firma windykacyjna żąda zapłaty za czesne - pomocy - cz II

  • Autor wątku Autor wątku omega-19
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
DZIAD0505 napisał:
Więc dlaczego kgpn rząda ode mnie zwrotu tych kosztów skoro nie muszę za nic płacić?
Musiałbyś płacić, gdybyś przegrał sprawę. Skoro jednak powód cofnie pozew (o ile się zgodzisz), to na pewno jej nie przegrasz. Nic płacić nie będziesz.
 
Ja generalnie jestem gotów nie zgodzić się na cofnięcie tego pozwu, wiem że w rejonowym są duże szanse na wygraną, obawiam się tylko że jak się odwołają to w okregówce może być róznie, wcale nie z korzyścią dla mnie...

Ja generalnie jestem gotów nie zgodzić się na cofnięcie tego pozwu, wiem ze w rejonowym są duże szanse na wygraną ale obawiam się, że jak się odwołają to w okregowym może być różnie, wcale nie z korzyścią dla mnie...
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Witam na koncie dwie wygrane rozprawy w SO zaplata za czesne za lata 2004/2005 w sumie 5 miesiecy(do zaplaty za samo czesne 1250zl plus odsetki plus ciezka praca KGPN w sumie w sadzie okregowym zazadali 4300zl)wiec jest o co walczyc .Jesli ktos ma problem to prosze pisac na priva podam namiary do kancelari mnie wszystko kosztowalo 600zl i 4 lata walki ale sie oplacilo chociaz juz chcialem rezygnowac i placic jednak szczesliwy koniec.pozdrawiam i trzymam kciuki za wszystkich.
 
Ostatnia edycja:
adam1981 możesz w kilku na czym oparłeś obronę?
 
Witam,

Ja jestem po sprawie z kgpn, wygrana przed sądem rejonowym. art 751 kc.

M
 
A ja czekam. Po sprawie 2 miesiące, a nie ma jeszcze odpowiedzi sędziego na pismo uzasadniające wyrok.
 
A ja mam taki problem. Nie zapłacone czesne z 2002 r. Sprawa w sądzie w sierpniu w 2006 zasądzone 1400 zł. Niestety wyjechałam z kraju i uciekła mi zapłata 200 zł. Reszta spłacona. W tej chwili moja sprawa doszła do komornika razem ponad 600 zł. Czy jest szansa na przedawnienie sprawy. Jak tak to gdzie najpierw napisać/odwołać.
 
lodz napisał:
Czy jest szansa na przedawnienie sprawy.
Nie. Jeśli trwa postępowanie egzekucyjne, to termin przedawnienia nie biegnie. Dopiero od umorzenia egzekucji, będzie 10 lat na przedawnienie (oczywiście każdy wniosek egzekucyjny złożony w tym okresie znów przerwie bieg przedawnienia - i potem kolejne 10 lat). Po prostu trzeba zapłacić wszystko i zapomnieć o sprawie.
 
Witam, właśnie wygraliśmy sprawę z KGPN, wyrok jest prawomocny ( sąd rejonowy), jutro idziemy po odpis. Mam złamanie jakiego przepisu można podciągnąć pod sprzedanie danych osobowych??
 
blanka1983 napisał:
złamanie jakiego przepisu można podciągnąć pod sprzedanie danych osobowych??
Co to za absurdalny pomysł? Sprzedana została wierzytelność (z którą oczywiście wiążą się dane osobowe dłużnika) a nie dane osobowe. Przegranie sprawy o zapłatę w sądzie przez wierzyciela nie ma tu żadnego znaczenia.
 
A czy to nie jest tak, że Kktoś (uczelnia) sprzedała moje dane, jako ich rzekomego dłużnika???? Gdzie między innymi dlatego sprawa została wygrana, bo w teczce były dokumenty potwierdzające brak zadłużenia, a także jest oświadzczenie uczelni o braku zaległości. Uczelnia sprzedała moje dane w celu odzyskania mojego rzekomego długu???Którego nigdy nie było, czyli dobrze wiedziała, że jego nie ma?? czyli posłużyła się bezprawnie danymi??
 
Możesz złożyć doniesienie do prokuratury.
 
Myśleliśy najpierw o piśmie przedsądowym, ponieśliśmy dość duże koszta związane z całą sprawą, związane między innymi z utrudnianiem sprawy przez szkołę, co także jest zaprotokołowane w sądzie, na jakie artykuły, przepisy można się powołać??
 
blanka1983 napisał:
na jakie artykuły, przepisy można się powołać??
Doszło do legalnej cesji wierzytelności. Nowy wierzyciel wszedł w pełnię praw i obowiązków w tej sprawie. Ponieważ wierzytelność okazała się wadliwa, to przegrał sprawę i to jego problem (tylko on może mieć roszczenie odszkodowawcze do poprzedniego wierzyciela, jeśli tamten twierdził, iż wierzytelność jest bezsporna).
 
Jestem w podobnej sytuacji.
Rozmawiałem z GIODO i stwierdzili, żeby składać skargę na uczelnię, bo to ona się przyczyniła do bezpodstawnego wydania danych osobowych.
Sam mam zamiar tak zrobić, najpierw urzędowo ich załatwić, a później cywilnie.
. Co to windykatora ( dostał info o wadzie w wierzytelności, na co odpowiedź była, że jest inny NIP Uczelni, która sprzedała mu dług a inna uczelnia podsyła mi odpowiedzi na moje pytania ( pisemko od uczelni) Sąd uznał że jest ten sam nr albumu. Windykator i tak dążył za wszelką cenę do wyłudzenia kasy. Takie są fakty, że niż demograficzny się przyczynił do spadku obrotów i szukają jeleni, przecież bardzo dużo ludzi płaci firmom windykacyjnym przy pierwszym wezwaniu.
 
Ostatnia edycja:
blanka1983 napisał:
A my do Uczelni???
W żadnym razie. Uczelnia sprzedając wierzytelność, przestała być stroną w sprawie. Wy nie macie żadnego roszczenia do nikogo, ponad to co zasądził sąd w tej sprawie. Jeśli więc zostały dla Was zasądzone np. koszty zastępstwa procesowego, to macie roszczenie o ich zwrot do powoda (obecnego wierzyciela).

ukasho napisał:
Sam mam zamiar tak zrobić, najpierw urzędowo ich załatwić, a później cywilnie.
Powodzenia. Chyba swoje roszczenie oprzesz na słowach urzędnika z GIODO opędzającego się od naiwnych poszukiwaczy sprawiedliwości?
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Robille, ale jeśli uczelnia sprzedała dług, którego nie było?? O czym poświadczały dokuemnty w teczce ( a przecież to własność uczelni i niby na podstawie teczek uczelnia sprzedawała dane dłużnika), do tego sprawa wyrokiem prawomocnym na naszą korzyść, to nie ma tu nic winy uczelni???
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra