ekancelaria cesja Orange

  • Autor wątku Autor wątku hashimi
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
H

hashimi

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2014
Odpowiedzi
5
Witam, mam problem z siecia Orange, mialam z nimi podpisana umowe, z mojej winy (umowa na brata) nie wywiazalismy sie z niej , nieoplacona jedna faktura 171 zł. Siec Orange zerwala umowe i nalozyla note obciazeniowa. Korespondencji zadnej nie otrzymalam jednak tylko rozmowa telefonicza z operatorem. Umowe chcialam kontynuowac jednakze bedac w zagrozonej ciazy nie moglam udac sie do salonu w celu podpisania aneksu o kontynuowanie umowy o czym telefonicznie powiadomilam operatora. Podalam najblizszy mozliwy termin na sierpien br. W miedzyczasie operator dokonal cesji umowy. Teraz firma windykacyjna wysyla pismo list polecony odebrala moja tesciowa ktora po 2 miesiacach przypomniala sobie o korespondencji i dzis mi list otwarty przekazala. Firma windykacyjna domaga sie calkowitej splaty zadluzenia w terminie 7 dni, czas ten jednak dawno minał. Nie chcialabym miec klopotow z komornikiem a z drugiej strony chcialabym ta umowe kontynuowac. Prosze o doradztwo jak wybranac z sytuacji gdyz na chwile obecna nie mam jak zalpacic prawie 6000 zł.
 
Nota obciazeniowa za zerwanie umowy
 
siec orange telefon w abonamencie umowa zawarta na poczatku marca 2013 r. ja bralam umowe na brata, nie oplacal rachunkow mimo ze sie zobowiazal, o niczym nie wiedzialam dopiero w tym roku sie dowiedzialam ze nie zaplacil jednego rachunku telefon zawiesili polaczenia potem umowe wypowiedzieli i nalozyli kare, umowe ta chcialam kontynuowac jednakze stan zdrowia uniemozliwil mi dotarcie do salonu w celu podpisania aneksu do umowy o jej kontynuowanie. Prosilam orange zeby zawiesili dzialania windykacyjne do czasu jak wyjde ze szpitala, nawet w lipcu dzwonilam jeszcze. Teraz okazalo sie ze niestety moje zobowiazanie sprzedali.
 
hashimi napisał:
siec orange telefon w abonamencie umowa zawarta na poczatku marca 2013 r. ja bralam umowe na brata,



Czyli nie przedawnione. Lepiej się dogadać i zawrzeć jakąś ugodę.
Bo jak windykacja złoży pozew to dojdą dodatkowe koszta (jak powód udowodni roszczenie - a to jest dosyć świeża sprawa, więc mogą mieć papiery).


Chyba powoli pojawiają się w FW dosyć świeże, udokumentowane sprawy - czyżby rynek powolutku przesuwał się ku normalności?
 
rafmik napisał:
czyżby rynek powolutku przesuwał się ku normalności?
Zupełnie odwrotnie. Coraz trudniej odzyskuje się długi. Sądy praktycznie już nie działają. Poza tym jak komuś pogorszyła się sytuacja i wpadł w długi, to już mu się później nie poprawia. Dlatego kiedyś do profesjonalistów sprzedawało się chłamowe wierzytelności, teraz wszystkie wierzytelności to już chłam.
Wracając do sądów, teraz to działa następująco. Składasz pozew w epu. Tam to jakoś idzie. Czasem nakaz jest już po kilku dniach. Za jakieś półtora miesiąca okazuje się, że pozwany wniósł sprzeciw (taki tylko aby utrudnić). Nic się nie dzieje. Za pół roku mniej więcej (raczej więcej) przychodzi wezwanie do usunięcia braków. Uzupełniasz. Nic się nie dzieje. Za jakieś pół roku mniej więcej (raczej więcej) otrzymujesz zawiadomienie o rozprawie. Rozprawa za pół roku mniej więcej (raczej więcej). Dalej szkoda pisania, czekanie na klauzulę, to kolejne miesiące. Wreszcie sprawa trafia do komornika. A komornik może dłużnikowi na ogół naskoczyć. I co, ja zwykły przedsiębiorca (nie profesjonalny windykator), któremu nie zapłacono ma to przetrzymać?
Niedługo do firm windykacyjnych będą trafiać za psi grosz i przyszłe należności.
Tuskland, urwał nać!
 
To wszystkich pocieszyłeś ;(

jeszcze trochę i na wszystko będzie trzeba wystawiać fvat pro forma i realizować usługę po jej opłaceniu z góry :(
 
Teraz mam taki problem, napisalam do orange na poczatku roku ze chce zaplacic ta kare umowna i zeby rozlozyli na raty, pisma zwrotnego nie otrzymalam. Wielokrotnie dzwonilam informujac ze podpisze aneks jak tylko wyjde ze szpitala i zeby wstrzymali dzialania windykacyjne. Okazuje sie dzis bo napisalam do Orange email ze przychylili sie do mojej prosby rozlozyli na raty pierwsza rata byla do 15.02.2014 i dlatego ze nie dotrzymalam teminu sprzedali dlug. Co lepsze ja zadnej informacji o tym ze zgodzili sie na raty nie otrzymalam ani pisemnie ani telefonicznie choc podkreslam wielokrotnie dzwonilam. W rozmowach telefonicznych zapewniono mnie ze jak podpisze aneks kare zniosa. Prosilam tylko zeby do czasu mojego wyjscia ze szpitala sie wstrzymali. No ale widac na nic zdaly sie rozmowy bo sprzedali dlug w czerwcu, a ja dzwonic w lipcu niczego sie nie dowiedzialam o cesji. Co robic?
 
hashimi napisał:
siec orange telefon w abonamencie umowa zawarta na poczatku marca 2013 r.
i 6 tys zł kary??? nie słyszałem o czymś takim. chyba na pozłacanego iphona...
Robilee napisał:
Wracając do sądów, teraz to działa następująco. Składasz pozew w epu. Tam to jakoś idzie. Czasem nakaz jest już po kilku dniach. Za jakieś półtora miesiąca okazuje się, że pozwany wniósł sprzeciw (taki tylko aby utrudnić). Nic się nie dzieje. Za pół roku mniej więcej (raczej więcej) przychodzi wezwanie do usunięcia braków. Uzupełniasz. Nic się nie dzieje. Za jakieś pół roku mniej więcej (raczej więcej) otrzymujesz zawiadomienie o rozprawie. Rozprawa za pół roku mniej więcej (raczej więcej).
nie przesadzaj z tymi połowami roku... chyba że chodzi o jakiś zapchany sąd w stolicy
 
5862 zł dokladnie w tym 20 zł odsetek, 5052 zł kary reszty nie portrafie zidentyfikowac
 
Jeśli dług już sprzedany to raczej pozostaje rozmowy z agencją windykacyjną a z Orange to co najwyżej wyjaśnienie dlaczego nie otrzymałaś żadnego odpowiedzi i w jaki sposób ona była wysłana.
 
Powrót
Góra