Egzamin wstępny na aplikację komorniczą 2014 wybiera się ktoś ???

  • Autor wątku Autor wątku lajla89
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
kaarrolcia napisał:
Specjalnie w Łodzi zostaje na drugi dzień :) liczę na wyniki w nocy.

Też zdaję w Łodzi, ale wracam do Lublina :) I tak to już nic nie zmieni a wyniki pewnie będa na stronie tak samo szybko, no przynajmniej mam taka nadzieję.

Jaka taktyka na ostatnie dni? Tylko testy czy nauka/powtórki z kodeksów, ustaw? Osobiście już nie wiem w co ręce włożyć i miesza mi się wszystko. Testy z poprzednich lat rozwiazuje z dobrym zapasem punktów, ale przy wygenerowaniu testu z ars lege zabija mnie poziom szczegółowości i się baaardzo denerwuję...
 
morisque napisał:
Też zdaję w Łodzi, ale wracam do Lublina :) I tak to już nic nie zmieni a wyniki pewnie będa na stronie tak samo szybko, no przynajmniej mam taka nadzieję.

Jaka taktyka na ostatnie dni? Tylko testy czy nauka/powtórki z kodeksów, ustaw? Osobiście już nie wiem w co ręce włożyć i miesza mi się wszystko. Testy z poprzednich lat rozwiazuje z dobrym zapasem punktów, ale przy wygenerowaniu testu z ars lege zabija mnie poziom szczegółowości i się baaardzo denerwuję...

Mam dokładnie tak samo jak Ty! Stwierdziłam, ze nie ma sensu denerwować sie arslege i robię pytania z pravnika. Jestich zdecydowanie mniej, dlatego mam szanse przerobić je wszystkie. Rownież sie denerwuje, najgorzej po tym ostatnim egzaminie próbnym na arslege. Robię testy i powtarzam pewniaki.
 
Ma tak samo, jak Wy. :D
Powtarzam pewniaki, denerwuję się i marzę o tym, żeby test był na podobnym poziomie trudności, co te z 2012 i 2013 r.
Podobno w tym roku jest mało chętnych na aplikację (jeśli się mylę, proszę mnie poprawić), może to wpłynie pozytywnie na poziom egzaminu?

Może przed wynikami pojawią się już wykazy prawidłowych odpowiedzi? :what:
 
Wykaz pytań i odpowiedzi to chyba zawsze później się pojawia (do tygodnia), ale może też coś źle kojarzę.

Chętnych rzeczywiście jest mniej - 520 osób, a rok temu ok. 670. Siła rzeczy test nie może być bardzo trudny, tak żeby utrzymać zdawalność przynajmniej na poziomie min. 60%. Ktoś musi być tania siła robocza i w dodatku płacić za kurs ;)
takie tam pocieszenie ;)
 
morisque napisał:
Wykaz pytań i odpowiedzi to chyba zawsze później się pojawia (do tygodnia), ale może też coś źle kojarzę.

Chętnych rzeczywiście jest mniej - 520 osób, a rok temu ok. 670. Siła rzeczy test nie może być bardzo trudny, tak żeby utrzymać zdawalność przynajmniej na poziomie min. 60%. Ktoś musi być tania siła robocza i w dodatku płacić za kurs ;)
takie tam pocieszenie ;)

Rownież sie tym pocieszam:))) wielu asesorów po zmianie ustawy pootwieralo kancelarie (w moim mieście z 3 kancelarii rok temu jest juz 5 a zaraz będzie 6 ) tak wiec coraz mniej asesorów do pracy .
 
Nie do końca, samorząd pobąkiwał, że egzamin jeszcze jest zbyt łatwy ( jakoś na początku tego roku pisano tu i ówdzie ), poza tym w chwili kiedy pytania konkursowe były gotowe to nie wiedziano ilu jest chętnych do przystąpienia do egzaminu.
 
morisque napisał:
Wykaz pytań i odpowiedzi to chyba zawsze później się pojawia (do tygodnia), ale może też coś źle kojarzę.

Chętnych rzeczywiście jest mniej - 520 osób, a rok temu ok. 670. Siła rzeczy test nie może być bardzo trudny, tak żeby utrzymać zdawalność przynajmniej na poziomie min. 60%. Ktoś musi być tania siła robocza i w dodatku płacić za kurs ;)
takie tam pocieszenie ;)

Mi się też wydaje, że arkusze wraz z prawidłowymi odpowiedziami pojawiają się później, tj. po wynikach. Sądzę, że nie ma co panikować, komisje zapewne jak co roku sprawnie poradzą sobie z ogłoszeniem. Obstawiam późne godziny nocne. Jak dla mnie te 520 osób powinno się dostać :D
Też zdaję w Łodzi, ale nie zostaję wracam do domu. :)
 
Ja powtarzam kodeksy i oczywiście pewniaki na arslege. Pogodziłam się z tym, że nie zdążę zajrzeć, pff przejrzeć te dodatkowe ustawy. Chce być już po egzaminie! :rolleyes:
 
Czaplinka napisał:
Ja powtarzam kodeksy i oczywiście pewniaki na arslege. Pogodziłam się z tym, że nie zdążę zajrzeć, pff przejrzeć te dodatkowe ustawy. Chce być już po egzaminie! :rolleyes:

Też "klepię" testy na zmianę pravnik i arslege. Zerkam do "pewniaków", malutkie jak zdążę to przelecę np. częściowo z Aplikacji od ogółu do szczegółu. I tyle. Nie panikujmy, to najgorsze, co możemy zrobić. Podchodzę drugi raz... Muuuusi się udać! Musi! :)
 
LLawyer napisał:
Nie do końca, samorząd pobąkiwał, że egzamin jeszcze jest zbyt łatwy ( jakoś na początku tego roku pisano tu i ówdzie ), poza tym w chwili kiedy pytania konkursowe były gotowe to nie wiedziano ilu jest chętnych do przystąpienia do egzaminu.

Nie dołuj mnie!
 
dream2009 napisał:
Też "klepię" testy na zmianę pravnik i arslege. Zerkam do "pewniaków", malutkie jak zdążę to przelecę np. częściowo z Aplikacji od ogółu do szczegółu. I tyle. Nie panikujmy, to najgorsze, co możemy zrobić. Podchodzę drugi raz... Muuuusi się udać! Musi! :)

Uda sie napewno! A ile zabrakło Ci poprzednio? I czy mozna było spisać sobie odpowiedzi na jakiejś kartce?
 
kaarrolcia gdzież bym śmiał zestresowanego bardziej stresować
Stwierdzam tylko, że poruszano tą kwestię na początku tego roku, co mnie akurat rozśmieszyło, bo ci którzy tą kwestię podnoszą i postulują za podniesieniem zeszłorocznej poprzeczki wyżej to nie mieli egzaminu na aplikację - musieli tylko spełnić wymogi i znaleźć patrona.
Nieważne - jest jak jest, z roku na rok łatwiej już nie będzie ale ciężej.
 
Rok temu zgodnie z właściwością (Lublin) zdawałam w Warszawie. Nie spisywałam odpowiedzi i nie zauważyłam, by ktokolwiek spisywał. Gdyby próg był po staremu od 90 pkt byłabym na aplikacji rok temu :( wszystko mi się miesza, ale no może się uda.
 
dream2009 napisał:
Rok temu zgodnie z właściwością (Lublin) zdawałam w Warszawie. Nie spisywałam odpowiedzi i nie zauważyłam, by ktokolwiek spisywał. Gdyby próg był po staremu od 90 pkt byłabym na aplikacji rok temu :( wszystko mi się miesza, ale no może się uda.

Musi się udać, bo za rok może być jeszcze ciężej! :D (takie małe pocieszenie).

Ja dowiedziałam się ostatnio (od szefa), że teraz dla aplikantów pierwszego roku to kolokwium będzie raz w miesiącu, a obecność ma być sprawdzana na zajęciach z rozpoczęciem i z końcem zajęć (izba w Gdańsku).

No tak, kiedyś aby zostać komornikiem to wystarczyło skończyć administracje... :o
 
Obiły mi się o uszy również i u nas zmiany w programie aplikacji. Tym będę się martwić jak zobaczę wyniki. :)
 
Poziom wiadomo, najcięższy nie jest, ale w stresie to czasami i najprostsze pytanie maja rangę "Bógjedenwiecotojest". Chyba też nikt nie liczy na to, że ot tak uda mu się postrzelać i uzbierać te 100 pkt.

Stres mobilizuje, ale nie dajmy się zwariować, jeszcze chyba nikomu nie obcieli głowy za niezdany egzamin ;).

Komisja już wcześniej mogła założyć mniejsza ilość chętnych, choćby z uwagi na niż demograficzny, a całkowite wyrównanie poziomu byłoby strzałem w kolano dla izb, bo zdawalność to nie wiem czy by sięgnęła 30-40%. Inna sprawa, że na pewno poziom tej grupy docelowej byłby dużo wyższy.

ajjj... nie ma co, siadam do powtórki kpa i ksh ;)
 
Czaplinka napisał:
Musi się udać, bo za rok może być jeszcze ciężej! :D (takie małe pocieszenie).

Ja dowiedziałam się ostatnio (od szefa), że teraz dla aplikantów pierwszego roku to kolokwium będzie raz w miesiącu, a obecność ma być sprawdzana na zajęciach z rozpoczęciem i z końcem zajęć (izba w Gdańsku).

No tak, kiedyś aby zostać komornikiem to wystarczyło skończyć administracje... :o

Ba.. Jeszcze wcześniej wcale nie trzeba było mieć skończonych studiów! I tacy komornicy jeszcze sa. O kolokwium w trakcie będziemy sie martwić pózniej;))))) byle zdać;)
 
Dokładnie - byle zdać! :) wracam do powtórek... efektywnej pracy w ten ponury dzień :) ;)
 
lokata napisał:
A dlaczegoż to? :o

Może się mylę, ale wydaje mi się, że chodzi po prostu o pieniadze-mniej pieniędzy. Jednak z drugiej strony na to patrzac niekoniecznie byłoby tak źle jak napisałam. Temat wymagałby dłuższej polemiki argumentów za i przeciw, a w sumie jeszcze się niezbyt dobrze znam na tym wszystkim to może nie powinnam się wypowiadać ;)

tak czy siak, mam nadzieję, że osób z co najmniej 100pkt. będzie sporo :)
 
Powrót
Góra