firma windykacyjna

  • Autor wątku Autor wątku czejsi4
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

czejsi4

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2009
Odpowiedzi
19
Witam ,potrzebuję pomocy ,dzis dowiedziałem się ze posiadam zadlużenie wobec firmy windykacyjnej ktora ma nakaz zaplaty wydany 14.10.2005r i przez tyle lat nic o tym niewiedzialem az do dzis ,dlaczego owa firm czekala tyle lat az do dzis z tym nakazem i odsetkami,roszczenie jest za przejazdy pkp ,jest to dziwna sytulacja ,ponadto nie wiedzialem o tym nakazie bo nie mieszkam w miejscu stalego meldunku od 2005r a nakaz tam byl wysyłany ,moje miejsce zamieszkania jest tez inne niz to w nakazie od 2005r .prosze o pomoc :)Nakaz przyszedl do miejsca zamieszkania stałego meldunku a ja mieszkam gdzie indziej.:)
 
A skąd wiesz, że ma wydany nakaz? Otrzymałeś go w 2005 roku z sądu? Jeśli nie to można skutecznie wnieść sprzeciw (jeśli jest sens, ale to byś musiał więcej szczegółów napisać, np kiedy dostałeś opłatę dodatkową za jazdę bez biletu).
 
Ta firma przysłala mi pismo,ze działają na nakazie zaplaty podali sygnature i ze jest to sąd z mojego miejsca stałego meldunku,tylko j tam nie mieszkam od 2005r własnie i nic o tym nie wiedzialem ,ponadto to te przejazdy bez biletu byly w 2004 roku.
 
Tak naprawde to nakazu nie widziałem ,i nigdy o nim nie slyszałem ale ze jezdzilem bez biletu to wiem ze tak było,;)
 
czejsi4 napisał:
Tak naprawde to nakazu nie widziałem ,i nigdy o nim nie slyszałem ale ze jezdzilem bez biletu to wiem ze tak było
Zapłać więc i zapomnij. Najlepiej wcześniej wynegocjuj z wierzycielem (firmą windykacyjną), by umorzyli Ci część odsetek.
 
Ani ,centa im nie dam ,a co mi to prawo obrony nie przysługuje ,przecież nakaz zapłaty nie został skutecznie mi doręczony ,bo mogę uprawdopodobnic przed sadem ze od 10 lat przebywam w innym miejscu zamieszkania ,ponadto dlaczego tyle lat czekali dla odsetek ,przeciez to paranoja,pozostaje mi wniesc tylko do sadu o przywrocenie terminu do wniesienia sprzeciwu gdyz nakaz nie został skutecznie mi doreczony ,uchylić klauzulę i .....tylko dlaczego tyle lat czekali?
 
To czemu tyle lat czekali ,nikt się nie odzywał o roszczenie od 2005 r ,dla odsetek ,to takie mamy chore prawo ,dlaczego z 300zl ma zrobić się 2000zl ,i jeszcze ten proceder z adresem,przecież nie muszę mieszkać tam gdzie mam meldunek ,bo pracuje w innym mieście ,wszystko by uwalic kowalkskiego ,takie firmy windykacyjne maja metody teraz ,nie zalacę ani centa !!!!!:mad:
 
A może przedawnienie nakazu zapłaty ,po ilu latach nakaz zapłaty sie przedawnia ,o taki nakaz zaplaty za mandat pkp? kto mi podpowie ?
 
czejsi4 napisał:
a co mi to prawo obrony nie przysługuje
Oczywiście, że Ci przysługuje i jest możliwość wniesienia sprzeciwu. Poradziłem Ci jednak zapłacenie (słowo honoru, zapłacisz im więcej niż cent), bo dokładnie opisałeś wszystkie okoliczności i widać, że nie masz cienia szans na wygranie procesu. Tzn. możesz doprowadzić do uchylenia nakazu zapłaty, ale w konsekwencji zostanie wydany wyrok zasądzający przeciwko Tobie. Szkoda więc czasu, fatygi i rosnących kosztów.
czejsi4 napisał:
To czemu tyle lat czekali ,nikt się nie odzywał o roszczenie od 2005
To nie oni czekali. Ty czekałeś. Ty bowiem miałeś obowiązek zapłacić, nie oni mieli obowiązek Cię wzywać. Zapamiętaj raz na całe życie: DŁUŻNIKA WZYWA TERMIN. Ty więc byłeś przez termin wzywany od 2004 r. I nic z tym nie robiłeś. Zapewne zależało Ci by rosły odsetki, wszak nie jesteś dupa i paru groszy nie płacisz.
czejsi4 napisał:
po ilu latach nakaz zapłaty sie przedawnia
Nakaz zapłaty się nie przedawnia. Przedawnić się może roszczenie zasądzone nakazem zapłaty. Ten termin to 10 lat od chwili uprawomocnienia. To jednak nie koniec. Bieg terminu przedawnienia ulega przerwaniu (i biegnie od nowa) poprzez każdą czynność przed organem sądowym lub egzekucyjnym. Np. poprzez wniosek o nadanie klauzuli wykonalności. W Twoim przypadku nie ma więc mowy o przedawnieniu.
Nie kombinuj też, że jak sąd (wskutek sprzeciwu) uchyli nakaz zapłaty, to dojdzie do przedawnienia. Wtedy będzie trwało postępowanie sądowe rozpoczęte pozwem z 2004 (czy też z 2005) r. Oczywiście w trakcie postępowania sądowego termin przedawnienia nie biegnie. Wreszcie zostanie wydany wyrok. A od uprawomocnienia wyroku do przedawnienia 10 lat (oczywiście termin ten zostanie przerwany przez wierzyciela). Itp., itd. I co? Śmiesznie brzmi to Twoje "nie zapłacę ani centa", prawda?
czejsi4 napisał:
takie firmy windykacyjne maja metody
Na razie wiemy, że chciałeś okraść przewoźnika i jak każdy niezbyt rozgarnięty złodziejaszek dałeś się złapać. Potem nie zapłaciłeś nałożonej słusznie kary. Na koniec, robisz z siebie niedorozwiniętego, wymagając by Cię ktoś wezwał do spełnienia Twojego obowiązku. Miej więc odrobinę godności i chociaż nie oceniaj "takich firm windykacyjnych".
 
Ostatnia edycja:
Moze i tak tylko odsetki mi odejdą z tyle lat jak wniosę o przywrocenie terminu sad wyda nowy nakaz ale bez odsetek dla windykacji.a koszta nie duże bo pisac umiem sam.:D
 
Takim osobom jak TY nie powinno sie pomagac, typowy cwaniak za ktorego placi cale spoleczenstwo. Mam nadzieje,ze utra Ci nosa. Wierz mi na slowo ,ze sprzeciw od nakazu tez mozna zle napisac ;) i wtedy bedziesz placil z wszystkimi odsetkami ;)
 
czejsi4 napisał:
sad wyda nowy nakaz ale bez odsetek dla windykacji
Skąd Ci taki idiotyzm przyszedł do głowy? Po pierwsze, sąd nie wyda "nowego nakazu zapłaty", tylko wyrok (zwyczajnie na rozprawie). Taka procedura. Jednak naprawdę się wygłupiłeś z tymi "odsetkami dla windykacji". Oczywiście w wyroku sąd zasądzi odsetki za zwłokę od dnia wymagalności roszczenia, czyli od dnia kiedy miałeś obowiązek zapłacić karę za jazdę bez biletu, więc od 2004 r.
czejsi4 napisał:
koszta nie duże bo pisac umiem sam.
Chłopaku, co Ty masz w głowie? Zostaną od Ciebie zasądzone koszta nie Twojego ew. adwokata, tylko koszta adwokata przeciwnika.
szymon.bednarczyk napisał:
Wierz mi na slowo ,ze sprzeciw od nakazu tez mozna zle napisac
A ten co wymyślił? Uważasz, że jak w tej sprawie sprzeciw zostanie napisany arcymistrzowsko, to coś zmieni w tej sprawie? Sprawa prosta jak drut. Po sprzeciwie (świetnie, czy słabo napisanym) nakaz zapłaty zostanie uchylony, wyznaczona rozprawa i wydany wyrok zasądzający: kwotę kary + odsetki od wymagalności kary (2004 r.) + koszty procesu.
 
Ostatnia edycja:
czejsi4 napisał:
kto mi podpowie ?
Ja ci podpowiem: zapłać należność główną plus negocjuj z windykacją kwestię odsetek, myślę że zapłacisz tylko za trzy lata wstecz (odsetki przedawniają się po 3 latach). Jak nie będą chcieli negocjować, to wygrasz powództwo z art. 840 k.p.c. (szczegółowych dat nie wskażę bez dokumentów). Sądzę jednak że dojdziesz do porozumienia.
 
Doradzam Ci tak samo jak napisał @Jeden Grzeszczyk - opisane okoliczności są raczej takie, że lepiej iść na bardziej polubowne rozwiązania. Chyba, że masz czas i ochotę targać się po sądach. To tylko moja subiektywna ocena.
 
Prosze o pomoc.
Moje firma miała zaległa fakture na kwote 504 zł.
Firma windykacyjna w dniu 5.08.2015 wysłała do nas informacje o spłacie w trminie 10 dni, pózniej zadzwonili kilka razy w odtsepach dnia. W dniu 28.08. 2015 czyli po 22 dniach od otrzymania pisma zapłaciłem zaległa fakture. Teraz firma windykacyjna wysłała mi wezwanie do opłaty za usługi windykacyjne na kwote 510 zł. Czy istnieja jakies terminy jakie musze spełnic po takich telefonach? Czy przy tak krótkim terminie spłaty moga naliczyc takie opłaty?
 
Ryczałt €40 się należy wg ustawy, co do reszty to zdania są podzielone
 
Dzieki, a czy cos mi grozi jak nie zapłacę?
czytalem i pytałem i nie moga wg opinii żadac 510 zł.
Jak nie zapłace podzadzą mnie do rekjestru Długów i wchodza na droge postepowania sadowego?
Czy sa jakies szanse na wygranie takiej sprawy?
 
Opłaciłem zaległła fakturę i ma rozumiem ustawowo zapłacic te 40 E? A reszty nie?
W wezwaniu napidane:
informuje, iż w związku z prowadzonym postępowaniem windykacyjnym, na podstawie Ustawy z dnia 8
marca 2013 r. o terminach zapłaty w transakcjach handlowych dłużnik ma obowiązek zwrócić
wierzycielowi koszty odzyskania należności, które w tym przypadku wynoszą 9% lub 12% od każdej
wyegzekwowanej kwoty, jednak nie mniej niż 510 zł.
Na podstawie udzielonego pełnomocnictwa, wzywamy do zapłaty kwoty
510,00 PLN

Napisali , że jeżeli nie wplace do 5 dni to:
• złożenie do sądu pozwu o wydanie nakazu zapłaty i zasądzenie kosztów postępowania
• po uzyskaniu sądowego tytułu wykonawczego, wszczęcie procedury egzekucji komorniczej
• ustalenie majątku nadającego się do egzekucji w ramach obowiązujących przepisów prawa
 
Powrót
Góra