Dzień dobry, w poniedzałek 5.08 zawitała do mojego mieszkanka Straż Miejska, i wręczyła moim przerażonym rodzicom, (mnie nie było w domu) zawiadomienie o wstawienie się (w przeciągu 7 dni) do ich oddziału na Mokotowskiej w Warszawie.
W sprawie wykroczenia 96 paragraf 3 KW.
Sprawa dotyczy chyba mandatu z fotoradaru wystawionego dnia 25 styczna tego roku.
Od ponad roku nie jeżdżę samochodem, bo mam nieważne prawo jazdy ( noszę okulary) i nie stać mnie na benzynę
Samochód używany przez innych członków rodziny, (czasem, rzadko)
Nie pamiętam, żebym dostała wcześniej zdjęcie z fotoradaru od SM (ale nie wykluczam, że zostało odebrane przez moich rodziców, dawno, schowane i zapomniane, nie są w stanie sobie przypomnieć!)
Czy mam się udać do SM?
Czy sprawa nie uległa przedawnieniu?
Proszę jakąś dobrą duszę, coby napisała jak mam się zachować. Boję się że jak pójdę do siedziby, to mnie przycisną i będę musiała zapłacić (a nie stać mnie, i ja nie jechałam samochodem)
Czy muszę wskazywać na kogoś innego?
Czy obowiązuje w SIEDZIBIE coś takiego, że proszę o Homologację i stwierdzenie czy fotoradar jest stacjonarny czy nie? i jak stacjonarny to nie płacę?
Czy czas na to mam do 12 czy do 14, bo sobota i niedziela się nie liczą?