Firma windykacyjna

  • Autor wątku Autor wątku Makata8
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
M

Makata8

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2016
Odpowiedzi
2
Witam, mam taki problem, że firma windykacyjna zgodziła się aby zapłącić 3 tys z ok.5 a reszte kwoty anulować. Po wpłacie 3 tys. odnowili całośc długu, niestety tej umowy miedzy nami nie mam na piśmie jedynie nagrywało się to na infolinii. Co teraz moge zrobic?
 
Masz potwierdzenie wpłaty 3 tyś. zł. na ich konto ?
Nie dogaduj się z FW nie podpisuj żadnych ugód .
Wiesz co to za dług ? z kiedy ? jaka była pierwotna kwota ?
 
Tak oczywiście mam potwierdzenie wpłaty na konto, najpierw zaplacilam 2600 bo nie miałam więcej, oni zadzwonili że musi być całość więc dopłaciłam 400zł w ten sam dzień, oni sugerują że przekroczyła termin, ale t bzdura bo dzwonili codziennie i namawiali aby pożyczyć. To firma Egb a dług jest Play z 2009 roku
 
Makata8 napisał:
To firma Egb a dług jest Play z 2009 roku

Kiedy firma wypowiedziała umowę ?
Najprawdopodobniej dług jest przedawniony.
To co wpłaciłaś , już nie odzyskasz, ale nie dogaduj się z nimi , czekaj na Nakaz zapłaty z Sądu i wtedy zapytaj na forum co dalej robić.
Jeszcze jedno pytanie , nie było po drodze Sądu ? nakazu zapłaty , komornika ?
 
Ostatnia edycja:
ogólnie rzecz biorąc trzeba było FW nie płacić i czekać na ich ruchy, dałeś ciała, ja na twoim miejscu w ogóle już bym nie rozmawiał z FW, tym bardziej że wierzytelność z 2009r, FW szukają tylko takich ludzi do dojenia - przykre ale prawdziwe.
 
Również miałam podobny problem z bankiem. Odkrywcy bankowi założyli mi sprawę o dług którego nie miałam. W 2004 roku zamknęłam konto, spłaciłam wcześniej debet. Oczywiście dokumenty już dawno zostały zniszczone z potwierdzeniami. Ale sprawa przedawniona i nic nie musiałam udokumentować.
 
Robilee napisał:
To Ci ludzie nie są winni tych pieniędzy?

Częśc była winna pierwotnym wierzycielom, a jak sprzedali za nie wiadomo ile i do tego firmą które kantują co do wysokosci to każdy ma prawo się bronić.
 
@Robilee Problem nie polega na tym że ktoś nie chce spłacić długu. Problem polega na tym że w znakomitej większości nie wiadomo skąd, ile i co. A nagminne są te doliczane koszty "sądowe" kiedy żadnej sprawy w sądzie nie było. Jakieś odsetki, odsetki od odsetek i opłaty manipulacyjne. A po drugiej stronie nie ma partnera do rozmów...
 
digiton napisał:
A nagminne są te doliczane
Odniosłem się do uogólniającego zdania. "FW są takie i takie". Prawda jest inna. Wśród FW jest kilka takich, które skorzystały z tusklandu (państwa teoretycznego) i pod pozorem windykacji dokonywały również "legalnych" (w tusklandzie) wyłudzeń. Oczywiście takie firmy to śladowa część rynku windykacji, tyle że głośna. To tak jak z komornikami. 1000 egzekutorów w pocie czoła męczy się z procedurami od rana do wieczora, a kilku głupieje (słynny traktor itp.) a przekaz w ciemnym społeczeństwie (i u głupich forumowiczów oraz dziennikarzy kretynów), komornicy to złodzieje.
karaczoch napisał:
Częśc była winna pierwotnym wierzycielom
Jak byli winni pierwotnym, to są winni i nabywcom wierzytelności (dokładnie tyle samo).
digiton napisał:
za nie wiadomo ile
Słusznie, że nie wiadomo. To akurat nie jest sprawa dłużników ani komentatorów.
karaczoch napisał:
każdy ma prawo się bronić.
Oczywiście.
 
loco1 napisał:
Rozumiem, że od momentu DZ już tego nie robią i zniknęły z rynku?
Dobrze kombinujesz, tylko niecierpliwość odbiera Ci zdolność logicznego rozumowania. Zmiany w funkcjonowaniu państwa nie mogą z natury dziać się "od momentu". Naprawa państwa to proces rozłożony w czasie (zwłaszcza, że start jest ze stanu "... i kamieni kupa"). Nie chodzi też o to, że jakieś podmioty mają znikać (tak też się czasem dziać będzie), tylko że nie będą mogły bezkarnie łamać prawa, więc albo powrócą do uczciwej działalności (niektóre dopiero takową rozpoczną) albo faktycznie nie będzie już dla nich miejsca na rynku. Po prostu, gdy będą działać instytucje państwa, to np. art. 286 kk przestanie być zarezerwowany tylko dla głupków udających, że chcą sprzedać telefon na allegro.
Ponadto, kolega jest chyba jednak zbyt inteligentny by bronić tusklandu. Wszak diagnozy o tym, że państwo w wiadomym okresie było jedynie teoretyczne i obrazująca to malownicza metafora o kupie kamieni pochodzą właśnie od najwyższych włodarzy tusklandu.
 
Ostatnia edycja:
Znacznie poważniejszych zmian dokonano w ciągu jednej, dwóch nocy - to tych firemek nie można zlikwidować natychmiast i dokonać zmian w prawie? Tym bardziej, że to przecież wszystko wina Tuska. .
Wystarczy jedna noc, dwa głosowania i podpisik. I już wszyscy będą szczęśliwi, bo wódz wie o tym przecież najlepiej...
 
loco1 napisał:
Znacznie poważniejszych zmian dokonano w ciągu jednej, dwóch nocy - to tych firemek nie można zlikwidować natychmiast i dokonać zmian w prawie? Tym bardziej, że to przecież wszystko wina Tuska. .
Wystarczy jedna noc, dwa głosowania i podpisik. I już wszyscy będą szczęśliwi, bo wódz wie o tym przecież najlepiej...
Oj, chyba jednak przeceniam kolegę. Tu widzę jakieś "kodowanie" (fuj).
loco1 napisał:
wszystko wina Tuska. .
I jeszcze ta ulubiona kpinka półgłówków (nie pasuje do Ciebie kol. loco). Rzeczą najnormalniejszą na świecie jest obarczanie odpowiedzialnością długoletniego szefa rządu za złe funkcjonowanie państwa. Ironia w takim przypadku nie świadczy o ciętym dowcipie, tylko o ciężkim myśleniu.
I najważniejsze:
loco1 napisał:
to tych firemek nie można zlikwidować natychmiast i dokonać zmian w prawie?
Zadziwiasz mnie kol. loco. Nie chodzi o żadne likwidowanie "firemek". Chodzi o to, aby państwo funkcjonowało. Nawet nie o jakieś szczególne zmiany w prawie, tylko jego wykonywanie. Po prostu, w tusklandzie wniosek do prokuratury o ściganie sprawcy przestępstwa oszustwa, w 90% skutkował odmową z uzasadnieniem "spór cywilny". Mówię o ewidentnych, zaplanowanych wyłudzeniach. Prokuratorzy (policjanci też) mieli wytyczne, pod każdym pretekstem, odmówić wszczęcia, umorzyć itp. Nie zmyślam.
Rozumiesz loco? Tu chodzi o totalną zmianę filozofii funkcjonowania państwa (instytucji).
Odpuść dalsze slogany rodem z KOD'u, bo będziesz się sam ich szczerze wstydził (jeśli jednak nie myliłem się wcześniej co do Twojej inteligencji).
 
Ostatnia edycja:
Staram się być neutralny światopoglądowo, uważam że - pomijając względy polityczne -@Robilee ma rację. Właśnie o tumiwisizm funkcjonariuszy publicznych było nie było głownie chodzi. Na szczęście w administracji samorządowej tego zjawiska już nie dostrzegam, albo przynajmniej w mojej okolicy tego nie ma. Ilekroć jednak staram się uzyskać pomoc od policji czy też prokuratury, dziwnym trafem zawsze jakoś sprawa się "rozmywa". Mimo ewidentnych przesłanek do wszczęcia postępowania. Tutaj tylko systemowe rozwiązanie może pomóc. Z tym że nie o zmianie prawa tutaj myślę, bo przepisów wszak dość, tylko o zmianie podejścia do ich przestrzegania przez funkcjonariuszy publicznych (dotyczy to zresztą obywatela również). Jeżeli w kpc stoi że "sąd zwraca" a sąd nie zwraca to co ma taki obywatel myśleć? Dla niego wówczas to "wszystko ta sama banda"
 
@Robilee pomyliłeś forum.....@digiton ty również.
Do zamknięcia
 
korf napisał:
@Robilee pomyliłeś forum.....@digiton ty również.
Rozumiem, że rozważania na temat niektórych działań firm windykacyjnych są dopuszczalne na forum tylko do jakiejś granicy poszukiwania przyczyn danego stanu rzeczy? Jasne też już dla mnie będzie, że na forum prawnym nie wolno wyrażać zdania na temat funkcjonowania instytucji państwa, zwłaszcza w odniesieniu do konkretnego okresu historycznego.
 
Robilee napisał:
Jak byli winni pierwotnym, to są winni i nabywcom wierzytelności (dokładnie tyle samo).

No nie do konca , może i byli winni ale jeśli coś się przedawniło to dlaczego dłużnik ma z tego prawa nie skorzystać. Tak samo czemu ma nie korzystać na źle wykupionych poprzez cesje wierzytelności.

Skoro większość firm skupujących długi leci do e-sądu wiedząc że mają przedawniony dług a mimo to próbują ,licząc że dłużnik nie wniesie sprzeciwu wyciągnąć ta kasę + dodatkowe fikcyjne koszty to tak samo dłużnik ma prawo korzystać z prawa choćby w oczach poniektórych było to złem, bo miał dług i powinien go spłacić.

Jasne że powinien tylko zdarzają się sytuacje losowe które utrudniają mu to.

Skoro oni pogrywają tak z dłużnikiem to on tez ma prawo wyciągnąć każdą ich pomyłkę przy zrobioną przy cesji wierzytelności.

Według ciebie normalne jest aby wydawać nakaz zapłaty nie widząc przed oczami dowodów jakie sobie powpisywały FW składając pozew do e-sądu ?

E-sąd stworzono by rozluźnić natłok spraw w Sądach a stał się maszynką do szybkiej kasy dla FW. Nie zmieni nawet tego ustawa zabraniająca składania pozwów przedawnionych skoro FW wpiszą sobie jakąś tam im pasująca datę, a jak ktoś się sprzeciwi to cofną pozew.

W ogóle te cofnięcia pozwów to tez powinny być w końcu doprowadzone do porządku, bo co innego jak się cofa bo się np. nie ma na opłaty a co innego jak cofają za każdym razem po sprzeciwie robiąc szopkę z Sądu.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra