firma windykacyjna żąda zapłaty za czesne - pomocy - cz II

  • Autor wątku Autor wątku omega-19
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Witam,

dwa dni temu otrzymałem świetną informację, mianowicie dostałem z SR pismo w sprawie odwołania rozprawy z dnia 16 grudnia, spowodowane wycofaniem się powoda - KGPN. Po pierwszej rozprawie i argumentach przytoczonych przeze mnie na pierwszej rozprawie, na której ich nie było zdecydowali się odpuścić. Nie wiem dlaczego ale jestem bardzo usatysfakcjonowany.

Pozdrawiam, Walczcie o swoje. czymam;) kciuki
 
Super gratulacje.

Może w końcu bilans zobaczyli.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
w rejonowym, miałem 1-szą rozprawę, nie było KGPN wysunąłem swoje argumenty, sędzia zapisał, przesłał do KGPN a oni zrezygnowali z walki
 
mi siedzia nie dal powiedziec do konca tego co przygotowalem a szkoda. moze tez by zrezygnowali
 
Wiecie co, aż się roześmiałam :D snowflake a przypomnij proszę jakie argumenty przytoczyłeś, i z którego roku jest Twoja umowa ze szkółką?
 
umowa z 2007 roku.

u mnie sytuacja była taka - zapłaciłem za rok, 10 miesięcy, w wakacje nie płaciłem, nie podszedłem do egzaminów ( wchodziło wojsko zawodowe, a szkoła była tylko po to żeby do woja nie iść ) co za tym idzie nie zaliczyłem roku i uważałem sprawę za skończoną, w październiku otrzymałem pismo o skreśleniu z listy i po sprawie. po kilku tygodniach przyszły wezwania do zapłaty ze szkoły za 1 miesiąc nowego roku. poszedłem wyjaśnić o co chodzi, mówię że już tutaj nie studiuję więc za co mam płacić, a pani stwierdziła ze zgodnie z umową płacę do dnia skreślenia ze studiów, a ze skreślili mnie w październiku mam zapłacić za październik.

potem standard - KGPN wysyła wezwania, esąd, sprawa w SR.

na sprawie użyłem argumentów, że płatność za moją szkołę jest świadczeniem okresowym i nie składa się na z góry określoną całość - skoro żądają spłaty 1 raty a nie 5 czy 10 za cały semestr/rok - uznałem że jest to świadczenie okresowe, które przedawnia się po 3 latach. Bo głównym problemem jest to że jest to płatność ratalna za semestr - jak widać w moim przypadku nie była to płatność ratalna.

Dodatkowo podniosłem zarzut niezgodności opłaty z umową - wyraźnie napisane że opłacam "do dnia" skreślenia, a skreślony zostałem w połowie miesiąca więc jeżeli miałbym już za coś płacić to za kilka dni nie studiowania, ale bycia "studentem"

Tutaj także zaznaczyłem, że skoro w umowie istnieje zapis że czesne opłaca się do dnia zakończenia studiowania/skreślenia z listy studentów to nie można z góry założyć że opłata czesnego nie jest świadczeniem okresowym, bo jak sam zapis wskazuje obowiązek opłacania czesnego może skończyć się w dowolnym momencie i co za tym idzie poprzednie wpłaty nie składały się na z góry określoną całość

i ostatnia sprawa jaka poruszyłem to oczywiście brak poczucia obowiązku opłacenia czesnego za 1 miesiąc 3 semestru, na który nie zostałem dopuszczony i nie pobierałem żadnych świadczeń edukacyjnych ze strony uczelni.

Oczywiście na swoją korzyść przedstawiłem wyrok jakiegoś tam sądu, nie pamiętam już dokładnie, gdzieś w poprzednich postach się przewijał, gdzie sędzia uznał że czesne jest świadczeniem okresowym i podlega przedawnieniu po trzech latach.

Myślę, że z gróbsza to co napisałem będzie zrozumiałe, jest już późno;P
 
W takim razie snowflake gratuluję.
Jestem również po sprawie w sądzie rejonowym (w poniedziałek wyrok)i wydaję mi się że sprawa przegrana. Za późno wzięłam się za czytanie tego wszystkiego.
31.08.2009 zapisałam się do szkoły podpisując regulamin opłat,umowę. Więcej niestety nie pojawiłam się w szkole. Nie wypowiedziałam pisemnie umowy. W połowie listopada dostałam informację o skreśleniu z listy przyjętych na studia. Dopiero w 2010 maj poinformowali mnie listem ze szkoły o zaległościach za czesne wrzesień-październik oraz że mogą przekazać sprawę do windykacji. Od tamtej pory cisza potem jakieś listy z KGPN czasami zdarzały się telefony od jakiejś nerwowej pani z którą nie chciałam rozmawiać. Później e-sąd, mój sprzeciw-przedawnienie. Sprawa w rejonowym. Tylko ja i sąd. Dostałam 10 min na zapoznanie się z ich uzasadnieniem że 10 lat nie 2 czy 3 lata. No i pyatnia sędziego czy podtrzymuję swój sprzeciw po tym co przeczytałam. Dodałam tylko że nie poczuwam się do obowiązku spłaty ponieważ nie podjęłam się studiów wogóle. No ale chyba nic z tego. Mam tylko nadzieję że odsetki mogą się przedawnić i koszta procesowe nie będą zbyt wysokie.
 
hmm, czy po dziekance uczelnia może automatycznie wpisać na kolejny semestr ?

od lutego 2010 miałem rok dziekanki,
na początku 2011 nie chciałem wracać na studia, zapomniałem napisać rezygnacji, ani razu nie pojawiłem się na zajęciach.
kgpn ściga mnie za 1 semetr po dziekance
 
Witam wszystkich, mam oto taki problem:
Żona otrzymała listem zwykłym od uczelni niepublicznej wezwanie do zapłaty za zaległe czesne za nieopłacony ostatni semestr za rok akademicki w latach 2007/2008. Był to ostatni rok studiów, żona nie napisała pracy magisterskiej i przestała opłacać i chodzić na zajęcia. Naukę rozpoczęła w roku 2003. W treści wezwania jest informacja, iż uczelnia dokonała 6 grudnia rozliczenia teczki studenta i stwierdziła nieuregulowaną należność w kwocie ok. 2000 zł i naliczono od tego odsetki w kwocie ok. 1500 zł. Czy jeśli umowa jest z roku 2003 r., a należność dotyczy roku 2008 to obowiązują tutaj także przepisy ustawy o szkolnictwie wyższym z roku 2005 czy tej starszej? Biorąc pod uwagę projekt nowelizacji ustawy która ma wejść w życie 1 stycznia 2014 r. i ustalić 3 letni okres przedawnienia jak podejść do tego wezwania? Ponadto żona dostała 14 dniowy termin na zapłatę od dnia otrzymania wezwania, a jak napisałem jest to list zwykły, nie polecony, podpisany tylko przez panią na stanowisku windykatora, pracownika uczelni. Bardzo proszę o poradę, co mamy teraz zrobić, z góry dziękuję.
 
Zachęcam do lektury wątku, znajdzie Pan wszelkie potrzebne informacje.
Sprawa jest przedawniona i jeżeli powództwo trafi do sądu, żona może skutecznie podnieść ten zarzut.

Pozdrawiam,
LEX Assistance
 
Dziękuję za odpowiedź. Wątek prześledziłem cały, całą noc nie spałem przez to, bo zrobił mi się duży mętlik w głowie. Rozumiem, że sprawa jest przedawniona przez to, że umowa z uczelnią była podpisana przed wejściem w życie ustawy z 2005 r., pomimo tego że dług dotyczy roku 2008 to obowiązują w tym wypadku przepisy starej ustawy i dwuletni okres przedawnienia? Przepraszam, jeśli moje pytania są natarczywe, ale chcę się upewnić na 100% :)
 
W mojej ocenie, dla 3-letniego terminu przedawnienia, o którym mowa w art. 118 kc, nie ma znaczenia czy mamy rygor UPoSzW z 1990 czy 2005 roku. Rygor starszej ustawy może być pomocny w przeforsowaniu przedawnienia z art. 751 kc ;)

Pozdrawiam,
LEX Assistance
 
Chciałbym jeszcze dodać, że czesne było opłacane w ratach miesięcznych, tak więc nie było obowiązku zapłaty za cały semestr lub cały rok studiów z góry. W momencie zapłaty za dany miesiąc po terminie, pani kasjerka od razu dopisywała na KP pozycję: odsetki. Czy taka sytuacja może być podciągnięta pod charakter świadczenia okresowego?
 
Witam, u mnie sprawa dość swieza, 30.11.2011 bylem ostatni raz bylem na uczelni, zostalem skierowany na powtarzanie, nie zaliczylem semestru, na zajeciach juz sie nie pojawilem, skreslili mnie w grudniu 2012, i zostala naliczona oplata za powatarzanie semestru, jak rowniez za następny semestr !


Otrzymalem najpierw sms od KGPN, teraz telefon ze mam zadluzenie i ze wyslali do mnie pismo, pytam jakim listem, bo nic nie dostalem, a oni ze zwyklym.

Pani powiedziala ze wysle jeszcze raz, ale znowu zwyklym. Jej ton prowadzenia rozmowy pozostawia wiele do zyczenia, i mowi ze dostane nakaz sadowy zaoczny.
Z uczelni nie dostalem zadnego wezwania do zaplaty.

Co dalej robic ? Czy jezeli nie uczeszalem na zajecia jest szansa oddalic powodztwo ?

Pozdrawiam
Łukasz
 
Ostatnia edycja:
RE: firma windykacyjna rząda zapłaty za czesne - pomocy

Szybki meldunek oddalona apelacja ze wszystkich dowodów, jakie przedstawiłem.
Art 751
2 letni okres przedawnienia
Art 118 odsetki jako świadczenia okresowe
Brak jakichkolwiek przeslanek, ze bylem studentem.
 
Przepraszam, chyba źle się wyraziłem, jak najbardziej wygrałem apelację, Sąd wszystko oddalił.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra