Powiem Wam tak dziewczyny i chłopaki, ja rok temu podchodziłam, za naukę wzięłam się za późno, ledwo przerobiłam kodeksy - w dodatku nie wszystkie. Kupno domu, przeprowadzka, remont i egzamin.. no cóż, nie mój rok... Zabrakło mi w sumie niewiele. Jak usiadłam i zobaczyłam pytania z KC,KPC,KK... im dalej szłam, tym bardziej żałowałam, ze nie przeczytałam Heliosz ze 3 razy od deski do deski, poza tym patrząc na pytania z większości materiału, który zrobiłam myślałam sobie: to wiem... o to było, a to kojarzę... to też było, mimo że nie zdałam, większość rzeczy które przerobiłam udzieliłam właściwej odpowiedzi

Także myślę, że każdy tak ma, że nie pamięta wielu rzeczy itd. Przychodzi stres, który w moim przypadku bardzo pobudza mój mózg i nagle wiem rzeczy, których nie pamiętam po wyjściu... więc mam nadzieję, że damy radę!

Ale powtórka parę dni przed na pewno się przyda każdemu.