M
maks8
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2011
- Odpowiedzi
- 12
Wiatm, widze, że coś ucichło i na forum i KGPN tez siedzi cicho. Ja też dostałem dawa pisma z KGPN, byłem w wSTE, nie udało mi się nic załatwić. Dostałem trzecie pismo "przedprocesowe" kGPN. Czekam...
Wyjscia z sytuacji są w zasadzie dwa:
1. Chcesz mieć już spokój - zapłać pod warunkiem, że wydadzą zaświadczenie że, już nie masz żadnych zobowiązań wobec wSTE
2. Masz czas i cierpliwość - czeakć, najbardziej prawdopodobny scenariusz jest taki, że do sądu zostanie podany zły adres i do nikogo nie dojdzie wyrok zaoczny, dlatego nikt nie zdąży się odwołać. Taka jest praktyka "firm" typu kGPN - zastraszanie i oszustwo.
Potem przyjdzie komornik wtedy trzeba bedzie zapłacić, pozostanie wniosek o kasację wyroku w sądzie wyższej instancji, trzeba wtedy mieć te wszystkie papierki z kGPN żeby udowodnić, że mieli prawdziwy adres zamieszkania.
W państwie prawa kupowanie długów to niezły interes, nikogo nie straszę ale jestem realistą.
Prosze, aby ktoś komu już udało się załatwić tą sprawe opisał swój przypadek.
Pozdawiam
2. Czekać,
Wyjscia z sytuacji są w zasadzie dwa:
1. Chcesz mieć już spokój - zapłać pod warunkiem, że wydadzą zaświadczenie że, już nie masz żadnych zobowiązań wobec wSTE
2. Masz czas i cierpliwość - czeakć, najbardziej prawdopodobny scenariusz jest taki, że do sądu zostanie podany zły adres i do nikogo nie dojdzie wyrok zaoczny, dlatego nikt nie zdąży się odwołać. Taka jest praktyka "firm" typu kGPN - zastraszanie i oszustwo.
Potem przyjdzie komornik wtedy trzeba bedzie zapłacić, pozostanie wniosek o kasację wyroku w sądzie wyższej instancji, trzeba wtedy mieć te wszystkie papierki z kGPN żeby udowodnić, że mieli prawdziwy adres zamieszkania.
W państwie prawa kupowanie długów to niezły interes, nikogo nie straszę ale jestem realistą.
Prosze, aby ktoś komu już udało się załatwić tą sprawe opisał swój przypadek.
Pozdawiam
2. Czekać,