Fotoradary - c.d.

  • Autor wątku Autor wątku forg
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Rowery zazwyczaj nie posiadają liczników a mimo to karzą rowerzystów za przekroczenie prędkości .
 
Mike69 napisał:
No fajnie ale bardziej chodziło mi o słowo "-użytkownik" widniejące po nazwie firmy wskazanej jako "wnioskodawca" sugerujące, że użytkwnikiem fotoradary jest własnie ta firma a nie straż gminna

Ponowię pytanie bo post zaczął powoli ginąć w dyskusji na temat grafomańskiej wypowiedzi pewnego forumowicza...
 
Mam też pewną wątpliwość co do Art 129b pkt 4 ustawy o ruchu drogowym' zacytuję:

4. Strażnicy gminni (miejscy) mogą dokonywać na drogach gminnych, powiato-wych i wojewódzkich oraz drogach krajowych w obszarze zabudowanym, z wyłączeniem autostrad i dróg ekspresowych, czynności z zakresu kontroli ruchu drogowego z użyciem przenośnych albo zainstalowanych w pojeździe urządzeń rejestrujących w oznakowanym miejscu i określonym czasie, uzgodnionymi z właściwym miejscowo komendantem powiatowym (miejskim) lub Komendan-tem Stołecznym Policji.

Nasuwa się od razu pytanie o formę ww. "uzgodnienia" ?????
Pisemna, ustna, jeżli pisewmna to czy możemy żądać kopii takiego uzgodnienia ???
 
możemy... wszystkiego możemy żądać - to czy dostaniemy, to już zupełnie inna sprawa

tylko powiedz mi jedno - czy w jakiś sposób to, ze otrzymasz (lub nie) zmieni fakt, że przekroczyłeś prędkość ? :D
 
CiBeR napisał:
Ten temat z fotoradarów jak się pojawia, to albo żeby się dopytać jak tu uniknąć tej kary albo kogoś obrazić ...

A może zdjęcie nie taki ma odcień, a może da się powiedzieć coś ...
A może świadectwo legalizacji pionowej będzie miało nieczytelny stempelek...
A może wujo, ciocia albo sąsiad prowadził ...
A może amnezja ...
A może wadliwy licznik ...
A może punktów nie naliczą ...
A może to duch święty jechał ...
A może uszkodzone coś było ...
A może 2 pojazdy albo 6 w tym czasie jechało ...
A może dwie osoby trzymały ręce na kierownicy i kto winny ...

Tylko kombinacje ...

Należy sobie odpowiedzieć na pytanie: po co jechałem tak szybko?,


Nie prawda. Poczytaj sobie trochę o tym jak SG/SM naciąga prawo ze zdjęciami z fotoradarów.

Skoro po 1,5 mies. dostaję zdjęcie to jeśli sprawdziłam czy znajoma ma ważne prawo jazdy to chyba wystarczy żeby dać jej poprowadzić. A nie koniecznie MUSZĘ pamiętać jej adres zamieszkania.

Proponuję także odnieść się do lektury obsługi fotoradaru MultaRadar CM gdzie wyraźnie jest napisane że po drugiej stronie ulicy niemogą stać metalowe obręcze i znaki drogowe. A na moim zdjęciu stoją. I co? prawo z reguł jest po ich stronie, nawet jak któryś ze straży wiejskiej źle zinterpretuje zdjęcie (budżet ich ciśnie)

Ja jestem pewna że nie jechałam więcej niż 60 km/h bo tą trasę pokonuję 2-4 razy w tygodniu i dobrze wiem, w którym "kącie" stają z fotoradarem.

I dobrze wiedzą, że ludzie wolą zapłacić niż iść do sądu (bo boją się grzywny, która może po odwołaniu zostać anulowana, tyle że szkoda czasu i nerwów).

Poza tym zdjęcia powinny być robione wyłącznie od przodu z bliskiej odległości i by nie było tych wszystkich szopek albo niech łapią "na gorącym uczynku"
 
Ostatnia edycja:
Mam pytanie około 5 dni temu dostałam mandat z fotoradaru, po czym dzisiaj dostałam następny wystawiony tego samego dnia co tamten. Tylko co jest najdziwniejsze zdjęcia są z tego samego miejsca a w dwóch mandatach są dwie różne miejscowości. Jak to jest mozliwe? Czy taki mandat jest ważny? Bardzo proszę o odpowiedź.
 
Mam taką sytuację:

Zdjęcie zostało zrobione w listopadzie 2012 roku, a wykroczenie jest z dnia 17 czerwca tego roku.

Na stronie ITD widnieje informacja że mają 180 dni od dnia ujawnienia czynu. Czy w związku z powyższym mogę nie przyjmować mandatu?? Zawiadomienie przyszło na firmę. Czy należałoby napisać jakieś pismo do ITD???

Dziękuję za pomoc.
 
storczykróżowy napisał:
Proponuję także odnieść się do lektury obsługi fotoradaru MultaRadar CM gdzie wyraźnie jest napisane że po drugiej stronie ulicy niemogą stać metalowe obręcze i znaki drogowe. A na moim zdjęciu stoją. I co? prawo z reguł jest po ich stronie, nawet jak któryś ze straży wiejskiej źle zinterpretuje zdjęcie (budżet ich ciśnie)

Ja jestem pewna że nie jechałam więcej niż 60 km/h bo tą trasę pokonuję 2-4 razy w tygodniu i dobrze wiem, w którym "kącie" stają z fotoradarem.

ależ nie ma problemu, Koleżanko !
odmów przyjęcia mandatu (ale najpierw wskaż siebie jako kierującego, bo to przecież chyba zgodne z prawdą), poczekaj na rozprawę na zasadach ogólnych - i przeprowadź ten wywód przed sędzią - łącznie z tym ostatnim argumentem :)

zawnioskuj biegłych, dodatkowe dokumenty (zgody, homologacje, uzgodnienia), wskaż na złe interpretacje SM, powołaj świadków

a później... opisz to na tym forum, poł polski z chęcią przeczyta - pisze to bez jakiejkolwiek ironii !
 
Ostatnia edycja:
Hej! A więc i ja mam problem.
2.09.2012 przekroczyłam prędkość, fotoradar zdjęcie zrobił. Powiadomienie z GITD o naruszeniu prawa przyszło 1.10.2012. Z tym, ze autko na ojca zarejestrowane. No więc by jemu problemów nie robić, odesłaliśmy pismo, ze to ja prowadziłam. Dzisiaj <24.06.2013> przyszło kolejne powiadomienie, żebym potwierdziła, że to ja prowadziłam. I tu moje pytanie. Co z tymi 180 dniami postępowania? Od kiedy to jest naliczane? I czy w takim razie powinnam to odesłać? Bo minęło już ponad 10 m-cy od popełnienia wykroczenia. Mandatu jeszcze nie dostałam. A 300 zł piechotą nie chodzi. Jak mam to wydać to wolę na coś przyjemniejszego. No więc kto pomoże, co mam z tym fantem zrobić.
 
Witam. Mam pewny duży problem. Otóż w sobotę 22.06.2013 jechałem trasą Katowice-Brenna (tzw. Wiślanką) na której jest ograniczenie do 70km/h. Oczywiście jechałem szybciej (ok 120km/h) bo warunki techniczne (droga szybkiego ruchu) i pogodowe temu sprzyjały jak również moi koledzy-współpasażerowie i wielu innych kierowców, którzy jechali podobnie lub nawet niekiedy szybciej. To był mój pierwszy wypad własnym autem za miasto, dawniej jeździłem jedynie motorowerem kilkadziesiąt km/h, więc trochę mnie poniosło. Na drodze zauważyłem dwa fotoradary, zwalniałem jak tylko zobaczyłem znaki fotoradarów, ale przypuszczalnie nie dohamowałem do tych 70km/h (szacuję że mam fotki z fotoradarów przy prędkości ok 90km/h). W drodze powrotnej zauważyłem trzy fotoradary i sytuacja jest podobna. Na domiar złego złapała mnie drogówka z fotoradarem ręcznym, wstawiono mi mandat za 100zł (mało, bo mam czyste konto) i 4 pkt karne. Możliwe jest, że wszystkie pięć fotoradarów mnie złapało na nadmiernej prędkości, nawet jeśli to będzie 92km/h (o 22 km/h więcej niż powinienem jechać) to będzie oznaczać 20 pkt karnych (5 razy 4 pkt) + 4 punkty od policjantów (razem 24 pkt), więc odbiorą mi prawo jazdy (prawo jazdy mam kilka miesięcy i mogę mieć max 20 punktów). Dodatkowo 1350zł mandatów (5 razy średnio 250zł + 100zł od policjantów), to jest niemalże cała moja miesięczna pensja. Jedna godzinna (szybsza) jazda tam + z powrotem może mnie kosztować utratę czystego prawa jazdy i niemalże miesięczną pensję, to jest nie do zaakceptowania. Popełniłem błąd, żałuję, no ale bez przesady. Mandat i punkty karne od policjantów przyjąłem i zamierzam zapłacić. Jednakże muszę się wymigać od fotoradarów.

Mam pytanie wstępne: czy na trasie Katowice-Brenna i Brenna-Katowice (DK81, tzw. Wiślanka) są działające fotoradary (stan na dzień 22.06.2013)? Pytam, bo słyszałem że stosują też atrapy fotoradarów, nie wiem czy na tej trasie są prawdziwe czy atrapy.

Czy jest sposób aby w mojej sytuacji wymigać się od mandatów z fotoradarów? Mój pomysł to po prostu nie odbierać listów poleconych z wydziału ruchu drogowego. Nie mieszkam pod adresem zameldowania (Katowice) lecz w Chorzowie, pod adresem zameldowania mieszka moja matka - emerytka. Poprosiłem, aby nie odbierała moich listów poleconych i że jak ktoś przyjdzie to niech mówi że wyjechałem na kilka tygodni na wakacje, nie wie gdzie jestem i kiedy wrócę oraz powiedziałem też aby nic nie przyjmowała na podpis. Coś jeszcze powinienem wiedzieć? Przez jaki okres będę musiał unikać ludzi z urzędu lub policjantów? Czy macie może inny pomysł jak wybrnąć z tej sytuacji?
 
Ostatnia edycja:
adamekgolota napisał:
Czy jest sposób aby się wymigać od mandatów z fotoradarów?

obawiam się, że źle rozumiesz ideę tego wątku - i Moderator zaraz Cię posprząta...

a tak btw - jeżeli masz prawo jazdy kila miesięcy - jak pisałeś - to naprawdę staraj się przestrzegać przepisów... piloci w smoleńsku też mieli niewiele nalotu :-/
 
mattyah napisał:
a tak btw - jeżeli masz prawo jazdy kila miesięcy - jak pisałeś - to naprawdę staraj się przestrzegać przepisów... piloci w smoleńsku też mieli niewiele nalotu :-/
Pierwszy wypad własnym samochodem za miasto, poniosło mnie, popełniłem błąd. Jednakże jak nic nie zrobię to mogę stracić czyste prawo jazdy i miesięczną pensję :( ...za głupie szybsze dwie godzinki jazdy.
 
Ostatnia edycja:
kasbug napisał:
Hej! A więc i ja mam problem.
2.09.2012 przekroczyłam prędkość, fotoradar zdjęcie zrobił. Powiadomienie z GITD o naruszeniu prawa przyszło 1.10.2012. Z tym, ze autko na ojca zarejestrowane. No więc by jemu problemów nie robić, odesłaliśmy pismo, ze to ja prowadziłam. Dzisiaj <24.06.2013> przyszło kolejne powiadomienie, żebym potwierdziła, że to ja prowadziłam. I tu moje pytanie. Co z tymi 180 dniami postępowania? Od kiedy to jest naliczane? I czy w takim razie powinnam to odesłać? Bo minęło już ponad 10 m-cy od popełnienia wykroczenia. Mandatu jeszcze nie dostałam. A 300 zł piechotą nie chodzi. Jak mam to wydać to wolę na coś przyjemniejszego. No więc kto pomoże, co mam z tym fantem zrobić.
przyłączam się do pytania. U mnie fotoradar zrobił zdjęcie 03.07.2012, pisemko od GITD do ojca na którego auto jest zarejestrowane przyszło około 20 października 2012. Dzisiaj (24.06.2013) przyszło pismo do mnie.

Od kiedy liczymy te 180 dni?
 
Ludzie ogarnijcie się...
To powinno byc merytoryczne forum w sprawie interpretacji regulacji prawnych związanych z fotoradarami.
Ludzie zadają tu konktetne pytania, przedstawiają swoje wątpiwości i oczekują konstruktywnych odpowiedzi.
Ale jak to zwylke w Polsce znajdzie się paru "najmadrzejszych" forumowiczów, którzy nie mając nic konktetnego do powiedzenia wtrącają się we wszytkie posty jakie się tutaj pojawiają..
I po co to robią???
A prawda oni zawsze przestrzegają przepisów... :D

Nie będę ponawiał swoich postów bo i tak dyskusja zejdzie namanowce... Szkoda czasu !!!
 
wmen napisał:
przyłączam się do pytania. U mnie fotoradar zrobił zdjęcie 03.07.2012, pisemko od GITD do ojca na którego auto jest zarejestrowane przyszło około 20 października 2012. Dzisiaj (24.06.2013) przyszło pismo do mnie.

Od kiedy liczymy te 180 dni?

Odpowiedź znalazłem w dzienniku ustaw Art.97 paragraf 1. Rozwiewa on wszelkie wątpliwości. ITD ma 180 dni od dnia wykroczenia na nałożenie mandatu.
 
Pawecki1984 wprowadzasz w błąd. Wczytaj się dokładnie w ustawę.
Dojdziesz do wniosku, że można nałożyć mandat nie w czasie 180 dni od dnia popełnienia wykroczenia lecz w terminie 180 dni od dnia jego ujawnienia. Przy zdjęciach z fotoradarów, oznacza, że 180 dniowy termin liczyć należy od dnia zaznajomienia się pracownika SM/GITD ze zdjęciem rejestrującym przekroczenie prędkości.
 
Latencja napisał:
Pawecki1984 wprowadzasz w błąd. Wczytaj się dokładnie w ustawę.
Dojdziesz do wniosku, że można nałożyć mandat nie w czasie 180 dni od dnia popełnienia wykroczenia lecz w terminie 180 dni od dnia jego ujawnienia. Przy zdjęciach z fotoradarów, oznacza, że 180 dniowy termin liczyć należy od dnia zaznajomienia się pracownika SM/GITD ze zdjęciem rejestrującym przekroczenie prędkości.

To jest jakichś absurd. Równie dobrze mogą nałożyć mandat po np. 2 latach???
 
Po dwóch latach to już wykroczenie przedawni się. Przeczytaj dokładnie art. 45 kodeksu wykroczeń.
Latencja, jesteś pewna że SM ma 180 dni od dnia odczytu zdjęcia ? Pytam bo nie wiem sama jak to jest.
 
kforum napisał:
Po dwóch latach to już wykroczenie przedawni się. Przeczytaj dokładnie art. 45 kodeksu wykroczeń.
Latencja, jesteś pewna że SM ma 180 dni od dnia odczytu zdjęcia ? Pytam bo nie wiem sama jak to jest.

Te dwa lata to był taki przykład. To jaką mamy pewność że np. odczyt zdjęcia nie był np. po 3 dniach od jego wykonania??? Zdjęcie nie jest udostępnione do powiadomienia.
 
To złóż wniosek o jego udostępnienie. Poza tym czym się martwisz ? Opieszałość SM zawsze działa na twoją korzyść chociazby ze względu na to, że punkty nie są na koncie.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra