firma windykacyjna rząda zapłaty za czesne - pomocy

  • Autor wątku Autor wątku Zedi82
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
UWAGA!!!!
Mój mąż wyjaśnił sprawę telefonicznie. Ciężko było się dodzwonić ale udało mu się. Tak jak pisał kolega piter377 próbujcie przed 9. Okazało się że system przerzucił męża automatycznie na 7 semestr gdzie na 6 zrezygnował z dalszej nauki odebrał dokumenty itp. Pani odrazu napisała pismo do KGPN i powiedziała że wysyłają te pisma zbiorowo na koniec dnia. Dla niego pismo potwierdzające o nie zaleganiu będzie czekało w szkole i przy okazji będzie mógł je odebrać. Tak więc próbujcie dzwonić i wyjaśniać telefonicznie. Pozdrawiam
 
kasia_kucinska napisał:
UWAGA!!!!
Mój mąż wyjaśnił sprawę telefonicznie. Ciężko było się dodzwonić ale udało mu się. Tak jak pisał kolega piter377 próbujcie przed 9. Okazało się że system przerzucił męża automatycznie na 7 semestr gdzie na 6 zrezygnował z dalszej nauki odebrał dokumenty itp. Pani odrazu napisała pismo do KGPN i powiedziała że wysyłają te pisma zbiorowo na koniec dnia. Dla niego pismo potwierdzające o nie zaleganiu będzie czekało w szkole i przy okazji będzie mógł je odebrać. Tak więc próbujcie dzwonić i wyjaśniać telefonicznie. Pozdrawiam

No to gratulacje pozytywnie wyjaśnionej sprawy. :)
 
Tez sie dodzwonilem i tez sie wyjasnilo,
mialem do zaplaty 440 czesnego i 280 odsetek, rezygnacje zlozylem w styczniu a czesne oplacone mialem do grudnia, takze 2 miesiace zalegam.
Moge jedynie napisac pismo do rektora o calkowite umorzenie odsetek
 
Witam,

Również otrzymałem wezwanie do zapłaty 11 500 zł w ciągu 3 dni. Do WSTE uczęszczałem w 2001/2002 dwa semestry- opłacałem cały rok, przystąpiłem do egzaminów. Następnie zostałem skreślony z listy. Jak to wytłumaczyła mi koleżanka prawnik - mamy kryzys i każdy próbuje zarobić a instytucja mająca czelność nazywać się uczelnią WSTE podobno nie osiąga wyników finansowych jakich oczekiwała. Dogadała się z kolejną żenującą firmą KGPN i robią interes. Ilu z byłych studentów idzie na ugodę ciesząc się jak "małe dzieci w wigilię" gdy te dwie " złodziejskie instytucje" zaproponują im w ramach podtrzymania dobrych kontaktów umorzenie z 12 000 tyś na 2000 tyś. Wczoraj miałem info od kolegi z byłych lat studenckich - musisz iść na Hafciarską to jedyna opcja :). Jesteśmy wykształconymi ludźmi :) ( nie przez WSTE ) a nie osobami po zawodówkach. Znajomy mówił mi że dobry sposób to pozew zbiorowy. Co warta jest uczelnia bez studentów. Dzisiaj czytałem że pokrzywdzeni na Allegro założyli stronę i próbują w ten sposób walczyć z nieuczciwymi sprzedawcami. Niestety w tym kraju nadal większość na słowo sąd - spuszcza głowę i płaci złodziejskiej instytucji KGPN....itp . Nie wierzę w kontakty z WSTE i KGPN oraz telefony po których wycofują pisemka. Powtórka za kilka miesięcy gdy zmieni się kolejny właściciel, który będzie próbował wydoić coś od swoich byłych studentów :)
 
Witajcie, byłem rano w rektoracie.
Udało się wszystko załatwić na spokojnie mimo, że miałem przy sobie zbiór paragrafów KC i prawnika pod telefonem. Byłem tam jeden semestr w pełni opłacony 2001. Do drugiego nie podchodziłem bo nawet nie zdawałem sesji. Kobita na początku nie była pewna co z tym zrobić w końcu stwierdziła - "Nic do pana nie mamy" i wystawiła zaświadczenie w 3 kopiach o niezaleganiu z czesnym. (jedno dla mnie drugie dla nich 3cie do KGPN) Na odchodne powiedziałem, że wysyłanie windykacji do osób niewinnych jest wymuszeniem nienależnych pieniędzy i to na pewno będzie miało swój odzew... co usłyszałem w odpowiedzi ? "to trzeba przyjść i wyjaśnić" - No comments po prostu.

BTW. Pamiętajcie żeby nie podpisywać potwierdzenia tego, że macie dług - wtedy nie macie żadnych szans przed sądem przed którym przecież można się powołać na przedawnienie
 
Całkowicie się zgadzam z michalc77 . Mąż będzie na Hafciarskiej w piątek i nie wyjdzie dopóki nie otrzyma na piśnie, że nie jest nic im dłużny. Nawet jeśli wydadzą mu takie oświadczenie to skargi na nich i na KGPN napiszemy gdzie się tylko da. Tego nie można tak zostawić nawet jeśli sprawa zostanie wyjaśniona!!!!!!!
 
Ja też dzisiaj wyjaśniłam wszystko telefonicznie,udało się,pani sprawdziła teczki moje i męża i dziś wystosuje pismo do windykacji o niezaleganiu z czesnym :)) musimy jedynie pojechać po odbiór świadectw maturalnych i poświadczenia,że nic im nie jesteśmy dłużni. Także dzwońcie i wyjaśniajcie!!! pozdrawiam
 
ElwiJJ napisał:
Całkowicie się zgadzam z michalc77 . Mąż będzie na Hafciarskiej w piątek i nie wyjdzie dopóki nie otrzyma na piśnie, że nie jest nic im dłużny. Nawet jeśli wydadzą mu takie oświadczenie to skargi na nich i na KGPN napiszemy gdzie się tylko da. Tego nie można tak zostawić nawet jeśli sprawa zostanie wyjaśniona!!!!!!!

zgadzam się z tobą..
 
Witam, jestem w takiej sytuacji jak wy ja do tej szkoły zapisywałem sie w 2004 roku, nie pamietam czy była jakaś umowa, pamietam ze zapłaciłem wpisowe, potem do tej szkoły wcale nie zaczołem chodzić jak dobrze pamietam to jeszcze im wysyłałem pismo że z tej uczelni rezygnuje, teraz sie zastanawiam jak lepiej zrobić czy iść do szkoły i tam sie kłucić czy olać sprawe i przedawnienie, ja również sie podpisuje pod pozwami zbiorowymi bo to w tym kraju zaczyna sie robic chore...
Jeszcze się zastanawiam czy zainteresowała by się tym policja z przestępczości gospodarczej...jako próba wyłudzenia pieniędzy...
 
Ktoś sprzedał Państwa dane osobowe, prywatność ( na końcu wezwania na drugiej stronie jest wpis małymi literami że administratorem bazy danych WSTE jest pan Marcin Kalisz ). Czy zgadzaliśmy się na to. Prowadzimy normalne prywatne życie a teraz jakiś cwaniaczek który wyczuł interes ( przyp. pan Marcin Kalisz ) nęka nas wezwaniami a My mamy świadomość, że może zostać w X-czasie złożony pozew sądowy którego nie podejmę i zaocznie przyznam się do zobowiązań wobec WSTE oraz KGPN. W związku z czym nie jadę na wakacje ponieważ czekam na pozew. Nie jest to przypadkiem ograniczanie swobód itp. Nie czuję się z tym komfortowo. Dlaczego WSTE nie informowała mnie o zaległych zobowiązań finansowych przez 10 lat. Właśnie uczestniczymy w nowym pomyśle na interes. Na pewno są wśród nas osoby które potrafią zrobić stronę internetową, potem wypozycjonować hasło WSTE na pierwszym miejscu w wyszukiwarkach. Młode osoby które szukają uczelni będą odnajdywały stronę i zostaną skutecznie zachęcone do złożenia dokumentów na WSTE ( z perspektywą czesnego na całe życie )...:) Mamy znajomych w mediach może zainteresujmy tematem. Pamiętam jak zakładano WSTE - na pierwszych zajęciach rektor chwalił się o nowatorskim podejściu do tematu uczelni wyższych oraz reklamy....Zróbmy coś zanim pan Marcin Kalisz zrobi " coś za nas" , czyli uda mu się ściągnąć rzekome czesne naliczone awansem za kolejne lata nauki. Niestety w grupie siła....
 
michalc77 napisał:
Ktoś sprzedał Państwa dane osobowe, prywatność ( na końcu wezwania na drugiej stronie jest wpis małymi literami że administratorem bazy danych WSTE jest pan Marcin Kalisz ). Czy zgadzaliśmy się na to. Prowadzimy normalne prywatne życie a teraz jakiś cwaniaczek który wyczuł interes ( przyp. pan Marcin Kalisz ) nęka nas wezwaniami a My mamy świadomość, że może zostać w X-czasie złożony pozew sądowy którego nie podejmę i zaocznie przyznam się do zobowiązań wobec WSTE oraz KGPN. W związku z czym nie jadę na wakacje ponieważ czekam na pozew. Nie jest to przypadkiem ograniczanie swobód itp. Nie czuję się z tym komfortowo. Dlaczego WSTE nie informowała mnie o zaległych zobowiązań finansowych przez 10 lat. Właśnie uczestniczymy w nowym pomyśle na interes. Na pewno są wśród nas osoby które potrafią zrobić stronę internetową, potem wypozycjonować hasło WSTE na pierwszym miejscu w wyszukiwarkach. Młode osoby które szukają uczelni będą odnajdywały stronę i zostaną skutecznie zachęcone do złożenia dokumentów na WSTE ( z perspektywą czesnego na całe życie )...:) Mamy znajomych w mediach może zainteresujmy tematem. Pamiętam jak zakładano WSTE - na pierwszych zajęciach rektor chwalił się o nowatorskim podejściu do tematu uczelni wyższych oraz reklamy....Zróbmy coś zanim pan Marcin Kalisz zrobi " coś za nas" , czyli uda mu się ściągnąć rzekome czesne naliczone awansem za kolejne lata nauki. Niestety w grupie siła....[ /QUOTE]

W tym wypadku muszę przeprosić za pomyłkę - administratorem jest WSTE, co nie zmienia faktu że jesteśmy nękani przez jakąś instytucję. WSTE sprowadziło nauczanie wyższe do " folwarku "...
 
michalc77 napisał:
Prowadzimy normalne prywatne życie a teraz jakiś cwaniaczek który wyczuł interes ( przyp. pan Marcin Kalisz ) nęka nas wezwaniami a My mamy świadomość, że może zostać w X-czasie złożony pozew sądowy którego nie podejmę i zaocznie przyznam się do zobowiązań wobec WSTE oraz KGPN. W związku z czym nie jadę na wakacje ponieważ czekam na pozew. Nie jest to przypadkiem ograniczanie swobód itp. Nie czuję się z tym komfortowo. Dlaczego WSTE nie informowała mnie o zaległych zobowiązań finansowych przez 10 lat.

:ok: kwintesencja całego tematu, o tym właśnie mówiłem i pytałem jak wymusić wysłanie pisma przez nich lub jak to uciąć wcześniej (sądownie) bez latanie tam do nich i wykłócania się z nimi. Bo to faktycznie ogranicza moją wolność i jestem zastraszony całą sytuacją i muszę warować przy skrzynce pocztowej, dobrze żyć z listonoszem co by mu się list nie zapodział czasem ;)

powiem tak, że smród się zrobi wokół tego a jak przewali się szala goryczy to antyreklama będzie długo brzęczeć w mediach. Znam prawnicze możliwości i wiem że jeżeli by się napatoczyli na jakąś rodzinkę prawników to szybko całą sprawę by załatwili i jeszcze sobie za zadość uczynienie odbili od nich. Niestety żaden prawnik nie poszedł by to takiej śmiesznej szkółki.
 
omega-19 czy masz odpowiedź od SdR Jaworowicz????Ja dzisiaj napiszę tekst do "metra" jak i Uwagi TVN
 
bobslej3 napisał:
Witam

Może ktoś poradzi
Dostałem pismo z firmy windykacyjnej że zalegam z czesnym 6300 pln i odsetki 6800. Pojechałem do szkoły i dowiedziałem się, że zalegam 1800 pln za 1 semest. Studiów nie podjąłem zapłaciłem wpisowe i za 1 miesiąc. Nie wiem czy dobrze zrobiłem ale podpisałem w szkole pismo informujące że zalegam im 1800 zł. Studia zacząłem w 2002 roku a skreslony zostałem w 2004. Dokumenty odebrałem w 2005 i nie miałem informacji, że czegoś nie zapłaciłem. Chciałem mieć dowód na to, że chcą ode mnie wyłudzić ponad 10 tyś. ale teraz nie wiem czy dobrze zrobiłem z tym podpisanym pismem.

Zle zrobiłeś bo przyznałeś się do długu, którego nie masz. Nie chodziłeś na zajęcia i nie miałeś podpisanej umowy z uczelnią. Wyciągnęli od Ciebie kasę, która im się nie należy... do tego dlug przedawniony nawet jesli by był. Podejrzane są kwoty roszczeń... wystawili Ci na ponad 6tyś + 6 tyś odsetek a na miejscu okazuje się, że 1800 ? Sprawa nadaje się do prokuratury o próbę wyłudzenia.
 
Ostatnia edycja:
Skąd oni biorą te kwoty ? I te informacje zawarte na wezwaniu że sprawę przekazują do Krajowego Rejestru Długów itp itp.... ! Jawne zastraszanie ! Jak dobrze świadczy to o pseudo uczelni. Czy jakiś bandzior został właścicielem ..... " coś się kończy coś zaczyna..."
 
Revan81 napisał:
Zle zrobiłeś bo przyznałeś się do długu, którego nie masz. Nie chodziłeś na zajęcia i nie miałeś podpisanej umowy z uczelnią. Wyciągnęli od Ciebie kasę, która im się nie należy... do tego dlug przedawniony nawet jesli by był. Podejrzane są kwoty roszczeń... wystawili Ci na ponad 6tyś + 6 tyś odsetek a na miejscu okazuje się, że 1800 ? Sprawa nadaje się do prokuratury o próbę wyłudzenia.

Niestety się wkopałem. Teraz pozostaje tylko bronienie się przed sądem:)
 
Chyba, że ktoś zrobił podobnie i ma jakiś pomysł na to żeby się z tego wyplątać.
W poniedziałek pod szkołą była tworzona lista mailowa o pozew zbiorowy przeciwko szkole. Jeśli ktoś był to poproszę o namiary
 
bobslej3 napisał:
Chyba, że ktoś zrobił podobnie i ma jakiś pomysł na to żeby się z tego wyplątać.
W poniedziałek pod szkołą była tworzona lista mailowa o pozew zbiorowy przeciwko szkole. Jeśli ktoś był to poproszę o namiary

Ja też poproszę o namiary
 
ja również z chęcią się pod tym podpiszę
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra