Fotoradary - część II

  • Autor wątku Autor wątku Bartata
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Witam, jakis czas temu dolaczylem do grona szczesliwcow i dostalem pocztowke z gminy Karlino. SG twierdzi, ze w miejscowosci Kozia Gora zostala przekroczona przedkosc. Sa na tyle bezczelni, ze nie przyslali nawet zdjecia, licza ze ludzie uwierza im na slowo. Co uwazam juz samo w sobie za naruszenie prawa - nie daje to wlascicielowi mozliwosci oceny czy ktos mu nie wywinal psikusa wybierajac sie na przejazdzke z podrobiona rejestracja.

Przekroczenie jakie rzekomo zarejestrowal radar 12km/h na 50 - wynik jest z pewnoscia sporo zawyzony. W dodatku w mojej ocenie wezwanie zostalo wyslane bezzasadnie, z uwagi na fakt iz SM i SG nie moga w swietle obowiazujacego prawa wysylac wezwan za przekroczenie o 10km/h (z uwagi na bezpieczenstwo i dopuszczalny blad w utrzymaniu predkosci jaki przewiduje ustawa), a blad pomiaru dla urzadzenia fotorapid cm wynosi +-3km/h. Zgodnie z litera prawa wszelkie watpliwosci trzeba rozwiazac na korzysc oskarzonego, czy moze sie myle? A, tu jestem pewny ze radar sobie dodal ten blad (z niezla gorka).

Oczywiscie dla dobra gminy i fotoradarowego biznesu za wykroczenie proponuja maksymalny pulap jaki przewiduje taryfikator. W sumie moze to niewiele, jednak nie chcialbym im placic - bo placenie w takich przypadkach prowadzi tylko i wylacznie do rozwoju tego biznesu. Ziarnko do ziarnka i w podobnych gminach zbiera sie kilka milionow z samych fotoradarow.

Ukladanie sie, czy zbedna dyskusja z nimi raczej nie ma wiekszego sensu, bo sa na tyle zdeprawowani, ze nie odpuszczaja nawet karetkom na sygnale.

W zwiazku z tym moje pytanie brzmi, czy jest jakis sposob aby kasa nie trafila do nich? Pomimo tego, ze jestem niewinny chetnie wspomoge taka kwota chocby swoja miescine, gdzie nie dochodzi do takich wynaturzen. Nie mam ostatnio za wiele czasu i sad to raczej ostatecznosc.
 
avr napisał:
Witam, jakis czas temu dolaczylem do grona szczesliwcow i dostalem pocztowke z gminy Karlino. SG twierdzi, ze w miejscowosci Kozia Gora zostala przekroczona przedkosc. Sa na tyle bezczelni, ze nie przyslali nawet zdjecia, licza ze ludzie uwierza im na slowo. Co uwazam juz samo w sobie za naruszenie prawa - nie daje to wlascicielowi mozliwosci oceny czy ktos mu nie wywinal psikusa wybierajac sie na przejazdzke z podrobiona rejestracja.

Przekroczenie jakie rzekomo zarejestrowal radar 12km/h na 50 - wynik jest z pewnoscia sporo zawyzony. W dodatku w mojej ocenie wezwanie zostalo wyslane bezzasadnie, z uwagi na fakt iz SM i SG nie moga w swietle obowiazujacego prawa wysylac wezwan za przekroczenie o 10km/h (z uwagi na bezpieczenstwo i dopuszczalny blad w utrzymaniu predkosci jaki przewiduje ustawa), a blad pomiaru dla urzadzenia fotorapid cm wynosi +-3km/h. Zgodnie z litera prawa wszelkie watpliwosci trzeba rozwiazac na korzysc oskarzonego, czy moze sie myle? A, tu jestem pewny ze radar sobie dodal ten blad (z niezla gorka).

Oczywiscie dla dobra gminy i fotoradarowego biznesu za wykroczenie proponuja maksymalny pulap jaki przewiduje taryfikator. W sumie moze to niewiele, jednak nie chcialbym im placic - bo placenie w takich przypadkach prowadzi tylko i wylacznie do rozwoju tego biznesu. Ziarnko do ziarnka i w podobnych gminach zbiera sie kilka milionow z samych fotoradarow.

Ukladanie sie, czy zbedna dyskusja z nimi raczej nie ma wiekszego sensu, bo sa na tyle zdeprawowani, ze nie odpuszczaja nawet karetkom na sygnale.

W zwiazku z tym moje pytanie brzmi, czy jest jakis sposob aby kasa nie trafila do nich? Pomimo tego, ze jestem niewinny chetnie wspomoge taka kwota chocby swoja miescine, gdzie nie dochodzi do takich wynaturzen. Nie mam ostatnio za wiele czasu i sad to raczej ostatecznosc.

Sądu nie bój się. W razie czego dostaniesz wyrok w trybie nakazowym i nie tylko nie będziesz musiał się tam fatygować, ale nawet nie będziesz o rozprawie powiadomiony. Fakt, że mogą doliczyć koszty sądowe i ustalić inny mandat (niższy lub wyższy) ale kasa zasądzona przez sąd nie idzie do gminy a do skarbu państwa, więc zbóje ze straży nie dostaną nawet grosza.
Kwestia błędu jest ważna, ale nie opierałbym na ty dyskusji ze strażą z prostego powodu: strażnicy to banda debili i nie zrozumieją tego co do nich napiszesz. Na większe zrozumienie problemu błędu pomiaru liczyć możesz w przedszkolu:)
Warto wspomnieć o tym błędzie jednak nie licz, że się przyznają i zaproponują niższy mandat z powodu tego błędu. W sądzie natomiast sprawę błędu należy podnieść i wytłumaczyć, że w związku z niemożliwymi do usunięcia wątpliwościami należy rostrzygnąc je na korzyśc oskarżonego (to z kodeksu karnego).
Strażnikom napisałbym wprost: albo zmniejszacie mandat do najniższego mnożliwego (50zł) albo idziemy do sądu nie zobaczycie nawet grosza. Nie przyznawaj się do winy w żadnym z listów.
Aha i najważniejsza rzecz: Wszystki listy do straży wysyłamy priorytetem, poleconym, z potwierdzeniem odbioru, z zadeklarowana wartością NA KOSZT ODBIORCY :) a ten list w którym odsyłasz podpisany mandat w szczególności :) W ten sposób zapłacą za listy tyle co zarobią na mandacie.
 
Witam ponownie, dostałem kolejne wezwanie z tego samego od sąsiedniej gminy tylko kilka km dalej.

Przekroczyłem prędkość o 12 km/h (zblizanie) fotoradar który mi zrobił zdjęcie to Fotorapid CM nr 050 Białogard ul. Kołobrzeska droga 163.

Dowiedziałem się że to fotoradar stacjonarny.
Czy ten fotoradar ma również granicę błędu na poziomie +- 3 km/h ?
Chce podać siebie i 2 kierowce jako osoby które użytkowały pojazd w tym czasie, zdjęcie jest zupełnie niewyraźne. Warunki pogodowe były bardzo dobre ponieważ widać wyraźnie cień padany z samochodu a więc doskonała widoczność i zero deszczu na tym odcinku drogi.
Co jeszcze moge napisać aby komendant zrezygnował z wystawienia mandatu ?

Pozdrawiam
 
Każde urządzenie do pomiaru prędkości (radar, laser, videorejestrator) mają dokładność ±3km/h do 100km/h i ±3% dla prędkości >100km/h

Gdybyś wkleił fotkę to można by było zobaczyć czy do czegoś można się tam przyczepić.
 
Kazus

Po wezwaniu przez SM/ITD właściciela pojazdu do wskazania kierującego w danym miejscu i czasie, właściciel oświadcza, że nie użyczał nikomu swojego pojazdu i nie ma wiedzy aby ten pojazd się gdziekolwiek poruszał.

W związku dowodem przedstawionym na zdjęciu że pojazd jednak gdzieś jechał, właściciel nadal twierdzi, że pojazd został zabrany bez jego wiedzy i zgody.

Ustalenie sprawcy powinno wówczas nastąpić dopiero po przeprowadzeniu dochodzenia. Jeżeli wykaże ono że pojazdem kierowała osoba najbliższa to postępowanie musi zostać umorzone jeżeli pokrzywdzony (właściciela auta) nie złoży stosownego wniosku.

Art. 278. § 1. Kto zabiera w celu przywłaszczenia cudzą rzecz ruchomą,
podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto bez zgody osoby uprawnionej uzyskuje cudzy program komputerowy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.
§ 3. W wypadku mniejszej wagi, sprawca
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
§ 4. Jeżeli kradzież popełniono na szkodę osoby najbliższej, ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego.
§ 5. Przepisy § 1, 3 i 4 stosuje się odpowiednio do kradzieży energii lub karty uprawniającej do podjęcia pieniędzy z automatu bankowego.

Wyrok

Sądu Najwyższego

z dnia 12 października 2011 r.

V KK 137/11

Niewskazanie przez właściciela lub posiadacza pojazdu, na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w okolicznościach, o których mowa w art. 78 ust. 4 p.r.d., może stanowić wykroczenie określone w art. 97 k.w. Wymagane jest jednak wówczas wykazanie, że osoba zobowiązana posiadała taką wiedzę, ale odmawiała przekazania jej uprawnionemu organowi (obowiązek wynikający z treści art. 78 ust. 4 p.r.d. nie dotyczy więc sytuacji, gdy pojazd został użyty wbrew woli i wiedzy właściciela lub posiadacza przez nieznaną osobę).

Jeżeli właściciel pojazdu skłamie że nie wiedział o zaborze auta to ani on ani jego osoba najbliższa nie poniosą kary. Dobrze rozumuje?
 
eterum napisał:
Kazus

Po wezwaniu przez SM/ITD właściciela pojazdu do wskazania kierującego w danym miejscu i czasie, właściciel oświadcza, że nie użyczał nikomu swojego pojazdu i nie ma wiedzy aby ten pojazd się gdziekolwiek poruszał.

W związku dowodem przedstawionym na zdjęciu że pojazd jednak gdzieś jechał, właściciel nadal twierdzi, że pojazd został zabrany bez jego wiedzy i zgody.

Ustalenie sprawcy powinno wówczas nastąpić dopiero po przeprowadzeniu dochodzenia. Jeżeli wykaże ono że pojazdem kierowała osoba najbliższa to postępowanie musi zostać umorzone jeżeli pokrzywdzony (właściciela auta) nie złoży stosownego wniosku.





Jeżeli właściciel pojazdu skłamie że nie wiedział o zaborze auta to ani on ani jego osoba najbliższa nie poniosą kary. Dobrze rozumuje?


Bardziej właściwy byłby Art 289 kodeksu karnego. Nie zmienia to jednak samego sposobu rozumowania.
 
Witam.
Dostałem zdjęcie z fotoradaru stacjonarnego (64/50) i teraz jest problem.
Jechałem samochodem Ojca. Z racji tego że mam 23 punkty karne on podał się za sprawce wykroczenia. Strażnicy miejscy oddzwonili że nie zgadza się zdjecie z radaru ze zdjeciem z prawa jazdy. Po kilku dniach zadzwonili że zrobili "wizualizacje" i tym pojazdem kierował jego syn czyli ja.
Pytanie co w tej sytuacji można zrobić żeby uniknąć tych punktów karnych?
 
..przyznać się, oddać prawo jazdy, wybrać się ponownie na egzamin oraz nauczyć się jeździć zgodnie z prawem (no sorry - ale 23 pkt to się "same" "za nic" nie zrobiły).

a poważnie - trzeba było zapłacić tzw "wariant 3" - czyli bez wskazywania kierowcy. Teraz to raczej już "musztarda po obiadku", jeżeli strażnicy sami doszli, że to Ty. Może ewentualnie Twój Ojciec się próbować skontaktować i "dogadać" na mandat za wykroczenie polegajace na niewskazaniu sprawcy (z reguły kończy to sprawę, choc zgodnie z prawem to jest tak jak napisał awokado kilka postów wyżej).
 
a swoja drogą to rzadki przypadek, ze straznicy zrobili cos wiecej niz zwykle - tj. wykonali postępowanie wyjaśniające którego wykonanie nakłada na nich ustawodawca, no, no :D

gdzie to taka porządna straż ?
 
eterum napisał:
Kazus

Po wezwaniu przez SM/ITD właściciela pojazdu do wskazania kierującego w danym miejscu i czasie, właściciel oświadcza, że nie użyczał nikomu swojego pojazdu i nie ma wiedzy aby ten pojazd się gdziekolwiek poruszał.

W związku dowodem przedstawionym na zdjęciu że pojazd jednak gdzieś jechał, właściciel nadal twierdzi, że pojazd został zabrany bez jego wiedzy i zgody.

Ustalenie sprawcy powinno wówczas nastąpić dopiero po przeprowadzeniu dochodzenia. Jeżeli wykaże ono że pojazdem kierowała osoba najbliższa to postępowanie musi zostać umorzone jeżeli pokrzywdzony (właściciela auta) nie złoży stosownego wniosku.





Jeżeli właściciel pojazdu skłamie że nie wiedział o zaborze auta to ani on ani jego osoba najbliższa nie poniosą kary. Dobrze rozumuje?

Ciekawi mnie jeszcze taka sytuacja: Straz fotografuje moj samochod ( a raczej auto ktorego jestem współwlascicielem), ale prowadzi drugi współwłaściciel. Przestępstwa nie ma bo drugi współwłasciciel ma prawo użytkować pojazd. Jednak nie mogłem zapobiec użycu tego pojazdu i na 100% tez nie jestem pewny kto go użytkowal. Wtedy na dobra sprawe tez mozna napisac, ze pojazd byl "uzyty bez mojej wiedzy i zgody prez nieznaną osobę czemu nie mogłem zapobiec".
 
milist napisał:
..przyznać się, oddać prawo jazdy, wybrać się ponownie na egzamin oraz nauczyć się jeździć zgodnie z prawem (no sorry - ale 23 pkt to się "same" "za nic" nie zrobiły).
Jeżeli jeździsz dużo po Polsce tak jak ja(3-4 tys km miesiecznie) to dobrze wiesz jak męczące jest hamowanie co 2-3 kilometry z 90 do 50 i rozpędzanie od nowa...

milist napisał:
a poważnie - trzeba było zapłacić tzw "wariant 3" - czyli bez wskazywania kierowcy. Teraz to raczej już "musztarda po obiadku", jeżeli strażnicy sami doszli, że to Ty. Może ewentualnie Twój Ojciec się próbować skontaktować i "dogadać" na mandat za wykroczenie polegajace na niewskazaniu sprawcy (z reguły kończy to sprawę, choc zgodnie z prawem to jest tak jak napisał awokado kilka postów wyżej).

Dobra właśnie tak zrobie i dam znać jak poszło.
 
s4lw napisał:
na początku jako, że to mój pierwszy post witam wszystkich.

chciałbym przedstawić mój, myślę, że ciekawy przypadek: dostałem wezwanie od SG z żądaniem wskazania komu powierzyłem pojazd o konkretnej godzinie w danym dniu i miejscu prawie rok temu. po pierwsze nie wiem dlaczego miałbym powierzać komuś pojazd akurat o tej godzinie a nie np. miesiąc wcześniej ??? walcząc z pamięcią przypomniałem sobie, iż na fotce (bardzo słabo czytelnej) jest być może osoba która chciała kupić moje auto i bylismy na tzw. "jeździe próbnej". człowieka poznałem oczywiście tylko z imienia a z zakupu zrezygnował... podałem więc SG jego wszelkie dane jakie sobie przypomniałem i jednoczesnie jedyne jakie kiedykolwiek znałem: imię, którym się przedstawił i miejscowość zamieszkania/spotkania się. czy wypełniłem obowiązek z art. 78 ust. 4 prd???

nikt nie podejmie się analizy tego przypadku?
 
Witam serdecznie.

11 listopada 2011r. zrobiono mi zdjęcie, 27.06,2012r. dostałam pismo z GITD aby wskazać kto kierował wtedy pojazdem.
Minęło już ponad 7 miesięcy, więc czy przypadkiem nie jest już za późno aby nałożyli mi jakąkolwiek karę???


Możliwe że temat się już pojawił, ale niestety nie posiadam tyle czasu aby przejrzeć forum.
Z góry dziękuję za odpowiedź.
 
mattyah napisał:
a swoja drogą to rzadki przypadek, ze straznicy zrobili cos wiecej niz zwykle - tj. wykonali postępowanie wyjaśniające którego wykonanie nakłada na nich ustawodawca, no, no :D

gdzie to taka porządna straż ?

Jarocin / WLKP.
Nabijanie kasy i nic wiecej.
 
Jako ,że to mój pierwszy post więc witam wszystkich serdecznie.

Moja przygoda z SM zaczęła się od lutego tego roku(wtedy dostałem pierwsze pismo z SM). FR zrobił mi fotkę od tyłu. Prędkość 71/50 km/h 16.11.2011, w co wątpię,bo zawsze zwalniam gdy widzę znak "fotoradar" Od jakiegoś czasu śledzę to forum i stosuję się do rad na tym forum. Podałem ,że trzy osoby mogły użytkować samochód w czasie zrobienia fotki,bo taka była prawda. Jechaliśmy w trójkę 280km nad morze. Zmienialiśmy się "za kółkiem" i nie wiem kto akurat w Bobolicach prowadził(nawet nazwy miejscowości nie kojarzyłem do chwili dostarczenia pisma z 3 wariantami do wyboru z SM). Oczywiście wskazałem komu powierzyłem auto. Po 180 dniach staż wysłała pismo,że jednoznacznie nie wskazałem kto kierował ale nie będą mnie wzywać na przesłuchanie wiec skierują sprawę do sądu ale mogę złożyć wyjaśnienia lub zadzwonić(ostatnia próba dla wyłudzenia kasy dla gminy :) Odpisałem ,że wniosek do sądu jest bezpodstawny ponieważ wskazałem komu powierzyłem samochód a winnego wykroczenia powinna szukać SM a nie ja. Wysłałem pismo 18 czerwca(wcześniej dwukrotnie w lutym po 7 dniach) poleconym za potwierdzeniem odbioru. Odebrali 19 czerwca.
Teraz zaczyna się właściwe pytanie.
Pierwsze pismo i każde następne SM kierowała na mój aktualny adres zamieszkania gdzie mieszkam od 7 lat.
Dzisiaj dowiaduję się,że 21 czerwca przyszedł list polecony ze sądu na mój adres pod którym nie mieszkam od 7 lat(mieszkanie puste,nikt tam nie mieszka,tylko zameldowana moja matka).
Najważniejsze pytanie Oczywiście nie zdążyłem złożyć sprzeciwu do wyroku nakazowego(bo prawdopodobnie to był ten wyrok),bo dzisiaj jest 29 czerwca(moje imieniny nawet). Stąd moje pytanie.
Czy pismo sądowe uważa się za doręczone skoro zostało wysłane pod adres ,pod którym nie mieszkam od 7 lat?
Co mam teraz zrobić? Chciałem złożyć sprzeciw a przyjdzie wyrok,że mam do zapłaty mandat+koszty sądowe :(
 
Myślę, że dość istotne jest to, skąd oni wzięli ten Twój adres.
Jeżeli jesteś tam zameldowany - to pozamiatane (artykuły powyżej).
Jeżeli natomiast "wyssali z palca" ten adres - a w Twoich danych (na przykłąd tych w CEPIKu czy w Ewidencji Ludności) figuruje tylko Twój aktualny adres - to uważam, że jest się o co przepychać..
 
Nie jestem tam zameldowany od 7 lat. Zostałem wymeldowany 7 lat temu. Od 7 lat mój adres zameldowania jest inny. ok. Poczytam ,myślałem ,że na to jest jasna odp tak lub nie :)
 
Od straży zawsze otrzymywałem korespondencję na aktualny adres zameldowania. Nie wiem dlaczego sąd przysłał list polecony na nieaktualny adres. Zameldowana jest tam tylko moja matka i raz na jakiś czas jedzie sprawdzić skrzynkę pocztową a wiem ,że list jest ze sądu ,bo na awizo jest napisane ,że z sądu i odbiór osobisty 7 dni. Nikt pisma nie odebrał,bo o awizo dowiedziałem się po 8 dniach. W poniedziałek jadę na pocztę żeby dowiedzieć się do którego sądu napisać sprostowanie.
 
Mnie zatrzymała policja w alfie ,zwyczajowa kontrola radarowa zarzucając mi przekroczenie prędkości o 34km/h odmówiłem przyjęcia mandatu oraz pouczenia ,gdyż nie było na nim pieczęci kto mnie poucza. Wezwano mnie na komendę celem złożenia wyjaśnień i ponownie usiłowano wręczyć pouczenie bez pieczęci ,ponownie odmówiłem skutkiem czego nie doszło do przesłuchania . Kilka miesięcy póżniej otrzymałem wyrok nakazowy od którego się odwołałem i wniosłem o wydanie kserokopi akt . Na pierwszej rozprawie podnioslem fakt braku kwalifikacji do obsługi przyrządów radarowych przez policjantów oraz fakt co istotne zeznań policcjantów iż pomiaru dokonali radarem iskra w połączeniu z wideorejestratorem . Zgłosiłem wniosek do sądu o wystąpienie do GUM z zapytaniem czy można do radaru iskra podłączać wideorejestrator . Odpowiedż przyszła że nie można i co więcej stanowi to niedopełnienie obowiązku stosowania radaru zgodnie z instrukcją obsługi i wbrew homologacji . Czy w tym wypadku zachodzi niedopełnienie obowiązków przez funkcjonariusza publicznego jakim jest policjant ? Nadmieniam że w notatce służbowej dołączonej do wniosku o ukaranie policjanci zeznali iż używali radaru w połączeniu z wideorejestratorem . Czy sąd sam powinien przekazać wiadomość do prokuratury iż w trakcie procesu wykryto przestępstwo z art 231kk czy musze sam występować ?
 
mar3m napisał:
Podadnie nieprawdy obłożone jest sankcją karną w przypadkuu jej zeznania w charakterze świadka tylko po otrzymaniu stosownych pouczeń o prawach i obowiązkach zeznającego świadka . Odpowiedzi na listy od SM nie są zeznaniem w char swiadka i nie zawierja wiąc stosownych pouczeń.

mar3m,
A co w sytuacji, gdy list od SM/SG zawiera stosowne pouczenie?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra