Fotoradary - część II

  • Autor wątku Autor wątku Bartata
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Witam, standardowa sytuacja. Fotoradar ale tym razem czerwone światło, jednak zdjęcie od tyłu.
Problem w tym że właścicielem jest moja mama, której raczej nie chcę ciągać po sądach, a użytkownikiem ja i kolega który obecnie mieszka za granicą. Nie jestem w stanie przypomnieć sobie który z nas kierował tego dnia.
W załączniku instrukcja, jaką dostałem od SM z której wynika że jeżeli nie znam wszystkich potrzebnych danych to strażaki każą przyjąć mandat lub odmówić przyjęcia i sprawa w sądzie. Ogólnie czytając cały temat podejrzewam że jest w niej więcej tzw"kwiatków".
Jeżeli mógłbym stawiać się w sądzie za mamę (niestety ja nie jestem właścicielem) nie byłoby problemu.
Jak na razie proszą o odesłanie wypełnianych swoich formularzy.
Na razie mam zamiar podać im dane kumpla(niestety nie znam wszystkich), tylko boje się że mama dostanie wezwanie w charakterze świadka i będzie zmuszona jeździć i się tłumaczyć za nie swoje wykroczenia czego bym chciał uniknąć. Czy jeśli np. wskaże że powierzyła mi pojazd w wyznaczonym terminie, ja dostane pismo i wtedy wskaże obcokrajowca to w razie wątpliwości ja będę wzywany do sądu ? Jak wybrnąć z sytuacji ?

Załącznik [instrukcja SM]
http://images45.fotosik.pl/1470/2902a5a3f4871077.jpg
 
Jeżel mama wskaże Ciebie to powinni się od niej odczepić.
Nie piszcie na ich formularzach bo robia tam pułapki np wybierasz że wskazujesz komu powierzułeś a pod kreską na wpisanie jego nazwiska najdrobnijszym drukiem "imie i nazwisko kierującego" (było coś takiego!!!).
Zgodnie z Kodeksem drogowym wymagane jest podanie komu sie powierzyło. Żądania SM o nr psl'ów, praw jazdy, dat urodzenie itp itd sa pozbawinoe podstaw prawnych. Jedno zdanie na kartce popieru w spełnia wymogi PoRD.
Gdy z nazwisk wynika że to krewni to zwykle odpuszczję bo wiedza że ludzie moga byc dogadani i nic nie zdobędą.
 
Potwierdzam wersję mar3m'a - miałem podobna sytuację (auto na dziadka) i po wskazaniu mnie jako osoby, której powierzył auto na wakacyjny wyjazd SM dała sobie spokój. Jedno co warto - to niech Twoja mama wskaże dokładny adres do korespondencji z Tobą (pocztowy wystarczy), no i musisz odbierać korespondencję. Warto by było również (niezależnie od obranej przez Ciebie taktyki) przyznać w pierwszym liście, który do nich wyślesz, że pojazd faktycznie był przez Ciebie używany (innymi słowy, ze Twoja mama prawidłowo wskazała) - wtedy powinni się od niej odczepić.

Natomiast mam inne pytanie: w załączonym przez NoCu skanie możemy znaleźć punkt 12:
Niedopuszczalne jest stosowanie postępowania mandatowego na tzw. "FIRMĘ".
Ma ktoś wogóle pomysł o co może chodzić straszakom?
 
Firma jest osoba prawną i jak taka nie może być przedmiotem postepowania mandatowego
 
No dobra, jeżeli chodziłoby o to, że Firma nie może przyjąć mandatu, to powinno to być ubrane jakoś sensownie w słowa. I po co wtedy byłby zwrot
(mam na mysli użycie cudzysłowu i zwrotu "tak zwaną").

Ciekaw jestem, czy to poprostu "polska język trudna język" i wersja mar3m'a jest prawdziwa, czy może to jeszcze jeden jakiś "ciekawy" sposób utrudnienia strażnikom roboty, przed którym próbują się bronić nie mając podstawy prawnej (bo użycie zwrotów, o których pisałem powyżej jakoś dziwnie sugeruje mi, ze coś tu jest na pograniczu prawa)..
 
Witam,

ponawiam pytanie czy SM może ukarać drugiego współwłaściciela auta lub złożyć wniosek o ukaranie do sądu za niedopełnienie obowiązku komu powierzyło się pojazd.Gdy ten pierwszy współwłaściciel już tego dokonał we wcześniejszym czasie??
 
@carlos:
Jak widać po lekturze przedstawionych tu przypadków: pewnie że może! i znając naszą dzielną SG/M pewnie to zrobi. Gdyby postawić pytanie czy ma do tego podstawy to odpowiedź już nie jest taka oczywista.

Współwłasność zakłada że każdy ze współwłaścicieli ma takie samo prawo do rozporządzania współdzielonym mieniem i odpowiedź jednego ze współwłaścicieli jest prawnie wystarczająca. Nie wiem natomiast co w sytuacji gdy pisma z żądaniem wskazania zostały wysłane do obu - czy komuś się chce ruszyć siedzeniem i sprawdzać że mają już odpowiedź od jednego.

Z drugiej strony ciekawe jak by podeszli do sytuacji gdy jeden współwłaściciel wskazuje Pana X a drugi Pana Y?
 
jakby podeszli ? ano w wiekszości "fabryk" fotoradarowych mistrzowie zapewne uznaliby to za "niewskazanie" i skerowaliby wniosek do sądu o ukaranie... a sąd, nie patrząc, wniosek taki przyklepałby w nakazowym :)

oczywiscie, gdyby tak ukarana osoba złożyła sprzeciw - to zapewne zostałaby uniewinniona...

a co powinni zrobić w takim przypadku ? ano przesłuchać Pana X i Pana Y (co byłoby istotnym elementem postępowania wyjaśniającego) i - w zależności od tego, czy widac jakas twarz czy nie - ryzykować wniosek o ukaranie z paragrafu "przekroczenie prędkości" lub iść dalej ścieżką niewskazania ;) a jakby byli profesjonalistami to na tym etapie powinni nie robić sobie już wiecej roboty (i kosztów) tylko sprawe zamknąć i włożyć do teczki "ostatecznie załatwione" :cool:
 
Drodzy zainteresowani tematem . Możecie podpowiedzieć jak wygląda droga mandatu nakazowego i późniejszego sprzeciwu? Czego sąd może żądać? Udokumentowania kto użytkował pojazd ? Nie wiem na co sie nastawiać.
Dzięki
 
@rodeque dziękuję za odpowiedz.
Właśnie odebrałem kolejne pismo z SM, wygląda na to ze chcą sprawę kierować do sądu.Kilka dni prędzej odpisałem jako drugi współwłaściciel na poprzednią adnotacje z przed trzech miesięcy i wskazałem komu powierzyłem auto-tak samo jak pierwszy współwłaściciel. Nie będę zgłaszał się do nich ani odpowiadał na pismo. Wydaje mi się ze dopełniłem wszystkich obowiązków. Zobaczymy co z tego wyniknie. Poniżej załączam skany.
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
Ostatnia edycja:
mar3m napisał:
Gdy z nazwisk wynika że to krewni to zwykle odpuszczję bo wiedza że ludzie moga byc dogadani i nic nie zdobędą.

A czemu mieliby odpuszczać? Co ma tu dogadanie? A z kolegą się nie da dogadać?
Jeśli dziadek wskazuje wnuka, że mu powierzył auto, to mandat plus punkty lecą dla wnuka chyba, że ten z kolei wskazuje np. ciocię itd.
Była tu niedawno sprawa gościa, który dostał druczki "ABC" i wskazał brata (co prawda nie doprecyzował, czy to brat rodzony o tym samym nazwisku). W rezultacie druczki "ABC" dostał brat, więc widać, że nie odpuścili.

Przy okazji pytanie dot. hipotetycznej sytuacji: człowiek-właściciel dostaje fotkę z FR plus druczki "ABC". Wskazuje osobę A i w rezultacie ona dostaje druczki "ABC". Osoba A wskazuje osobę B, więc ta dostaje druczki "ABC", ale z kolei wskazuje osobę C... itd.
Jeśli zabraknie alfabetu dla kolejnych osób w łańcuszku, to sięgamy po alfabet np. grecki :-).
Dodatkowo zakładam, że spełnione są warunki:
1. żadna z osób z łańcuszka nie ma twarzy podobnej do tej na fotce lub twarz na fotce jest niewidoczna lub nieczytelna (na wypadek, gdyby SM wezwała na przesłuchanie kogokolwiek i zechciała porównać twarz)
2. każda osoba w łańcuszku ma uprawnienia do prowadzenia auta (nie ma podstaw, aby ukarać za użyczenie auta osobie bez uprawnień)

Warunek STOP'u: przedawnienie wykroczenia czyli rok, ew. dwa lata jeśli uznać, że postępowanie zostało wszczęte.
Zważywszy, że awizo leży w skrzynce 14 dni plus jakiś czas jest na odpowiedź, można przyjąć, że jedno ogniwo w łańcuszku będzie "obrabiane" przez SM przez ok. miesiąc.

Czy ktoś z forumowiczów widzi w tej metodzie dziurę?
Użyczenie pojazdu to de facto wręczenie kluczyków i dokumentów oraz wskazanie miejsca postoju auta, więc nie ma powodów, aby nie odbyło się to w łańcuszku. Ponadto osoba, której auto użyczono nie ma obowiązku nim jeździć. Po prostu użycza je komuś innemu.

Dodam, że zastanawiałem się, czy jest zabronione użyczenie nieswojego auta bez zgody właściciela (ten czyn popełniają wszystkie osoby poza właścicielem), ale w sławetnym art 96 (wszystkie paragrafy i punkty) KW nic takiego nie znalazłem.
 
Witam,
Nie odpowiedziałam na pierwsze pismo GITD. Jednocześnie napisali, że w przypadku nieodesłania wypełnionych formularzy wyslą do mnie pismo z wezwaniem w charakterze świadka. 4.08.2012 mija 180 dni od popełnienia wykroczenia, a więc zrobionego zdjęcia. Co zatem mnie czeka jeśli nie zdążą do tego czasu wysłać pisma z wezwaniem? Skierują sprawę do sądu czy odpuszczą?
Pozdrawiam!
 
willyfog napisał:
Skierują sprawę do sądu czy odpuszczą?

A niby czemu mieli by "odpuszczać"? Skoro nie chcesz rozmawiać z "krokodylami", to porozmawiasz z Sądem.
 
ganhoff napisał:
2. każda osoba w łańcuszku ma uprawnienia do prowadzenia auta (nie ma podstaw, aby ukarać za użyczenie auta osobie bez uprawnień)

Warunek zbędny jak sam piszesz zbędny !
Nie ma żadnych wymogów co do osoby której powierza sie auto.
 
"A niby czemu mieli by "odpuszczać"? Skoro nie chcesz rozmawiać z "krokodylami", to porozmawiasz z Sądem"

Chodzi mi o to jak to wygląda ze strony prawnej. Czy ktoś był w takiej sytuacji.
 
ganhoff napisał:
A czemu mieliby odpuszczać? Co ma tu dogadanie? A z kolegą się nie da dogadać?
Jeśli dziadek wskazuje wnuka, że mu powierzył auto, to mandat plus punkty lecą dla wnuka chyba, że ten z kolei wskazuje np. ciocię itd.
Była tu niedawno sprawa gościa, który dostał druczki "ABC" i wskazał brata (co prawda nie doprecyzował, czy to brat rodzony o tym samym nazwisku). W rezultacie druczki "ABC" dostał brat, więc widać, że nie odpuścili.

Przy okazji pytanie dot. hipotetycznej sytuacji: człowiek-właściciel dostaje fotkę z FR plus druczki "ABC". Wskazuje osobę A i w rezultacie ona dostaje druczki "ABC". Osoba A wskazuje osobę B, więc ta dostaje druczki "ABC", ale z kolei wskazuje osobę C... itd.
Jeśli zabraknie alfabetu dla kolejnych osób w łańcuszku, to sięgamy po alfabet np. grecki :-).
Dodatkowo zakładam, że spełnione są warunki:
1. żadna z osób z łańcuszka nie ma twarzy podobnej do tej na fotce lub twarz na fotce jest niewidoczna lub nieczytelna (na wypadek, gdyby SM wezwała na przesłuchanie kogokolwiek i zechciała porównać twarz)
2. każda osoba w łańcuszku ma uprawnienia do prowadzenia auta (nie ma podstaw, aby ukarać za użyczenie auta osobie bez uprawnień)

Warunek STOP'u: przedawnienie wykroczenia czyli rok, ew. dwa lata jeśli uznać, że postępowanie zostało wszczęte.
Zważywszy, że awizo leży w skrzynce 14 dni plus jakiś czas jest na odpowiedź, można przyjąć, że jedno ogniwo w łańcuszku będzie "obrabiane" przez SM przez ok. miesiąc.

Czy ktoś z forumowiczów widzi w tej metodzie dziurę?
Użyczenie pojazdu to de facto wręczenie kluczyków i dokumentów oraz wskazanie miejsca postoju auta, więc nie ma powodów, aby nie odbyło się to w łańcuszku. Ponadto osoba, której auto użyczono nie ma obowiązku nim jeździć. Po prostu użycza je komuś innemu.

Dodam, że zastanawiałem się, czy jest zabronione użyczenie nieswojego auta bez zgody właściciela (ten czyn popełniają wszystkie osoby poza właścicielem), ale w sławetnym art 96 (wszystkie paragrafy i punkty) KW nic takiego nie znalazłem.
Luka jest taka, że straż może wzywać w charakterze świadka kolejne wskazane osoby. Jeśli odległość nie jest duża to nie jest problem. Jeśli nie, to kolejni znajomi nie będą chcieli ciągać się i ponosić koszty, a za niestawienie się dostaną 250 grzywny. Zabawa jest warta świeczki jeśli masz dużo bogatych przyjaciół, na których ci specjalnie nie zależy...
 
ja mam podobną sytuację: zdjęcie nie wyraźne, dostałem druczek "ABC" nie wskazałem nikogo, odesłałem twierdząc ze nie jestem w stanie udzielić odpowiedzi w sprawie, dostałem wyrok nakazowy no i jak przystało wniosłem sprzeciw.
Pytanie nr 1: Kto w przypadku wniesienia Sprzeciwu do Wyroku Nakazowego wraz z prośbą o rozpatrzenie sprawy na zasadach ogólnych jest stroną POZWANA a kto POWODOWĄ?
Pytanie nr 2: Czy ze strony sądu (lub SM) będzie sporządzony osobny pozew do którego będzie się wniosło odpowiedz czy jednak postępowanie będzie przeprowadzane na podstawie pierwotnego wniosku SM???

Wiele tu piszecie "pierdołow" o wskazywaniu wujków, braci ciotek itd... TO zła metoda, bo sumarycznie i tak doprowadzi do tego ze ktoś ten mandat musi przyjąć.
Ja zamierzam przeprowadzić to inną drogą (opiszę po zakończeniu postępowania - udostępnię wszystkie dokumenty) tak żeby sprawę skierowano do właściwego archiwum ;))). Pozdrawiam
 
1. Ty jesteś obwinionym, SM obwinia
2. na podstawie pierwotnego wniosku o ukaranie

Wiele tu piszecie "pierdołow" o wskazywaniu wujków, braci ciotek itd... TO zła metoda

to dobra metoda, tylko należy wskazać pociotka zameldowanego w innym kraju niż Polska
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra