Ech. A jakie ma znaczenie czy uzna dług czy nie? Nie wspomniałem o EPU. Typowa sprawa dla Wydziału Gospodarczego przy SR. Zostało wystawionych kilka faktur, Nastąpiła zwłoka w zapłacie. Robi się zestawienie, notę odsetkowa i wzywa do zapłaty. Czyli nie ma zbytniego wysiłku przy skompletowaniu dokumentacji i przedstawienie jej jako dowodów. Dodaję, ze na odbiorcy towaru ciąży obowiązek udowodnienia, że zapłacił zobowiązania. Co w tym nietypowego dla obrotu gospodarczego, sprzecznego z przepisami. Faktury nie muszą być podpisane, ba mogą być wysłane jako pliki pdf I na marginesie dostrzegam ciągłość relacji gospodarczych i to tez przemawia na korzyść pytającej. Niepłacenie w terminie to problem wielu firm, powoduje zatory, zaleganie firma trzecim, klopoty z płaceniem podatków Vatu, wynagrodzeń. Jestem zwolennikiem, nie czekania. Mija termin. Kontaktujemy sie, mailowo, dzwoniąc. Prośby nie pomagają, wzywamy do zapłaty i pozywamy. Pytam co w tym skomplikowanego? Konsekwencja? Eliminowanie cwaniactwa? Napisanie wezwania, pozwu? A to, ze strona pozywana ma prawo do sprzeciwu jest tak oczywiste, że nie zamierzam komentować.
Zalecam również zawiadomienie US. Istotna podkładka (podobno ustawodawca ma zmienić rozliczenia "na kasowe", więc odliczenia VAT będą możliwe tylko po uregulowaniu zobowiązania, ale tylko podobno-na razie.)