firma windykacyjna żąda zapłaty za czesne - pomocy - cz II

  • Autor wątku Autor wątku omega-19
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
U mnie najgorsze jest to,że ja niewiele pamiętam z tamtego okresu. Miałam troche skomplikowaną sytuację, pewnie jak każdy... Jeśli Sędzia zacznie mnie maglować to mogę się pogubić...
Według mnie długu nie mam... Ale nie mam żadnych papierów z mojej szkoły bo dla mnie jej temat skończył się kilka lat temu...
 
liz dobrze rozumiesz. gdy wyrok sie uprawomocni to kgpn nie bedzie moglo dochodzic juz swoich "praw" na drodze sadowej
 
Aha, co najlepsze, na początku rozprawy sędzina wręczyła mi odpis pisma od KGPN - 10 stron bzdur, widać że chwytają się dosłownie wszystkiego, aby wyszło, że ten ich 10letni termin przedawnienia jest prawidłowy. Najbardziej mnie rozśmieszyło jak poświęcili całą stronę A4 na wypisanie definicji słów "nauka" oraz "kształcenie" i na koncu zrobili analizę porównawczą, że to niby kolosalna różnica. No i standardowo upieranie się, że uczelnia niepubliczna nie prowadzi działalności gospodarczej.
 
Poniosło ich :D

ciekawe czy komuś się uprawomocnił już wyrok z rejonówki, bo to by znaczyło, że przestali wariować z tymi apelacjami.
 
Dobrze,że na tym forum można znaleźć dużo informacji. Przynajmniej pod tym względem przyjdę przygotowana na rozprawę. ;)
Z góry dziękuje wszystkim tym osobom które chętnie udzielają odpowiedzi na pytania a nie bawią się w moralizowanie czy też pokazywanie innym użytkownikom jak małą mają wiedzę.
 
liz747x napisał:
Aha, co najlepsze, na początku rozprawy sędzina wręczyła mi odpis pisma od KGPN - 10 stron bzdur, widać że chwytają się dosłownie wszystkiego, aby wyszło, że ten ich 10letni termin przedawnienia jest prawidłowy. Najbardziej mnie rozśmieszyło jak poświęcili całą stronę A4 na wypisanie definicji słów "nauka" oraz "kształcenie" i na koncu zrobili analizę porównawczą, że to niby kolosalna różnica. No i standardowo upieranie się, że uczelnia niepubliczna nie prowadzi działalności gospodarczej.

Pełnomocnik KGPN wydaje się być dumnym ze swojego pisma procesowego gdyż standardowo wnosi on także o zasądzenie wynagrodzenia w wysokości czterokrotności stawki minimalnej. Uzasadnia to dużym nakładem pracy i znaczącym udziałem w rozstrzygnięciu sporu :)
 
O kurcze, to musiałam to chyba przeoczyć :)

Karolka nie martw się, w sądzie rejonowym masz naprawdę ogromne szanse na oddalenie powództwa, co będzie później to już wróżenie z fusów, ale nie ma się co martwić na zapas.
 
lex.assistance napisał:
Pełnomocnik KGPN wydaje się być dumnym ze swojego pisma procesowego gdyż standardowo wnosi on także o zasądzenie wynagrodzenia w wysokości czterokrotności stawki minimalnej. Uzasadnia to dużym nakładem pracy i znaczącym udziałem w rozstrzygnięciu sporu :)

Macie może kopię tego pisma? Zastanawia mnie dokładna jego treść i konkretne argumenty jakie przedstawia standardowo KGPN na takich rozprawach. Ktoś w tym temacie wspominał że powołują się na jakieś wygrane rozprawy, ale bez żadnych konkretów.
 
Ostatnia edycja:
witam.ja w zeszłym tygodniu mialem drugą rozprawe w sądzie rejonowym i ... powodztwo zostało oddalone w całości. kgpn w swoim pismie dobitnie powoływał sie na orzecznictwa spraw,ktore wygrali w tym takze w moim miescie. ja ze swojej strony nakresliłem Sędzinie,ze przytaczane przez nich przykłady,sa to tylko i wyłacznie cytaty wygodne dla nich itd...mieli pecha bo w moim miescie wygrali w miare swieża sprawe( 2009r.) , a moj temat pochodzi z roku 2004. sedzina w uzasadnieniu wyroku wyraznie wsakazała,ze w oparciu o dowody jakie kgpn sam dostarczył :) , czyli np. rozporzadzenie rektora z ktorego jasno wynika , ze czesne było płatne miesiecznie,a nie rocznie z mozliwoscia rozłozenia na raty, jasno wynika,ze było to swiadczenie okresowe, a tu obowiazuje termin przedawnienia 3 letni... czyli art.118 kc
 
Gratulacje, może sądy w końcu przejrzały na oczy i przestały dać się mamić tymi wypracowaniami na 8 stron z których nic nie wynika.

Ponawiam pytanie sprzed kilku stron - czy komuś się wyrok z rejonówki już uprawomocnił?
 
ja czekam,ale po tym co sędzina powiedziala w uzasadnieniu,to trzeba by byc kompletnym matołem,zeby brnąć dalej i generowac koszty...
 
Przy takiej ilości spraw możliwe, że korzystają ze środków odwoławczych z "automatu".
Jeden z naszych klientów miał apelację kgpn mimo, że większość roszczenia uległa nawet 10-letniemu przedawnieniu (sic!)
 
Cześć, dostałem wezwanie na rozprawę po wysłaniu sprzeciwu do e-sadu z informacją o przedawnieniu, moje długi są z okresu 2007/2008, szukam osoby/prawnika który mi pomoże w walce z KGPN, jestem z okolic Warszawy, rozprawę mam wyznaczoną na 13 grudnia 2013. Proszę o kontakt na PM. Sprawa raczej pilna.
 
Witajcie, Wasze forum bardzo mi pomogło. Ja również otrzymałam pozew od KGPN za czesne za przełom 2004/2005 r. Na rozprawie wniosłam o oddalenie powództwa jako przedawnione, niestety KGPN standardowo chyba odniosło się na kilka stron do mojego zarzutu. Podczas przesłuchania przez Sędziego powołałam się na ustawę z 1990 r. jako mnie obowiązującą. Zgłosiłam również zapobiegawczo zarzut przedawnienia co do odsetek. W poniedziałek ogłoszony wyrok: uznanie roszczenia powoda, oddalenie w zakresie odsetek po 3 latach. Wygrałam w ok. 30 %. Uzasadnienie: powód powołał się nie tylko nie ustawę z 2005 r ale także z 1999 r., poza tym orzecznictwo coraz częściej skłania się ku 10-letniemu terminowi przedawnienia. Czy jest sens odwołać się od wyroku do sądu okręgowego? Na jakie argumenty mogłabym jeszcze powołać? Będę wdzięczna za odpowiedź.
 
Przegrałaś w rejonowym mimo iż dotyczyło to sprawy sprzed 2005 roku?

Jak z resztą? Ktoś już ma prawomocny wyrok?
 
ja czekam jeszcze tydzien i zobacze co bedzie, u kolegi w poniedzialek powinno sie uprawomocnij jesli nie zlozyli apelacji
 
Witam!

To może i ja napiszę parę zdań na temat mojej ,,przygody” z pożal się Boże firmą KGPN.

- studiowałam w latach 2003 – 2006 (chyba, już nie pamiętam)
- oświadczenie (ślubowanie?) studenta z dn. X 2003r.
- zawiadomienie o skreśleniu mnie z listy studentów IX 2006r.

Tak gdzieś od IX 2009r. zaczęły przychodzić jakieś śmieszne zawiadomienia z KGPN o rzekomym długu wobec uczelni – oczywiście wszystkie obligatoryjnie szły w kosz! Telefony i SMS-y też były. Taka papeteria trwała aż do 2012r. gdzie w końcu przyszedł pozew/nakaz zapłaty z e-sądu z Lublina, na który oczywiście wysłałam sprzeciw.

W 2013r. zaczęła się ,,jazda” najpierw ze Sądem Rejonowym, który oddalił powództwo KGPN, za kilka m-cy apelacja powodowa od zasądzonego wcześniej wyroku w rejonówce (sterta kwitów) teraz na XII 2013r. zawiadomienie (stawiennictwo nieobowiązkowe) do Sądu Okręgowego na rozprawę apelacyjną z powództwa KGPN.

W apelacji powoda od wyroku Sądu Rejonowego zaskarżają wyrok w całości i zarzucają:

1. obrazę przepisu prawa materialnego, tj. art. 750 kc poprzez jego błędną wykładnię itd....
2. obrazę przepisów prawa materialnego, tj. przepisu art. 751 pkt 2 kc poprzez jego błędną wykładnię wyrażającą się w przyjęciu:

a). rozszerzającej wykładni pojęcia ,,nauka” itd. ...

b). iż niepubliczna uczelnia wyższa, o której mowa w ustawie Prawo o szkolnictwie wyższym, jest:

- osoba trudniącą się zawodowo czynnościami związanymi z nauką,
- osobą utrzymującą zakład przeznaczony na cel związany z nauką, itd. (...) przez co w konsekwencji Sąd błędnie zastosował normę z art. 751 pkt 2 kc przewidującą 2 letni termin przedawnienia zamiast normy z art. 118 kc przewidującej 10 letni termin przedawnienia roszczenia o zapłatę czesnego.

3. wnoszą o:

a). zmianę zaskarżonego wyroku w części poprzez zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kwoty XXXXX wraz z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia pozwu do dn. zapłaty i zasądzenie od pozwanej na rzecz powoda zwrotu kosztów postępowania przed Sądem pierwszej instancji, w tym kosztów zastępstwa procesowego w wysokości czterokrotności stawki minimalnej (?) określonej w rozp. MS z dn. 28.09.2002r. z uwagi na Ha ha ha >> duży nakład pracy pełnomocnika, charakter sprawy i wkład pełnomocnika w przyczynienie się do jej wyjaśnienia i rozstrzygnięcia <<

b). zasądzenie od pozwanej na rzecz powoda zwrotu kosztów postępowania odwoławczego, w tym kosztów zastępstwa procesowego w wysokości czterokrotności stawki minimalnej (j.w. w pkt. a) określonej w § 13 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia MS z dn. 28.09.2002r. z uwagi na ... ha ha ha – patrz wyżej pkt. a.
c). Wyznaczenie rozprawy w trybie art. 505¹º § 2 kpc rozprawy także pod nieobecność powoda.

Reszta tej makulatury to regułki:

- obowiązki Uczelni Wyższej ....
- obowiązki studenta ....
- zarzut błędnej wykładni art. 751 pkt 2 kc ....
- kształcenie ....
- nauczanie ....
- działalność dydaktyczna ....
- szkolnictwo wyższe ....

Na końcu wymienionych jest kilkanaście przykładów stanowiska judykatury, (duże miasta w całym kraju) którymi się podpierają w przedmiocie braku zastosowania przepisów art. 750 i 751 pkt 2 kc do umów o świadczenie usług edukacyjnych (kształcenia) w ramach reżimu prawnego szkolnictwa wyższego.

Także walka nadal trwa, na pewno im nie odpuszczę bo w grę wchodzi nie mała kwota ;-)
 
Ostatnia edycja:
RE: firma windykacyjna rząda zapłaty za czesne - pomocy

Ja też oczekuję na apelacja, która odbędzie się w grudniu. Po sprawie podam sygnaturę akt. Jestem ciekaw co będzie. Sprawa z 2002 roku. Wg mnie nigdy nie byłem studentem tej uczelni. Nie zapłaciłem wpisoeego, a mimo to zostałem wpisany na listę studentów. Z dokumentu komisji rekrutacyjnej wynika, że opłata wpisowego jest warunkiem wpisania na listę studentów. Czekam. Niebawem dam znać. Pozdrawiam.
 
Hej, u mnie na razie apelacji brak, właśnie dzwoniłam do sądu, mają jeszcze 10 dni co prawda ale jestem dobrej myśli. Aquarius czy u Twojego kolegi już się uprawomocniło wszystko? :)
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra