czejsi4 napisał:
a co mi to prawo obrony nie przysługuje
Oczywiście, że Ci przysługuje i jest możliwość wniesienia sprzeciwu. Poradziłem Ci jednak zapłacenie (słowo honoru, zapłacisz im więcej niż cent), bo dokładnie opisałeś wszystkie okoliczności i widać, że nie masz cienia szans na wygranie procesu. Tzn. możesz doprowadzić do uchylenia nakazu zapłaty, ale w konsekwencji zostanie wydany wyrok zasądzający przeciwko Tobie. Szkoda więc czasu, fatygi i rosnących kosztów.
czejsi4 napisał:
To czemu tyle lat czekali ,nikt się nie odzywał o roszczenie od 2005
To nie oni czekali. Ty czekałeś. Ty bowiem miałeś obowiązek zapłacić, nie oni mieli obowiązek Cię wzywać. Zapamiętaj raz na całe życie: DŁUŻNIKA WZYWA TERMIN. Ty więc byłeś przez termin wzywany od 2004 r. I nic z tym nie robiłeś. Zapewne zależało Ci by rosły odsetki, wszak nie jesteś dupa i paru groszy nie płacisz.
czejsi4 napisał:
po ilu latach nakaz zapłaty sie przedawnia
Nakaz zapłaty się nie przedawnia. Przedawnić się może roszczenie zasądzone nakazem zapłaty. Ten termin to 10 lat od chwili uprawomocnienia. To jednak nie koniec. Bieg terminu przedawnienia ulega przerwaniu (i biegnie od nowa) poprzez każdą czynność przed organem sądowym lub egzekucyjnym. Np. poprzez wniosek o nadanie klauzuli wykonalności. W Twoim przypadku nie ma więc mowy o przedawnieniu.
Nie kombinuj też, że jak sąd (wskutek sprzeciwu) uchyli nakaz zapłaty, to dojdzie do przedawnienia. Wtedy będzie trwało postępowanie sądowe rozpoczęte pozwem z 2004 (czy też z 2005) r. Oczywiście w trakcie postępowania sądowego termin przedawnienia nie biegnie. Wreszcie zostanie wydany wyrok. A od uprawomocnienia wyroku do przedawnienia 10 lat (oczywiście termin ten zostanie przerwany przez wierzyciela). Itp., itd. I co? Śmiesznie brzmi to Twoje "nie zapłacę ani centa", prawda?
czejsi4 napisał:
takie firmy windykacyjne maja metody
Na razie wiemy, że chciałeś okraść przewoźnika i jak każdy niezbyt rozgarnięty złodziejaszek dałeś się złapać. Potem nie zapłaciłeś nałożonej słusznie kary. Na koniec, robisz z siebie niedorozwiniętego, wymagając by Cię ktoś wezwał do spełnienia Twojego obowiązku. Miej więc odrobinę godności i chociaż nie oceniaj "takich firm windykacyjnych".