firma windykacyjna żąda zapłaty za czesne - pomocy - cz II

  • Autor wątku Autor wątku omega-19
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Masz napisać zażalenie, dołączyć ksero dowodu nadania. Rozumiem że wysłałeś pocztą polską, nie inpostem? I do odpowiedniego sądu?
 
@amelia tak poczta

@jeden

nie zartuje wcale,nie znam sie na tym.pod wzór łatwiej mi podłożyć reszte
 
oczywiście że do właściwego :)
tu chodzi o brak kompetencji urzednika.chyba z tego co mi wiadomo liczy sie data stepla.nie rozumiem co robi tam taki czlowiek ktory nie wie tak prostej i podstawowej rzeczy.
wcale sie nie dziwie ze polski wymiar sprawiedliwosci jest jaki jest skoro zasiadaja w nim takie ancymony.

dlatego stad moja prosba,o jakis wzor na zazalenie.nie chce znowu spedzic paru dni na pisaniu samodzielnie.
 
Ostatnia edycja:
Witam. SN w swojej uchwale stwierdził właśnie że należy stosować 10 letni okres przedawnienia w stosunku do umów z przed nowelizacji. Co to dla nas szaraków oznacza?
 
KGPN nie odpuszcza, kombinuje jak koń pod górę, szuka co się tylko da.

Proponuję to poczytać
http://www.sn.pl/sprawy/SiteAssets/Lists/Zagadnienia_prawne/EditForm/III-CZP-0067_15_p.pdf

a uchwała brzmi:
Do przedawnienia roszczenia o opłatę za studia określoną w umowie zawartej na podstawie art. 160 ust. 3 ustawy z dnia 27 lipca 2005 roku Prawo o szkolnictwie wyższym w brzmieniu obowiązującym w dniu 1 października 2009 roku ( Dz. U. z 2005 r., Nr 164, poz. 1365), w okresie przed dniem wejścia w życie ustawy z dnia 11 lipca 2014 roku o zmianie ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym oraz niektórych innych ustaw ( Dz. U. 2014 , poz. 1198 ), miał zastosowanie dziesięcioletni termin przewidziany w art.118 k.c.

Nie wiem czy czekać może pozwanych wznowienie postępowania, być może uznanie okresu przedawnienia skończy się tym, że będą to 3 lata ale liczone od 1.10.2014 - czyli do 30.09.2017 (chyba że 10 lat mija wcześniej)

Trzeba poczekać na uzasadnienie i niewykluczone, że padną kolejne pytania do SN
 
chyba że mija 10 lat wcześniej:( a co z tymi którzy mieli już wyrok - nawet na korzyść - czy to nie jest tak że nawet zaskarżając wyrok zatrzymuje przedawnienia. TZN mam dług z 2006 styczeń wyrok sądu wrzesień 2015 (brak 10lat) czas mija ale czy na korzyść- zaczynam się w ogóle zastanawiać czy długi KGPN to w ogóle się przedawniają??
 
ja się tylko pytam hipotetycznie. u mnie niestety sąd miał problem z dostarczenien powiastki KGPN wyrok nie został nawet ogłoszony:( w sekretariacie poinformowali mnie że wyroku sądu nie ma- na sprawie sędzia poinformował że nie są w stanie określić czy zostało ono dostarczone i nie może ogłosić wyroku- poinformował mnie także że w sekretariacie jeśli wyjaśnią to będę mógł się dowiedzieć jaki jest wyrok jeśli to mam czekać na dalszy rozwój- nadmieniam że nic się nie zmieniło wyroku na papierze nie mam. I teraz pytanie czy mam się martwić czy to akurat działa na moją korzyść bo do stycznia już niedaleko.
 
amelia2013 napisał:
KGPN nie odpuszcza, kombinuje jak koń pod górę, szuka co się tylko da.

Proponuję to poczytać
http://www.sn.pl/sprawy/SiteAssets/Lists/Zagadnienia_prawne/EditForm/III-CZP-0067_15_p.pdf

a uchwała brzmi:
Do przedawnienia roszczenia o opłatę za studia określoną w umowie zawartej na podstawie art. 160 ust. 3 ustawy z dnia 27 lipca 2005 roku Prawo o szkolnictwie wyższym w brzmieniu obowiązującym w dniu 1 października 2009 roku ( Dz. U. z 2005 r., Nr 164, poz. 1365), w okresie przed dniem wejścia w życie ustawy z dnia 11 lipca 2014 roku o zmianie ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym oraz niektórych innych ustaw ( Dz. U. 2014 , poz. 1198 ), miał zastosowanie dziesięcioletni termin przewidziany w art.118 k.c.

Nie wiem czy czekać może pozwanych wznowienie postępowania, być może uznanie okresu przedawnienia skończy się tym, że będą to 3 lata ale liczone od 1.10.2014 - czyli do 30.09.2017 (chyba że 10 lat mija wcześniej)

Trzeba poczekać na uzasadnienie i niewykluczone, że padną kolejne pytania do SN

Dostałem właśnie sądowy nakaz zapłaty. Czy po tej uchwale jest sens wnosić o przedawnienie (dług z 2009r)?
 
amelia2013 napisał:
AdamTC napisał:
Jako, że każda sprawa wygląda indywidualnie chciałbym podpytać o mój konkretny przypadek.
Zacząłem studia na prywatnej uczelni w październiku 2011 roku. Zaliczyłem pierwszy semestr, płaciłem regularnie w ratach (rok był rozłożony na 10 równych rat po ok. 500zł, łącznie za jeden semestr zapłaciłem 2500zł).
W drugim semestrze nie uczęszczałem na zajęcia i automatycznie zostałem skreślony z listy studentów. Nie wiem kiedy dokładnie to się stało (nie znam dokładnej daty skreślenia z listy studentów, bo nie dostałem powiadomienia listownego, że mnie skreślają). Niedługo po tym, bo w roku akademickim 2012/13 zacząłem studia na PW gdzie studiuję do dziś.

Kilka dni temu dostałem list ze starej uczelni (do skrzynki, nie polecony), że należy im się 2500zł- wychodzi na to, że za cały drugi semestr + ponad 900zł odsetek. Na opłatę mam 14 dni, później oddają sprawę windykacji.

Czy przedawnienie liczy się od momentu wykreślenia z listy, terminu płatności ostatniej możliwej raty, czy może pierwszej nie zapłaconej? Termin płatności wypadał na 25 każdego miesiąca- w moim wypadku ostatnia rata II semestru wypadała na 25.06.2012r, a nie płaciłem prawdopodobnie od lutego lub marca 2011- muszę sprawdzić w banku.
Z góry dziękuję za pomoc.

3 lata od daty wymagalności każdej raty. Okoliczności zatem pokazują, że całość się przedawniła (ostatnia rata - 25.06.2015)

Dostałem dzisiaj dziwnego maila o tytule "WEZWANIE":

WEZWANIE DO ZAPŁATY

Zgodnie z art. 476 Kodeksu Cywilnego (Dz.U. z 1964 r. poz. 93 z późn.
zmianami) - wzywam do dobrowolnego dokonania zapłaty należności
przypadającej XXXXXXX, Wydział Zamiejscowy w Warszawie z
tytułu opłaty za czesne wraz z ustawowymi odsetkami.

Należność proszę wpłacić na konto windykacyjne XXXXX w Banku XXXX (w
tytule wpłaty proszę podać imię i nazwisko oraz numer albumu)lub we
właściwym Dziekanacie.

W przypadku nieuregulowania zaległości w terminie 14 dni od otrzymania
niniejszego wezwania XXX wystąpi o
umieszczenie Pani/Pana jako dłużnika w Krajowym Rejestrze Długów.

Moim zdaniem, jest to zbiorczy mail, wysyłany do wszystkich dłużników (w szczegółach maila nie ma ani jednego adresu (nawet mojego), więc myślę, że jest to mail zbiorczy z poukrywanymi odbiorcami. Nie ma kwoty do zapłaty, nie ma mojego nazwiska, nie ma terminów za jaki okres jest zaległość. Co mam zrobić?

KRD jest mi w tym momencie najmniej potrzebne, chyba że to forma "zastraszenia"...
 
Mam to przemilczeć? Jakich kolejnych kroków mogę się spodziewać? I jak długo będzie to trwało ta próba wyciągnięcia pieniędzy?
 
U mnie wszystko trwało ponad 4 lata (listy, pisma, sprawa w rejonie, plus okręgówka).
 
Ja wygrałam rok temu w Rejonowym. Czy jak do tego czasu nie dostałam pisma, że będzie kolejna sprawa tym razem w Okregowym, to myślicie , że mogę już spać spokojnie?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra