Witam, proszę Państwa o pomoc.
W lipcu 2012r. przekroczyłam prędkość o 20 km/h jadąc samochodem taty i złapał mnie fotoradar. W niespełna miesiąc po zdarzeniu otrzymałam "pamiątkę z wakacji" - zdjęcie nie przedstawiało mojej osoby, była tam jedynie rejestracja i kawałek samochodu. Udałam się na posterunek policji, wyjaśniłam sprawę, tam obniżyli mi mandat - skreślili stawkę proponowaną na 50% niższą i kazali wypełnić przesłąny druk. We określonych miejscach wskazałam, kto prowadził samochód, by mógł przyjść mandat dla mnie, jednocześnie do wysyłanego listu dołączyłam oświadczenie, że przez dwa tygodnie nie będzie mnie w kraju. Do tej pory (marzec 2013r.) nie dostałam żadnej odpowiedzi. Chciałabym dowiedzieć się, kiedy sprawa się przedawni? Czy organ ma prawo dochodzić ode mnie w nieokreślonym czasie tych świadczeń? Jak wygląda moja sytuacja?