Fotoradary - c.d. c.d.

  • Autor wątku Autor wątku forg
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Czytałem to jakiś czas temu, dlaczego w takim razie nie odpiszecie użytkownikowi michuer, aby napisał do SM aby go w trąbę pocałowali? :-D
 
Każdy może odpowiedzieć, również Ty. A użytkownik micheur może znaleźć odpowiedź na swoje pytanie m.in. w poście nr 635 zamieszczonym przez Wachmistrza na poprzedniej stronie (gdyby czytał uważnie). Niech straż miejska prowadzi sobie dalej czynności wyjaśniające, sprawa upadnie w sądzie.
Polecam do przeczytania jeszcze opinię dotyczącą nagrań (zdjęć) z monitoringu wykorzystywanych przez strażników gminnych (miejskich):
Prokuratura Generalna - Aktualności
 
Ostatnia edycja:
Nie miałem 100% pewności i nie chciałem przez to wprowadzać go w błąd.
 
Tak naprawdę to opinie prawne i stanowisko Prokuratora Generalnego to jedno, a orzecznictwo sądów powszechnych - to drugie. Dopiero od niedawna nastąpił trend (ale nie stała praktyka) uchylania (umarzania) przez sądy podobnych spraw, duża w tym zasługa wystąpienia Prokuratora Generalnego. Ale nie wiadomo, jaki wyrok wyda sąd w indywidualnej konkretnej sprawie, chociaż szanse na wygranie sprawy przed sądem z wniosku o ukaranie złożonego przez straż gminną (miejską) w podobnych przypadkach są duże.
 
Ostatnia edycja:
Panowie mam dziś średni dzien i nie idzie mi czytanie ze zrozumieniem , co uważacie ze powiniem zrobić w mojej sprawie ?
 
Foto(?)radar

Dzień dobry,

Otrzymałem pismo z Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego z informacją,że moim pojazdem przekroczono prędkość oraz z trzema oświadczeniami, z których jedno mam uzupełnić. Sęk w tym, że nie mam pojęcia, kto mógł prowadzić mój samochód, bo w tym czasie kilka osób użytkowało go. Po prostu nie pamiętam, było to ponad 2 m-ce temu, kiedy urodził mi się syn i cała rodzina się zjechała. Dodatkowo w korespondencji nie otrzymałem zdjęcia tylko samą informację o wykroczeniu. Wg informacji w piśmie zdjęcie dostępne będzie dopiero po skierowaniu sprawy do sądu. Tak naprawdę żadne oświadczenie nie pasuje do mojej sytuacji, (najbliższe jest Oświadczenie 3 pkt 2), ale wówczas do sądu skierowany będzie wniosek o ukaranie mnie. A jeżeli to nie byłem ja? Nie mogę jednoznacznie nikogo wskazać, bo nie wiem. Dodatkowo nawet jak kogoś wskażę, a to nie będzie ten ktoś, to znowu grozi mi nawet 2 lata więzienia(?). Nie mam pojęcia co mam zrobić, co mam odpisać i jakie oświadczenie uzupełnić. Prośba o pomoc...
Acha i jeszcze jedno: jeżeli oświadczę, że to ja (chociaż nie wiem, czy to ja) to mam do zapłaty 300 zł, a jeżeli nie wskażę nikogo (co byłoby zgodne z prawdą), to aż 500 zł!
 
Witam

Dostałam dziś pismo od Straży Gminnej adresowane na moje dane osobowe, mój adres zamieszkania), w którym zwracają się do mnie z prośbą o wskazanie w terminie 7 dni komu powierzyłam do kierowania auto, gdyż kierujący tym pojazdem popełnił wykroczenie drogowe, które jest karalne (przekroczenie dozwolonej prędkości). Pismo zawiera Oświadczenie, z trzema możliwościami wyboru - czyli standard, dołączone jest zdjęcie tyłu samochodu.
I tu mam zagadkę:

1. Auto jest służbowe, właścicielem jest firma leasingowa więc jak mniemam Straż wysłała do tej firmy zapytanie o użytkownika, firma leasingowa przekierowała pytanie do firmy, w której pracuję, by wskazali komu samochód jest przekazany w użytkowanie (nie mam prawa użyczać samochodu nikomu innemu), ta informacja wróciła do leasingodawcy, który moje dane przekazał Straży, bo list trafił do mnie. Skoro podane mają moje dane i do mnie kierują prośbę o wskazanie użytkownika to gdzie tu sens? Przecież już wiedzą, że to ja jechałam samochodem. Ale czy to ja mam im udowadniać swoją winę? Oczywiście rozumiem, że mam sprawcę wskazać - ale od kiedy to ja mam robić robotę tych, którzy za to dostają pensję? Czyż to nie oni powinni poszukać sprawcy i go ukarać? Ja z klucza jestem niewinna.

2. Nie mam pojęcia z jakiego radaru zdjęcie pochodzi. Na milion procent w miejscowości, w której zdjęcie mi zrobiono nie ma stacjonarnego fotoradaru umieszczonego na maszcie więc domyślam się, że zdjęcie zrobiono w przenośnego, ale takiej pewności nie mam. I najważniejsze - na całym odcinku drogi w tym terenie zabudowanym, w którym pomiar został zrobiony nie ma ustawionego znaku D-51. Czy słusznie sadzę, że powinien on być?

3. Czy powinnam wystosować do SG pismo z prośbą o przesłanie mi informacji, że mogli w tym miejscu stać i pomiaru dokonywać, bo mieli na to zgodę?

4. Czy jest w ogóle sens iść na wojnę czepiając się być może szczegółów, czy raczej napisać jak było i poprosić o zmniejszenie kary (oczywiście dostałam max kwotę wynikającą z taryfikatora).

Poradzicie coś?

Dzejsej
 
@mafcinek
W celu zorientowania się czym przeciwnik dysponuje zacząłbym od wystąpienia do GITD z wnioskiem o udostępnienie zdjęcia (zdjęć).
Podstawa prawna: § 7 pkt 1 Rozporządzenia Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 23 kwietnia 2013 r. w sprawie obrazów i danych utrwalonych przez Głównego Inspektora Transportu Drogowego za pomocą stacjonarnych urządzeń rejestrujących zainstalowanych w pasie drogowym dróg publicznych (Dz. U. z dnia 15 maja 2013 r. poz. 565).
Zajrzyj do § 7 przywołanego Rozporządzenia i przeczytaj, co taki wniosek powinien zawierać, żeby spełniał wymogi formalne i nie został odrzucony.
 
Ostatnia edycja:
gajwer napisał:
A wszystko na osobnym piśmie, nie na dostarczonym formularzu. Pismo adresuj do osoby, której podpis widnieje na przysłanym piśmie.
To jedyne, zgodne z prawdą i prawem postępowanie.

A co bedzie jak podam np dane 3ech osob na ich druku? ;)
 
@mafcinek
@dzejsej

Proponuję odrobinę wysilić się i poczytać wcześniejsze posty w tym wątku. Wszystko to o co pytacie było wyjaśniane niezliczoną ilość razy...
 
Jericho24 napisał:
A co bedzie jak podam np dane 3ech osob na ich druku? ;)

Jak zrobisz, tak będzie. Tylko czy jest tam tyle miejsca? Poza tym pismo przygotowane przez SM jest przygotowane, aby "udupić" już na wstępie.

Czy to tak dużo zachodu trzeba, aby napisać samodzielnie oświadczenie? Czy tylko zwykłe lenistwo?
 
gajwer napisał:
Czy to tak dużo zachodu trzeba, aby napisać samodzielnie oświadczenie? Czy tylko zwykłe lenistwo?
Interesuje mnie jak zaeraguja, jak na ich druku wskaze sie trzy potencjalne osoby, ktorym w danym dniu urzyczylo sie auta. Wymog spelnilismy.
 
Dzień dobry wszystkim.
Jestem tu nowym użytkownikiem tego forum,dlatego od razu prosiłbym o wyrozumiałość. Nie mam czasu czytać wszystkich wątków i odpowiedzi na temat fotoradarów, utworzonych przez Was. Mam prośbę do Was, mianowicie chodzi o to,że słyszałem niejednokrotnie,że Straż Miejska nie może karać kierowców mandatami z fotoradarów stacjonarnych. Ponadto,wiem też,że "Kompetencje straży gminnej(miejskiej) w zakresie kontroli ruchu drogowego zostały ściśle określone w art. 129b ust. 1 pkt 1 a, pkt 2 a, b i c Prawa o ruchu drogowym, z którego wynika, że poza wykorzystywaniem przenośnych urządzeń rejestrujących i urządzeń zamontowanych w pojazdach".
Ostatnio wyczytałem : "W związku z kierowanymi do Prokuratury Generalnej licznymi pytaniami i wątpliwościami, a dotyczącymi kar grzywien wymierzonych w postępowaniu mandatowym przez straż gminną (miejską) oraz prawomocnymi skazaniami przez sądy powszechne za popełnienie wykroczeń przez uczestników ruchu drogowego, w których wniosek o ukaranie złożyła straż gminna (miejska), raz jeszcze należy podkreślić, że organ ten zgodnie z art. 17 § 3 ustawy z dnia 24 sierpnia 2001 r. - Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia (dalej k.p.w.) w zw. z art. 129 b ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (dalej Prawo o ruchu drogowym) nie posiada uprawnień do realizowania wskazanych powyżej czynności, w przypadku ujawnienia wykroczenia w ruchu drogowym za pomocą stacjonarnego urządzenia rejestrującego, zdefiniowanego w art. 2 pkt 59 w/w ustawy Prawo o ruchu drogowym i to w odniesieniu do postępowania mandatowego, jak i kierowania do sądów wniosków o ukaranie."
Mój problem polega na tym,że SM m.st. W-wy przesłała mi 2 razy pismo o wskazanie sprawcy, ja natomiast wysłałem do nich pismo z prośbą o przesłanie mi zdjęcia,które zrobił mi tamten fotoradar, legalizację tego fotoradaru, prosiłem też o kopię homologacji urządzenia, które wykonało zdjęcie oraz o podanie nazwy i numeru fabrycznego tego urządzenia. Niestety pisma zwrotnego nie otrzymałem. Kilka dni temu otrzymałem wyrok z Sądu. Chciałbym się odwołać od tej decyzji, gdyż w dalszym ciągu nie wiem,czy chociażby na tym zdjęciu nie ma dwóch pojazdów,a np. moje tablice nie były powiedzmy.. bardziej widoczne. Dlatego jak pisałem na początku miałbym prośbę do Was - Drodzy Forumowicze,abyście mi pomogli napisać takie odwołanie.

Pozdrawiam Mirosław.
 
Nie mam czasu czytać tych długich wątków,ale jak widać muszę....
 
Witam,
a ja się zastanawiam, czy ktoś już przechodził proces odwrotny niż tu wszystkie opisywane. 3 mce temu zapłaciłem mandat SM w Człuchowie na podstawie zdjęcia z fotoradaru stacjonarnego. Skoro nie mieli prawa, to może by tak udało się utrzeć im nosa i próbować odzyskać te pieniądze? Jaka jest procedura?

Pozdrawiam, Michał.
 
Witam,
czy po otrzymaniu listu poleconego z dokumentami odnośnie mandatu z fotoradary ale bez zdjęcia ,mogą ode mnie cokolwiek egzekwować? Wystawili mi oczywiście 3 opcje do wyboru ale nie chcą mi udostępnić zdjęcia.
 
Witam,
śledzę Wasze forum już od miesiąca. Ogólnie to czytam wszystko co dotyczy powiadomień otrzymywanych z GITD. Otrzymałam bowiem kilka takich powiadomień w przeciągu całego miesiąca. Na pierwsze co przyszły napisałam tylko prośbę o przesłanie zdjęcia ponieważ nie pamietam kto prowadził pojazd bo jest kilku użytkowników. Ale szkopuł w tym że nie wpisałam z imienia i nazwiska te osoby, no i z tych nerw wyslałam nie podpisane. Do dzisiaj nie przyszła żadna odpowiedź a minęło już 3 tygodnie. Na ten ostatni już wpisałam wszystko co potrzeba bo byłam już bardziej uświadomiona w tym temacie. Od tego minął dopiero tydzień. Dodam jeszcze że tylko jedno z nich jest zrobione z przodu, a wszystkie pozostałe na 100% od tyłu.

Jestem w kropce bo nie wiem czy w końcu oni mogą kierować te sprawy do sądu czy nie? bo czytałam że i tak dostaje się wyroki nakazowe. Boje się że jak dostanę wyrok to dolepią mi za te wszystkie jakąś karę kilkanaście tysięcy albo nie daj Boże... Aż strach myśleć.

Po przeczytaniu wszelkich wątków i innych artykułów, wiem że jedni dostają po 20 takich powiadomień, olewają to totalnie nie odpowiadają nic nie wysyłają i jakoś do tej pory GITD się do nich nie odezwał nie skierował do sądu wniosku i niektórym podobnoo już czas upłynął (przedawniło się nawet te 2 lata). A inni dostają wezwania na przesłuchania albo od razu wyroki nakazowe. To jak to już jest??
 
Michał78 napisał:
Witam,
a ja się zastanawiam, czy ktoś już przechodził proces odwrotny niż tu wszystkie opisywane. 3 mce temu zapłaciłem mandat SM w Człuchowie na podstawie zdjęcia z fotoradaru stacjonarnego. Skoro nie mieli prawa, to może by tak udało się utrzeć im nosa i próbować odzyskać te pieniądze? Jaka jest procedura?

Pozdrawiam, Michał.

Przyjąłeś mandat = przyznałeś się do wykroczenia
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra