firma windykacyjna rząda zapłaty za czesne - pomocy

  • Autor wątku Autor wątku Zedi82
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Wiatm, widze, że coś ucichło i na forum i KGPN tez siedzi cicho. Ja też dostałem dawa pisma z KGPN, byłem w wSTE, nie udało mi się nic załatwić. Dostałem trzecie pismo "przedprocesowe" kGPN. Czekam...

Wyjscia z sytuacji są w zasadzie dwa:

1. Chcesz mieć już spokój - zapłać pod warunkiem, że wydadzą zaświadczenie że, już nie masz żadnych zobowiązań wobec wSTE

2. Masz czas i cierpliwość - czeakć, najbardziej prawdopodobny scenariusz jest taki, że do sądu zostanie podany zły adres i do nikogo nie dojdzie wyrok zaoczny, dlatego nikt nie zdąży się odwołać. Taka jest praktyka "firm" typu kGPN - zastraszanie i oszustwo.
Potem przyjdzie komornik wtedy trzeba bedzie zapłacić, pozostanie wniosek o kasację wyroku w sądzie wyższej instancji, trzeba wtedy mieć te wszystkie papierki z kGPN żeby udowodnić, że mieli prawdziwy adres zamieszkania.

W państwie prawa kupowanie długów to niezły interes, nikogo nie straszę ale jestem realistą.

Prosze, aby ktoś komu już udało się załatwić tą sprawe opisał swój przypadek.

Pozdawiam


2. Czekać,
 
ja napisalam no nich emaila i poprosilam ich o przeslanie danych, informacji bo nie zgadzam sie z ich zarzutami a oni podali mi e-maila do WSTE, poniewaz nie posiadaja takich informacji. smiechu warte to na jakiej podstawie wysylaja pisma?????????
nie rozumiem co tu sie dzieje
 
maks8 napisał:
Wiatm, widze, że coś ucichło i na forum i KGPN tez siedzi cicho. Ja też dostałem dawa pisma z KGPN, byłem w wSTE, nie udało mi się nic załatwić. Dostałem trzecie pismo "przedprocesowe" kGPN. Czekam...

Wyjscia z sytuacji są w zasadzie dwa:

1. Chcesz mieć już spokój - zapłać pod warunkiem, że wydadzą zaświadczenie że, już nie masz żadnych zobowiązań wobec wSTE

2. Masz czas i cierpliwość - czeakć, najbardziej prawdopodobny scenariusz jest taki, że do sądu zostanie podany zły adres i do nikogo nie dojdzie wyrok zaoczny, dlatego nikt nie zdąży się odwołać. Taka jest praktyka "firm" typu kGPN - zastraszanie i oszustwo.
Potem przyjdzie komornik wtedy trzeba bedzie zapłacić, pozostanie wniosek o kasację wyroku w sądzie wyższej instancji, trzeba wtedy mieć te wszystkie papierki z kGPN żeby udowodnić, że mieli prawdziwy adres zamieszkania.

W państwie prawa kupowanie długów to niezły interes, nikogo nie straszę ale jestem realistą.

Prosze, aby ktoś komu już udało się załatwić tą sprawe opisał swój przypadek.

Pozdawiam


2. Czekać,


A to przypadkiem z sądu dokumenty nie są wysyłane na adres zameldowania??

Ja też dostałem śmieszne wezwanie do zapłaty w lipcu 2011 choć ze szkoły zrezygnowałem 21.05.2005. Nie zamierzam płacić.

I tu moje pytanie listy z sądu są jako listy polecone czy polecone za potwierdzeniem odbioru?
Bo tylko czekam na wyrok z sądu żeby móc się odwołać.

Pozdrawiam

ps. Czy ktoś z was dostał wezwanie do sądu czy wyrok odnośnie KGPN i nieszczęsnego WSTE
 
Ostatnia edycja:
Z sądu zawsze polecone z potwierdzeniem odbioru ale nieodebranie = odebrane :)
 
linx napisał:
Ja chce odebrać :)

Ale nie odbierzesz :) bo nie mają żadnych dowodów, a nawet jeśli to dostaną po d* kosztami sądowymi jak podniesiesz zarzut przedawnienia w sprzeciwie :cool:
 
W piątek dostałem podstępny list bez danych nadawcy i z prośbą o pilny kontakt i nr telefonu oraz numerem sprawy.
Zaczyna mnie to już :mad:
 
pluti napisał:
W piątek dostałem podstępny list bez danych nadawcy i z prośbą o pilny kontakt i nr telefonu oraz numerem sprawy.
Zaczyna mnie to już :mad:

:) Całe KGPN. Może chcą Twoj nr telefonu żeby potem Cię nękać telefonami o istniejącym długu 8-) Zaprzyjaźniony prawnik powiedział mi, że oni z tym do sądu i tak nie pójdą bo nie mają dowodów, więc nękają. Swoją drogą zadzwoniłem do nich kiedyś z zastrzeżonego - poziom inteligencji tych "windykatorów" i ich bajeczki nadają sie na komedie Bareji. Nieźle się ubawiłem słuchając ich "argumentów". Sprawę załatwiłem z uczelnią (trzeba być stanowczym i znać swoje prawa, bo się wycwanili teraz i idą w zaparte) a KGPN olałem i to najlepsze rozwiązanie.
 
Tu to samo... list bez nadawcy z prosba o pilny kontakt. Co najciekawsze znaczek bez stempla pocztowego :-]
 
haha też dostałem w piątek ten "anonim" niech się walą. Nie wiem czasem czy nie założyć sprawy im o próbę wyłudzenia - jak myślicie ma to sens ? tak aby dać im po dupie bo ja na tym nic nie zyskam :)
 
Też dostałem, tylko strasznie tępi oni są. Po wpisaniu tego nr. w google pierwszy wynik to KGPN.

Tak się zastanawiałem czy można im wytoczyć proces o nękanie/próbę wyłudzenia bądź coś podobnego. Taki pozew zbiorowy z żądaniem odszkodowania np. w wysokości 5tyś. na osobę, gdzie pieniądze miały by być przekazane na jakiś cel charytatywny.
 
Potwierdzam. Anonimowy liścik z numerem telefonu i jakaś Kasia, Małgorzata czy jakoś tak się zwie. Wygląda to co najmniej jak anons erotyczny :) albo loteria i gwarantowane BMW tylko zadzwoń koniecznie... a nie pożałujesz :D

Popytałem tu i tam i to raczej max co mogą wycisnąć, do sądu podadzą sporadyczne przypadki bo już za dużo osób. Najważniejsze jest to że nie maja podstaw że jesteśmy coś im winni (jeżeli by tak było to już dawno sprawy były by pozakładane) i mogą tylko o próbować wyłudzić podstępem pieniądze.

Mogli by zrobić tak że z osób które zapłacą zostaną rozlosowane Fiaty Pan-Da 4x4, wtedy zawsze jest jakaś szansa na wygraną :D
p.s. te listy anonimy na razie wgrywają jeśli chodzi o pomysłowość. Czekamy na następne.
 
Dzwonił ktoś tam ? ja wczoraj próbowałem (zastrzegłem numer aby nie wydzwaniali później) ale nie odbierają haha chyba tylko po to pismo wysłali aby numery telefonów zdobyć...
 
Mój numer telefonu mają ze szkoły. Dostaję jakieś SMSy co kilka tygodni.
 
A co jesli wysyłają pisma na mój stary adres zameldowania ? (nie jestem tam zaledowany od kilku lat) - studia "zawiesiłem" w 2001 roku, a o samych pismach dowiedziałem się przypadkiem. Osoby które mieszkają teraz pod moim starym adresem zameldowania, powiedzą listonoszowi, że adresat (czyli ja) jest nieznany. Co będzie dalej? Chyba w tej sytuacji - pismo z śadu nie jest traktowane jako doręczone???
 
alan82 napisał:
A co jesli wysyłają pisma na mój stary adres zameldowania ? (nie jestem tam zaledowany od kilku lat) - studia "zawiesiłem" w 2001 roku, a o samych pismach dowiedziałem się przypadkiem. Osoby które mieszkają teraz pod moim starym adresem zameldowania, powiedzą listonoszowi, że adresat (czyli ja) jest nieznany. Co będzie dalej? Chyba w tej sytuacji - pismo z śadu nie jest traktowane jako doręczone???

Spokojnie jak trafi to do sądu to na pewno oni już ustalą Twój adres zameldowania i nic ich nie bedzie obchodziło, że już tam nie mieszkasz. Bedziesz mieć 14 dni na odwołanie się od nakazu spłaty.
 
Witam, ja tez dostałem anonim wczoraj, list bez nadawcy i prośba o pilny kontakt. Gdyby mieli zakładać sprawy to chyba już by to zrobili?
 
Również dostałem ten śmieszny anonim. Co prawda ze znaczkiem i stemplem ale forma tego upomnienia jest na poziomie przedszkolnym. Równie dobrze mogli rozesłać pocztówki :)
Teraz to nawet laik będzie wiedział, że żadnego sądu nie będzie.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra