EOS KSI windykacja - czy ruszać temat?

  • Autor wątku Autor wątku jerry23
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Belormoroth napisał:
Powiedz lepiej temu sasiadowi zeby monitorowal Twoja skrzynke pocztowa.

Sąsiad ma czatować przy skrzynce?

maskotka777 napisał:
I przy okazji pytanko czy ktoś wie przez jaki czas zapytania w biku znikają z raportu, słyszałem że po 6 miesiącach ale u mnie są już z 10 miesięcy i czy mam prawo prosić o wcześniejsze usunięcie i czy w ogóle można

Do BIK-u mają dostęp banki i skoki... Skoro to nie duże zadłużenie to czemu nie spłacisz?
 
Do mnie zaczęli wydzwaniać od wczoraj. Na początku rozmowy poproszono mnie grzecznie o podanie adresu zamieszkania i daty urodzenia (nie pierwszy raz się z tym spotykam, że ktoś dzwoni i chce, abym podał swoje dane), więc ja również grzecznie poprosiłem osobę z którą rozmawiałem o podanie jej adresu oraz pesla. Osoba dzwoniąca oburzyła się po co mi jej adres i pesel. Po krótkiej rozmowie powiedziałem, że nie mam obowiązku udostępniania swoich danych osobą postronnym, tym bardziej przez telefon. Poprosiłem o kontakt wyłącznie listowny. Zobaczymy czy napiszą.
nr. z jakich do mnie dzwoniono
223351275
223351240
 
witam
mam taką sprawę ale zacznę od pytania - czy i jakie firmy windykacyjne maja prawo kierować do sądu sprawy różnych zadłużeń ?

a sprawę mam taką
jakiś czas temu otrzymałam od EOS KSI pismo że mam dług w wysokości około 700 zł wobec jakiegoś wydawnictwa od którego coś kupiłam

ponieważ nie mogę sobie przypomnieć żebym kiedykolwiek kupowała coś z jakiegoś wydawnictwa grzecznie im odpisałam żeby wyjaśnili dokładnie o co chodzi bo prawdopodobnie zaszła pomyłka

po prawie pół roku dostałam znów od nich pismo - wezwanie przedsądowe

i że nie odpowiadam na ich pisma,że zadłużenie znacznie wzrosło i że maja taki komplet dokumentów który oddadzą do sądu i będzie bardzo źle jeśli nie spłacę całego zadłużenia jak najszybciej !!!!

no i co z tym fantem zrobić?

chcę im odpisać ale juz bardziej dobitnie że to oni nie odpisują na pisma i w zał. dodam ksero mojego pisma i potwierdzenie wysłania listu poleconego

i nie jestem pewna - napisać że traktuje tą sprawę jako wyłudzenie ode mnie pieniędzy ?
 
niebieskikropek napisał:
i że maja taki komplet dokumentów który oddadzą do sądu i będzie bardzo źle jeśli nie spłacę całego zadłużenia jak najszybciej !!!!

no i co z tym fantem zrobić?
też taki komplet dokumentów w domu mam. i w każdym sklepie papierniczym taki komplet można kupić. ryza białych kartek a4 :D

roszczenie nie dość że (zapewne) przedawnione, gdyby w ogóle istniało, to przede wszystkim bezzasadne. co robić? szkoda twojego czasu i pieniędzy na korespondencję. jak coś przyjdzie poleconego z sądu, to wówczas odpowiednio zareagujesz.
 
jerry23 napisał:
jak coś przyjdzie poleconego z sądu, to wówczas odpowiednio zareagujesz.



Dokładnie, tylko trzeba przypilnować, żeby EOS miało Twój aktualny adres do wysłania pozwu.
W przeciwnym wypadku będzie trochę odkręcania (ale do zrobienia).
 
rafmik napisał:
Dokładnie, tylko trzeba przypilnować, żeby EOS miało Twój aktualny adres do wysłania pozwu.
skoro wysyła docierające pisemka, to chyba ma. oczywiście nie gwarantuje to celowej zmyłki w sądzie...
 
Witam, ja również mam pytanie. W lutym dowiedziałam się, że mam zadłużenie w firmie orange (brałam dodatkowy tel na abonament dla członka rodziny, który po jakimś czasie przestał płacić rachunki). Po mimo tego że był to mój 2 tel w owej firmie nikt nie poinformował mnie telefonicznie o zadłużeniu. Dowiedziałam się przypadkowo, gdyż zadzwoniłam żeby uzyskać informacje kiedy kończy mi się umowa. Wracając do meritum.. Dowiedziałam się o zadłużeniu i o tym, że dług został sprzedany. Poprosiłam o kontak z firmą windykacyjną (eos ksi). Zadzwoniłam ustaliłam spłatę w 5 ratach. Po upływie miesiąca dostałam sms'a iż mam spłacić całość zadłużenia, skontaktowałam się ponownie okazało się że pracownik eos podał mi jakiś inny nr konta. Kazano wysłać mi prośbę o przeksięgowanie. Zrobiłam to sprawa ucichła. Dalej spłacałam w ustalonych ratach. Gdy wpłaciłam piątą ratę pracownicy eos zaczęli do mnie wydzwaniać w związku z brakującą jedną ratą (chodzi o tę pierwszą). Cierpliwie za każdym razem tłumaczyłam gdzie został popełniony błąd. Poproszono mnie miesiąc temu o ponowne wysłanie prosby o przeksięgowanie i dowodu wpłaty. Wysłałam, jednak problem nie został zlikwidowany. Do dzisiejszego dnia włącznie wydzwaniają i upominają się o spłatę.
Przyznam że dzisiaj już puściły mi nerwy gdy Pani z którą rozmawiałam próbowała mi wmówić ze nie ma możliwości aby ich pracownik popełnił błąd że to na pewno ja się pomyliłam. Po mimo że wcześniej konsultant sprawdził na jaki nr konta wysłałam poinformował mnie że to ich konto tylko nie do spłat czyli przyznał mi rację. Niestety na swoje nieszczęście nie posiadam maila w którym podano mi błędny nr konta. Czy ktoś mógłby mi pomóc pozbyć się tych natrętów? Mam już po dziurki w nosie telefonu który wydzwania od 7:30 do 20. Będę wdzięczna za wszelkie rady. Pozdrawiam
 
Albo zawsze na początku rozmowy poinformuj, że rozmowa jest nagrywana i jeżeli nie wyrażają zgody to niech się rozłączą :)
 
EagleInterceptor napisał:
poinformuj, że rozmowa jest nagrywana i jeżeli nie wyrażają zgody to niech się rozłączą :)
lepiej powiedzieć, że jeśli nie ma nic przeciwko to niech pozostanie na linii :)
wtedy rozmowa raczej na pewno będzie kontynuowana z w pełni legalną rejestracją. ale to w rozmowach jeśli rzeczywiście chcemy rozmawiać. jeśli chcemy się natręta pozbyć, to opcja eagleinterceptora lub po prostu czerwona sluchawka
 
Witam!

Otrzymałam dziś telefon od EOS KSI w sprawie zadłużenia mojego ojca. Problem w tym, ze tata od 10 lat nie żyje i wszystkie sprawy finansowe zostały uregulowane po jego śmierci. Firma żąda wysłania aktu zgonu (!), co jest dla mnie chore.
Podejrzewam, że jest to próba wyłudzenia. Żadnego pisma w tej sprawie nie otrzymaliśmy.
Czy jest się czym martwić? Czy mam wysłać tej firmie kopie aktu zgonu?
Jest to dla mnie szczyt bezczelności po tylu latach wydzwaniać w takiej sprawie.

Proszę o poradę
anis811
 
Olej ich. Niech sami sobie ustalają te fakty.

Trzeba tylko w razie czego pilnować pism z sądu i ew. sąd powiadomić o śmierci.
 
witam
ja mam jeszcze dziwniejszy problem z tą firmą,wygląda to tak mój tata zmarł w lipcu 2013 roku nie było sprawy spadkowej więc podobno spadek przeszedł na nas czyli na dzieci jest nas 6 do mojego zmarłego taty przyszło pismo z tej firmy o długo w wysokosci 1250 zł i dług był 250 a reszta to odsetki i ja nie wiele myśląc zadzwoniłam tam zapytać o co chodzi i oni maja mój numer telefonu i teraz wydzwaniają do mnie że ja musze to spłacić bo jestem spadkobiercą ale to nie tylko ja ale i reszta mojego rodzeństwa a pan który do mnie dzwonił był bardzo nie miły krzyczał na mnie że mam czas do 2 stycznia bo mi na konto wejdzie czy on ma takie prawo żeby tylko ze mnie ściągać ten dług przecież jest nas tylu a co lepsze ta sprawa jest z 2001 roku kredyt był w tym roku zaciągnięty w banku aig banku tego już nie ma później było to wykupione przez jakoś firmę i od 2007 roku jest to eos ksi tak to zrozumiała z tego co ten pan na mi mówił czy ja mam wpłacić to kwotę czy czekać aż dostaną wyrok sądu prosze opomoc
 
Tak jak wyżej. Najpier muszą wystąpić do sądu o stwierdzenie spadku, a później do sądu o wydanie nakazu zapłaty.

Tobie niczego nie mogą zrobić, chyba że podpiszesz osobiście z nimi jakąś ugodę.
 
witam
dostalam wlasnie pisemne wezwanie do zaplaty "dlugu" z 2011 roku.
wtedy to zamykalam konto i karte kredytowa w placowce banku i regulowalam wszystko. Okazuje sie ze brakowalo 11 zl (choc ja tak nie sadze).
dzwoniac do EOS od razu straszono mnie, pan i pani byli bardzo niemili i aroganccy. Udałam sie do banku w celu wyjasnienia sytuacji oni nie widza zadnego zadluzenia ale...minelo tyle lat...i nie chca wystawic mi zaswiadczenia ze takie braki istnieja badz istnialy na koncie.
dziwne jest ze przez te lata EOS podbno pisal na moj adres korespondencyjny(nie mieszkam tam juz dawno) dopiero wezwanie przyslal zwyklym listem na adres meldunkowy stad juz o tym wiem.
co mam zrobic? uwazam ze nic nie bylam winna bankowi nigdy mnie nie monitowal nie dzwonil..jak zamknac te sprawe?
 
Sprawa przedawniona. Zarzut w ewentualnym postępowaniu sądowym jakie wytoczą, o ile wytoczą
 
Ostrzegam wszystkich przed firmą EOS KSI. Przed dwoma miesiącami dostałam pismo- nie polecone,
adresowane do mojej zmarłej ponad 5 lat temu mamy od firmy EOS. Byłam zdania, że to jakaś firma kosmetyczna prowadzi marketing, więc nie otwierałam kopert, tylko wrzucałam do zwrotów. Dostawszy jednak pismo do "Prawnych Spadkobierców" otworzyliśmy pismo. Okazało się że chodzi o kartę kredytową z Reala, gdzie mama miała do spłacenia ok. 2000 zł względem Sigma Bank. Sama dokonywałam w okresie przed śmiercią w/w wpłat, po jej śmierci zatem skontaktowałam się z bankiem celem uregulowania ewentualnego zadłużenia. Dostałam pismo potwierdzające że tak było, a że przekazałam akt zgonu i kartę wierzycielowi, który ubezpieczał kartę i dostał wyrównanie z ubezpieczenia sprawa długu została umorzona. Nie miałam też żadnych sytuacji roszczeniowych z Sigma Bankiem a... tu nagle bezczelna korespondencja z EOS KSI w mojej skrzynce, która rzekomo wszczęła względem umorzonego długu postępowanie windykacyjne, w związku z nie odbieraną a kierowaną na nasz adres korespondencją. No i zawiadomienie, że jeśli nie spłacę do niedzieli ;) długu, odsetki będą, pani/e Prawny Spadkobierco, rosły! a ustalenie pana/i nazwiska to tylko kwestia czasu, no i (niepotrzebnego ?) dochodzenia sądowego. Zgłosiłam sprawę policji, widząc złe doświadczenia z w/w firmą, no i doszłam w końcu gdzie jest dług i pieniądze, mama bowiem kartę trzymała u siebie w szufladzie.
Wpadły mi w oko następujące szczegóły: firma dokonuje pseudo windykacji posługując się niepełną bazą danych, albo starą kartą plastikową, bo jest źle napisane nazwisko (notabene, żaden sąd nie powinien przyjąć takiego pozwu)
Na mój podchwytliwy telefon pani wykłócała się ze mną głośno, czy aby to ja jestem na pewno odbiorcą ich pseudoroszczenia. Nie chciałam powiedzieć, żeby nie ulec presji, ale przecież przez telefon i tak nie ma sposobu na to żeby sprawdzić z kim rozmawia.
"Długi" posługując się takim adresem i mając "cynk " na adres czy telefon jest w stanie "odkupić" każdy znalazca, o ile umie korzystać z baz danych, albo posiada(ł) dostęp do BIK czy innych przedawnionych baz jakiegokolwiek banku, tym bardziej że ING i Sigma miały ponoć fuzję. Na szczęście byłam w posiadaniu ubezpieczających mnie prawnie dokumentów, więc zaatakowałam temat. Pani w obsłudze "odszczekuje" że rozmowy są nagrywane... sama. Miałam natomiast wcześniej ze 2 miesiące kłopoty z całkiem inną sprawą, mianowicie pożyczką z firmy Millenium, gdzie uporczywie ginął z bazy danych mój adres do korespondencji z centrali, mimo, że wcześniej firma była rzetelna. Zamieszani w sprawę byli pracownicy(byli pracownicy) Millenium, ale że poprosiłam o naganę i zlikwidowałam szybko długi i moje dane w firmie oprócz zaczynającego się już "sezonu ogórkowego" z udziałem adresu, na który kierowana była korespondencja roszczeniowa do innych osób wiem niewiele. No i czy "siatka" jest duża, czy chodzi o oszustwa pojedynczych fiszerów.
Pozdrowienia no i życzę wszystkim powodzenia w walce z oszustami.
 
Powrót
Góra