Filmy i muzyka - co legalne a co nie?

  • Autor wątku Autor wątku Guest
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
a mnie zastanawia tylko, czy na pierwszych stronach tematu, kiedy byla jeszcze mowa o glownie o art. 23, to rozpatrywalismy ustawe z 1994 roku czy juz te z nowelizacja z 2004 roku? bo ta nowelizacja troche mi tu brudzi i nie pasuje... takze prosilbym o sprecyzowanie. Bo czytalem, ze ta nowelizacja wprowadzila jakies zmiany odnosnie "pojedynczych utworow" i teraz nagranie plyty dla kolegi to juz jednak przestepstwo... Nie pamietam juz dokladnie, o co chodzilo, po pieciu godzinach czytania o temacie, o ktorym dotad mialem niewielkie pojecie + prawie zero dotychczasowej stycznosci z zapisami prawnymi poskutkowalo u mnie bolem glowy ;) wiec zwracam uwage na te nowelizacje i prosze o odpowiedz, czy w zwiazku z ta nowelizacja wszystko, co przeczytalem na tych 10 stronach tematu nadal jest prawda?

Pozdrawiam
 
@michał1986
czy trzeba np. uzyskać zgodę TVP do publikacji tego typu materiałów?
Trzeba, tutaj fakt ze jest niekomercyjne nie ma znaczenia. Do tej strony moga miec dostęp wszyscy, wiec pozwolenie jest konieczne.
Nie wiem czy podana strona ma pozwolenie, jesli nie to jest to nielegalne.

@sekla
Treści pierwszych stron już nie pamietam tak dokładnie, ale temat jest ze stycznia 2006 wiec juz po drugiej nowelizacji. Ostatnia była 2004.05.01, potem już tylko tekst jednolity został ogłoszony pod koniec maja 2006. Trudno mi uwierzyć zeby nie odnosiło się do nowelizacji, więc jeśli masz wątpliwości do jakieś wypowiedzi to najlepiej będzie ja przytoczyć.
 
pierwsza strona tematu:
pytania:
3. Czy mogę ściągnąć ten sam film z internetu albo od kogoś znajomego?
4. Czy mogę pożyczyć od kogoś na dvd dołączonym do gazety ten sam film i go sobie nagrać?

odpowiedzi:
3. TAK
4. TAK
Wszystkie są legalne pod warunkiem, że jest to użytek prywatny nie wykraczający poza krąg osób pozostających w stosunku osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego.

pytania:
No i wygląda na to, że na własny użytek mogę mieć nawet 1000 płyt ale w 1 kopii na dany film czy album muzyczny. Wydawało mi się, że jakiś czas temu w TV mówili o tym, że nawet na własny użytek nie można mieć żadnej takiej płyty dlatego zaczęłam ten temat.

odpowiedzi:
Różne interpretacje, lobby przekonujące, że to jest nielegalne, RIAA w USA - przede wszystkim o tym się mówi. Nigdy nie słyszałem o tym, że są możliwości legalnego, nieodpłatnego ściągania utworów. Czytałem natomiast książki cenionych prawników z tej dziedziny i tego się trzymam.

na drugiej stronie dowiadujemy sie jeszcze:
Tak bo naruszeniem prawa autorskiego jest rozpowszechnianie utworów, muzyki, grafiki, tekstów, filmów, które są chronione prawem autorskim, jak również programów komputerowych. Nadmieniam także, czego wcześniej nie powiedziałem, dozwolone ściągnie nie obejmuje programów komputerowych(!)

One objęte są odrębną regulacją i art. 23 ustawy, który mówi o dozwolonym użytku prywatnym ich nie dotyczy.

I wlasnie odpowiedzi na pytania wydaja mi sie wiazac z ustawa sprzed nowelizacji. Na dodatek te ksiazki cenionych prawnikow. Nowelizacja byla niecale dwa lata przed wypowiedziami Rubisza. Mysle, ze nie mial on jeszcze dostepu do odpowiedniej znowelizowanej literatury.

cdn. ;)
 
musze dac kolejnego posta, zeby skonczyc mysl ;)

zalezy mi na tym, zeby najlepiej Rubisz powiedzial, na jakiej podstawie jakiej ustawy mowil o tym, ze mozna nagrywac plyty. Czy na podstawie tej z 1994 czy tej z 2004? Bo ta z 2004 mowila cos o plytach, jednak nie mam nigdzie pod reka jej brzmienia (nie wiem nawet jak i gdzie szukac...). Zreszta trzeci z cytatow podanych przeze mnie w poscie powyzej sugeruje ze cos sie zmienilo i w sumie jasnej odpowiedzi na to pytanie brak (chodzi o to co mowili w TV ;))
 
Czy na podstawie tej z 1994 czy tej z 2004? Bo ta z 2004 mowila cos o plytach, jednak nie mam nigdzie pod reka jej brzmienia (nie wiem nawet jak i gdzie szukac...)
Nie za bardzo rozumie, w 2004 jest nowelizacja więc tekst najnowszy będzie zawierał to co ona wprowadziła (chyba ze wyszła nowelizacja nowelizacji ale od 2004 nie wyszło nic takiego dotyczące art 23). Tekst ustawy ujednolicony mozna najlepiej z sejmowych stron, ale ja korzystam z powodzeniem tez z tego serwisu

Zarówno ta z 1994 jak i 2004 nic nie mówiła o nagrywaniu płyt w dozwolonym prywantym uzytku.
Dla porównania:
Art 23 ust w wersji pierwotnej
*Zakres własnego użytku osobistego obejmuje krąg osób pozostających w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego.
oraz po nowelizacji
Zakres własnego użytku osobistego obejmuje korzystanie z pojedynczych egzemplarzy utworów przez krąg osób pozostających w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego.
W uzasadnieniu projktu napisane jest tylko
doprecyzowano art. 23 akcentując, że zakres własnego użytku osobistego obejmuje jedynie korzystanie z pojedyńczych egzemplarzy utworu
Więc żadne uzasadnienie. Prace nad ta nowelizacja możesz prześledzić tutaj. Dyrektywa EU 2001/29/WE też nic w tej kwestii nie wyjaśnia, a orzecznictwa brak

A chodzi o to ze jednocześnie można korzystac tylko z jednego (więc używania/pozyczania kopii odpada wg mnie). Z drugiej strony zastanawia uzycie liczby mnogiej a nie "pojedynczego egzemplarza".
 
Uzycie liczby mnogiej wg mnie samo w sobie nie zakazuje nam robienia kopii byle nie była uzywana jednocześnie.
Nie wiem co mówili w TV, ale też nie we wszystko wierze. Dobrze bybyło poznac argumenty tam podane może bym zmienił zdanie.

Dlatego jednej kopii bo kopia jest tylko na wypadek bezpieczeństwa (utrata, zarysowanie etc), większa ilość kopii nie jest nam potrzebna, mogła by zostać sprzedana, komuś dana a to juz grozi w "słuszne interesy twórcy".

Co do ostatniego cytatu to rozpowszechnianie było nielegalne w 1994, a jesli chodzi o programu komputerowe to sa poprostu wyłaczone z art 23 o czym mowi art 77.

Aha pragne dodac ze @Rubisz'em nie jestem więc się wypowiadam w swoim imieniu i to moja interpretacja jego słów oraz podanych artykułów - oczywiście co On miał namysli dokładnie niech powie sam. Co do cenionych prawników, to jak mniemam wiem o kogo chodzi. Komentarz ich do nowelizacji teraz nie mam, zobaczymy wieczorem :D
 
:tuptup: Skoro zostałem wywołany do odpowiedzi :)
Sekla mimo, że ustawa była nowelizowana w 2004 r. to nadal jest to ustawa z roku 1994 ;)
Ostatnio w "Wyborczej" był artykuł, w którym autor stwierdził, że użycie słów "pojedyncze egzemplarze utworów" nie pozwala nam na przegranie sobie całej płytki CD. Jak zauważył n00b (podobnie jak "cenieni prawnicy"), użycie tutaj liczby mnogiej właściwie sprawę jeszcze bardziej mota i teza postawiona przez autora tego artykułu mnie nie przekonuje i nadal twierdzę, że na użytek własny możesz robić z własnym egzemplarzem CD co zechcesz, nawet wyrzucić go na śmietnik. Korzystałem zatem z aktualnej ustawy i aktualnej literatury (stan prawny na 2005 r. kiedy treść art. 23 była taka sama jak obecnie).
 
dziekuje Wam bardzo, teraz juz chyba wszystko jasne :) zreszta bylo juz po tym cytacie:
[cytat:e0y8iyy7]Zakres własnego użytku osobistego obejmuje korzystanie z pojedynczych egzemplarzy utworów przez krąg osób pozostających w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego.[/cytat:e0y8iyy7]

nie mialem sily juz w nocy szukac tresci tego artykulu, a pewnie i tak bym go wtedy nie zrozumial ;) w kazdym razie jak teraz to przeczytalem, to zrozumialem dokladnie, o co mi chodzilo ;) ten pogrubiony fragment byl wlasnie tym, o co mi chodzilo, to znaczy wprowadzil zamieszanie i na pierwszy rzut oka to mnie tez sie wydaje, ze jednak plyty nie wolno calej przegrac bratu, bo to nie sa pojedyncze utwory. Ale jak sie przyjrzec drugi raz, to to juz takie oczywiste nie jest, bo:
Primo: wlasnie uzycie liczby mnogiej tutaj miesza, o czym juz pisaliscie
Secundo: hm... zastanawiam sie, czy np. plyty z muzyka nie mozna uznac za egzemplarz dziela (a wiec raczej tez utworu) jako calosc. Ale do konca nie jestem tego pewien, zreszta nie mam pojecia, jak sie takie rzeczy fachowo interpretuje. W kazdym razie dochodzimy do wniosku, ze:

1. moge miec na plytach filmy w divx i dvd, ktore posciagalem z internetu i NIE jest to nielegalne (czy legalne, to nie rozstrzygamy, w kazdym razie nie mozna za to karac ;)) - wszak film to calosc - pojedynczy egzemplarz utworu ;)
2. moge miec nawet wiecej kopii tych filmow, ale: w roznych formatach, wersjach jezykowych czy w kopiach znacznie rozniacych sie jakoscia.
3. moge sobie miec na plytkach nagrane posciagane z sieci mp3 i tez nie ma w tym nic zlego

i teraz mi jeszcze cos przyszlo do glowy, ale o tym w nastepnym poscie, bo tu juz sie nie miesci ;) w ogole to da sie zdjac to ograniczenie ilosci znakow? ;)
 
moze te pojedyncze egzemplarze utworow trzeba interpretowac tak, ze nie chodzi o pojedyncze utwory a pojedyncze egzemplarze. Czyli wolno mi puscic rodzince piosenke z wiezy, ale nie wolno mi kazdemu z osobna wgrac mp3 do odtwarzacza i niech sobie sluchaja na sluchawkach przy mnie, nawet, jak to usuna zaraz po odsluchaniu. Moze to po prostu o to chodzi? ;) troche to zabawne dla mnie, ale przepis jest tak sformulowany ;) W takim rozumieniu tez nie wolno byloby mi puscic sobie tej samej piosenki naraz z wiezy i z komputera (bo na przyklad chcialbym miec ciekawy efekt akustyczny i niezla glosnosc), kiedy w wiezy siedzialaby oryginalna plytka, a w kompie jej kopia.

nie wiem, moze to tak ;) w kazdym razie prosilbym o potwierdzenie po kolei wszystkich trzech punktow z poprzedniego postu :)

Bardzo Wam dziekuje, za wyczerpujace odpowiedzi. Ten watek sie niebezpiecznie rozrasta i do tego dochodza do czytania jeszcze zalaczane linki, ale dzieki temu co nieco sie w glowie rozjasnia, szczegolnie, jak po przerwie usiadze sie do tego znowu i przemysli juz na spokojnie ;) Niestety, w czasie, kiedy nie mozemy liczyc na media, a policja i dziennikarze uzywaja slowa "nielegalne" jak im sie podoba, taki watek jest jak znalazl. Trzeba sie uswiadamiac, zeby nam tworcy na glowe nie weszli ;) A co do tego "nielegalnego", to bawi mnie to, ze ktos zostal zatrzymany za "sciaganie nielegalnych plikow" - bo przeciez utwory sa legalne, tak samo np. format mp3, jedyne, co moze byc nielegalne (ale, jak widzimy, nie jest :)), to sciaganie tych plikow z sieci. Albo ze ktos "zostal zatrzymany, bo korzystal z nielegalnych programow p2p" - kolejny absurd, a byl w ktoryms oswiadczeniu policji... Lobby wydawcow robi wode z mozgow dziennikarzom, policjantom i, co za tym idzie, nam, zwyklym konsumentom... :(
 
Aby nie być gołosłownym to komentarz dr hab. Elżbiety Trample (profesor UJ), równiez wspomina o tym co powiedziałem wcześniej, że większa ilośc kopii nie miesci się już w użytku prywatnym, jednak jak wiadomo nie ma dookreslonej ilosci tych kopii. To tak w skrócie.

Jeśli chodzi o jednoznaczną interpretacje to trzeba poczekac do jakiegoś orzeczenie SN, czas pokaże. Narazie nam pozostaje trzymać się tej wersji. :tuptup:

Co do "nielegalności" ściągania, programów p2p to już o tym było i nie ma poprostu na to podstaw aby to stwierdzić ze jest to nielegalne. Jak to mówia co nie jest zabronione jest dozwolone :D
 
Ciekawi mnie jedna sprawa dotycząca korzystanie z filmów i muzyki ściągniętej z internetu.
Wszyscy powołują się na art 23 o dozwolonym użytku, ale w art jest zapis
[cytat:3246vpzp]Art. 35. Dozwolony użytek nie może naruszać normalnego korzystania z utworu lub godzić w słuszne interesy twórcy.[/cytat:3246vpzp]
Czy zatem ściągnięcie mp3 z utworem zespołu np.: Virgin i nie wniesienie opłaty na rzecz zespołu nie godzi w słuszne interesy twórcy.
 
bylo o tym już w tym temacie jakies 2/3 strony temu, nie widze sensu pisać tego ponownie...
 
Nie jest tak, że biedni autorzy (mówię zatem także o sobie) mogą tylko patrzeć jak paskudni, niedobrzy użyszkodnicy korzystają z ich wspaniałych dzieł, w ogóle za to nie płacą i jeszcze na dodatek pozwala im na to zbrodniczy z definicji art. 23 P.A. :) a teraz serio.

Ustanowiona jest instytucja rekompensaty dla twórców - dwa bardzo długie artykuły ustawy o prawie autorskim, które ustanawiają na rzecz twórców prawo do udziału w zyskach ze sprzedaży róznych urządzeń umożliwiających kopiowanie oraz w zyskach np. punktów ksero (art. 20 i 20prim).

Faktem natomiast jest, że trudno powiedzieć jaka część tych pieniędzy trafia do adresatów, a ile pozostaje w organizacjach je pozyskujących... N00b wiesz coś o tym?
 
[cytat:26k99mu3]Faktem natomiast jest, że trudno powiedzieć jaka część tych pieniędzy trafia do adresatów, a ile pozostaje w organizacjach je pozyskujących... N00b wiesz coś o tym?[/cytat:26k99mu3]
Niestety nie znam dokładnych zależnosci jakimi kieruje się - powiem to co już nieraz mówiłem. Nad organizacjami tego tupy niema w Polsce kontroli, robią wzasadzie co chcą i poczuwają się bezkarnie.

Ustawa mówi tylko o tym żeby nikogo nie dyskryminować i rozdzielac kazdemu jednakowo (nie znaczy ze tyle samo, tylko jednokowo traktowane przy rozdziale, brac pod uwage intensywnośc uzytkownia, skale etc) - mówi o tym art 106.

Powinno byc to zawarte w regulaminie a nie jest. Oto co sie znajduje w statucie.
[cytat:26k99mu3]Inkaso, podział, wypłaty wynagrodzeń autorskich dokonywanie sa zgodnie z zasadami obowiązyjącymi w Stowarzyszeniu[/cytat:26k99mu3]
Nie wiem o jakie "zasady" im chodzi, bynajmniej ich nie znalazłem. Ciekaw jestem czy udzielili by mi tej odpowiedzi, gdybym był stroną w umowie z nimi. Wkońcu mam prawo wiedzieć czy dane tantiemy będą a jak tak to w jakiej kwocie przekazane.

Sprawami tymi (czyli repartycjami) zajmuje się Komisja Repartycyjna,która czuwa (?) nad poprawnością wszystkiego. Z tego co wiem niezależny to on nie jest, tylko jest wewnętrznym organem organizacji... więc co to za kontrola?

Wiem, sa też opłaty członkowskie: 5 PLN miesięcznie - opłata na fundusz pośmiertny; 5 PLN miesięcznie - opłata na fundusz społeczny; 3% lub 5% od zainkasowanych wynagrodzeń autorskich liczonych brutto, jednak nie mniej niż 120 PLN rocznie

Tak, tylko co teraz z tymi stawkami? Trybunał uchylił art 108 ust 3, więc kto ma zatwierdzać tabele wynagrodzeń? A jak byśmy chcieli się odwołac to gdzie? W myśl ustawy niby stroną nie jesteśmy. Jest nią organizacja zbiorowego zarzadza
 
Przegrałem płytkę z muzyką od kolegi. Wiem, że mogę z niej legalnie korzystać, bo jest to mój dobry znajomy. Czy mogę przegrać tę płytkę mojej mamie. Chodzi o to, że ona nie zna się z tym kolegą.
Bo jeśli mogę przegrać jej tę płytkę to tak samo ona może przegrać ją swojej koleżance, a zatem krąg osób korzystających z danej płytki może być bardzo szeroki.
 
Skoro film i piosenki są legalne w liczbie kopii 1 itd. + art. 23 to co powiecie na temat tego artykułu : czytaj. Wg. niego każdy film i piosenka ściągnięta z internetu to przestępstwo. Pierwsze 2 zdania...
 
Uotporniłem się już na te quasi-prawne wiadomości w takich serwisach i reszcie też to proponuje. Nie moja wina ze dziennikarze nie rozróżniają ściągania od udostępniania.
 
Mam pytanie: jak do Art. 23 ustawy o prawach autorskich mają się następujące artykuły tejże ustawy:
[cytat:2h8n4p57]Art. 115.
1. Kto przywłaszcza sobie autorstwo albo wprowadza w błąd co do autorstwa
całości lub części cudzego utworu albo artystycznego wykonania,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 2, ograniczenia wolności
albo grzywny.
2. Tej samej karze podlega, kto rozpowszechnia bez podania nazwiska lub
pseudonimu twórcy cudzy utwór w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania,
artystyczne wykonanie albo publicznie zniekształca taki utwór, artystyczne
wykonanie, fonogram, wideogram lub nadanie.
3. Kto w celu uzyskania korzyści majątkowej w inny sposób niż określony w
ust. 1 lub 2, narusza cudze prawo autorskie lub prawa pokrewne określone
w art. 16, 17, 18, 86, 94 ust. 2 i art. 97,
podlega karze pozbawienia wolności do roku, ograniczenia wolności
albo grzywny.

Art. 116.
1. Kto bez uprawnienia albo wbrew jego warunkom rozpowszechnia cudzy
utwór w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, artystyczne wykonanie,
fonogram, wideogram lub nadanie,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 2, ograniczenia wolności
albo grzywny.
2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w ust. 1 w celu osiągnięcia
korzyści majątkowej,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
3. Jeżeli sprawca uczynił sobie z popełniania przestępstwa określonego w ust.
1 stałe źródło dochodu albo działalność przestępną, określoną w ust. 1, organizuje
lub nią kieruje,
podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 5.
4. Jeżeli sprawca czynu określonego w ust. 1 działa nieumyślnie,
podlega karze pozbawienia wolności do roku, ograniczenia wolności
albo grzywny.[/cytat:2h8n4p57]
 
oraz (ograniczenie długości postu)
[cytat:c3nylh5n]Art. 117.
1. Kto bez uprawnienia albo wbrew jego warunkom, utrwala lub zwielokrotnia
cudzy utwór w wersji oryginalnej lub w postaci opracowania, artystyczne
wykonanie, fonogram, wideogram lub nadanie, godząc się na ich rozpowszechnianie,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 2, ograniczenia wolności
albo grzywny.
2. Jeżeli sprawca uczynił sobie z popełniania przestępstwa określonego w ust.
1 stałe źródło dochodu albo działalność przestępną, określoną w ust. 1, organizuje
lub nią kieruje,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Art. 118.
1. Kto w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przedmiot będący nośnikiem
utworu, artystycznego wykonania, fonogramu, wideogramu rozpowszechnianego
lub zwielokrotnionego bez uprawnienia albo wbrew jego warunkom
nabywa, pomaga w jego zbyciu, przyjmuje albo pomaga w jego ukryciu,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 2, ograniczenia wolności
albo grzywny.
2. Jeżeli sprawca uczynił sobie z popełniania przestępstwa określonego w ust.
1 stałe źródło dochodu albo działalność przestępną, określoną w ust. 1, organizuje
lub nią kieruje,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Art. 119.
Kto uniemożliwia lub utrudnia wykonywanie prawa do kontroli korzystania z
utworu lub artystycznego wykonania albo odmawia informacji przewidzianych
w art. 47,
podlega karze grzywny.[/cytat:c3nylh5n]
 
Nijak, przecież dozwolony użytek to nie = rozpowszechnianie.
btw. na przyszłość lepiej podac sam numer artykułu ale bardziej rozwinąć pytanie
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra