altafox napisał:
Czy na zdjęciu z fotoradaru konieczne jest to aby widoczna była twarz kierowcy ? Jeżeli nie jest widoczna lub zdjęcie zostało zrobione z tyłu samochodu czyli samochód jechał oddalająć się od fotoradaru co można w takiej sytuacji zrobić ?
Przypomnij sobie, kto w tym czasie mógł prowadzić twoje auto.
Jeżeli ty i tylko ty, to musisz to zeznać i kary (mandat plus punkty) nie unikniesz, ale niekoniecznie tak musiało być, bo równie dobrze:
1. auto mógł prowadzić Twój kuzyn, obywatel Niemiec albo Rosji. Wtedy wskaż go. Umowy o pomocy prawnej nie przewidują ścigania wykroczeń, więc SM/SG nie będzie go ścigać. Jeżeli jest spoza strefy Schengen (np. Rosja), SM/SG może sprawdzić w straży granicznej, czy ktoś taki był w tym czasie w Polsce. Osób ze strefy Schengen sprawdzić się nie da, bo ruch wewnątrz strefy odbywa się bez kontroli.
2. mogło być to auto ogólnorodzinne i dostępne całej twojej rodzinie, w której każdy ma uprawnienia i swobodny dostęp do samochodu. Niestety, brak wyraźnej fotki uniemożliwia jednoznaczną identyfikację kierowcy, a żadne z was nie pamięta, kto akurat prowadził. Wówczas w liście do SM/SG dokładnie to opisz i wymień wszystkie osoby mogące być POTENCJALNYMI (podkreśl to słowo) kierowcami.
Pamiętaj, że osoby te mogą zostać wezwane na przesłuchanie i jeśli nie potwierdzą twojej wersji, możesz odpowiedzieć za składanie fałszywych zeznań.
3. mogło być to auto ogólnofirmowe i... j.w., ale słowa "członkowie rodziny" zastąp słowem "pracownicy". Reszta j.w.
4. mogłeś jechać razem z kilkoma znajomymi i często zmienialiście się za kierownicą, ale brak fotki uniemożliwia... itd. i reszta j.w.
5. auto mógł prowadzić Twój śp. Wujek, który (świeć Panie nad Jego duszą) tydzień temu, czyli dwa tygodnie po tym, jak fotoradar uwiecznił Twój samochód przekraczający dozwoloną prędkość, opuścił ten ziemski padół.
Wówczas tak właśnie zeznaj. Sprawy, w których oskarżonymi/obwinionymi są zmarli, są z automatu umarzane.
Twój śp. Wujek za owo wykroczenie odpowie co najwyżej przed Sądem... Ostatecznym, ale tylko wtedy, gdy SM/SG znajdzie "chętnego", który dostarczy do kancelarii w/w sądu odpowiednie dokumenty.
To tyle.
Podsumowując: przypomnij sobie jak to było owego dnia tzn. czy to ty osobiście prowadziłeś, czy może zachodzi jeden z przypadków, które opisałem i tak odpisz SM/SG. Pamiętaj, że musisz zeznawać prawdę, a ja bynajmniej nie namawiam cię do zeznawania nieprawdy.