Fotoradary - ciąg dalszy

  • Autor wątku Autor wątku forg
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Można zaryzykować - odmówić przyjęcia mandatu i następnie złożyć wniosek o dobrowolnym poddaniu się karze do oskarżyciela publicznego. Sprawę wówczas najprawdopodobniej rozpatruje sąd, który może zmniejszyć lub zwiększyć karę (z reguły utrzymuje + koszty). Proponuję we wniosku wpisać karę np. nagany (okolicznością łagodzącą będzie np. przepisowa jazda w jakimś okresie czasu). Moim zdaniem nikłe szanse na wygraną.

Warto dodać, iż art. 92 KW bodajże zezwala na karę nagany (ale za prędkość inny artykuł już nie). Trzeba mieć mocne argumenty, aby sąd przychylił się do wniosku. Warto także, aby wniosek o dobrowolnym poddaniu się każe poparł oskarżyciel publiczny, lecz w przypadku SM raczej to niemożliwe.
 
Ostatnia edycja:
no dobrze, a jaki mandat i ile punktów teraz mi grozi? wszędzie podają inaczej
 
Kilka miesięcy temu przyszło mi zdjęcie z fotoradaru od straży gminnej (przekroczenie o 20km/h) wraz z pismem wzywającym do wskazania sprawcy. Następnie po około pół roku od momentu popełnienia wykroczenia przyszedł mandat. Problem w tym że mandat został wystawiony z datą 19 grudnia 2012, a wykroczenie było popełnione 12 sierpnia 2012. Czy to zgodne z prawem?? I co z punktami karnymi?? od kiedy są ważne??
 
Witam, kieruję się z takim drobnym pytaniem, a mianowicie chodzi o fotoradary we wszystkim już pewnie znanym Żalnie.
Kod:
http://www.youtube.com/watch?v=ZpYppd6o2jI

Chciałbym się dowiedzieć, czy prawnie mogą one tak stać, oraz czy jeżeli jadę wyjaśnić sprawę dwóch zdjęć, zrobionych w odstępach kilkunastu sekund, prosto na komisariat do Żalna, policjant ma prawo mi powiedzieć, że nie ma obowiązku udzielać mi żadnych informacji, i nie chce ze mną rozmawiać?
 
Kamilzz napisał:
dwóch zdjęć zrobionych w odstępach kilkunastu sekund
Aż sobie zmierzyłem.
Te radary stoją w odległości ponad kilometra.
Jeżeli faktycznie zdjęcia zostały zrobione w ciągu kilkunastu sekund, to znaczy, że przejechałeś przez teren zabudowany z prędkością około 200 km/h.
 
mandat z fotoradaru

pomocy !! pół roku temu przyszedł mi mandat z fotoradaru oczywiście zdjęcie było nie widoczne. W treści całego pisma było uwzględnione " zdjecie jest nie widoczne i jeżeli firma nie jest wstanie wskazac kto wtedy prowadził nalezy zapłacić kwote w wysokości ....
Wię zaplacilam ten mandat bez podania swoich danych..
czy jest mozliwosc ze urzad skarbowy mógł sobie cos odwidziec i przesłac do firmy po pół roku papiery o wskazanie kierujacej wtedy pojazdem ??? oiczywiscie juz tam nie pracuje a mandat został zapłacapny w czasie czy jest taka mozliwosc ???
 
RE: Zdjecie z fotoradaru a porzyczony samochod.

Witam wszystkich

Dostałem mandat za przekroczenie prędkości (fotoradar) od głównego inspektora transportu drogowego. Na piśmie widnieje informacja iż: "zdjęcie zarejestrowanego wykroczenia nie jest udostępnione" jednak nie wiem kto kierował pojazdem i czy to faktycznie był mój samochód, gdyż w miejscu zrobienia zdjęcia w ogóle nie bywam.

Czy mam prawo dostać zdjęcie z tego fotoradaru ?
 
Ripper napisał:
Aż sobie zmierzyłem.
Te radary stoją w odległości ponad kilometra.
Jeżeli faktycznie zdjęcia zostały zrobione w ciągu kilkunastu sekund, to znaczy, że przejechałeś przez teren zabudowany z prędkością około 200 km/h.

32 sekundy, poprawka :)
 
Drodzy Forumowicze
Przejeżdżałem ostatnio przez pewna wieś, zbliżała się już godzina 22, wiec o tej porze roku jest już zupełnie ciemno. Gdzieś na uboczy znajdował się naładowany fotoradar który zrobił mi zdjęcie. Lampa błyskowa jak wszyscy wiemy w fotoradarze jest bardzo silna. Przestraszyłem się i skręciłem ostro kierownica. Styczeń, przymrozek, nawierzchnia zdarza się być bardzo śliska. Moglem wpaść w poślizg i wjechać w znajdujący się przy drodze dom lub po porostu wjechać w barierki. Podsumowując, sytuacja ta naraziła moje życie i życie innych obywateli na niebezpieczeństwo. Można przyczepić się do tego?
 
Jancio54 napisał:
Oj chyba za dużo amerykańskich filmów się kolega naoglądał ;) :D

Ale nie o tym chciałem. Moje pytanie to, jak mają się zdjęcia robione nocą z fotoradarów z lampami doświetlającymi, które najnormalniej oślepiaj. Czy taki pomiar jest zgodny z prawem. Ostatnio miałem przyjemność jechać w rządku jako trzeci ( bezpieczny:D) i zostać potraktowany taką lampka wielkości reflektora od Syrenki.
Jak potraktować fotoradar ukryty w aucie i robiący zdjęcia przy ujemnej temp.
To nie z amerykańskich filmów. Dowody zdobyte z naruszeniem prawa nie mają wartości procesowej. Taka jest prawnicza zasada. Polskie sądy np. oddalają sprawy, jeśli zdjęcie, czy film ma być dowodem w sprawie, a nie ma przy wjeździe do danego miasta tabliczki "miasto monitorowane". W przypadku kontroli prędkości tablice taką zastępuje znak D-51.
Co do lamp błyskowych fotoradarów, to wszystko, co jest oficjalnie używane ma, a przynajmniej powinno mieć, homologację. Zawsze możesz wystosować zapytanie na zasadzie wniosku o informacje publiczną do właściciela fotoradaru i dowiedzieć się, jaka to jest lampa, jaki fotoradar i jakie tym rządzą przepisy. Co do fotoradaru ukrytego w aucie, to najpierw trzeba się dowiedzieć, czy producent tego sprzętu przeznaczył go do używania wewnątrz pojazdu, a potem dociekać, czy wewnątrz pojazdu była odpowiednia temperatura do pracy fotoradaru.:cool:
 
Ripper napisał:
To sobie policz, z jaką prędkością jechałeś i zastanów się czy mandat się należał.

Z tym że stwierdzona prędkość na mandacie to 85km/h... Zatem jakim cudem jechałem dokładnie 165,5 km/h a jednak 85km/h? No i cały czas chciałbym odpowiedź na pytanie co mam zrobić, jak po wejściu na komendę i grzecznym zapytaniu dot. mandatu otrzymuje odpowiedź "Nie mam obowiązku z panem rozmawiać" ? Dzięki za odpowiedzi, pozdrawiam, Kamil.
 
Karr napisał:
To nie z amerykańskich filmów. Dowody zdobyte z naruszeniem prawa nie mają wartości procesowej. Taka jest prawnicza zasada. Polskie sądy np. oddalają sprawy, jeśli zdjęcie, czy film ma być dowodem w sprawie, a nie ma przy wjeździe do danego miasta tabliczki "miasto monitorowane". W przypadku kontroli prędkości tablice taką zastępuje znak D-51.
Bardzo dziwne rzeczy opowiadasz, nawet zakrawają o śmieszność :)

W Polsce nie obowiązuje zasada owoców zatrutego drzewa.
 
Karr napisał:
To nie z amerykańskich filmów. Dowody zdobyte z naruszeniem prawa nie mają wartości procesowej. Taka jest prawnicza zasada. Polskie sądy np. oddalają sprawy, jeśli zdjęcie, czy film ma być dowodem w sprawie, a nie ma przy wjeździe do danego miasta tabliczki "miasto monitorowane". W przypadku kontroli prędkości tablice taką zastępuje znak D-51.
Przestań pisać bzdury.
 
RE: Fotoradar i czerwone światło

dziękuje za wszystkie odpowiedzi ale co mi teraz grozi? ile punktów i jaki mandat.. przedział od do?

Endriu83 napisał:
Witam,
w dniu wczorajszym był to 12 stycznia miałem nieprzyjemną sytuacje gdzie na Al. Krakowskiej z 17 stycznia fotoradar zrobił mi zdjęcie. Sytuacja miała miejsce gdy jechałem w kierunku centrum, droga zaśnieżona, prędkość dopuszczalna i w pewnym momencie dostrzegłem sygnał żółty chciałem się zatrzymać ale było już za późno i nie potrzebnie wciskałem pedał hamulca, wpadłem w mały poślizg i prawie zatrzymałem się na środku skrzyżowania więc odpuściłem hamulec i przejechałem skrzyżowanie na czerwonym świetle dostając fleszem po oczach. Prędkość na pewno musiała być niewielka bo prawie się tam zatrzymałem. nie wiem co mi grozi w takiej sytuacji, nie chciałem stwarzać zagrożenia na drodze a nawet nie wiedziałem o tym fotoradarze bo pewnie bym stał i się nie ruszał bo co mi tam trąbienie innych jak lepiej nie dostać mandatu. proszę o pouczenie co w takiej sytuacji, czy jest sens tłumaczyć się jak już dostane wezwanie? samochód nie jest na mnie.
 
Mam pytanie dot. "inteligentnego fotoradaru" - tj. takiego ktory robi zdjecia przejezdzajacym na czerwonym swietle, blokujacym skrzyzowanie itd...

Teoretyczna sytuacja :

Powiedzmy ze w chwili kiedy sygnalizator jest centralne nademną zapala sie zolte swiatlo. Wjezdzam na dość duże skrzyzowanie - (to jeszcze nie wykroczenie).

Ale ... jade powiedzmy z predkoscia ok.7 km/h (tocze sie, ale jednak zgodnie z przepisami) czyli ok 2 m/s.

Czyli po 5 sekundach (inteligentne radary maja ponoc zolte swiatlo ustawione na 5s) przebywam ok 10 metrow, czyli de facto jestem na skrzyzowaniu juz na swietle czerwonym. Przejezdzam skrzyzowanie /wiec nie blokuje ruchu/ .


Pytanie :
Przypominam zagadnienie czysto teoretycznie.

Skoro nie moglem zauwazyc swiatla zoltego (nademna), jechalem zgodnie z przepisami (co prawda wolno, ale np: bylo slisko), to czy ew. mandat bedzie zasadny ?

Swiatla zoltego nie wiedzialem bo nie bylo takiej szansy, ale mandat działa "z automatu" tj. na zasadzie petli indukcyjnej, a auto bylo "na czeronym" na skrzyzowaniu, wiec wydaje mi sie ze radar da mandat jesli nie za "czerwone" to za blokowanie skrzyzowania, co wydaje mi sie ze nie jest zasadne, bo na czerwonym nie wjechalem i skrzyzowanie przejechalem, wiec nie zatrzymalem sie na skrzyzowaniu.


Chyba ze radar ma w algorytmie cos co bierze pod uwage taka sytuacje.
 
no właśnie ja jestem w podobnej sytuacji od kilku dni, czekam teraz na fotke... :(

r.szulc napisał:
Mam pytanie dot. "inteligentnego fotoradaru" - tj. takiego ktory robi zdjecia przejezdzajacym na czerwonym swietle, blokujacym skrzyzowanie itd...

Teoretyczna sytuacja :

Powiedzmy ze w chwili kiedy sygnalizator jest centralne nademną zapala sie zolte swiatlo. Wjezdzam na dość duże skrzyzowanie - (to jeszcze nie wykroczenie).

Ale ... jade powiedzmy z predkoscia ok.7 km/h (tocze sie, ale jednak zgodnie z przepisami) czyli ok 2 m/s.

Czyli po 5 sekundach (inteligentne radary maja ponoc zolte swiatlo ustawione na 5s) przebywam ok 10 metrow, czyli de facto jestem na skrzyzowaniu juz na swietle czerwonym. Przejezdzam skrzyzowanie /wiec nie blokuje ruchu/ .


Pytanie :
Przypominam zagadnienie czysto teoretycznie.

Skoro nie moglem zauwazyc swiatla zoltego (nademna), jechalem zgodnie z przepisami (co prawda wolno, ale np: bylo slisko), to czy ew. mandat bedzie zasadny ?

Swiatla zoltego nie wiedzialem bo nie bylo takiej szansy, ale mandat działa "z automatu" tj. na zasadzie petli indukcyjnej, a auto bylo "na czeronym" na skrzyzowaniu, wiec wydaje mi sie ze radar da mandat jesli nie za "czerwone" to za blokowanie skrzyzowania, co wydaje mi sie ze nie jest zasadne, bo na czerwonym nie wjechalem i skrzyzowanie przejechalem, wiec nie zatrzymalem sie na skrzyzowaniu.


Chyba ze radar ma w algorytmie cos co bierze pod uwage taka sytuacje.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra