firma windykacyjna rząda zapłaty za czesne - pomocy

  • Autor wątku Autor wątku Zedi82
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Witam!

mam podobny problem z firmą Kgpn i proszę o doprecyzowanie moich ustaleń, więc

w 2008 roku wpadłem na pomysł, że skończę jeszcze jeden kierunek na studiach i je rozpocząłem zaocznie, w tym samym czasie nadarzyła się okazja wyjechać za granicę za groszem, na wykłady zatem nie uczęszczałem i do sesji również nie przystąpiłem ( w tym czasie dzwoniła do mnie babka z dziekanatu i pytała co się ze mną dzieje na co informowałem ją, że nie uczęszczam i może mnie skreślić z listy studentów

dnia 1.07.2009 otrzymałem pismo z decyzją od dziekana o skreśleniu mnie z listy i obowiązku uiszczenia opłaty za cały semestr na, który de facto nie uczęszczałem

dzwoniłem do dziekanatu i o tym fakcie poinformowałem Panią z którą miałem kontakt wcześniej i tłumaczyłem jej, że nie uczęszczam, powiedziała że wyjaśni sprawę

dnia 4.11.2009 otrzymuję pismo od KGPN dotyczące zajęciu się przez tą firmę windykacją długu który rzekomo jestem winien za studia

po tym pismie cisza

do dzisiaj kiedy przyszło ponowne wezwanie do zapłaty (po prawie 2 latach)

chcę im na to odpisać powołując się na art. 751 KC

Z upływem lat dwóch przedawniają się:

2) roszczenia z tytułu utrzymania, pielęgnowania, wychowania lub nauki, jeżeli przysługują osobom trudniącym się zawodowo takimi czynnościami albo osobom utrzymującym zakłady na ten cel przeznaczone.

pytanie jest tylko jedno? czy mogę już się na to powołać?

tzn. od kiedy czas się liczy? czy od momentu skreslenia z listy studentów kiedy uczelnia wezwała jednocześnie do zapłaty tj. w moim przypadku 1.07.2009 czyli sprawa jest przedawniona na podstawie w.w. artykułu

czy od momentu przejęcia sprawy przez firmę windykacyjną, czyli 4.11.2009 i wygląda na to, że przypomnieli sobie i będą próbowali sprawę na koniec skierować do sądu?

proszę o pomoc
 
Po pierwsze... żądanie opłaty za cały semestr na który nie uczęszczałeś jest klauzurą niedozwoloną wg UOKIK'u "wpis 1261: student rezygnujący z własnej woli ze studiow w trakcie semestru zobowiązany jest do uiszczenia opłaty za cały semestr", Wiec samym tym możesz ich postraszyć.
Odsyłam do http://psrp.org.pl/attachments/article/1530/raport_umowy_najostatniejszy.pdf
Przejrzyj swoją umowę z uczelnia, jeśli jakiś zapis umowy jest zakazaną klauzulą, należy powiadomić Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Może on nawet nałożyć na uczelnię karę finansową.
2. czas przedawnienia liczy sie od momentu powstania wymagalnosci zapłaty czyli danej raty czesnego, a nie tego kiedy przejeła sprawe firma windykacyjna. Z własnego doświadczenia wiem, że windykacje najlepiej olać i nie dyskutować z nimi, bo i tak dla nich liczy się tylko kasa. Jak już to załatwić to osobiście z uczelnia. Jak to nie poskutkuje to czekać na polecony z sądu i wtedy w ciągu 14 dni wnieść zarzut przedawnienia i tyle.
 
Ostatnia edycja:
hadzi85 napisał:
Witam!

mam podobny problem z firmą Kgpn i proszę o doprecyzowanie moich ustaleń, więc

w 2008 roku wpadłem na pomysł, że skończę jeszcze jeden kierunek na studiach i je rozpocząłem zaocznie, w tym samym czasie nadarzyła się okazja wyjechać za granicę za groszem, na wykłady zatem nie uczęszczałem i do sesji również nie przystąpiłem ( w tym czasie dzwoniła do mnie babka z dziekanatu i pytała co się ze mną dzieje na co informowałem ją, że nie uczęszczam i może mnie skreślić z listy studentów

dnia 1.07.2009 otrzymałem pismo z decyzją od dziekana o skreśleniu mnie z listy i obowiązku uiszczenia opłaty za cały semestr na, który de facto nie uczęszczałem

dzwoniłem do dziekanatu i o tym fakcie poinformowałem Panią z którą miałem kontakt wcześniej i tłumaczyłem jej, że nie uczęszczam, powiedziała że wyjaśni sprawę

dnia 4.11.2009 otrzymuję pismo od KGPN dotyczące zajęciu się przez tą firmę windykacją długu który rzekomo jestem winien za studia

po tym pismie cisza

do dzisiaj kiedy przyszło ponowne wezwanie do zapłaty (po prawie 2 latach)

chcę im na to odpisać powołując się na art. 751 KC

Z upływem lat dwóch przedawniają się:

2) roszczenia z tytułu utrzymania, pielęgnowania, wychowania lub nauki, jeżeli przysługują osobom trudniącym się zawodowo takimi czynnościami albo osobom utrzymującym zakłady na ten cel przeznaczone.

pytanie jest tylko jedno? czy mogę już się na to powołać?

tzn. od kiedy czas się liczy? czy od momentu skreslenia z listy studentów kiedy uczelnia wezwała jednocześnie do zapłaty tj. w moim przypadku 1.07.2009 czyli sprawa jest przedawniona na podstawie w.w. artykułu

czy od momentu przejęcia sprawy przez firmę windykacyjną, czyli 4.11.2009 i wygląda na to, że przypomnieli sobie i będą próbowali sprawę na koniec skierować do sądu?

proszę o pomoc

1. czy dostałeś ten pierwszy list w formie poleconej jeśli nie to praktycznie nie istnieje
2. jeśli tak ja nie chodziłam po prawnikach tylko do powiatowego biura ochrony praw konsumenta dostałam poradę jak odpowiedzieć przedstawiłam sprawę dostarczyłam kopie dok. świadczące o przedawnieniu i oni zrobili resztę
3. a na kolejne pisma przedprocesowe przedsądowe nie odpowiadaj (szkoda pieniędzy na znaczki, benzynę czy bliety) tylko w momencie otrzymania listu z sądu przyjdź na rozprawę i powołaj się na art.751.
4. finito
 
nadeszła nowa era.tajemnicza koperta nr.3 , czyli pisma przedprocesowe;)
 
Witam Wszystkich
Ja również otrzymałem 3 pismo pt.: Pismo przedprocesowe
kwota niższa od pisma nr 2 o ok 100zł

U mnie naliczyli kwotę podstawy zadłużenia za 2 semestry, a ja nie skończyłem nawet 1, byłem tylko na inauguracji odebrałem index, legitymacji już nie. Wiecej nie chodziłem i nie płaciłem skreślili mnie po 3 miesiącach i moje papiery u nich nadal leżą.
Czy warto w sprzeciwie podnosić kwestię źle naliczonego zadłużenia (teoretycznie z 2 lub 3 miesiące powinienem zapłacić)?

Czy ktoś wysłał do szkoły/windykatora pismo z powołaniem na przedawnienie? i z jakim skutkiem (odczepili się)?
 
Ostatnia edycja:
Odczepić się nie odczepią, założą sprawę, którą wygrają dopiero jak zgłosisz sprzeciw (powołując się na przedawnienie) w ciągu 14 dni od otrzymania pisma z sądu będzie game over.
 
pluti napisał:
Witam Wszystkich
Ja również otrzymałem 3 pismo pt.: Pismo przedprocesowe
kwota niższa od pisma nr 2 o ok 100zł

U mnie naliczyli kwotę podstawy zadłużenia za 2 semestry, a ja nie skończyłem nawet 1, byłem tylko na inauguracji odebrałem index, legitymacji już nie. Wiecej nie chodziłem i nie płaciłem skreślili mnie po 3 miesiącach i moje papiery u nich nadal leżą.
Czy warto w sprzeciwie podnosić kwestię źle naliczonego zadłużenia (teoretycznie z 2 lub 3 miesiące powinienem zapłacić)?

Czy ktoś wysłał do szkoły/windykatora pismo z powołaniem na przedawnienie? i z jakim skutkiem (odczepili się)?

Wyjaśnij to osobiście z uczelnia w rektoracie, bo nic im się nie należy od Ciebie. Mi też naliczyli czesne za semestry na które nie chodziłem i dopiero osobiście wyjaśniłem cala sytuacje. Tak na marginesie to jest jawne wyłudzenie pieniędzy. W sądzie nie sądzę żeby wygrali, ale lepiej tego nie sprawdzać ;)
 
a jak to jest z tym pozwem zbiorowym, czy jak się zapiszę to będę musiał przyjeżdżać do Warszawy, składać zeznania itp.?
Trochę nie mam czasu bo mam teraz rodzinę, pracę i daleko do wawy.
 
Witam. W 2008 roku zaczęłam studia na prywatnej uczelnii. Przez dwa miesiące płaciłam i byłam tylko na dwóch albo trzech zjazdach. Nie przystąpiłam do żadnego egzaminu więc też nie zaliczyłam I semestru. Wtedy przysłali mi pismo, zostane skreslona z listy studentów. Jak sie dowiedziałam skreslili mnie dopiero w 2009 po I roku i przez ten czas miałam naliczane czesne. Teraz przysyła mi pisma firma windykacyjna ze musze zapłacic ponad 3 tys. Pisałam prosbe o umorzenie ale pani kwestor nie wyraziła zgody na umorzenie nawet czesciowe. Dlaczego mnie nie skreslili po I niezaliczonym semestrze??
W regulaminie Studiów mam przeciez napisane ze w stosunku do studenta, ktory nie zaliczyl semestru , dziekan podejmuje decyzje o skreśleniu z listy studentów.Jak dobrze rozumiem jezeli mnie skreslili to znaczy, ze umowa juz jest rozwiazana. Nie mam pojecia co teraz zrobic pisac nastepne pismo o umorzenie??? pomozcie...
 
Witam,
Bylem osobiscie w rektoracie w ubieglym tygodniu w celu wyjasnienia sprawy. Okazalo sie, ze nie zalegam im ani zlotowki. Wczesniej windykator naliczyl mi prawie 4000zl. Otrzymalem zaswiadczenie, ze nie zalegam z platnosciami za czesne. Kopia zaswiadczenia miala zostac przeslana do windykatora. Wszystko przebieglo sprawnie i w milej atmosferze. Polecam osobiste zalatwienie sprawy!
 
Mieszkam 200 km od Warszawy i niestety rozwiazania tej systuacji sa dwa: zalatwienie tego osobiście z uczelnia albo oczekiwanie na sądowne wezwanie do zapłaty. Windykator nie odpuści, a ja z sądami mam niestety złe doświadczenia i nie chce mieć z nimi do czynienia.
 
pojechałbym osobiście lecz obawiam się że jednak będę coś wisiał (sporo mniej niż wyliczył windykator) i taką wizytą odnowię zadłużenie.
 
witam wszystkich.
Powiedzcie mi prosze gdzie jechac aby zrobic im maly sajgon?
przeszedl do mnie kolejny list pomimo tego ze dokumenty ze szkoly odebralem w 2005 roku.
niedlugo musze wyjezdzac bo kawalek drogi przede mna dlatego prosze o szybka odpowiedz.
dzieki
 
Witam
Dostałam 3 pismo ( przedprocesowe) Próbowałam ze 20 razy się dodzwonić do rektoratu ale bezskutecznie. Jutro wybieram się do Warszawy ( a mam ponad 70 km) aby załatwić sprawę do końca.
Nie jestem pewna czy jutro rektorat jest czynny. Czy ktoś może posiada taką informację???
 
Witajcie
Jestem z Warszawy i też dostałem takie pisma od KGPN w sprawie przejecia zadłużenia po prawie 7 latach - oczywiście kwota od czapy !
Kiedy zapytałem na jakiej podstawie przejeli to zobowiązanie to człowiek stwierdził że wszystkie dokumenty ma szkoła a nie oni i że maja podpisana umowę ze Szkołą na próbny okres 6 miesięcy i żebym kontaktował się ze szkołą w tym tamacie ...
Napiszcie kiedy możemy się spotkać i pogadać o tej sprawie bo chętnie skasowałbym ich na parę złotych za tą próbę wyłudzenia.
 
Właśnie dostałem pismo przedprocesowe. To już trzecia kwota - każda inna. Chyba jutro wcześniej wstanę i zadzwonię do tej pseudoszkoły i im nawrzucam.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra