Fotoradary - część II

  • Autor wątku Autor wątku Bartata
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Skoro jest tak jak piszesz to nie przyznawaj się - po prostu. Sąd biorąc pod uwagę "postawę" sąsiadki oraz jakość zdjęcia nie będzie miał innego wyjścia jak uniewinnić cię.
 
Przecież zdjęcie nie musi być jedynym dowodem.
 
Witam!

Pytanie troche z innej beczki.

Mianowicie jechałem samochodem i chwilę przed radarem wyprzedził mnie grubo szybciej motocykl. Pstrykło mi zdjęcie. Przyjdzie mi mandat? Jest możliwość odwołania? Co jak nie będzie na zdjęciu motocykla? Siąść i płakać?
 
lukaszk83 napisał:
Co jak nie będzie na zdjęciu motocykla?

To będzie oznaczać, że Ty przekroczyłeś prędkość lub motocykl jechał z prędkością naddźwiękową.
 
Ja przekroczyłem prędkość to fakt. Ale radar powinien dwa zdjęcia zrobić? Miałem wrażenie że raz zrobił zdjęcie. Nie mam za to pojęcia czy będę ja na nim i motocykl czy tylko ja.
 
KronX napisał:
motocykl jechał z prędkością naddźwiękową.

Dużo wolniej. Kiedyś "Pogmocy Mitów" z Discovery robili testy różnych "oszukiwaczy" fotoradrów (nakładek na tablice, sprayów, płyt kompaktowych) i nic nie działało. Jedyny przypadek gdy zdjęcia nie cyknęło to jak jechali 240 km/h.

Oczywiście nie polecam, żebym zaraz nie oberwał za nawoływanie do wykroczeń.
 
Mam dwa dość nietypowe pytania.

Pierwsze bardziej ziemskie.
Dostałem fotke w plecy na której jest samochód z przyczepą oba pojazdy firmowe. Wezwanie i druczek z III opcjami dotyczył podanie kierujacego samochodem a na zdjeciu jest przyczepa i numery rejstracyjne przyczepy. W swietle prawa przyczepa nie jest samochodem a druczek typu CRTL-C CTRL-V pyta o kierujach i wszedzie używa zwrotu samochód a podaje numery przyczepy.
Czy nie ma tu błedu formalnego zapytanie powinno dotyczyc samochodu a nie przyczepy. Bo przyczepe mogłem powierzyc kowalskiemu i on ja użytkował a samochód był kierowany przez Nowaka a oni pytaja o przyczepe traktujac jako samochód i kto nią kierował. Chyba pozostaje tu dużo niedomówień. Bo w Ciemo chyba moge napisać że użytkowałem przyczepe a to kto prowadził samochód to inna bajka

Drugie jako zabawa z SM którą w 90% traktuje tak jak powinna być traktowana
Piszecie że na zapytanie od SM nie trzeba odpowiadac i ze podanie w nim nieprawdy ma małe skutki a co najważniejsze podanie czegos czego nie można sprawdzic niczym nie skutkuje. Co wiec gdy w odpowiedzi podam że samochód powierzyłem Komendantowi Straży miejskiej, jego żonie, jego zastępcy, oraz Andy Ocharze z USA. Dodam że mam świadka który pamieta że na zakrapianych imieninach powiedziałem powierzam mój samochód Andy Ocharze i Komendantowi etc etc etc.
Czy SM lub po przekazaniu sprawy Policja ma w obowiązku wezwac wszystkich których wymieniłem na przesłuchanie w roli świadka oczywiście Komandant sie wyprze jego zastepca też Andy Ochara niestawi sie na przesłuchanie bo jest obecnie w USA. I co sprawa umorzona a ja siedze w domu i oglądam finał Niemcy - Rosja ??? Co rozumieć przez słowo powierzyłem bo dziś moge napisać że na cały rok powierzam moje auto Grzegorzowi Lacie podpisac to u notariusza i tam zdeponowac a kopie wysłąć na adres PZPN z informacja że kluczyki trzymam w schowku samochodowym do którego kod to 6666. A na przyszłe zapytania ze SM o użytkownika podawać Grzegorza i ksero pisma gdzie wyraziłem swoją wolę podajac mu szyfr do schowka gdzie sa kluczyki. Prosze o obalenie tej teorii.
 
Ostatnia edycja:
Witam,

sytuację mam taką:

Dostaje zdjęcie od strazy miejskiej na którym widać samochoód i tablice rejestracyjne. Natomiast szyba na miejscu kierowcy jest biała (przyświeciło słońce pewnie) i teraz jest problem ze wskazaniem kierującego gdyż pamiętam dokładnie ten dzień i była ogólnie wojna o auto. Każdy nim jeździł tzn. ja, oboje rodziców i znajomy.

Zdjęcie jest z godziny 14 i wiem tylko tyle że osobiście miałem go od 16 do 19.
Świadectwo homologacji tym razem przysłali.

Dostałem więc od SM wezwanie do osobistego stawiennictwa w SM w Cz-Dz w dniu 21.06.2012r. w charakterze (światka/sprawcy wykroczenia) w sprawie przekroczenia prędkości o 37km/h w terenie zabudowanym .

Pojawiają się 2 kwestie, znam dokładnie to miejsce i SM tam czasem stoi ale nigdy nie było tam znaku czy informacji o pomiarze prędkości.
Dwa nie dostałem żadnego wniosku do pisemnego wypełnienia komu samochodu użyczałem, a jedynie wezwanie na SM.

Wykroczenie oczywiście jest, nie ma co. Natomiast kto ma otrzymać punkty skoro niewiadomo kto samochód prowadził ?

https://www.dropbox.com/gallery/24060012/1/Mandat SM?h=a85375

Pod ww. adresem znajduje się skan z usuniętymi przezemnie danymi adresowymi mojej osoby, wezwania pisemnego oraz raportu z zdjęciem.

Proszę o informację jak w tej sytuacji mam się zachować i jak wybrnąć z otrzymania punktów ?

Czy mogę podać np. znajomą polkę która od 2 lat znajduje się na terenie Szwecji, natomiast wpada do Cz-Dz co jakiś czas i nie rzadko jeździ moim samochodem ? Jak to wygląda jeśli podaję imię i nazwisko polaka (adresu nie znam a juz tym bardziej nie bede wiedizal jaki ma nr prawa jazdy) który nie ma adresu zamieszkania w Polsce a zagranicą ?
 
Ze strażą możecie dyskutować ile chcecie jak chcecie a oni i tak wyślą do sądu za niewskazanie, sąd nałoży grzywnę w trybie nakazowym. Mądry obywatel odwołuje się od tego i wtedy zaczyna się tak naprawdę prawdziwa potyczka ze strażą.
Możesz Baku podać jak najbardziej tę znajoma Polkę. Podaj ile wiesz a resztę niech sobie strażnicy ustalają np przez konsulat ale raczej nie podejmą się tego.
Proxiti - ciekawy jest twój przypadek. Straż wyszła założenia że skoro przyczepka przekroczyła prędkość to ciągnący ją pojazd też ją przekroczył. Słusznie zauważyłeś, że masz wskazać komu powierzyłeś pojazd a nie przyczepkę. Najpierw powinni ustalić auto a potem dążyć do ustalenia kierującego. Masz za to fajnie bo w sumie możesz podać wszystkich znajomych którzy mają auto a straż czy sąd nie przesłuchuje z trzydziestu właścicieli tych aut. Pamiętaj tylko żeby im podać auta z hakiem holowniczym.
 
troche inaczej oni uznali że przyczepka przekroczyła prędkość bo ona jest na zdjeciu i jej numer rejstracyjny podaja. I w domysle pytaja kto kierował przyczepą lub komu ja powierzyłem ale że maja ten sam formularz wydrukowany w 1000 szt to wszystko nazywaja samochodem lub motorem. Wiec moge podać kto dysponował przyczepką i nie moga go ukarac bo sprawcą był kierowca samochodu a nie przyczepki
 
BakuPL napisał:
Dostałem więc od SM wezwanie do osobistego stawiennictwa w SM w Cz-Dz w dniu 21.06.2012r. w charakterze (światka/sprawcy wykroczenia)


to jak to? mogą wzywać w podwójnym charakterze?
przecież te dwie instytucje różnią się diametralnie w zakresie zeznań/wyjaśnień
 
Celowy unik aby uniknąć zwrotu kosztów dojazdu dla świadka.
 
Baku uważaj zeznając jako swiadek nie powinieneś kłamać bo za to jest paragraf (chyba do 3lat.) Jako obwiniony możesz łgać bezkarnie co ci ślina na język przyniesie.
Musisz wiedzieś konicznie w jakim charakterze cię słochają !
Uwazaj jak będą Cie przesłuchwiać za świadka to pouczenie o Twoich prawach i obowiązkach MUSZA ci odczytać i dać do podpisania zanim zaczną zadawać pytania. Jeżeli tego nie zrobią to w odpowiedzi na pierwsze pytanie niezależnie od jego treści oświadcz że nie zostałeś pouczony o prawach i obowiązkach i dopilnuj wpisania tego do protokołu, Jak się niezgodzą odmów składania jakichkolwik zeznań. Gdy wpisza i zadaja pytanie "kto prowadził" ja odpowiadam "nie będę dostarczał dowodów przeciwko sobie". Dwa razy po takim tekście zrezygnowali z dalszego przesłuchiowania i postawili zarzut popełnienia wykroczenia proponując mandat gdy odmówiłem przyjęcia to chcieli przesłuchać jako obwinionego. wtedy odmówiłem składania wyjaśniń. odgrazali sie ze skieruja do sadu. 1,5 i 2,5 roku minęło i zadnej sprawy nie było.
 
Mar3m - jako świadek jesteśmy pouczani jedynie z art. 233 kk, jako świadek mamy obowiązek zeznania prawdę (ale zawsze można czegoś nie pamiętać). Przy przesłuchaniu jako świadek nie dostajemy do podpisania żadnego pouczenia a jedynie po przesłuchaniu podpisujemy protokół przesłuchania. Za to przy przesłuchaniu w charakterze podejrzanego otrzymujesz pouczenie o swoich prawach i obowiązkach, możesz odmówić składania wyjaśnień lub możesz wyjaśniać jak chcesz bo to sąd ma ci udowodnić winę a nie ty sam sobie. Strażnicy, mar3m, zrezygnowali z ciebie bo widzieli że w sądzie nic nie ugrają. Oni polują jak stado lwów - wyłapują najsłabsze ofiary i strasząc sądem liczą na szybkie przyznanie się do winy.
Kujawiaczka - taki unik oczywiście jest niedozwolony. Zadzwoniłbym do nich i zapytał w jakim charakterze mnie wzywają i niech przyślą nowe, poprawnie wystawione wezwanie.
 
kopciuszek845 napisał:
Mar3m - jako świadek jesteśmy pouczani jedynie z art. 233 kk

a kpk mówi:

Art. 190. § 1.Przed rozpoczęciem przesłuchania należy uprzedzić świadka o odpowiedzialności karnej za zeznanie nieprawdy lub zatajenie prawdy.
§ 2.W postępowaniu przygotowawczym świadek podpisuje oświadczenie, że został uprzedzony o tej odpowiedzialności.

i kpow mówi:

Art. 41. § 1.Przy przeprowadzaniu dowodu z zeznań świadka stosuje się odpowiednio przepisy art. 177, 178, 182, 183, 185-190, 191 § 1 i 2 oraz art. 192 Kodeksu postępowania karnego.

osobiście dwa razy przed policją zeznania i o ile dobrze pamiętam, podpisywane przed zeznaniami, a po zeznaniach cały protokół
 
Ostatnia edycja:
Co do art. 190/2 kpk oczywiście że tak. Oświadczenie to znajduje się przecież w protokole przesłuchania świadka.
Co do art. 41/1 kpow też zgoda z zastrzeżeniem że art. 183 i 182 kpk w sprawach o wykroczenie nie ma zastosowania, chyba że miałabyś zeznać, że np twój brat jechał autem pod wpływem alkoholu.
Co do tych pouczeń z art 233 kk przy przesłuchaniu świadka, policjant przed przesłuchaniem powinien odczytać nam ten artykuł, zapytać się czy rozumiemy jego treść i przystąpić do przesłuchania. Nie ma wtedy problemu aby po zakończeniu podpisać , że zostaliśmy pouczeni o odpowiedzialności. Ze świeczką w dzień można znaleźć policjanta, który w taki sposób stosuje owe pouczenie .
 
A praktyka jest taka że nikt Cię nie informuje w jakim charakterze tu jesteś, o żadnych prawach i obowiązkach cię nie pouczą, a nawet się nie przedstawią czego już zwykła grzeczność uczy niekoniecznie przepisy. Jak samemu przypomniałem strażnikowi że jako podejrzany nie mam obowiązku odpowiadać na jego pytania to się obraził na mnie.

BTW: dostałem zwrot za stawiennictwo. Dużo mniej niż wnioskowałem ale zawsze coś. Co ciekawe na razie przyszedł przelew a żadnego pisma w tej sprawie nie mam.
 
kujawiaczkaa napisał:
to jak to? mogą wzywać w podwójnym charakterze?
przecież te dwie instytucje różnią się diametralnie w zakresie zeznań/wyjaśnień

A czy wezwanie, w którym nie wskazano w jakim charakterze zostaję wezwany jest skutecznym w sensie prawnym wezwaniem ? A jezeli nie, to czy muszę stosować się do czegoś, co nie jest wezwaniem w sensie prawnym ?
 
kopciuszku kilka lat temu drogówka z sprawie FR usiłowała mnie przesłuchać. Odmówiłem pogaduczek typu no to panie kierowco czemu pan tak szybko jechał itp itd, I zarządałem zgody na opuszczenie komendu. NO to oni że mnie będa przesłuchiwać jako świadka. Dali mnie do przesłuchania młodziutkiej dziewczynce, Która chyba nie za wiele umiała. Oczywiście nie w ogóle nie pouczyła i po pierszym pytaniu kazałem jej wpisać do protokołu że nie zostałem pouczony co potulnie zrobiła. Wtedy poprosiłem o wezwanie jej przełozonego, który jak zobaczył protokół to zsiniał i wyprosiłmnie na korytarz. Po chwil wyszedł i pozwolił mi sobie półjs do diabła. Tak sie sprawa skończyła. Potem jeszcze raz taki numer jakiemuś sierżantowi zrobiłem, Jak wszedł przełozony to parslknąłem śmiechem a ten sam facet zrobił wielkie oczy i tylko s[ytał Zrobił Pan to samo? Sprawie tak samo łeb ukręcili. Ale na serio nawet druk prptpkołu zewiera na pierwszej stronie pouczenia o prawach i obowiązkach i zaraz pod tym miejsce na podpis dopiero dalej jest miejsce na zapisanie treści przesłuchania. Doświadczyłem za każdym razu zwyczaju że przesłuchujący nie zapisuje swoich pytań tylko beletryzuje odpowiedzi. Zawsze domagam się dosłownego zapisywania zadawanych mi pytań i moich odpowiedzi. Za każdym razem wywołowało to oburzenie i protesty. Jednak gdy zagroziłem że zarządam adnotacji ze zapis nie jest zgopdny z przesłuchaniem albo go nie podpiszę to przesłuchanie szybko kończono po 2-3 pytaniach.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra