firma windykacyjna żąda zapłaty za czesne - pomocy - cz II

  • Autor wątku Autor wątku omega-19
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Co prawda wyrok jeszcze nieprawomocny ale meldujemy o kolejnej wygranej sprawie.

W dniu dzisiejszym SR dla W-wy Żoliborza oddalił powództwo KGPN.
W naszym piśmie procesowym podnosiliśmy m.in. brak rygoru UoSzW z 2005 w odniesieniu do umów zawieranych przed jej wejściem w życie, na co sąd powołał się uzasadniając wyrok.

Teraz czekamy czy będzie apelacja.
 
czyli w moim przypadku jest szansa na wygraną:) dajcie znać czy się odwołują:)
 
ok, widzę, że jest małe zainteresowanie więc może chociaż w innej sprawie ktoś mi pomoże. Zastanawiam się nad odwołaniem i trapi mnie przedawnienie odnośnie odsetek. W pozwie KGPN naliczyła odsetki od 01.04.2009 roku czy aby przypadkiem odsetki nie przedawniają się po 3 latach jako świadczenie okresowe? Niby nie jest to duża kwota ale zawsze coś.
W uzasadnieniu SR podał Pozwana nie kwestionowała również żadnych dokumentów przedstawionych przez stronę powodową czy jej twierdzeń dot. roszczenia, jego wysokości, podstawy naliczenia.A ja po prostu nie wiedziałam kiedy i jak to zgłosić, zresztą co miałam powiedzieć: należność jest przedawniona ale jeśli wyrok nie będzie po mojej myśli to odsetki są przedawnione? Myślałam, że Sąd pod każdym kątem sprawdza stan faktyczny...
Pytanie moje czy mogę wnieść odwołanie odnośnie odsetek? Czy są wyroki gdzie odsetki przedawniają się po więcej niż 3 latach? Czy pisząc odwołanie odnośnie odsetek podnieść również argumenty odnośnie przedawnienia samej należności których nie dane mi było powiedzieć? A jeśli Sąd podtrzyma 10-letni termin przedawnienia a uzna przedawnienie odsetek czy oddali apelację tylko w części i kto wtedy poniesie koszty?
 
A@@@@@ napisał:
ok, widzę, że jest małe zainteresowanie więc może chociaż w innej sprawie ktoś mi pomoże. Zastanawiam się nad odwołaniem i trapi mnie przedawnienie odnośnie odsetek. W pozwie KGPN naliczyła odsetki od 01.04.2009 roku czy aby przypadkiem odsetki nie przedawniają się po 3 latach jako świadczenie okresowe? Niby nie jest to duża kwota ale zawsze coś.
W uzasadnieniu SR podał Pozwana nie kwestionowała również żadnych dokumentów przedstawionych przez stronę powodową czy jej twierdzeń dot. roszczenia, jego wysokości, podstawy naliczenia.A ja po prostu nie wiedziałam kiedy i jak to zgłosić, zresztą co miałam powiedzieć: należność jest przedawniona ale jeśli wyrok nie będzie po mojej myśli to odsetki są przedawnione? Myślałam, że Sąd pod każdym kątem sprawdza stan faktyczny...
Pytanie moje czy mogę wnieść odwołanie odnośnie odsetek? Czy są wyroki gdzie odsetki przedawniają się po więcej niż 3 latach? Czy pisząc odwołanie odnośnie odsetek podnieść również argumenty odnośnie przedawnienia samej należności których nie dane mi było powiedzieć? A jeśli Sąd podtrzyma 10-letni termin przedawnienia a uzna przedawnienie odsetek czy oddali apelację tylko w części i kto wtedy poniesie koszty?


Do odsetek stosujemy art. 118 kc (świadczenie okresowe), na uwagę zasługuje jednak fakt, iż zarzut przedawnienia podnosi się na wniosek strony, sąd nie uwzględnia tej instytucji z urzędu.

Sporządzając apelację podtrzymałabym wcześniejsze stanowisko, z ostrożności procesowej zaś zastrzegłabym, iż w przypadku uznania powództwa, zgłaszam zarzut z art. 118 kc co do części naliczonych odsetek.
Tak na marginesie, eliminując wątpliwości co do stosowania zarzutu przedawnienia dopiero w etapie odwoławczym, jest to dopuszczalne (Wyrok SN z dnia 19 lipca 2001 r. II UKN 475/00).

Jeżeli chodzi o koszty postępowania, odsyłam do art. 98 i 100 kpc.

Pozdrawiam,
Agnieszka
 
Ostatnia edycja:
Witam. A ja w piątek miałam sprawę i wygrałam z KGPN. Ja zaczynałam studia w 2004 roku. KGPN w pozwie wciąż powoływało się na ustawę o szkolnictwie wyższym z 2005 roku. Sąd orzekł iż mnie obowiązywała ta z 1990 roku gdzie nie było tak szczegółowo opisanych stosunków łączących uczelnię ze studentem i na podstawie art 751 uznano iż roszczenie uległo przedawnieniu. No właśnie. Wygrałam dzięki Pani Agnieszce (lex.assistance) :) Dziękuję! Nie miałam pojęcia, że Pani tu jest :)
 
Ostatnia edycja:
Możecie podać sygnatury akt, a o ile to możliwe wkleić uzasadnienie wyroku?

Dzięki.
 
maja1981 napisał:
Witam. A ja w piątek miałam sprawę i wygrałam z KGPN. Ja zaczynałam studia w 2004 roku. KGPN w pozwie wciąż powoływało się na ustawę o szkolnictwie wyższym z 2005 roku. Sąd orzekł iż mnie obowiązywała ta z 1990 roku gdzie nie było tak szczegółowo opisanych stosunków łączących uczelnię ze studentem i na podstawie art 751 uznano iż roszczenie uległo przedawnieniu. No właśnie. Wygrałam dzięki Pani Agnieszce (lex.assistance) :) Dziękuję! Nie miałam pojęcia, że Pani tu jest :)

Dziękuję za miłe słowa. Mam nadzieję, że pomogę nie tylko Pani.
W chwili obecnej walczymy o orzeczenie uznające przedawnienie z art. 118 kc (albo okresówka, albo działalność gospodarcza). Szanse ogromne, a pismo procesowe "urosło" do 4 stron :)

Pozdrawiam,
Agnieszka

Do temp_1981: nie ma uzasadnienia i mam nadzieję, że nie będzie (oznaczałoby to, że będą apelować a tego nie chcemy). Pani Maja zawierała umowę z uczelnią przed wejściem w życie ustawy z 2005, tym samym jej rygor został wyłączony (stosujemy art. 257 pkt 2 ustawy z 2005r., który mówi, że w przypadku umów zawartych przez wejściem w życie ustawy, stosujemy przepisy ustawy z 1990r.).
 
Ostatnia edycja:
Proszę o pomoc!Witam, w 2010 zapisałam się na studia podyplomowe, do których nie przystąpiłam. Nie złożyłam nawet kompletu wymaganych do przyjęcia dokumentów - zamiast dyplomu kserokopię zaświadczenia o ukończeniu studiów wyższych. W 07.2011 roku uczelnia odezwała się do mnie twierdząc, że mam opłacić czesne za cały rok nauki, w którym de facto nie uczestniczyłam, a wręcz nie mogłam zostać na nie przyjęta, bo nie spełniłam warunków rekrutacji. Po wielu pismach, m.in przesłaniu rezygnacji ze studiów w formie pisemnej i z datą wsteczną (podkreślam, że w ogóle nie spełniałam wymogów formalnych by zostać na nie przyjętą), ostatecznie decyzją Kanclerza opłata została anulowana w 11.2011. Minęły prawie 2 lata i otrzymałam wezwanie do zapłaty całości czesnego wraz z odsetkami od firmy KGPN, wysłane zwykłym ekonomicznym listem. Moje pytanie brzmi następująco: co powinnam zrobić w tej sytuacji? Czy powinnam zwrócić się z prośbą o wyjaśnienie do uczelni? Czekać na dalsze ruchy firmy windykacyjnej? Czy mogę wytoczyć proces uczelni w sprawie nieuzasadnionego przekazania danych osobowych firmie windykacyjnej lub wytoczyć sprawę o naruszenie dóbr osobistych i żądąć zadośćuczynienia? Mam pisemną odpowiedź od kanclerza, iż opłaty za czesne zostały anulowane. Co robić? Bardzo dziękuję za poradę!
 
Wygrałem przed Sądem Rejonowym. Powództwo KGPN zostało oddalone. Jak wyrok się uprawomocni, napisze o szczegółach.
 
Witam, ja również jestem w trakcie walki ze śmieszną firemką KGPN i nie zamierzam się poddawać.

Jutro mam spotkanie z radcą prawnym, zobaczę, co mi doradzi i jak się na sprawę zapatruje, mogę dać znać. Sprawę, a raczej posiedzenie sądu odbędzie się 20 listopada. Podchodzę raczej bez stresu, co ma być to będzie, ale walczyć będę do końca bo wiem, że kwota jakiej żądają i fakt, że w ogóle jej żądają po takim czasie (umowę podpisywałam w 2004 roku) są z kosmosu i mam nadzieję, że Sąd również do takich wniosków dojdzie.

Forum przeczytałam wszerz i wzdłuż, oby się to na coś przydało :)

Pozdrawiam
 
witam
niestety mam ten sam problem.
Studia zaczęłam w 2001 roku, nie zapłaciłam za 4 osttanie miesiące strudiów (studia 5-letnie czyli za 03'2008-06'2008)
z listy studentów skreślili mnie w 2009roku. Z niespełna 2tyś długu zrobiło się prawie 5.
W poniedziałek idę do adwokata, ale z tego co czytam w necie mam marne szanse
Jeśli chcecie mogę napisać, co mi powie
 
Witam,
Mam dokładnie taka sama sytuacje jak alinab. Nie dokończyłam procesu rekrutacji (nie pamietam nawet abym podpisywał umowę z uczelnia) i nagle dostałem listem ekonomicznym, wezwanie do zapłaty od kgpn.
Czy ktoś miał już taka sytuacje ? Co należy robić ?
 
Tp01 napisał:
Witam,
Mam dokładnie taka sama sytuacje jak alinab. Nie dokończyłam procesu rekrutacji (nie pamietam nawet abym podpisywał umowę z uczelnia) i nagle dostałem listem ekonomicznym, wezwanie do zapłaty od kgpn.
Czy ktoś miał już taka sytuacje ? Co należy robić ?

Warto przyjrzeć się regulaminowi studiów. W przeważającej większości dokumentów (jeżeli nie we wszystkich) znajduje się zapis mówiący, iż status studenta nabywa się po złożeniu ślubowania.
Jeżeli nie było ślubowania, nie doszło do skutecznego zawiązania stosunku prawnego, ergo, świadczenie (mimo podpisanej umowy) nie jest wymagalne.
 
Witam .

Chciałbym poprosić osoby które wygrały już z kgpn i jednocześnie rozpoczęły naukę przed wejściem w życie ustawy z 2005 r o podanie sygnatur swoich spraw aby inni mogli się na nie powoływać. Ja sam już nie długo mam sprawę w sr w Piasecznie i chętnie skorzystał bym z tej pomocy.

Z góry dziękuje i pozdrawiam.

Witam serdecznie :)

Ja również dzisiaj wygrałem sprawę w sądzie rejonowym, mam nadzieje ze nie będzie apelacji i wyrok się uprawomocni . Na rozprawie oczywiście nie było nikogo z kgpn... więcej napisze jak wyrok się uprawomocni.

Lektura tego forum bardzo mi pomogła , dlatego WIELKIE DZIĘKI dla wszystkich którzy wpisywali się na tym forum :)

Pozdrawiam :)
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
@Nowy11 gratuluje, a przyblizysz cos wiecej na temat samej rozprawy? Odczytywales cos/broniles sie? Czy jak?
 
Witam.

To była moja pierwsza przygoda z sądem , mam nadzieje ze ostatnia.
Dla tych którzy jeszcze nigdy nie byli w sądzie dodam ze rozprawa zaczyna się od wywołania sprawy , czyli protokolant wychodzi na korytarz i zaprasza na rozprawę, nie trzeba pukać i sprawdzać czy ktoś jest w środku :)

Na mojej rozprawie byłem tylko ja , sędzia i protokolant.
Sędzia spytała się o co wnoszę , odpowiedziałem ze o oddalenie pozwu i dodałem ze nie zgadzam się z odpowiedzią powoda na mój sprzeciw ponieważ powód w uzasadnieniu powołuje się na wyroki sądów odnoszące się do umów zawartych po wejściu w życie ustawy PoSW z 2005 roku a mnie obowiązuje ustawa z 1990 r gdzie nie było tak szczegółowo opisanych stosunków łączących studenta z uczelnią .

Byłem mocno zdenerwowany jak to mówiłem i wyszło masło maślane , ale najważniejsze ze sędzia zrozumiała o co mi chodzi :)

Po chwili powiedziała ze ogłasza wyrok : bla bla bla..oddala pozew bla bla bla…:) podając w uzasadnieniu to co ja starałem się powiedzieć wcześniej, tylko jej to wyszło bardziej zrozumiałe.

Powód ma 14 dni na apelacje , jeśli to uczyni ( a pewnie tak zrobi) to sprawa trafi do sądu okręgowego czyli kolejne miesiące oczekiwania na rozprawę, jeśli nie to po 21 dniach wyrok się uprawomocni.
Cała rozprawa trwała max 10 minut. Chwila strachu i po wszystkim :)

Naprawdę nie warto tak tego przeżywać .. głowa do góry , sprawa jest do wygrania !

Pozdrawiam .
 
wielkie dzieki za otwarcie oczu :) niedlugo moja kolej wiec przygotuje sobie jakas wypowiedz i mam nadzieje ze pojdzie dobrze.
jeszcze raz dzieki
 
Witam
sprawa wygląda następująco:
w 2011r dostałem nakaz zapłaty zaległego czesnego z 2008r, skutecznie podniosłem zarzut przedawnienia i wygrałem. Szkoła robiła to wszystko z pomocą swojej kancelarii.
Dzisiaj dostałem pismo od KGPN. Ostateczne przed-sądowe wezwanie do zapłaty zaległych czesnych wraz z odsetkami.
KGPN kupiło mój dług, czy mogą od nowa pozywać mnie do sądu o to samo?

Z góry dziękuję za odpowiedzi
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra