mar3m napisał:
Gilu ten list od GITD to skandal. Pełen ściem. Świeżbi mnie ręka by napisać do ich Szefa że jaja sobie robią. 1)Pisanie że masz prawo złożyc wyjasnienie na ich druku to oszustwo. Masz prawo złozyc je na piśmie. 2)Nastepni oszuści wmawiający obywatelom ze muszą wypełnić ich rubryki. Kłamia ze powinieneś złożyc prawidłowo wypełnione oświadczenie. NIgdzie nie ma obowiązku zrobienia tego w ciągu 7 dni. To kolejne oszustwo. 8 )Oni musza skierowac sprawe do sadu w miejscu Twojego zmieszkania bo wykroczenie które popełniłeś to niewskazanie i popełniłeś je w swoim domu nieskazując komu powierzyłeś pojazd. 3)Te gamonie straszą Cie że jak nie podasz tego o co prosza to Cie wezwą na przesłuchanie do siedziby GITD czyli Warszawy. 4)Oni bez tych danych będą mieli trudności z wrzuceniem sprawy do sądu bo sędziowie życzą sobuie mieć te informacje a ty nie masz obowiązku im ich podać. Wielu sędziów zaczęło odrzucać wnioski bez danych o dochodach obwinionego. 5)Ponadto ITD ma prawo przesłuchiować tylko i wyłącznie prowadząc kontrole w firmie. Ustawa o transporcie drogowym nie daje im prawa do przesłuichiwania osób fizycznych. 6)Kolejne oczustwo to charakter w jakim pisza ze Cie przesłuchaja czyli osoby co do której istnieje podstawa do sporzadzenia wniosku itd. Przesłuchwiać można w charakterze świadka kub obwinionego. Boją sie to napisać bo wtedy dadzą Ci cynk że 7)jako obwiniony możesz odmówić składania zeznań.
Do ludzi z ITD czytająceych to forum.
-----------------------------------------------
Zastanówcie sie co robicie. List wysłany do Gilu12 to karygodne oszustwo. Uważajcie co czynicie bo traficie kiedyś na mnie lub kogoś innego kto ma pojęcię o Kodeksie Postępowania w Sprawach o Wykroczeniach i narobi Wam gnoju za oszukiwanie obywateli. To co piszecie to szantaz (wezwanie do Wawy jak Wam rubryk nie wypełnię) i żerowanie na nieswiadomosci prawnej większości obywateli. Rekomenduje gorąco by autor tego pisma podszedł do najbliższej ściany i puknął o nią głową. Jest szansa że oprzytomnieje bo to co napisał swiadczy że był nieprzytomny.
Odpowiedź odniosę do poszczególnych stwierdzeń kolegi (włączyłem w jego wypowiedź odpowiednie odnośniki

).
Ad. 5) Przywołana podstawa prawna (ustawa o transporcie drogowym) ma się jak pięść do nosa do sprawy prowadzonej przez nich (GITD) o przekroczenie prędkości, marm3m, przeczytał coś, ale nie przyjmuje do wiadomości (albo nie wie), że upoważnienie ustawowe organu do różnych działań może wynikać z różnych podstaw. To akurat postępowanie toczy się w oparciu o art. 129b i 129g ustawy Prawo o ruchu drogowym, które to przepisy upoważniają do prowadzenia czynności wyjaśniających GITD, a zgodnie znowu z przepisami Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia, przesłuchanie np. świadka to jeden z możliwych elementów realizowanych w toku takich czynności. STWIERDZENIE WIĘC ŻE NIE MAJĄ ONI PRAWA WEZWAĆ DO STAWIENNICTWA JEST NIEPRAWDĄ
Ad. 1) i 2) Jeżeli mają prawo wezwać do stawiennictwa, to czy ich działanie polegające na umożliwieniu sprawcy realizacji swego obowiązku w sposób mniej go obciążający (wypełnienie w sposób poprawny oświadczenia i odesłanie go w określonym przez organ terminie) może być uznane za bezprawne??? Niestety żaden sąd tego nie kupi. Organ jako reprezentant państwa ma obowiązek stosować takie działania które jak najmniej obciążają obywatela. poza tym, w tym piśmie które jest wklejone jest tylko prośba o wypełnienie i odesłanie a nie żądanie tego.
Ad. 3) w tym piśmie nie ma nic o wezwaniu do warszawy, za to po wejściu na ich stronę (GITD) ustaliłem że mają w kraju co najmniej 10 delegatur, wezwania wychodzą z wawy, pewnie dlatego, że jak wynika z nagłówka tam jest ich centrum automatycznego nadzoru, ale pewnie delegatury właśnie po to są by obrabiać to co niezbędne w terenie.
Ad. 4) tak jak chyba sam pisałem już w tym wątku, takie elementy jak informacje o zatrudnieniu czy stanie majątkowym są obligatoryjne dla wniosku wnoszonego przez organ do sądu i sądy zwracają takie sprawy gdzie tego brak (czasem) tyle, że zwracają je wtedy gdy organ nie usiłował ustalić tych danych, a nie tam, gdzie obwiniony odmówił udzielenia takiej informacji lub nie odpowiedział na pytanie. Z własnego przykrego przypadku mogę stwierdzić, że przy odwołaniu się od wyroku wydanego w pierwszej instancji przy braku informacji o źródle utrzymania i majątku, sąd II instancji utrzymał w mocy wyrok bo to ja nie chciałem podać danych o swoich zarobkach, wiec stwierdzili, że nie mam się co czepiać (tak w skrócie)
Ad. 6) w jakim charakterze mogą przesłuchiwać??? oczywiście świadka (jeśli nie jest się jeszcze sprawcą wykroczenia, to jednak nie dotyczy tej sytuacji, bo jak widać po pismie którego skan jest przed oświadczeniem, ktoś już przyznał się do popełnienia wykroczenia i chciał przyjąć mandat, tylko oni nie nałożyli), a czy można w charakterze obwinionego w tym przypadku? art. 20 kpow stanowi, że obwinionym jest osoba, przeciwko której wniesiono wniosek o ukaranie w sprawie o wykroczenie do sądu. Tu nie ma jeszcze wniosku, więc odpada przesłuchanie jako obwinionego, za to w art. 54 par 3 jest stwierdzenie, że należy natychmiast przesłuchać osobę co do której istnieje uzasadnienie do skierowania przeciwko niej wniosku o ukaranie i to chyba stąd właśnie takie określenie oświadczenia i taki charakter będzie przesłuchania.
Ad. 7) Jeśli ktoś ma status obwinionego to nie składa zeznań a wyjaśnienia, więc nie ma czegoś takiego jak prawo do odmowy składania zeznań przez obwinionego

Ad.8 ) miejscem popełnienia wykroczenia jest zgodnie z kpow miejsce w którym sprawca działął, zaniechał działania albo gdzie nastąpił skutek. Jeśli to bardzo potrzebne znajde po raz drugi. Gdzieś w necie jest kilka postanowień i późniejszych wyroków gdzie sądy sobie przekazały sprawę właśnie o niewskazanie do sądu właściwego dla siedziby straży miejskiej, gdyż tam właśnie organ się dopiero zapoznał z oświadczeniem.
Nie kocham akurat GITD, czy innych tego rodzaju firm bo nie potrafią robić dobrze tego do czego są stworzeni, ale jeśli już się pisze, że w konkretnym piśmie są oszustami, szantażystami, że żerują na nieświadomości prawnej obywateli i rekomenduje się gorąco, by autor tegoż pisma podszedł do najbliższej ściany i się puknął, czyli bardzo ostro i po chamsku jednak się pisze, to trzeba chyba jednak wiedzieć co się pisze, a nie tylko podkreślać jakim to się nie jest specjalistą od kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia (tym bardziej, że chyba do końca tak nie jest

)
to by było na tyle, jeśli jakieś pytanie do mnie chętnie odpowiem tu lub na email.