnie we wrześniu wieczorami i zdał.
Ale wydaje mi się że nie ma co się sugerować tym, każdy inaczej przyswaja wiedzę, ma inne warunki nauki i inaczej radzi sobie ze stresem
Jak mi się nie uda to odpuszczam zupełnie, więc dla mnie to ostateczne starcie
Nie pisz posta pod postem, przez 20 minut jest dostępna opcja -
Ostatnią edycję dokonał moderator: