Witam wszystkich. Przekopałem się już przez kilkaset postów, ale nie mogłem odnaźć identycznej sprawy, więc proszę o pomoc i radę.
Auto służbowe, leasingowe.
W dniu 3/6 fotofadar SM cyknął mi fotkę (skrzyżowanie Dickensa/Grójecka w Warszawie). Satndardowo 3 opcje do wyboru i brak zdjęcia.
W terminie 14 dni odpisałem do SM bazując, na sugestiach jednego z portali motoryzacyjnych, gdzie napisałem, iż straż miejska nie posiada uprawnien do karania przy użyciu fotoradarow stacjonarnych. Poprosiłem rownież o przesłanie zdjęcia oraz kopii homologacji urządzenia. Całośc napisałem jako oświadczenie głównego użytkownika pojazdu.
https://www.dropbox.com/s/6ebe5voes4zpb5t/Odpowiedz%20do%20SM%201.JPG
W odpowidzi, dostałem obszenre wyjaśnienia, iż SM ma takie uprawnienia (do karania za pośrednioctwem stacjonarnych foto...), oraz Wezwanie do osobistego stawiennictwa się w terminie 7 dni w charkterze osoby podejrzanej o popełnienie wykroczenia w sprawie niedopełnienia ustwawowego obowiązku wskazania osoby użytkującej pojazd. Ani zdjęcia, ani chomologacji nie otrzymałem. Nie pamiętam kto jechał autem tego dnia: żona, czy ja.
Co radzicie?
1. Czy powinieniem stawic sie odobiscie czy odpisać pismem?
2. Wskazywać siebie oraz żonę (nie muszę przecieżsam sięoskarżać, ani kogokolwiek z bliskich)?
3. Czy w przypadku stawienia się, mam zażadać sporządzenia proktokołu, kopii dla mnie?
4. Co zrobić, żeby przeciągnąć sprawę do momentu zapadniecia wyroku TK, w sprawie foto. stacjonarnych? Ile to może potrwać.
Dziękuję i pozdrawiam