fałszzowanie dokumentów

  • Autor wątku Autor wątku mistrzcrisu
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

mistrzcrisu

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2018
Odpowiedzi
15
Witam, czy jeśli sfałszowano komuś certyfikat covidowy i jest wezwany jako świadek to czy może kłamać w swojej obronie? Czytałem że jest coś takiego, np. jeśli zapytają czy zlecał wyrobienie dokumentu to co warto powiedzieć jeśli zlecał
 
Ostatnia edycja:
zeznanie składasz pod przysięgą więc nie możesz kłamać.
Kłamstwo lub zatajenie prawdy jest przestępstwem, za które grozi kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat.

Generalnie rzecz biorąc, świadek nie może kłamać w swojej sprawie. Składając zeznania, świadek zobowiązuje się do składania prawdy i niczego nie ukrywania. Kłamstwo lub zatajenie prawdy jest przestępstwem, za które grozi kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat.

Istnieje jednak jeden wyjątek od tej zasady. Świadek może kłamać w swojej sprawie, jeśli robi to w ramach prawa do obrony. Prawo do obrony pozwala oskarżonemu na składanie fałszywych zeznań lub zatajenie prawdy, jeśli jest to konieczne dla jego obrony.

W praktyce, aby skorzystać z prawa do obrony, świadek musi wykazać, że składa fałszywe zeznania lub zataja prawdę wyłącznie w celu ochrony siebie przed odpowiedzialnością karną. Świadek nie może kierować fałszywych oskarżeń przeciwko innym osobom.

Oceny, czy świadek korzysta z prawa do obrony, dokonuje sąd. Sąd może uznać, że świadek nie ma prawa do obrony, jeśli jego zeznania są niewiarygodne lub jeśli są one sprzeczne z innymi dowodami w sprawie.

Po pierwsze to pytanie czy chcesz się tylko ty wykręcić, czy też zależy Ci aby nie skazać fałszerza. Bo tutaj mogą być różne scenariusze odpowiedzi.
Pytasz się tylko o odpowiedź na jedno pytanie, na które najlepiej odpowiedzieć wprost "nie zlecałem sfałszowania dokumentu". To jest kłamstwo w obronie własne. Ale sąd może zadać więcej pytań i jeżeli nie będziesz dobrze przygotowany to sąd może oskarżyć Cię o krzywoprzysięstwo. Zastanów się czy nie ma dowodów w tej sprawie (przechwyconych maili, sms'ow czy przelewów bankowych.

Ja na Twoim miejscu udałbym się do adwokata, który przygotuje Cię do rozprawy.
 
To co napisał kolega wyżej to kompletne bzdury. Nikt nie ma obowiązku zeznawać przeciwko sobie. Po pierwsze osoba podejrzana lub która ma lub będzie miała postawione zarzuty nie jest świadkiem i nie obowiązują jej zasady dla świadków. Osoba oskarżona składa wyjaśnienia i może kłamać ile chce i nie ma znaczenia czy policja twierdzi że jesteś świadkiem. Sąd Najwyższy wypowiadał się w tej kwestii jednoznacznie.
 
Niby gdzie tam są bzdury? W którym miejscu?
Z tego co ja rozumiem, to jest on wezwany jako świadek, a nie jako oskarżony. Więc nie jest osobą podejrzaną ani nie ma zarzutów. Zakładając, że będąc świadkiem i zeznając może zostać oskarżony i wtedy może kłamać w obronie własnej. Tak jak napisałem, jeżeli sąd zapyta wprost o zlecenie fałszerstwa to można skłamać. Ale np. jeżeli sąd zapyta "Czy znasz oskarżonego?" to odpowiadając "nie znam" przy istnieniu dowodów, że go znasz, sąd może uznać, że składasz fałszywe zeznania i że nie jest to w obronie własnej. Dlatego lepiej to skonsultować z prawnikiem, aby wiedzieć na które pytania nie kłamać.
 
Chłopaki nie szalejcie... Przede wszystkim nie oskarżony a podejrzany... A póki co świadek.

Każdy ma prawo do odmowy zeznań których udzielenie mogłoby jego lub jego najbliższych narazić na odpowiedzialność karną. I wystarczy się na to powołać przy niewygodnych pytaniach. Ważne, że przy konkretnych pytaniach, nawet wszystkich, ale nigdy ogólnie co do całego przesłuchania. Takie prawo każdego świadka.

Strategia postępowania zależy od wielu czynników. Przede wszystkim od dowodów jakie organ prowadzący posiada lub może jeszcze zgromadzić. Czasem opłaca się współpraca i szczere zeznanie nawet samoobciążające + wyrażenie skruchy bo wpływa korzystnie na wymiar kary a czasem milczenia bo dzięki niemu można uniknąć zarzutów lub być uniewinnionym. Zgadywanie tutaj na podstawie pytania to wróżenie z fusów.

Świadek nie może kłamać. To czy status się zmieni to nie wiesz. Może się zmienić. Ale może się nie zmienić. Może też na skutek zeznań zostać wszczęte inne postępowanie i wówczas w każdym będziesz miał inny status.

Poza tym przeczytaj sobie art. 270 kk. Szczególnie par. 1 i 2a. I zastanów się czy warto wytaczać armaty...


Tak na marginesie to chyba powinno być w dziale prawa karnego a nie kowidowym...
 
Powrót
Góra