Firma windykacyjna - przedawnienie należności

  • Autor wątku Autor wątku kspr
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
hazgrun napisał:
Jak już pisałem, poza manewrami, które Pan/Pani prowadzi wobec firmy windykacyjnej proszę zabezpieczyć tyły, czyli spadkobierców przed "możliwością dochodzenia spłaty przez kolejnych wierzycieli".

Z wyrazami szacunku

Hazgrun

Dzięki. W jaki sposób mogę to zrobić? Jest to zobowiązanie niezupełne (naturalne), od 11 lat nikt się w tej sprawie nie kontaktował; zobowiązanie, jeśli istnieje, jest już przedawnione. W jaki sposób firma może dochodzić spłaty tego zobowiązania od ewentualnych spadkobierców (babcia żyje i ma się nienajgorzej) ?
Pozdrawiam
 
Pomimo wysłania pisma wzywającego do zaprzestania uporczywego nękania i otrzymania odpowiedzi, w tym tygodniu firma dwukrotnie kontaktowała się telefonicznie w tej sprawie, żądając rozmowy z babcią. Tym razem zdobyli numer prywatny mojej kuzynki i męczą kolejną osobę z rodziny, zakłócając spokój domowników nawet w sobotę wieczorem.
Zostało jasno zakomunikowane, zarówno telefonicznie jak i listownie, że jedyną formą kontaktu jest droga korespondencyjna, niestety nic to nie zmieniło.

Proszę Was o poradę w tej sprawie. Temat szczegółowo opisałem kilka postów wcześniej.

Z góry dziękuję!
 
Niestety, będą tak robić nadal. Babcia nie przechowała dokumentów dot. pozyczki/kredytu?
 
stern-75 napisał:
Wiem, że to musztarda po obiedzie - ale po co zgadzaliście się na cofnięcie pozwu???

Szczerze, myślałem że to oznacza koniec postępowania, a poza tym nie wiedziałem że można się z tym nie zgodzić.
Czy istnieje sposób żeby zainicjować rozpatrywanie tej sprawy ponownie przez sąd i doprowadzić do umorzenia postępowania?
 
natalie-s1959 napisał:
Niestety, będą tak robić nadal. Babcia nie przechowała dokumentów dot. pozyczki/kredytu?

Dowodów wpłat rat kredytu niestety już nie znajdizemy. Ciężko kompletować wszystkie dokumenty przez kilkanaście lat. Myślę że jak najbardziej można uznać to za przedawnioną sprawę. Tym bardziej że ostatnia rata przypadała na rok 1999 (kredyt w 1998, 18 miesięcznych rat), a bieg okresu przedawnienia nie został przerwany.
 
Cześć,

przygoda z firmą windykacyjną się jeszcze nie skończyła. Przez 5 miesięcy był spokój, niestety od 2 tygodni znów wydzwaniają (6 razy w ciągu 2tyg.). Pomimo wielokrotnych próśb o kontakt wyłącznie drogą korespondencyjną, wciąż niepokoją rodzinę telefonami. Wysłałem po raz kolejny pismo wzywające do zaprzestania kontaktu telefonicznego i jeszcze raz poinformowałem że uchylamy się od spłaty choćby 1zł.
Firma przyznała już że zobowiązanie jest przedawnione, a więc stało się zobowiązaniem naturalnym. Wiedzą że ewentualne postępowanie sądowe zostanie oddalone, ponieważ już raz został podniesiony zarzut przedawnienia, natomiast będą dalej kontaktować się w celu "dobrowolnej" spłaty. Kontakt telefoniczny jest dla nich wygodniejszy oraz skuteczniejszy niż pisma. Nie przyjmują do wiadomości że nie ma możliwości kontaktu telefonicznego z babcią (rzekomym dłużnikiem) z powodu słabego stanu zdrowia oraz problemów ze słuchem (twierdzą że nie mogą przetwarzać danych wrażliwych, próbując usprawiedliwić swoje praktyki) (Po ponad roku jakoś nie sa bliżej otrzymania płatności, natomiast nasza cierpliwość się już wyczerpuje). Nie dociera też do nich że dzwonią na numer osoby niezwiązanej ze sprawą, a jedynie zamieszkującej w tym samym lokalu.


Chciałbym wytoczyć pozew przeciwko tej firmie windykacyjnej, jednak nie bardzo wiem od czego zacząć. Czy miałby to być pozew o naruszenie dóbr osobistych? Jeśli tak to jakich? Rodzina już ma dosyć tej sytuacji, obawia się kolejnych telefonów, nie odbiera połączeń od nieznanych numerów.
A może wniosek do prokuratury z art. 190kk? Mam zapisane daty i godziny rozmów z ostatnich 14 miesięcy, a także historię korespondencji z okresu ponad 2 lat.
Sporządziłem także listę moich zastrzeżeń dot. praktyk stosowanych przez tę firmę windykacyjną, część z nich pokrywa się z listą praktyk zakazanych UOKiK - czy warto również ich poinformować o stosowaniu zakazanych praktyk?

Z góry dziękuję za pomoc i pozdrawiam!
 
Powrót
Góra