firma windykacyjna rząda zapłaty za czesne - pomocy

  • Autor wątku Autor wątku Zedi82
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
omega 19 czekam na odpowiedz od kiedy liczy się okres przedawniania w naszym przypadku z góry dziękuje
 
i tu masz 100% racji. dodam, że jeszcze czekają czy ktoś się odezwie do szkoły czy do np. kgpn. z tego co mi wiadomo szkoła czy kgpn powinna najpierw wysłać jeszcze do ciebie czy do mnie list polecony (!!!) i dopiero później kierować sprawę do sądu.....nie zrobili tego.

a od ostatniej korespondencji (list polecony! - 1 i 2 awizo - zwrot do nadawcy ewentualnie) powinno upłynąć przynajmniej 21 dni
 
Ostatnia edycja:
freenick napisał:
omega 19 czekam na odpowiedz od kiedy liczy się okres przedawniania w naszym przypadku z góry dziękuje


z tego co wyczytałem na forum jeżeli zostałeś skreślony z listy to uczelnia nie powinna się od Ciebie domagać żadnych dalszych opłat (po skreśleniu - 8 sem itp hihihi), czyli okres przedawnienia liczy się od momentu skreślenia z listy... proszę niech mnie ktoś poprawi jeżeli się mylę.
 
no własnie jaką maja pewnośc ze po wysłąniu tego zwykłym listem a nie poleconym ktoś to odczyta i zapłaci ... ba co niektórzy jak ja zmienili nazwisko i ares zamieszkania...
 
chorvacki napisał:
a ja poczekam i naciągnę ich na koszty i zmarnowany czas

Niby można i tak, ale te wuje chcą ode mnie prawie 20 tyś, a ja mieszkam za granicą, nie jestem w stanie monitorować przychodzącej poczty. Nie stać mnie na to, żeby ryzykować, że list przyjdzie akurat gdy rodzice będą na urlopie albo listonosz nie zgodzi się im wydać listu adresowanego do mnie.

Jutro piszę do prawnika.
 
chorvacki napisał:
z tego co wyczytałem na forum jeżeli zostałeś skreślony z listy to uczelnia nie powinna się od Ciebie domagać żadnych dalszych opłat (po skreśleniu - 8 sem itp hihihi), czyli okres przedawnienia liczy się od momentu skreślenia z listy... proszę niech mnie ktoś poprawi jeżeli się mylę.

jutro rano sie jeszcze dopytam w federacji konsumentow i w UOKiK jak sie dodzwonie i zostawie posta na forum. A co do tej firmy to zapomnialam dodac ze od pątku sama federacja konsumentow miala mnostwo telefonow w tej samej sprawie i dotyczacej tego samego windykatora :)
 
chorvacki napisał:
z tego co wyczytałem na forum jeżeli zostałeś skreślony z listy to uczelnia nie powinna się od Ciebie domagać żadnych dalszych opłat (po skreśleniu - 8 sem itp hihihi), czyli okres przedawnienia liczy się od momentu skreślenia z listy... proszę niech mnie ktoś poprawi jeżeli się mylę.

dzięki
 
Piotrrekk napisał:
Niby można i tak, ale te wuje chcą ode mnie prawie 20 tyś, a ja mieszkam za granicą, nie jestem w stanie monitorować przychodzącej poczty. Nie stać mnie na to, żeby ryzykować, że list przyjdzie akurat gdy rodzice będą na urlopie albo listonosz nie zgodzi się im wydać listu adresowanego do mnie.

Jutro piszę do prawnika.


możesz wtedy odwołać się od wyroku sądu bo przebywałeś za granicą i nie mogłeś odebrać korespondencji a rodzice powinni taki list polecony czy list z sądu zwrócić i podać Twój nowy adres zamieszkania (korespondencyjny)
 
Piotr nic się nie martw a za kilka miechów będziemy pili piwo i się z tego śmiali
 
agak25 napisał:
no własnie jaką maja pewnośc ze po wysłąniu tego zwykłym listem a nie poleconym ktoś to odczyta i zapłaci ... ba co niektórzy jak ja zmienili nazwisko i ares zamieszkania...

i właśnie tacy jak ja czy kgpn liczą na odpowiedź - telefon na który mogą zadzwonić, adres mailowy czy adres korespondencyjny aby pisemka wysyłać.

pamiętajcie tylko jedno: to że nie odbierzecie listu poleconego nie znaczy że nie został doręczony (ktoś wcześniej wspomniał o domniemaniu doręczenia i miał rację)
 
omega-19 napisał:
jeszcze kilka takich pisemek wysla zeby jeszcze czlowieka postraszyc i zestresowac. wiem bo do nas przychodza od kilku lat takie straszaki na nazwisko brata mojego narzeczonego i nic sie nie dzieje, groza sadem i takie tam


możesz to podciągnąć pod nękanie (jeżeli na takiej korespondencji wcześniej zaznaczyłaś że taka osoba nie mieszka pod danym adresem - no chyba że mieszka :)) - a jeżeli mają podstawę to kiedyś mogą podać sprawę do sądu, ale pewnie czekają aż kwota urośnie bo się nie kalkuluje walczyć o parę setek.
 
chorvacki napisał:
możesz to podciągnąć pod nękanie (jeżeli na takiej korespondencji wcześniej zaznaczyłaś że taka osoba nie mieszka pod danym adresem - no chyba że mieszka :)) - a jeżeli mają podstawę to kiedyś mogą podać sprawę do sądu, ale pewnie czekają aż kwota urośnie bo się nie kalkuluje walczyć o parę setek.

Wiem, napisalam ze dwa razy na kopercie ze adresat nie mieszka i adres pobytu nie znany ale dalej przysylali az wkoncu sie wpienilam i zadzwonilam do nich z awantura ze nie zyczymy sobie cudzych pism pod naszym adresem. koles byl tak skolowany moimi pretensjami ze i jemu sie udzielilo bo byl strasznie opryskliwy
 
ponawiam pytanie czy jest ktoś chętny ze Słupska kto chce jechać do Warszawy?
 
Witam

Może ktoś poradzi
Dostałem pismo z firmy windykacyjnej że zalegam z czesnym 6300 pln i odsetki 6800. Pojechałem do szkoły i dowiedziałem się, że zalegam 1800 pln za 1 semest. Studiów nie podjąłem zapłaciłem wpisowe i za 1 miesiąc. Nie wiem czy dobrze zrobiłem ale podpisałem w szkole pismo informujące że zalegam im 1800 zł. Studia zacząłem w 2002 roku a skreslony zostałem w 2004. Dokumenty odebrałem w 2005 i nie miałem informacji, że czegoś nie zapłaciłem. Chciałem mieć dowód na to, że chcą ode mnie wyłudzić ponad 10 tyś. ale teraz nie wiem czy dobrze zrobiłem z tym podpisanym pismem.
 
bobslej3 napisał:
Witam

Może ktoś poradzi
Dostałem pismo z firmy windykacyjnej że zalegam z czesnym 6300 pln i odsetki 6800. Pojechałem do szkoły i dowiedziałem się, że zalegam 1800 pln za 1 semest. Studiów nie podjąłem zapłaciłem wpisowe i za 1 miesiąc. Nie wiem czy dobrze zrobiłem ale podpisałem w szkole pismo informujące że zalegam im 1800 zł. Studia zacząłem w 2002 roku a skreslony zostałem w 2004. Dokumenty odebrałem w 2005 i nie miałem informacji, że czegoś nie zapłaciłem. Chciałem mieć dowód na to, że chcą ode mnie wyłudzić ponad 10 tyś. ale teraz nie wiem czy dobrze zrobiłem z tym podpisanym pismem.

wlasnie przyznales sie do dlugu
 
agaikrzysiek napisał:
ponawiam pytanie czy jest ktoś chętny ze Słupska kto chce jechać do Warszawy?

Pozostaje pytanie po co? Przecież to jest patykiem na wodzie pisane. Są dwa wyjścia. Albo nic z tym nie robić, albo napisać pismo do szkoły powołując się na przepisy kc.
 
pismo tak brzmiało

Powiadomienie

Informujemy, że ...... zamieszkały w Warszawie ...... legitymujący się dowodem osobistym numer ..... zalega z płatnościami w opłatach czesnego. Kwota zaległości to 1800 zł
napisałem że otrzymałem i datę
czy teraz przedawnienie zostało wznowione czy dalej można się na nie powoływać?
Czy już wydałem na siebie wyrok i muszę zapłacić?
 
No i jak to się ma to tych 6300 co firma windyksacyjna wysłała do mnie??
 
chorvacki napisał:
i właśnie tacy jak ja czy kgpn liczą na odpowiedź - telefon na który mogą zadzwonić, adres mailowy czy adres korespondencyjny aby pisemka wysyłać.

pamiętajcie tylko jedno: to że nie odbierzecie listu poleconego nie znaczy że nie został doręczony (ktoś wcześniej wspomniał o domniemaniu doręczenia i miał rację)

ale jeżeli jest avizowany z notatką "nie przebywa-adres pobytu nie znany"liczy się jako nie doręczony
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra