firma windykacyjna rząda zapłaty za czesne - pomocy

  • Autor wątku Autor wątku Zedi82
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Witam,
powiem tak, moja znajoma chodziła do szkoły fryzjerskiej i kazali jej płacić za okres kiedy nie chodziła już na zajęcia, poszła z tym do rzecznika praw konsumenta który powiedział jej,że takie umowy są zakazane, pomogli napisać jej pismo zaniosła do szkoły i szkoła już nigdy się nie odezwała. Umowa o kształcenie nie jest zwykłą umową cywilno prawną, szkoła nie jest firmą i nie może zawierać takich umów jak firma. Czekam aż przyślą mi umowę z tej śmiesznej firmy windykacyjnej i od razu z nią idę do rzecznika praw konsumenta a następnie do WSTE z pytaniem dlaczego udostępnili moje dane osobowe firmie windykacyjnej, strasznie mnie wkurzyli i im nie odpuszczę!!!
 
Z tyłu pisma na dole masz informacje o danych osobowych...
 
Zedi co napisałeś do tej firmy windykacyjnej ?
 
W sumie nic im jeszcze nie napisałem, rozmawiałem tylko przez telefon, zapytałem się na jakiej podstawie chcą ode mnie tyle kasy , powiedzieli,że na podstawie umowy którą mają mi przesłać, bo ja nie mam żadnej umowy, nawet nie pamiętam,że jakąś podpisywałem. To wszystko to jedna wielka próba wyłudzenia od nas pieniędzy i tyle!!
 
Dzięki stary.
Jak dostaniesz od windykatorów pismo/umowę czy cokolwiek daj znać, albo wrzuć skan.
 
Czytam ten kodeks cywilny i jest tam napisane:
Jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, termin przedawnienia wynosi lat dziesięć, a dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej - trzy lata. Świadczeniami okresowymi będą m.in. świadczenia wynikające z umowy renty, dożywocia, najmu, dzierżawy, a także odsetki za opóźnienie w spełnieniu świadczenia.

Ja za czesne mam zaplacic 5000 a za osetki 6000. Minelo 8 lat. Czy cos z tego ni to jest jednak swiadczenie okresowe?

Na dodatek znalzłam coś takiego w KC:
Art. 751. Z upływem lat dwóch przedawniają się:
2) roszczenia z tytułu utrzymania, pielęgnowania, wychowania lub nauki, jeżeli przysługują osobom trudniącym się zawodowo takimi czynnościami albo osobom utrzymującym zakłady na ten cel przeznaczone.

Czy to nie powinno załatwić sprawy? Z różnych przykładów na innych forach wynika że trzeba się na to powołać, wysłąć pisma z tym do szkoły i windykacji i spać spokojnie...
 
Ja tez od dwoch dni trzymam pisemko od KGPN dotyczace WSTE i niby zadluzenia, a minelo juz... z 6 czy 7 lat.

Nawiazujac - natknalem sie takze na dodatkowa interpretacje, ze Art. 751 laczy sie z Art. 750, ktory to stanowi:

"Do umów o świadczeniu usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu."

wiec wynika, ze 3 lata sa brane jako okres przedawnienia.

Instynkt mi podpowiada, by nie kontaktowac sie z KGPN i czekac ewentualnie na pismo od sadu o nakazie zaplaty i pozwie, ktore musi i przyjdzie poleconym. Koniecznie nalezy odpowiedziec w terminie, ktory bedzie wyznaczony na zlozenie sprzeciwu, bo inaczej bedziemy musieli to zaplacic. I to jest NAJWAZNIEJSZE z tego wszystkiego! Znalazlem juz takich, ktorzy, tego nie przypilnowali, a wtedy juz nie ma dodatkowej szansy. Placisz! Nie masz kasy! Nie kupisz wiecej wodki!

Wzor odpowiedniego formularza do zlozenia sprzeciwu znajduje sie tutaj:
http://www.bip.ms.gov.pl/Data/Files/_public/bip/sprawy_cywilne/form5_sp.pdf

Zaglebiajac sie dokladnie w forum znalazlem ewentualna podpowiedz tresci uzasadnienia:
"zaskarżam w całości nakaz zapłaty z dnia w sprawie sygn. akt.... i - podnosząc zarzut przedawnienia roszczenia - wnoszę o oddalenie powództwa"

Warto jeszcze sie zastanowic nad kontaktem z Rzecznikiem Praw Studenta, ktory podobno zna sprawe i tez moze podrzucic odpowiednie pismo na maila.

Biuro Prawne
Udzielamy porad prawnych
tel. (22) 621 55 19 (wtorek, czwartek)
email: dyzur@psrp.org.pl
Rzecznik Praw Studenta
Zgłoś skargę: rps@psrp.org.pl

Narazie to wszystko, co wykopalem sensowanego w tym temacie. Jednakze, gdyby ma wiedza sie poszerzyla o cos godnego uwagi, to o tym napewno napisze :-] Optymizmem napawa, ze przeszukujac doglebnie internet, natkniemy sie na informacje, ze takie historie juz sie wczesniej zdarzaly i w podsumowaniach mozna bylo przeczytac, ze sady wydaly postanowienie o skutecznym wniesieniu sprzeciwu, a w rezultacie o utracie mocy nakazu zaplaty.

Mam nadzieje, ze sie nie myle w swych spostrzezeniach :-]
 
Ostatnia edycja:
No właśnie nie wiem, ci którzy się na tym znają wcześniej napisali,żeby czekać na jakieś pismo, ewentualnie na wyrok sądu od którego można się odwołać w ciągu 14 dni , powołując się na przedawnienie. Tak więc ,czekam na pismo z KGPN a następnie zdecyduje co dalej.
 
Mnie sie wydaje, ze naprawde wyweszono dobry biznes i mozliwosc zarobienia na nas. Da sie zauwazyc, ze pismo wyslano hurtowo w zblizonym do siebie okresie i dotyczy to jednej uczelni. Mniemam, ze wybrano wszystkich, ktorym da sie cos udowodnic. Wpierw wezwanie od windykacji, czesc moze zaplaci, czesc nie, a wtedy ostatecznie i tak sprawa skonczy sie w sadzie, ktory to ze wzgledu na przedstawione dokumenty zgodzi sie, ze jest cos do zaplacenia. Jak sie nie zaglebisz, ze to jest przedawnione oraz jak skutecznie to zaskarzyc, to automatycznie znajdziesz sie w drugiej serii tych co zaplaca.

Mozna smialo zadac sobie pytanie: dlaczego uczelnia nie chciala kasy wczesniej i tak dlugo zwlekala i to naprawde szmat czasu?

Prawdopodobnie dlatego, ze bylo ogolne przekonanie ze strony uczelni jak i naszej, ze rezygnujac przed czasem zrobilismy to odpowiednio. Ja osobiscie nie pamietam co dokladnie wtedy sie dzialo i jak to sie odbylo. Zylem jednak ze swiadomoscia, ze to koniec mej przygody z WSTE. Moje sumienie nigdy nie mialo skrawka watpliwosci...

I pewnego dnia zajrzal ktos w te wszystkie dokumenty, przejrzal, przeanalizowal i doszedl do wniosku, ze prawnie da sie udowodnic, ze nic takiego nie mialo miejsca. Osobiscie podejrzewam, ze zauwazono okazje do zrobienia biznesu.

Tak to osobiscie odbieram.
 
Dokładnie tak jest!! Przez tyle lat nie dostałem nawet upomnienia ze szkoły ,że zalegam z czymkolwiek i nagle sobie o nas przypomnieli...jest tak jak mówisz, kto zapłaci to ich zarobek a kto nie to nie i tyle. Liczą na to,że X ludzi się przestraszy i wpłaci pieniądze, ale pytam się za co?? WSTE nie wyłożyła na mnie nawet złotówki a nawet zarobili bo wpłaciłem wpisowe!!
 
KGPN to firma działająca na zasadzie -zatrudniamy 10 studentów dajemy im puste formularze i pokazujemy gdzie maja wpisywać dane!
dopóki nie będzie info jaki typ działalności prowadzi WSTE oraz wzoru umowy rzekomo podpisywanej na świadczenie nauki to niestety wszelkie tutaj interpretacje na forum przypominają wróżenie z fusów,negocjacje z firmą windykacyjna powodują odnowienie terminu przedawnienia, dopiero przed sadem można z nimi rozmawiać bo jeśli nawet wyślemy pismo ze negujemy zasadność bycia studentem w ich uczelni to KGPN i tak przed sadem o tym nie wspomni ponieważ nie ma obowiązku przedstawiania faktów które nie są w ich interesie,
 
Ostatnia edycja:
paweldp napisał:
negocjacje z firmą windykacyjna powodują odnowienie terminu przedawnienia
Czy wysłanie maila z pytaniem z jakiej racji taka należność i prośba o przysłanie umowy też ?
 
trzeba umieć napisać żeby się nie pogrążyć jeszcze gorzej , adwokat mi radził ze jak mam sam pisać to lepiej żebym dał sobie spokój, coś mówił o piśmie w którym trzeba stanowczo zanegować fakt bycia studentem w/w uczelni (to w moim przypadku) lub bycie dłużnikiem w innym, i poprosić o kopię dokumentów na których opieraja twierdzenie ze jestesmy dłużnikami czyli najważniejsze to ta kopia umowy która podpisalismy i dopiero mozna powiedziec cos wiecej, a czy to jest rozpoczecie negocjacji....
 
Hej,
przede wszystkim, jeżeli umowa będzie taka,że przedawnienie jest po 10 latach to złamali prawo już na samym początku i wtedy też nie będą mogli nic nam zrobić a nawet będzie można szkołę pozwać do sądu , poczytaj sobie jakie umowy może podpisywać z tobą szkoła, to musi być umowa o kształcenie, gdzie płacisz okresowo a wg. podstawy prawnej przedawnienia okres wynosi 3 lata, dla mnie sprawa jest prosta, ten twój prawnik coś ci namieszał,albo nie za bardzo się zna. Szkoły nie mają prawa podpisywać innej umowy jak o kształcenie i koniec, danie do podpisanie innej umowy jest niezgodne z prawem. Wiem to stad,że moja znajoma miała podpisaną taką umowę ze swoją szkoła kazali jej zapłacić ,poszła do rzecznika praw konsumenta i pomogli jej napisać pismo,że umowa jest niezgodna z prawem i już nikt nigdy niczego od niej nie chciał. Poza tym szkoła już dawno chciała by od nas kasę,ale wiedzieli,że nie uda im się tego wyciągnąć więc po x latach firma która wykupuje wierzytelności od szkół kupiła je za grosze( tzn. oficjalnie nie kupiła tylko działa w imieniu wierzyciela) i teraz szuka jeleni którzy zapłacą!! i tyle!! kto zapłaci to ich zysk a kto nie to mała strata bo płacą za to grosze...mój ojciec przez wiele lat pracował w firmach windykacyjnych i adwokackich gdzie zajmował się windykacja i powiedział mi, że mogą nas w dupę pocałować!!
 
witam wszystkich, ja też otrzymałam wczoraj podobne pismo. Osiem lat temu zapisałam się na WSTE, nie pamiętam nawet na jaki kierunek, nie mam niestety umowy, byłam raz na zajęciach i rzuciłam tą szkołę. A po takim czasie żądają ode mnie opałat za usługę dydatkyczną 5 tys. i 6 tys. odsetek!
Liczę na to, że ulegnie to przedawnieniu, idę jutro do adwokata.
 
Prawnik powiedział, że niezbędna jest umowa z uczelnią aby wiadomo było jak dalej działać. Będę musiał się udać na uczelnię po tą umowę gdyż nie mam jej w domu od dawna :/
 
tak zrobiłem - najpierw poczytałem i dopiero poszedłem do prawnika , sprawa jest wygrana tylko trzeba wiedzieć jak to rozegrać bo zarzut przedawnienia sam Sąd nie ma obowiązku z urzędu podnosić w dodatku na posiedzeniu niejawnym:)
KGPN szuka jeleni - kto nie dopilnuje terminu odwołania ten straci
 
A czy ktoś z Was ma tą umowę? Czy ktoś próbował uzykać już kopię od tej szkoły czy firmy windykacyjnej?
 
Ja nie mam w domu - napisałem maila do uczelni, zobaczymy co odpiszą...
 
daj proszę znać jeśli uda Ci się ją uzyskać... Sama też spróbuję.
Musimy wiedzieć na czym stoimy
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra