Fotoradary - c.d.

  • Autor wątku Autor wątku forg
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Witam.
Śledzę ten wątek (i poprzednie jego części) już od jakiegoś czasu. Niestety im więcej czytam, tym większy mam mętlik w głowie :( Chcę krótko przedstawić swoją sytuację, być może ktoś doradzi co wybrać, bo ciężko podjąć mi już decyzję na podstawie tak wielu (nierzadko sprzecznych ze sobą) informacji.

Problem w tym, że w lipcu dostałam wezwanie do 1) przyjęcia mandatu, 2) wskazania osoby kierującej bądź 3) przyjęcia mandatu bez wskazywania kierowcy. Niestety zdjęcie nie zostało dołączone do tego wezwania, więc nie wiem na ile jest ono czytelne i co przedstawia. Po telefonicznej rozmowie z jednym z pracowników SG udało mi się dowiedzieć tylko tyle, że zdjęcia mi nie udostępnią (co też zaznaczone jest na wezwaniu, cyt. "Na etapie postępowania wyjaśniającego stronom nie przysługuje prawo wglądu do zarejestrowanego obrazu"). Fotkę zrobiono 580 km od miejsca mojego zamieszkania, jechaliśmy w samochodzie w czwórkę i nie wiem kto z nas mógł prowadzić pojazd (domyślam się, że to mogłam być ja ale nie jestem na 100% pewna). Odpisałam zatem, iż ze względu na brak zdjęcia nie jestem w stanie wskazać kierującego samochodem, tym samym nie podałam danych osobowych żadnej z osób znajdujących się w pojeździe. We wrześniu przyszło wezwanie do osobistego wstawiennictwa w charakterze osoby podejrzanej razem z notatką urzędową, że odstępuje się od przesłuchania mnie z przyczyn zw. z kosztami przyjazdu. Na to wezwanie nie odpisałam nic. Wczoraj dostałam wyrok nakazowy w zw. z nieudzieleniem odpowiedzi na zapytanie kto kierował.

Zastanawiam się zatem, czy tym samym nie podając danych osobowych nie strzeliłam sobie samobója. Gdybym od razu dostała zdjęcie to byłoby po problemie, a tak nie wiem co w ogóle ono przedstawia (jechaliśmy w ulewie, zdjęcie przedstawia przód/tył?) i czy wniesienie sprzeciwu miałoby jakiś sens? Czy po zapłaceniu grzywny i kosztów sądowych sprawa się zakończy? I pytanie najważniejsze, czy jedyną drogą do otrzymania/wglądu do zdjęcia jest sprzeciw i rozpoznanie na zasadach ogólnych? (kwestia dojazdu do sądu...) Czy jest możliwość złożenia wyjaśnień do sądu pisemnie?

Proszę o pomoc, jestem laikiem w tej dziedzinie. Cały czas wgłębiam się w temat, ale mam wrażenie, że im więcej czytam tym mniej wiem.

Pozdrawiam.
 
Jestem kolejnym posiadaczem fotki od SM człuchów z drogi krajowej 25.

Mam dwa zastrzeżenia co do wystawienia przez straż mandatu i oba twierdzą iż nie są uzasadnione a osobę która specjalizuje się w tych sprawach proszę o komentarz czy iść na drogę sądową czy zapłacić i zapomnieć:
1. SM nie trzymała się harmonogramu który został podpisany przez komendanta. Niestety cwanie podeszli do sprawy i niby telefonicznie ustalili to z KPP człuchów. Aktualnie jestem na etapie potwierdzania przez KPP informacji iż zmian w harmonogramie nie było i podepnę to pod wyjaśnienia. Chodzi o to iż SM nie miała pozwolenia tego dnia w tych godzinach ustawić fotoradaru na tej ulicy. Czy to jest argument za oddaleniem wniosku w sądzie o ukaranie mnie za przekroczenie prędkości?
2. Jestem w stanie w Człuchowie podać przebieg trasy na której nie pojawia się znak D-51 co za tym idzie nie zostanę poinformowany o tym iż na tym odcinku odbywa się pomiar prędkości. Wystarczy pojechać od strony wałcza przez centrum miasta i takiego znaku nie znajdziemy dojeżdżając do skrzyżowania JP w stronę Chojnic. Zamierzam podać również taki argument. Czy to jest również dobry argument dla sądu?

Wieczorem załączę skany dokumentów co przysłała SM z fotką. Na fotografii nie widać kierowcy lecz tego dnia akurat pożyczyliśmy z żoną auto od kolegi. Również możemy wskazać iż oboje z żoną tego dnia prowadziliśmy auto na trasie i nie mamy pewności które z nas dostało zdjęcie. Zajście miało miejsce pod koniec września. Dzięki za porady i odpowiedzi.
 
makpan napisał:
Czytam i czytam...aż oczy bolą
no wszystkiego nie dam rady..
Moja sytuacja jest taka
zdjęcie ITD początek marca 2013, wezwanie do wskazania kierującego jeszcze w marcu. I tu pierwszy błąd (ostatni?) wysłałem, że to żona prowadziła (właściwie to ja, ale chciałem uniknąć punktów). Po miesiącu kolejne wezwanie tym razem do żony. Przyznaje się i odsyła. Czekamy na mandat, ale... We wrześniu wezwanie dla mnie do delegatury w Poznaniu w charakterze świadka na 20 październik z możliwością zmiany terminu. Korzystam, przekładam na 22. Przesłuchanie chyba z zasadami prawa, nie wiem, bo nigdy nie byłem przesłuchiwany. W każdym razie przedstawiono mi moje prawa i obowiązki, standardowe pytania, czy jest pan właścicielem pojazdu i takie tam. No i kulminacja, "wezwaliśmy pana ponieważ w trakcie dochodzenia wyszły pewne nieścisłości tzn. wskazał pan żonę jako prowadzącą pojazd -teraz pokazuje mi zdjęcie - czy rozpoznaje pan kto prowadzi samochód? " No rejestrację widać, ale za kierownicą to siebie nie rozpoznałem tak niewyraźne zdjęcie. Mówię gościowi, że nie rozpoznaję, dopytuje "ale możemy stwierdzić, że nie jest to kobieta?" odpowiadam: różne są kobiety, może być i kobieta.
Stanęło na tym, że nie rozpoznaję kto kieruje, nie przyjmuje mandatu za niewskazanie kierującego (choć mówię facetowi, że już wskazałem w odesłanym formularzu). Spisał protokół, podpisałem i tyle.
Chciał jeszcze przesłuchać mnie - teraz nie pamiętam - w sprawie o wykroczenie czy domniemanie wykroczenia, ale to nie jest obowiązkowe więc odmówiłem, ponieważ nic nowego mu nie powiem.
Sprawa trafi do sądu.
może ma ktoś takie doświadczenia i się podzieli wiedzą?

No i jest kolejna odsłona. Przyszło wezwanie dla żony na przesłuchanie w charakterze świadka.
Jaki jest czas przedawnienia, bo może uda się przeciągnąć. ;)
 
Rok od dnia popełnienia wykroczenia ale jeśli sprawa trafi w tym czasie do sądu to po dwóch latach (art. 45 kw).
 
makpan napisał:
No i jest kolejna odsłona. Przyszło wezwanie dla żony na przesłuchanie w charakterze świadka.
Jaki jest czas przedawnienia, bo może uda się przeciągnąć. ;)
skoro w charakterze świadka, to niech po przesłuchaniu złoży wniosek o zwrot kosztów dojazdu, diety, noclegu, utraconej dniówki w pracy. zresztą Ty tez powinieneś złożyć.
 
Michał78 napisał:
skoro w charakterze świadka, to niech po przesłuchaniu złoży wniosek o zwrot kosztów dojazdu, diety, noclegu, utraconej dniówki w pracy. zresztą Ty tez powinieneś złożyć.

Ale ja już jestem po przesłuchaniu, czy nie jest za późno na taki wniosek? I jak on wygląda?
 
makpan napisał:
Ale ja już jestem po przesłuchaniu, czy nie jest za późno na taki wniosek? I jak on wygląda?

no tak, w Twoim przypadku jest już za późno. Zwrot kosztów następuje na wniosek, składany ustnie do protokołu lub na piśmie, w terminie zawitym 3 dni od dnia zakończenia czynności.
 
Właśnie z tym komendantem mam na pieńku i będę walczył o swoje racje. SM Człuchów zrobiło sobie z uprawnień dotyczących pomiaru prędkości maszynkę do zarabiania pieniędzy. Zobaczymy pożyjemy ... sąd czeka w zanadrzu, chyba że sami zrezygnują po argumentach wysuniętych przeze mnie.

Proszę o opinię czy ich notatka urzędowa jaką wysyłają przed skierowaniem sprawy do sądu od strony prawnej jest poprawna? Na drugim zdjęciu zastanawia mnie na jakiej podstawie chcą abym podał im swoje wykształcenie, zawód wyuczony, zawód wykonywany, miejsce pracy, źródło utrzymania oraz dochody miesięczne brutto?!?!?! stan majątkowy?!?!?!?! może jeszcze załączyć rozliczenie roczne PIT???. Te informacje naruszają moją prywatność i nie zgadzam się na ich ujawnianie. Czy można odmówić podania danych osobopoznawczych osoby podejrzewanej o popełnienie wykroczenia? Czy oni mogą w ogóle żądać ode mnie takich danych?

upv3.jpg


8bik.jpg
 
Witam,
Mam pytanie dot. art. 20 b ustawy o drogach publicznych, która to regulacja została dodana do ustawy z dniem 31 grudnia 2010r., w związku z wprowadzeniem tzw. systemu automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym. Mianowicie chodzi mi o fotoradary stacjonarne, użytkowane przez straże gminne, które były zainstalowane przed wejściem w życie tego przepisu. Stanowisko niektórych sądów jest takie, że po zmianie przepisów wymagana jest zgoda Głównego Inspektora Transportu Drogowego na użytkowanie fotoradaru, pomimo tego, że został on zainstalowany przed zmianą przepisów i pomimo tego, że takową zgodę uprzednio wydało BOTM.
Przepis art. 20 b cyt. wyżej ustawy jest różnie interpretowany, dlatego jestem ciekaw, czy uprzednia zgoda na użytkowanie fotoradaru jest nieważna, czy faktycznie straże gminne powinny były wraz ze zmianą przepisów, ponownie zwrócić się o zgodę do GITD na dalsze użytkowanie fotoradaru? Bardzo proszę o odpowiedź oraz o ewentualne orzeczenia sądów w tym temacie.
 
Witam, otrzymałem pismo od SM Zduńska Wola. 97/60 ,zdjęcie z przodu.

Fotoradar stacjonarny Fotorapid CM 322

Odmawiam przyjęcia mandatu i teraz pytanie jaką linię obrony przyjąć?
Czy nadal SM nie posiada uprawnień do karania za zdarzenia zarejestrowane fotoradarem stacjonarnym? Proszę o jakiekolwiek orzeczenia sądów.
 
mattyah napisał:
to zależy od tego, czy jesteś autorem wykroczenia - tj. prowadziłeś ? :D

Tak, prowadziłem oraz samochód jest mój.

Na zdjęciu wyraźnie widać moją twarz.
 
to dlaczego zamiarujesz odmówić przyjęcia ? wątpliwości co do sprawcy nie ma, wykroczenie jest... drobny detal w postaci "stacjonarności" ?
 
mattyah napisał:
to dlaczego zamiarujesz odmówić przyjęcia ? wątpliwości co do sprawcy nie ma, wykroczenie jest... drobny detal w postaci "stacjonarności" ?
Dlatego że Straż Miejska nie ma uprawnień do karania za zdarzenia zarejestrowane fotoradarem stacjonarnym.

Równie dobrze mógłbym ustawić swój fotoradar i karać , ale podobnie jak straż miejska nie mam uprawnień.
 
no nic, opowiesz to sędziemu po złożeniu sprzeciwu... zobaczymy, na jakiego trafisz
 
mattyah napisał:
no nic, opowiesz to sędziemu po złożeniu sprzeciwu... zobaczymy, na jakiego trafisz

No to mi faktycznie pomogłeś.

Przypominam pytanie:
Odmawiam przyjęcia mandatu i teraz pytanie jaką linię obrony przyjąć?
Czy nadal SM nie posiada uprawnień do karania za zdarzenia zarejestrowane fotoradarem stacjonarnym? Proszę o jakiekolwiek orzeczenia sądów.
 
Jak do tej pory nic się w ustawie nie zmieniło. Nie mają uprawnień.
 
Po moim wysłaniu ostatnio skargi do Wojewody Zachodniopomorskiego na SM, która mimo, że nie ma uprawnień do używania fotoradarów stacjonarnych, robi to nagminnie, dostałem odpowiedź, że wojewoda nie jest organem nadzorującym SM, więc moje pismo skierował do burmistrza miasta.

Ponadto przysłali mi stanowisko MSW z 8.08.2013 o sygn. DN-NKSPP-0750-94/2013/AK, że jednak SM ma takie uprawnienia, tłumacząc art. 129b ust.3pkt.3 na zasadzie, co nie jest zabronione, jest dozwolone. Natomiast art. 129b ust.4 pord to nie jest ograniczenie do używania konkretnych urządzeń rejestrujących, a jedynie sprecyzowanie wymogów związanych ze stosowaniem urządzeń niestacjonarnych.
Dodatkowo wskazują, że art. 20b i 20c ustawy o drogach publicznych przewiduje sytuację, w której SG/SM są użytkownikami urządzeń stacjonarnych.
W piśmie tym MSW powołuje się na orzeczenie SO w Słupsku VI Kz 359/13, który potwierdza to stanowisko.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra