Fotoradary - część II

  • Autor wątku Autor wątku Bartata
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
panowie, podanie o zwrot kosztu dojazdu świadka na przesluchaniu składać
przesłuchującemu f-szowi z zaznaczeniem do protokołu, czy do sekretariatu komisariatu za potwierdzeniem odbioru na kopii?
 
junior_ek napisał:
może żądać wypłaty
mu strawnego i zwrotu kosztów podróży od miejsca jego zamieszkania do miejsca wykonywania czynności i z powrotem.

może głupie pytanie ale chodzi o diete? :)

junior_ek napisał:
A ponieważ nie ma regulacji jakim środkiem transportu mamy się poruszać, jest tylko nadmienione, że chodzi o zwrot kosztów podróży to i za taksówkę powinni zwrócić jak pokażę paragon.

moze by i zwrocili ale w tym przypadku to dopiero po batalii sądowej..
 
do moderatora:
tego posta mozna by dokleic do mojego powyzszego

artykul sprzed kilku dni:
Strażnicy miejscy przed sądem w sprawie użycia fotoradaru

ciekaw jestem co z tym aktem oskarzenia wobec naszych dzielnikow straznikow z kobylnicy ? tam zdaje sie zakwestionowano kilka tysiecy mandatow..

czytamy:
podejrzeń, że mandaty za przekroczenia prędkości zarejestrowane przez fotoradar Straży Miejskiej w Białymstoku płaciły nie te osoby, które powinny

Chodzi o przypadki, gdy mimo ustalenia sprawcy wykroczenia, funkcjonariusz odstępował od jego ukarania i poświadczał w dokumentacji, że rzeczywistym sprawcą była inna osoba. I to ta osoba odpowiadała za wykroczenie a nie ta, która rzeczywiście prowadziła samochód.


Za niektóre zarzuty postawione oskarżonym grozi do dziesięciu lat więzienia.
czekamy z niecierpliwoscia na wyrok :D
 
oczywiście w Waszych przypadkach zwrotu kosztu dojazdu przy wezwaniu jako świadków
nie ma znaczenia to że te rozporządzenia i dekret mówią o

w sprawie wysokości należności świadków i stron w postępowaniu sądowym.

czy wezwanie na świadka na komisariat, a nie do sądu też się w to łapie? bo z tego co czytam to tak.
 
już wyjaśnione, w dekrecie z 1950 w art. 1 jak byk stoi komu i przed kim
 
Dostałem pismo z GITD. Nie byłem kierującym (pożyczyłem auto bratu mojej pani). Pytanie brzmi: czy mogę wysłać do nich własne pismo, wydrukowane na A4, podpisane i zeskanowane - ale na maila? W piśmie będzie, że to nie ja kierowałem i w tym czasie powierzyłem auto szwagrowi a szwagier niech robi co chce. Jak zechce się bawić to mu dam wskazówki (jechał z kumplem i wiem że się zmieniali bo trasa była Kraków-Gdańsk-Mazury-Wawa-Kraków, żeby było zabawniej- obaj są do siebie podobni).

Nie chce mi się iść na pocztę i stać w kolejce a w piśmie od GITD nie ma żadnego adresu mailowego (na ich stronie jest info@gitd.gov.pl). Może ktoś do nich wysyłał takie pismo mailem i napisze czy przyjęli czy nie?
 
MarceliSzpak napisał:
Dostałem pismo z GITD. Nie byłem kierującym (pożyczyłem auto bratu mojej pani). Pytanie brzmi: czy mogę wysłać do nich własne pismo, wydrukowane na A4, podpisane i zeskanowane - ale na maila? W piśmie będzie, że to nie ja kierowałem i w tym czasie powierzyłem auto szwagrowi a szwagier niech robi co chce. Jak zechce się bawić to mu dam wskazówki (jechał z kumplem i wiem że się zmieniali bo trasa była Kraków-Gdańsk-Mazury-Wawa-Kraków, żeby było zabawniej- obaj są do siebie podobni).

Nie chce mi się iść na pocztę i stać w kolejce a w piśmie od GITD nie ma żadnego adresu mailowego (na ich stronie jest info@gitd.gov.pl). Może ktoś do nich wysyłał takie pismo mailem i napisze czy przyjęli czy nie?

straże gminne - przynajmniej te z którymi ja miałem do czynienia same sugerowały, że odpowiedz można wysłać do nich mailem, więc i w ITD nie powinni robić problemów.

co do druków które oni wysyłają to w żadnym wypadku nie masz obowiązku ich wypełniać - możesz korespondować na własnym piśmie.
 
Mam już prawomocne postanowienie sądu z uzasadnieniem na trzy strony. Wystarczyło wypełnić formularz i zapłacić 1zł za stronę w znaczkach skarbowych, a tylko do wglądu bez opłaty.
 
Witam,
Szukam porady, co powinnam zrobić w następującej sytuacji. Rok temu, w maju, dostałam mandat od Straży Gminnej ze zdjęciem z fotoradaru w gminie Kęsowo. Oczywiście nie przyjęłam mandatu i nie byłam w stanie wskazać kierującego (3 kierowców, którzy się zmieniali). Na zdjęciu widoczny był tył samochodu.
Sprawa została skierowana do Sądu Rejonowego w Tucholi, który zaocznie umorzył postepowanie motywując, że wskazałam 3 kierowców, i że to na oskarżycielu poblicznym (Straży) ciąży obowiązek ustalenia sprawcy wykroczenia. Moja radość trwała krótko. Straż Gminna odwołała się i Sąd Okręgowy w Bydgoszczy zwrócił sprawę do Sądu Rejonowego motywując, że wskazanie 3 kierowców nie wypełnia obowiązku określonego w art 96 par. 3 kw. Dostałam wezwanie do Sądu w Tucholi (ponad 300 km od mojego miejsca zamieszkania) w charakterze obwinionej.
Czy mam wnioskować o zmienę miejsca przesłuchania? Jechać na rozprawę czy wysłać pismo? Poradźcie co robić? Może lepiej przyjąć ten mandat, żeby nie płacić dodatkowo kosztów sądowych?
 
Straż gminna źle tłumaczy art. 96&3 kw. Ty wywiązałaś się z tego obowiązku. Możesz oczywiście wnioskować o przeniesienie sprawy do sądu pod który podlegasz bo wykroczenie z art. 96&3 kw jak mniemam popełniłaś w miejscu zamieszkania.
Ja byłem dokładnie w tej samej sytuacji co ty tyle, że do sądu miałem znacznie bliżej. Sprawę wygrałem.
 
Dziękuję za odpowiedź.
Jak rozumiem Sąd sprawę umorzył (chociaż chyba nie można tego traktować jako pewnik w przypadku innego sędziego). Nie było również kary finansowej? A co z kosztami postępownia?
 
Sąd uniewinnił mnie z zarzutu z art 96&3 kw. Oczywiście żadnej kary finansowej nie mogło być tak samo jak nie można mnie wtedy obciążyć kosztami postępowania ( zapłaci Skarb Państwa). Sędzia przesłuchał mnie i pozostałe osoby, które wskazałem jako potencjalnych kierujących i wyrok był uniewinniający.
Oczywiście nie można mojego wyroku traktować jako pewnik bo niestety sądy różnie orzekają. Moim zdaniem im bardziej obywatel świadomy swoich praw tym częściej sądy uniewinniają w przypadkach takich jak twój.
 
C.D. mojej sprawy (link do sprawy: http://forumprawne.org/prawo-wykroczen/322654-fotoradary-czesc-ii-39.html#post1743881)

Dzisiaj dwukrotnie udało mi się dodzwonić do SM w Debrznie.
Po pierwsze, zapytałem dlaczego nie zostanę przesłuchany w miejscu mojego zamieszkania
odp SM: Proszę pana, inne jednostki nie mają pieniędzy ani czasu aby przesłuchiwać osoby na nasz wniosek.
riposta JA: byłem w jednostce policji, pod którą podlega moja miejscowość i powiedziano mi, że zaden wniosek o przesłuchanie mojej osoby do nich nie wpłynął, a jeżeli coś takiego miało by miejsce to zostałbym przesłuchany
SM:Tak, ale cała dokumentacja jest u nas, rozumie Pan?
JA: Nie
SM: Jeżeli wpłynie do nas wniosek o przesłuchanie Pana w innym miejscu niż SM Debrzno rozpatrzymy
JA: Wnioskowałem o to kilkukrotnie
...
Sprawa dotycząca rozliczenia mojego dojazdu do SM w Debrznie. Poinformowałem ich że artykuł narzucający podróż pociągiem czy autobusem jest uznany za niekonstytucyjny. O dziwo o tym wiedzieli i powołali się na jakiś dokument z 30 maja 2012, który otrzymali z MSW, podpisany przez panią XXX dot. wątpliwości w kwestii należności świadków i stron w postępowaniu. Zacytowano mi jego najważniejsza część, w której zrozumiałem, że podróż ma być rozliczana na zasadach podróży służbowej.
JA: Skoro podróż służbowa, to dlaczego nie otrzymałem 50% kwoty na poczet mojej podróży o która wnioskowałem?
SM: Bo czegoś takiego się nie robi
JA: rozporządzenie w sprawie wysokości oraz warunków ustalania należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej na obszarze kraju, rozdział 2 § 11.
"Na wniosek pracownika pracodawca przyznaje zaliczkę na niezbędne koszty
podróży krajowej, w wysokości wynikającej ze wstępnej kalkulacji tych kosztów."
SM: No ale czegoś takiego się nie robi
JA: To najlepiej wziąć kodeks postępowania i wykreślić to co Wam nie odpowiada w nim tworząc swoje prawo...
Poprosiłem o przesłanie mi kopii tego dokumentu z MSW na maila, ale powiedzieli że nie wiedza czy mogą coś takiego udostępnić... Przepisy prawne, które obywatel ma znać i nie mogą być udostępnione obywatelowi?
Ponieważ nie mogłem znaleźć wymienionego dokumentu w sieci wykonałem telefon do MSW z zapytaniem o ww dokument, odesłano mnie do departamentu nadzoru gdzie nikt dzisiaj nie odebrał telefonu, w każdym bądź razie w poniedziałek będę próbował.
Drugi telefon do SM Debrzno odebrała inna osoba, więc pokrótce opowiedziałem jej o co mi chodzi. O dziwo kojarzą mój telefon sprzed kilku dni. Ale co mnie mnie zaskoczyło. Jak poinformowałem że jednostka policji wyraziła chęć przesłuchania mnie u siebie, to pan ze SM Debrzno odpowiedział: tak, ale my nigdy nie kierujemy takich wniosków, mamy takie prawo ale to od nas zależy czy z niego skorzystamy.
JA: Prawo dotyczące możliwości przesłuchania mnie w moim miejscu zamieszkania w kontekście artykułu mówiącego o poszanowaniu dobra osobistego obywateli, czyli prowadzeniu działań tak aby mu nie szkodzić stanowi wręcz obowiązek!
SM: Nie ma takiego obowiązku.
JA: To co w takim razie zrobiliście aby spełnić warunek dotyczący poszanowania dobra osobistego obywatela?
SM: Wszystko
JA: Proszę mi wymienić chociaż jedną rzecz
SM: Ja jestem tylko "pionkiem" i nie umiem panu odpowiedzieć na takie pytania.
JA: To poproszę mnie połączyć z osobą kompetentną lub najlepiej komendantem
SM: Komendant na urlopie...
Poinformowałem ich o wpłynięciu sprawy do Prokuratury, podziękowałem za informacje i się rozłączyłem. C.D.N.
Pozdrawiam
 
Ostatnia edycja:
Skoro nie są organem i nie mają nawet obowiązku zwracać za stawiennictwo świadkom to oczywiste jest więc, że nie mają prawa i wzywać i przesłuchiwać. Mało tego - skoro nie są "inną władzą sprawiedliwości" to trzeba złożyć doniesienie do prokuratury, że łamią prawo w Polsce karząc obywateli mimo braku uprawnień do tego.
 
Jeśli Panowie strażnicy napisali Ci w oficjalnym piśmie, że SAMI ustawiają znaki przed pomiarem, to proponuję złożyć zażalenie na czynności do właściwej prokuratury. W sprawie Twojego wykroczenia to pewnie niewiele zmieni ale SM będzie miała po dupie. Strażnicy nie mają uprawnień do jakichkolwiek zmian w organizacji ruchu więc również i do ustawiania bądź zasłaniania znaków. Jeśli już, to muszą zlecić to pracownikom zarządcy drogi. Poza tym aby prowadzić pomiary potrzebna jest STAŁA organizacja ruchu. Jej brak jest podstawą do unieważnienia wszelkich prowadzonych pomiarów. Tyle tylko, że ten dokument zobaczysz dopiero w sądzie. Proponuję prokuraturę. Im wydadzą wszystkie papiery...
 
alcubiades napisał:
Skoro nie są organem i nie mają nawet obowiązku zwracać za stawiennictwo świadkom to oczywiste jest więc, że nie mają prawa i wzywać i przesłuchiwać. Mało tego - skoro nie są "inną władzą sprawiedliwości" to trzeba złożyć doniesienie do prokuratury, że łamią prawo w Polsce karząc obywateli mimo braku uprawnień do tego.

Skoro nie są organem to tym bardziej nie są szczególnym rodzajem organu - czyli organem uprawnionym do żądania komu właściciel powierzył pojazd...

a co do wskazania 3 kierujących, którzy zmieniali się po drodze to pytanie czy powierzyliśmy pojazd wszystkim trzem solidarnie czy też powierzyliśmy jednemu z nich a on udostępnił dalej... jeśli opcja druga to powinniśmy podać jednego i następnie do niego uprawniony organ powinien się zwrócić z pytaniem komu powierzył...
 
SM jest organem uprawnionym do żądania komu właściciel powierzył pojazd art. 78 ust. 4 prd od 31 grudnia i koniec nic więcej. Odpowiedź siostrze z USA czy nawet "nie pamiętam " jeśli potrafisz uzasadnić sensownie dlaczego jest wywiązaniem się z obowiązku i nie może stanowić wykroczenia z art. 96 § 3 kw
 
POstanowienie
sąd; napisał:
POSTANOWIENIE
Dnia x czerwca 2012 roku
Sąd Rejonowy w Wydziale Karnym w składzie:
Przewodniczący: SSR aaaaaaa po rozpoznaniu na posiedzeniu w sprawie PANA obwinionego o wykroczenie z art. 96 § 3 kw w przedmiocie umorzenia postępowania
postanawia:
I. na mocy art. 5 § 1 pkt 2 kpsw umorzyć postępowanie wobec PANA;
II. określić, iż wydatki ponosi Skarb Państwa.
Uzasadnienie
PAN został obwiniony o to, że w dniu x/08/2011 r. właściciel pojazdu wbrew obowiązkowi nie udzielił Straży Miejskiej w odpowiedzi, kto w dniu x-07- 2011 w miejscowości o godz. kierował pojazdem mechanicznym o nr rej. XX, którym to pojazdem popełniono wykroczenie w ruchu drogowym, tj. o czyn z art. 96 § 3 kw w zw. z art. 78 ust. 4 i 5 ustawy PRD Sąd Rejonowy zważył, co następuje:
Analiza zebranego w sprawie materiału pozwala na jednoznaczne uznanie, iż w zachowaniu obwinionego, objęte wnioskiem o ukaranie nie zawiera znamion wykroczenia z art. 96 par. 3 kw w zw. z art. 78 ust. 4 i 5 prawa o ruchu drogowym (Dz.U.05.108.908 z późn.zm.).
Warunkiem odpowiedzialności za wykroczenie z art. 96 § 3 kw, jest ustalenie, iż sprawca wbrew obowiązkowi nie wskaże na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie.
Jak wynika ze zgromadzonego materiału w dniu x lipca 2011 roku o godz. kierujący pojazdem o nr rej. XXX popełnił wykroczenie drogowe przekraczając dozwoloną prędkość o 30 km/h w. W trakcie czynności wyjaśniających ustalono, iż właścicielem tegoż pojazdu jest PAN
Przedmiotem ochrony wykroczenia określonego w § 3 jest porządek ruchu drogowego. Przepis ten sankcjonuje naruszenie obowiązku wskazania przez właściciela lub posiadacza pojazdu na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie, chyba że pojazd został użyty wbrew jego woli i wiedzy przez nieznaną osobę, czemu nie mógł zapobiec (art. 78 ust. 4 p.r.d.). Jest to przepis porządkowy. Trafnie Sąd Najwyższy wywiódł, że umiejscowienie art. 78 ust. 4 p.r.d. poza rozdziałem 5 zatytułowanym „Porządek i bezpieczeństwo ruchu na drogach" tylko pozornie przemawia za odrzuceniem jego charakteru porządkowego, gdyż ustawodawca nie tylko w tym rozdziale zawarł przepisy dotyczące tego przedmiotu ochrony. Na przykład w rozdziale 2, w którym umieszczony jest art. 78 ust. 4 p.r.d., są przepisy dotyczące bezpieczeństwa i porządku ruchu na drogach w zakresie dopuszczenia pojazdów do ruchu, w rozdziale 3 „Badania techniczne pojazdu" zawarto zaś unormowania związane z przeprowadzaniem obowiązkowych badań technicznych pojazdu, co wiąże się bezpośrednio z bezpieczeństwem na drogach. Sąd zasadnie uznał, że w rozdziale 5 ustawodawca zgromadził przepisy związane ściśle z ruchem pojazdów. O charakterze art. 78 ust. 4 p.r.d. decyduje jego powiązanie z ruchem drogowym.
Podstawowym aktem prawnym zawierającym uregulowania dotyczące bezpieczeństwa i porządku na drodze publicznej jest ustawa Prawo o ruchu drogowym. Treść przepisu art. 78 ust. 4 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz.908 ze zm.), wskazuje, iż właściciel lub posiadacz pojazdu jest obowiązany wskazać, na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie, chyba że pojazd został użyty wbrew jego woli i wiedzy przez nieznaną osobę, czemu nie mógł zapobiec.
Jak wynika z treści wskazanego przepisu, obowiązek ten ciąży na właścicielu pojazdu jak też na kierującym pojazdem (posiadaczu). Żądać wskazania osoby, której właściciel lub posiadacz powierzył pojazd do kierowania lub używania może zaś uprawniony do tego organ.
Za takim rozumieniem wymienionego przepisu przemawia jednoznacznie okoliczność, iż ustawą z dnia 29 października 2010 roku o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z dnia 30 listopada 2010 r. - Dz.U. 10.225.1466, która to nowelizacja weszła w życie z dniem 31 grudnia 2010 roku) ustawodawca znowelizował treść art. 129b p.r.d. poprzez dodanie do ust. 3 - punktu 7, w którym przyznaje straży miejskiej uprawnienie do „żądania od właściciela lub posiadacza pojazdu wskazania komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie”. Zatem, zgodnie zasadami prawidłowej legislacji a także poprawnej logiki przyjąć należało, iż straż miejska nie jest uprawniona do żądania od właściciela pojazdu udzielania informacji kto popełnił wykroczenie.
Stąd też nasuwa się oczywisty wniosek, iż skoro straż miejska nie miała powyższego uprawnienia wobec PANA, to obwiniony nie miał obowiązku udzielania takiej informacji. Oznacza to w niniejszej sprawie, iż nie może on ponosić odpowiedzialności wykroczeniowej z art. 96 par 3 kw w zw. z art. 78 ust. 4 i 5 p.r.d. (art. 1 §1 kw).
W tym sensie Sąd stwierdził, iż obwinionemu nie można przypisać odpowiedzialności za wykroczenie.
Z uwagi na powyższe, postępowanie w sprawie o wykroczenie przeciwko PANU należało umorzyć, zgodnie bowiem z art. 5 § 1 pkt 2 kpsw nie wszczyna się postępowania, a wszczęte umarza, jeśli czyn nie zawiera znamion wykroczenia. Przepis ten powołuje negatywną przesłankę procesową, a więc przesłankę tego rodzaju, której stwierdzenie uniemożliwia prowadzenie postępowania. O jej istnieniu można mówić wówczas gdy już, co prawda, miało miejsce pewne zachowanie, które jednak nie wypełnia sobą znamion żadnego typu czynu zabronionego będącego wykroczeniem, jeżeli brak w nim wszystkich lub niektórych znamion danego zachowania. Skoro zatem czyn zarzucony obwinionemu miałby polegać na niewskazaniu określonych informacji na żądanie uprawnionego organu, to w sytuacji, gdy jak wynika z analizy sprawy, organ ten nie był „organem uprawnionym” do żądania tejże informacji, należy przyjąć, iż zdekompletowany został katalog ustawowych znamion wykroczenia zarzuconego PANU. Ta okoliczność obligowała Sąd do umorzenia postępowania w niniejszej sprawie.
Co do orzeczenia o kosztach postępowania, wyjaśnić należy, iż Sąd oparł rozstrzygnięcie o przepis art. 118 § 2 kpsw, wedle którego w razie umorzenia postępowania w sprawie, w której wniosek o ukaranie złożył oskarżyciel publiczny, koszty postępowania ponosi Skarb Państwa.
Mając powyższe na uwadze, na mocy powołanych przepisów, Sąd Rejonowy orzekł, jak w postanowieniu.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra