Egzekucja komornicza po wadliwym doręczeniu zastępczym z art. 139 KPC

  • Autor wątku Autor wątku bim0003
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

bim0003

Witam.
Analizuję ostatnimi czasy, bardzo wnikliwie kwestię prowadzenia egzekucji, po uprawomocnieniu się nakazu zapłaty i nadaniu klauzuli wykonalności , na podstawie zarządzenia o pozostawieniu korespondencji kierowanej przez sąd ze skutkiem doręczenia w aktach sprawy.
Rodzi to taki skutek, że o ile pozwany nie unika odbierania korespondencji, a rzeczywiście nie mieszka pod wskazanym przez powoda adresem, to nakaz zapłaty, po uprzednim stwierdzeniu prawomocności dostaje klauzulę wykonalności. Chciało by się powiedzieć, że wszystkiemu winna Poczta Polska, bo niby dlaczego odsyła sądowi dwukrotnie awizowane przesyłki z adnotacją "nie podjęto w terminie"...
Ale wina leży zazwyczaj po stronie powodowej, do której należy przecież powinność prawidłowego wskazania adresu strony pozwanej.
Z praktyki wiem, że sądy machinalnie wydają nakazy, bardzo chętnie je uprawomocniają, nadają klauzulę. Skutek dla pozwanego, a potem dłużnika jest taki, że o sprawie dowiaduje się od komornika - czasami zbyt późno...
Ale, co ciekawe - "dowiaduje się od komornika", czyli ten ustala przeważnie adres dłużników w ramach własnych czynności. Dlaczego zatem, otrzymując wniosek na adres X nie wierzy wierzycielowi i szuka adresu, na jaki skutecznie doręczyć dłużnikowi swoje pisma ? Zapewne, bo info takie dostaje za darmo i nie zaszkodzi prewencyjnie sprawdzić, gdzie dłużnik "ukrywa się".
Ale skoro tak, to dlaczego ujawnienie prawdziwego adresu dłużnika nie powoduje z automatu unieważnienia doręczenia zastępczego przewidzianego w art. 139 KPC? Dlaczego to dłużnik ma dowodzić to, co już dowiedziono (sam komornik poczynił ustalenia), że pod wskazanym adresem przez powoda/wierzyciela nie mieszka ?
Zażalenie na nadanie klauzuli istnieje po doręczeniu dłużnikowi zawiadomienia o wszczęciu egzekucji i jest na to 7 dni. Skoro komornik sądowy ujawnia adres dłużnika różny od wskazanego we wniosku, dlaczego nie stanowi to z urzędu stwierdzenia przez sąd wadliwości orzeczenia o nadaniu klauzuli wykonalności nieprawomocnemu nakazowi zapłaty ?
Komornik to Sądowy Organ Egzekucyjny. Jest związany treścią art. 804 KPC - to fakt. Ale ten odnosi się jedynie do zapobiegnięcia wnikania w zasadność zadłużenia, jego realność czy fakt istnienia bądź nie. Te kwestie należą do postępowania po wniesieniu sprzeciwu.
Konkluzja jest taka: skoro organ sądowy stwierdza różnice w adresie dłużnika wskazanym we wniosku egzekucyjnym przez powoda (a więc i w pozwie), to prowadzi to do uzasadnionego domniemania działania na szkodę dłużnika na wniosek wierzyciela.
Art, 804 nie wyłącza odpowiedzialności komornika za wszczęcie egzekucji w oparciu o nieprawomocny nakaz zapłaty, co sam udowadnia swoim postępowaniem wynikającym z podjętych czynności wobec dłużnika. Podejmowanie czynności z gruntu nieuzasadnionych, z domniemaniem błędu jest patologią w systemie prawnym.

Przepraszam za ten elaborat, dla niektórych to będą głupoty, dla niektórych nie. Ale ja liczę na ciekawą i konstruktywną dyskusję - kto ponosi odpowiedzialność za egzekucję długów w oparciu o wadliwe tytuły egzekucyjne ?
 
Dłużnik, lub wierzyciel jeśli dłużnik udowodni związek jego działania ze szkodą.

A co jeśli dłużnik w dniu doręczenia nakazu mieszkał pod adresem (ale nie odbierał poczty) a potem się wyprowadził gdzie indziej?
 
W takiej sytuacji Rewt, po odmowie przyjęcia przesyłki, listonosz sporządza adnotację i bezzwłocznie odsyła do nadawcy, czyli sądu.
Ja biorę pod uwagę tylko ewidentny przypadek, że dłużnik może wykazać bez wątpienia, że na dzień próby doręczenia rzeczywiście nie mieszkał pod wskazanym adresem,
 
Tylko w jaki sposób miałby to zrobić?
Czy wykazanie tego jednego dnia wystarczy?
Jak wyjadę na 2 dni i będę mieszkał u rodziny - i mam na to 15 świadków - a w tym czasie sąd chce mi doręczyć korespondencję to wykażę że niezamieszkiwałem?
Czy musiałby wykazać dłuższy nieprzerwany okres niezamieszkiwania gdzieś? Jakieś takie śliskie.
 
To w takim razie przyjmijmy, że różnica wynosi powiedzmy 6 miesięcy. Poza tym fakt niezamieszkiwania wystarczy uprawdopodobnić. Np. w EPU sąd sam występuje do BEL o info miejsca zameldowania pozwanego - jeśli różny od adresu wskazanego w pozwie - uchylenie klauzuli i termin do wniesienia sprzeciwu jest pewien.
 
witam. drogi bim0003 zerknij na mój problem i może coś mi poradzisz.dzięki
 
Witam Przemku. Zerknąłem właśnie na Twój problem. Pomyłka w adresie spowodowała, że uchybiłeś terminowi zawitemu, co pociągnęlo za sobą ujemne dla Ciebie skutki procesowe.
W tej sprawie zawalić musiał listonosz z Bielska Podlaskiego. Dostał zapewne info, że nie mieszkasz tam, ale asekuracyjnie nie dokonał adnotacji że "adresat nie zamieszkuje pod tym adresem" - i jest kłopot.
Nie wiemy jaki sąd zajmował się sprawą (ale skoro zamieszana jest PRESCO to na 100% EPU). Informację o tym, z kiedy jest nakaz zapłaty, sygnatura sprawy oraz jaki sąd wydał nakaz i klauzulę wykonalności, znajdziesz na zajęciu Twojego wynagrodzenia, w posiadaniu którego jest pracodawca.
Dalsza procedura to zażalenie na nadanie klauzuli wykonalności z wnioskiem o przywórcenie terminu na zasadzie art. 168 KPC. W EPU zażalenie jest wolne od opłat i rozpatrywane stosunkowo szybko. Razem z zażaleniem należy wnieść sprzeciw od wydanego nakazu zapłąty, najlepiej od razu na urzędowym formularzu SP. Koniecznie zrób ksero pisma o zajęciu i dołącz do pisma do sądu.
Mało realne jednak, abyś wyprzedził komornika w jego czynnościach niestety...

Reasumując - masz wszelkie podstawy do złożenia wniosku o przywrócenie terminu. Masz wszelkie podstawy aby podnieść zarzut przedawnienia roszczenia oraz pozwać PRESCO o odszkodowanie z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia się. O pozbawieniu Twojego prawa do sądu na etapie, na jakim było Ci potrzebne nie wspominam.
 
Wyjaśnijmy i proszę kolega bima o skupienie się:

Składamy wniosek o przywrócenie terminu oraz sprzeciw. Nie składamy zażalenia na klauzulę, bo to nie ma sensu, w najlepszym przypadku Sąd odrzuci zażalenie, ale wcześniej przekaże sprawę referendarzowi celem rozstrzygnięcia wniosku o przywrócenie terminu, w najgorszym stracimy ze dwa miesiące.

Dlatego pisałem po sto razy, widać trzeba to powtarzać, wnosimy o przywrócenie terminu oraz sprzeciw. Jeżeli Sąd uzna, że wniosek jest bezprzedmiotowy, to odrzuci wniosek oraz stwierdzi skuteczne wniesienie sprzeciwu.

Najważniejsze DOŁĄCZAMY od razy do sprawy dokumenty świadczące o zamieszkiwaniu pod innym adresem - dowód osobisty, decyzja o zameldowaniu, oświadczenia stron, umowę najmu, dokumenty przychodzące z ZUS, banków i innych instytucji. Wówczas przyśpieszy to całą procedurę.

Nie wnosimy jednocześnie zażalenia bo to przedłuży postępowanie i niczego nie da. Nakaz z chwilą skutecznego wniesienia sprzeciwu straci moc, więc straci moc i podstawa do egzekucji, a w konsekwencji z mocy prawa "unicestwia się" klauzula.

Później ew. pozywamy presce z tyt. nienależytego świadczenia za wszelkie koszty - to co wyegzekwowali oraz to co zostało od nas ściągnięte jako koszty egzekucji. Oczywiście wcześniej musimy "wygrać" sprawę podstawową.
 
Rafał, pełna zgoda. Z praktyki w EPU jednak wiem, że takie zażalenie na nadanie klauzuli rozpatrywane jest bardzo szybko. Trzeba też zwrócić uwagę, że nakazy wydaje czasaim referendarz, czasami sędzia. W tym drugim przypadku, orzeczenie o uchyleniu klauzuli jest niezaskarżalne, więc jako tako załatwia sprawę od razu. Jeżeli nakaz wydał referendarz, sprawę rozpatruję w pierwszej instancji sędzia i rzeczywiście - tutaj trwa trochę dłużej cała sprawa.
Jednak nie czekałem nigdy dłużej, niż 3 tygodnie ( w okresie czewiec - sierpień), ostatnio np.: zażalenie 25.10.2011, dziś 30. 11.2011 sprawa całkowicie zakończona, po drodze, tj. 17.11 uchylenie klauzuli, potem skuteczne wniesienie sprzeciwu i przekazanie wg właściwości.
Więc, w EPU przynajmniej nie ma tragedii.
 
Zgodzę się, obecnie rozpoznawanie skarg na klauzulę przyśpieszyło, wiąże się to z wzmocnieniem składu e-sądu, ale tak jak napisałem powyżej, jest to zbędny środek i niczego nie zmienia.

Zdecydowanie lepiej napisać kompletny wniosek "o przywrócenie terminu", dołączyć dokumenty, niż zażalenie na klauzulę i wniosek. Może być tak, co znam z autopsji, że trafi to od razu do sędziego, sedzia przekaże do refa celem rozstrzygnięcia wniosku, ref uwzględni, a następnie sprawa trafi do sędziego i on odrzuci zażalenie na klauzulę wskazując, że brak jest substratu zaskarżenia. Zresztą ta praktyka jest przeważająca.

Piszemy tutaj o złotych środkach, bo jak pisałem epu z uwagi na ilość orzeczników, jest obecnie rozbieżnie praktyczne. Wiele osób robi tak, inne inaczej. Zresztą nie ma co się dziwić skoro ten wydział załatwia niemalże 1/3 wszelkich spraw cywilnych. W tym roku, z tego co mi wiadomo, wpływ zbliży się prawie do 2 milionów. Ten sąd jest cały czas w organizacji, wiele się zmienia, raz się przytka, potem odetka, potem przytka gdzieś indziej i tak w kółko. Rozmawiając ze znajomymi informatykami, wszyscy są pozytywnie zadziwieni, że taki twór z taką ilością jeszcze żyje.

Pamiętajmy, że MS planowało 400.000 spraw w pierwszym, a chyba 600.000 w trzecim roku funkcjonowania. Jak się nic nie zmieni, w 2012 roku w epu będzie 3 . 000 . 000 spraw.
 
to Państwo nie wiedzą, że prawo w naszym kraju stanowią listonosze, a nie sądy? proszę sobie wyobrazić drugą stronę medalu..Jak wyglądałoby i ile by trwało przykładaowo postęp. egzekucyjne, gdybyśmy w naszym systemie prawa nie mieli instytucji fikcji doręczenia..w co drugiej sprawie kurator? nie byłoby wówczas w całym kraju komornika, który nie ma zaległości i art 8 u.k.s.i.e stałby się jedynie marzeniem dla wielu hurtowników...
 
witam.komornika niestety nie wyprzedziłem bo dowiedziałem się o całej sprawie jak juz miałem zajęte konto.dług spłacono od razu.mam tylko xero pisma jakie komornik przysłał do firmy i żadnego innego,ani od inter risk ani od presco ani od komornika.w pismie jakie przyszło do firmy był też zły adres.pesel nip było ok. i nie wiem czy warto ubiegać sie o jakieś odszkodowania.cała kwota jaką zapłaciłem to 600zł. czy nie będzie mnie to kosztowało wiecej nerów niż te pieniądze są warte.a dodam jeszcze ze gdzie bym nie dzwonił tzn.IR presco komornik kazdy odsyła mnie do kogoś innego kazdy sprawe odpycha i uważa że nic sie nie stało.normalnie dziki kraj jak mawiał były min sportu.dzieki i pozdr.
 
Nerwy - a co to za pojęcie. Ja na przykład tracę nerwy jeżdżąc po mieście z niedzielnymi kierowcami;D. Sprawy nie są łatwe, ale schematyczne - kwestia sprawiedliwości.
 
rafal_26 napisał:
Wiele osób robi tak, inne inaczej..
I oczywiście nie dot. to tylko EPU.
Jeden sąd uzna za niedopuszczalny wniosek o przywrócenie terminu, a drugi spyta się a gdzie jest wniosek o przywrócenie terminu.

Natomiast zgodzę się, iż zażalenie na klauzulę przedłuża - zresztą tak jak każde zażalenie.

Wniosek jest taki.
Są schematy, ale nie ma dokładnych instrukcji i złotych środków.

Bo coś ostatnio za często się chyba tak zdarza, iż to nie dłużnik wierzycielowi "kłody pod nogi" - ale właśnie odwrotnie wierzyciel dłużnikowi.
Choć w sumie określenia : dłużnik i wierzyciel - powinno się w takich przypadkach stosować chyba odwrotnie :D
 
Ja uważam, że wniosek p przywrócenie terminu jest konieczny zawsze w takich sprawach.
W końcu nakaz się uprawomocnił i nadano mu klauzulę przez sąd.
Oczywiście my wiemy, że nie, ale nie można być sędzią we własnej sprawie i wniosek lepiej złożyć. Wówczas sąd bada, czy są ku temu podstawy. Jeżeli termin przywróci, a razem z wnioskiem złożóno sprzeciw, to sprawa prosta, gdyż nakaz traci moc w całości i nie ma znaczenia, czy zaopatrzony jest w klauzulę czy nie. W końcu traci moc w całości.
 
Wybacz, ale powyższego postu nie rozumiem.
 
Przeczytałem kilka wątków dot. problemów przy nieprawidłowym doręczeniu upominawczego nakazu i właściwego środka, jakim ma posłużyć się pozwany, który o sprawie dowiaduje się przy wszczęciu egzekucji.

Bardzo mi zależy na tym, aby ktoś mi wytłumaczył fenomen poglądu, że jeśli nakaz zapłaty nie został skutecznie doręczony, gdyż np. błędnie sąd przyjął fikcję doręczenia i następnie takiemu nakazowi nadano klauzulę to właściwym środkiem dla pozwanego jest wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia sprzeciwu? Z art. 168 p 1 kpc wynika, że jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności procesowej bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi przywrócenie terminu.

Natomiast im bardziej czytam art. 502 p 1 kpc to tym bardziej jest tam napisane, że sprzeciw należy wnieść w ciągu "dwóch tygodni od doręczenia tego nakazu". Skoro nie było doręczenia, to termin nie biegnie. Nie ma czego przywracać. Nakaz nie jest prawomocny i niezasadne było nadanie mu klauzuli.

Żeby nie było, ze jestem jakimś chłopkiem - roztropkiem, który sam to sobie wykoncypował z nudów (zwłaszcza że widzę, że chwalenie się skończeniem aplikacji jest tu mile widziane) - tak, jestem po aplikacji i różnych takich. Jaka to aplikacja i gdzie, może po nicku ktoś się domyśli, bo to pewien SSA wbił mi do głowy następujące rozumowanie: nie wnosi się wniosku o przywrócenie terminu do dokonania czynności, jeśli termin do jej dokonania nie rozpoczął biegu. Proste, logiczne i jak dla mnie oczywiste.

Rozumiem, ze niektóre sady "chcą zrobić pozwanemu dobrze", mam koleżankę, która sporo czasu w SR "grodzkim" spędziła i tam uwzględniali tak samo zażalenia na nadanie klauzuli i wnioski o przywrócenie terminu. Wiem, że wielu sędziów nie rozumie wskazanej logiki, bo jest ona dość trudna, zresztą pracy sporo i w ogóle. Ale nie wiem, dlaczego jest to rozwiązanie podawane jako prawidłowe a nie tylko "można tak zrobić, bo niektóre sady uważają, że tak jest dobrze".

Inna sprawa, że to jest skandal, że tego rodzaju spory i wątpliwosci decydują o tym, jaki będzie wynik postępowania.
 
rafal_26 napisał:
Wyjaśnijmy i proszę kolega bima o skupienie się:

Składamy wniosek o przywrócenie terminu oraz sprzeciw. Nie składamy zażalenia na klauzulę, bo to nie ma sensu

O i jeszcze to.

Skoro twierdzę, ze nakaz nie został mi doręczony (i najczęściej tak jest) to bardzo proszę mi wytłumaczyć, jak mam wnieść od niego sprzeciw? Skoro nie znam treści pozwu, to jak mam sformułować sprzeciw? "Nie znam powoda i nie jestem mu winny żadnych pieniędzy?".

Również (sugerowane czasem) złożenie wniosku o doręczenie pozwu z nakazem i jednoczesne składanie wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia sprzeciwu jest wewnętrznie sprzeczne.
 
Giba napisał:
jak mam sformułować sprzeciw?
nie jestem mu winny żadnych pieniędzy?".
Mnie to przekonuje.
To strona, która wnosi pozew powinna to udowodnić - nie zaś odwrotnie.

Ps
Proszę korzystać z czasowej opcji edytuj.
 
Powrót
Góra