fotoradary nowy temat

  • Autor wątku Autor wątku Janusz.C.M.
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
rafostry napisał:
Jeśli się mylę podaj przepis iż mam odpisać SM.
Nie musisz odpisywać. Możesz to zrobić w innej formie, np osobiście.
rafostry napisał:
ja mogę mieć fantazje odpisać dzień po przedawnieniu. A co wolno mi
Oczywiście, że wolno ;-) Tylko może się to zakończyć tak jak we wskazanym wcześniej wyroku SO w Białymstoku.
 
gmarcing napisał:
Nie musisz odpisywać. Możesz to zrobić w innej formie, np osobiście.

Owszem mogę. Najprościej wskazać ręką i powiedzieć - "O tamten Pan/Pani. " :-D
I niech mi SM udowadnia że tego nie zrobiłem zaraz po przeczytaniu listu!!! ;-)
Przecież nie muszę u nich na komendzie.

Dlatego Policja wzywa na przesłuchania i je protokołuje.
 
Ostatnia edycja:
rafostry napisał:
Dlatego Policja wzywa na przesłuchania i je protokołuje.
I tak to się powinno odbywać. Niestety Straż Miejska czy ITD często idą na skróty, a w sądzie albo się uda albo nie.
 
Witam, nie miałam nigdy styczności z fotoradarami ani nikt z mojej rodziny więc postanowiłam poprosić was o pomoc. Kilka dni temu mój tata otrzymał wezwanie z ITD do wskazania, które informuje go że prawie 8 miesięcy temu samochód został złapany na fotoradar, jednocześnie na tym wezwaniu jest napisane, że mandat można dać do 180 dni. czyli teraz co? sprawa już poszła do sądu? i za to że oni się tak długo z tym zbierali mój tata ma ponosić koszty sądowe i pewnie większy mandat, chociaż prędkość była przekroczona troszkę ponad 20km/h?

Druga sprawa jest taka. Ponieważ było to już tyle miesięcy temu, czy można zwrócić się do ITD o przesłanie zdjęcia? Równie dobrze jak mój tata, mogłam jechać ja lub moja mama. Jest sens w ogóle do nich pisać?

Doradźcie:)
 
@by7mistake
Jeżeli wie kto to z moralnego punktu widzenia powinien odpisać kto. Jeżeli a chce pomóc to może poprosić o zdjęcie a ITD ma obowiązek je udostępnić (także przesłać, nie tylko pokazać w głównej siedzibie). Brak odpowiedzi na pismo ITD nie wywoła żadnego skutku prawnego - bodajże nie mają prawa oskarżyciela publicznego w przypadku braku odpowiedzi ale ekspertem od ITD nie jestem, nie miałem z nimi nigdy do czynienia.

@Ripper
Jeżeli SM wysyła wezwanie do udzielenia informacji to nie jest to (wg mnie) wezwanie zgodne z przywoływanym wcześniej art. 129 KPK
Przepis prawny:
Art. 129. § 1. W wezwaniu należy oznaczyć organ wysyłający oraz podać, w jakiej sprawie, w jakim charakterze, miejscu i czasie ma się stawić adresat i czy jego stawiennictwo jest obowiązkowe, a także uprzedzić o skutkach niestawiennictwa.

W ich wezwaniu nie ma tych podstawowych informacji. Nie ma też możliwości wzywać do korespondencji, mają wezwać do stawiennictwa w określonym miejscu i czasie oraz oczywiście charakterze.
Pisma SM zatytułowane "wezwanie" nie spełniające w żadnym punkcie art. 129 KPK śmierdzą mi na kilometr. Ustawodawca pewnie nie przewidywał nawet możliwości interpretacji pozwalające na cyrki przesłuchania świadka korespondencyjnie, nie powiadamiając go o tym, że jest świadkiem i o jego prawach.
 
rafostry napisał:
A po co mam tłumaczyć że odpisałem skoro nie mam takiego obowiązku?
Jeśli się mylę podaj przepis iż mam odpisać SM.
Nie masz obowiązku korespondowania. Masz obowiązek udzielenia informacji. Nikt nie każe Ci odpisywać - możesz się do SM przejść, skoro brzydzisz się korespondencji.

rafostry napisał:
A brak listu nie jest dowodem na odmowę wskazania, tylko na co najwyżej na odmowę korespondowania z tą instytucją. Pod warunkiem iż Poczta nie zagubiła listu.
Zresztą, nawet przepisach nie ma terminu w jakim mam udzielić takiej odpowiedzi, a ja mogę mieć fantazje odpisać dzień po przedawnieniu. A co wolno mi :D
A jakbyś był wezwany do stawiennictwa w charakterze świadka, to mógłbyś po prostu milczeć. Oni zadają pytania, a Ty milczysz. Przecież nie odmawiasz odpowiedzi na pytanie, może po prostu potrzebujesz więcej czasu na jej sformułowanie. Przecież nie ma w przepisach zdefiniowanego czasu, jaki świadek ma na odpowiedź na pytanie przesłuchującego. To nie "1 z 10".
Może jednak zejdźmy na ziemię...
 
Poszukałem i znalazłem ciekawy wyrok dotyczący kwestii nie_do_końca_legalnych wezwań korespondencyjnych prowadzonych przez SM/SG. Przepraszam za formę długiego posta ale nie znalazłem żadnego linka do tego postanowienia.
Krak%C3%B3w1.jpg

Krak%C3%B3w2.jpg

Krak%C3%B3w3.jpg

Krak%C3%B3w4.jpg
 
Moja sprawa jest u komornika, za przekroczenie prędkości niecałe dwa lata temu, złapany byłem na fotoradar Straży Miejskiej, w odwołaniach powoływałem się na tragiczna sytuacje finansową, przedstawiłem dokumenty na to, niestety najpierw nie uznano mojego odwołania, kolejne odwołanie wniosłem po terminie gdyż nie odebrałem korespondencji z sądu, a uznano ją sa doręczoną i odwołanie wniosłem po terminie, którego znowu nie uznano.

Na ostatni pismo z sądu nikt nie odpowiedział, a dwa dni temu zadzwonił do mnie komornik,zdenerwowałem się strasznie. Mam kilka dni na załątwienie sprawy. Zadzwoniłem do sądu, a następnie tak jak mi doradzono napisałem do sądu rejonowego wykonywania orzeczeń o prace społeczne, umorzenie kosztów, wstrzymanie egzekucji.
To nie ja jechałem samochodem ale ktoś mi bardzo bliski więc nie kwestionowałem tego ale nigdy się w odwołaniach nie przyznałem.
W jaki sposób moge się skutecznie obronić gdyż koszty dla mnie bardzo duże ???
 
Jeżeli chodzi o karę grzywny, to, skoro napisałeś wniosek o zamianę, to musisz czekać na jego rozpatrzenie.
Z tego, co piszesz wynika, że wyrok jest prawomocny, więc już nie ma się przed czym bronić. Tragiczna sytuacja finansowa nie jest żadnym usprawiedliwieniem dla przekroczenia prędkości.
 
Ripper napisał:
Jeżeli chodzi o karę grzywny, to, skoro napisałeś wniosek o zamianę, to musisz czekać na jego rozpatrzenie.
Z tego, co piszesz wynika, że wyrok jest prawomocny, więc już nie ma się przed czym bronić. Tragiczna sytuacja finansowa nie jest żadnym usprawiedliwieniem dla przekroczenia prędkości.
Dzięki.
Sąd to musi rozpatrzyć ??
Ile mniej więcej trwa zanim sąd to rozpatrzy ???
Czy komornik powinien wstrzymać to egzekucje ???
Czy sąd komornika o tym poinformuje ?
Czy musze jakoś specjalnie poinformować komornika żeby nie wszczynał egzekucji ??? (sprawa jest u niego)
Czy mam prawo być na posiedzeniu kiedy sąd będzie to rozpatrywał ? (chciałbym na nim być)

Co mi da pozytywne rozpatrzenie przez sąd ???
Że wyrok stanie się znowu nieprawomocny ???
 
Ripper napisał:
Nie masz obowiązku korespondowania. Masz obowiązek udzielenia informacji. Nikt nie każe Ci odpisywać - możesz się do SM przejść, skoro brzydzisz się korespondencji.

Sam przyznajesz ze korespondencyjnie nie muszę. Czyli mogę np. telefonicznie. Zadzwonię do SM i podam że auto użytkował Jan Kowalski. Według tego co piszesz obowiązek udzielenia spełniony. Tylko dlaczego SM to na 100% nie wystarczy? I będą domagać się czegoś na piśmie?

Podsumujmy:to nie właściciel mam udowadniać iż udzielił informacji, tylko SM ma udowodnić że nie udzielił. A obowiązku udzielania korespondencyjne jak sam przyznałeś - nie ma, wiec brak listu nie przesądza o tym iż tego obowiązku nie spełnił.


Ripper napisał:
A jakbyś był wezwany do stawiennictwa w charakterze świadka, to mógłbyś po prostu milczeć. Oni zadają pytania, a Ty milczysz. Przecież nie odmawiasz odpowiedzi na pytanie, może po prostu potrzebujesz więcej czasu na jej sformułowanie. Przecież nie ma w przepisach zdefiniowanego czasu, jaki świadek ma na odpowiedź na pytanie przesłuchującego. To nie "1 z 10".
Może jednak zejdźmy na ziemię...

Ciekawe jak to funkcjonariusze rozwiązują w przesłuchaniach świadków w innych sprawach. Dają radę, to i z właścicielem auta dadzą ;-)
Myślę, że milczący świadek nie jest najgorszy, gorzej jak trafi się gaduła, dużo, tylko nie na temat. Polecam obejrzeć kultowego Shreka ze sceną przesłuchiwania ciasteczka ;-)

Wracając do rzeczywistości - Z takiego przesłuchania, nawet długiego i bezowocnego, powstaje dokument podpisany przez przesłuchującego i świadka. I tam albo świadek zezna i się podpisze komu udostępnił auto Kowalskiemu, albo że nie pamięta, lub że odmawia wskazania, albo że milczy. Świadek jest wylegitymowany, pouczony o konsekwencjach i wie co go może za to spotkać.

A zwykły list... to beletrystyka, funkcjonariusz nie ma nawet pewności kto mu odpisał.
 
Odpowie ktoś na moje pytania ??? Dwa wątki temu
 
Odpisałem ostatnio jednej SM, że udostępniłem do używania osobie, której nazwisko figuruje na grobie nr x w kwaterze y cmentarza z w miejscowości T. Daty się zgadzają. Wskazałem niech go teraz ukarają.
 
VelS napisał:
Odpisałem ostatnio jednej SM, że udostępniłem do używania osobie, której nazwisko figuruje na grobie nr x w kwaterze y cmentarza z w miejscowości T. Daty się zgadzają. Wskazałem niech go teraz ukarają.

Panowie ja lubie pożartować :)
ale z moim problemem, na którego rozwiązanie mam bardzo mało czasu nie jest mi do śmiechu.
Licze na jakąś pomoc, a mam wrażenie że na razie jej nie dostałem
 
Witam, moja żona dostała od GITD wezwanie do wskazania osoby kierującej pojazdem ponieważ dała złapać się na radar. Wiem, że od takiego wskazania można się wykręcić jeśli przychodzi ze straży miejskie/gminnej. Czy można tak samo zrobić w stosunku do GITD? Ponadto znalazłem w necie takie pismo (poniżej) - czy ma ono w ogóle jakiś sens? - czy niestety, ale trzeba płacić?

Kod:
Pismo do Generalnego Inspektoratu Transportu Drogowego:

 

…………, dnia….. 2013 r.

 

Imię Nazwisko

Adres

 

 

Nazwa i Adres Organu

od którego dostaliśmy wezwanie

 

Numer Sprawy/pisma

 

W odpowiedzi na Państwa pismo z dnia…….. proszę o wskazanie na jakiej podstawie prawnej opieracie Państwo swoje uprawnienie do żądania od właściciel lub posiadacz pojazdu wskazania, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie ? Zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa odpowiedzi na tego typu pytanie może żądać jedynie uprawniony organ w związku z czym proszę o szczegółowe wskazanie, który z przepisów powszechnie obowiązującego prawa zawiera upoważnienie dla Inspekcji Transportu Drogowego do żądania podania takich danych przez właściciel lub posiadacz pojazdu ewentualnie wskazanie, który z przepisów prawa przewiduje przyznanie takich uprawnień Inspekcji Transportu Drogowego. Na chwilę obecną ze względu na brak takich informacji w Państwa piśmie nie czuję się uprawniony i zobowiązany do udzielenia Państwu takiej informacji. Jednocześnie informuję, iż nie wskazanie podstawy prawnej oraz dalsze żądania abym wskazał komu powierzyłem pojazd bez powołania się na konkretne przepisy prawa będzie skutkowało złożeniem do prokuratury zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa między innymi przekroczenia uprawnień które to penalizowane jest w Kodeksie Karnym.

Ponadto, z ostrożności procesowej pragnę wskazać, iż jeżeli posiadacie Państwo uprawnienie do uzyskiwania informacji o której mowa w art. 78 ust. 4 Prawa o ruchu drogowym to zgodnie z art. 54 § 6 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia jako osoba co do której istnieje uzasadniona podstawa do sporządzenia przeciwko niej wniosku o ukaranie mam prawo do odmowy złożenia wyjaśnień o czym powinienem zostać pouczony zgodnie z art. 8 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia w związku z art. 16 Kodeksu Postępowania Karnego a co nie zostało uczynione. Tego typu działanie nosi znamiona przestępstwa w związku z czym informuję, iż rozważam również w tym zakresie złożenie do prokuratury zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa. Ponadto pragnę poinformować, iż z uprawnienia zawartego w art. 54 § 6 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia pragnę skorzystać.

Jeżeli zaś „przesłuchanie” mnie ma mieć charakter jedynie rozpytywania w ramach działań operacyjnych (czynności nieprocesowej), czyli niepoddanie mnie oficjalnemu, procesowemu przesłuchaniu to zgodnie z Uchwałą Sądu Najwyższego z dnia 30 listopada 2004 r. Sygn. akt. I KZP 26/04 „…Z zasady osoba rozpytywana w ramach działań operacyjnych, czyli niepoddawana oficjalnemu, procesowemu przesłuchaniu, nie ma prawnego obowiązku udzielania Policji informacji. Sytuacja ulega jednak zmianie, gdy przepis szczególny przewiduje wyraźnie dla określonej sytuacji taki obowiązek. Do grona tego typu przepisów należy m.in. art. 78 ust. 4 Prawa o ruchu drogowym. W takim wypadku na rozpytywanym ciąży nakaz dostosowania się do wymogów prawa i udzielenia upoważnionemu organowi, przewidzianej przez przepisy informacji. Nawet jednak w takiej sytuacji osoba mająca udzielić informacji, jest rozpytywana jako świadek… W konsekwencji należy przyjąć, że właściciel lub posiadacz pojazdu, wezwany przez uprawniony organ do wskazania – stosownie do wymogów art. 78 ust. 4 ustawy Prawo o ruchu drogowym – ale w sposób pozaprocesowy, osoby, której powierzył pojazd do kierowania lub używania, ma prawo odmówić udzielenia tej informacji, jeżeli w razie przesłuchiwania go jako świadka odnośnie do tej okoliczności miałby prawo uchylić się od odpowiedzi na pytanie dotyczące owej kwestii…”

            Wskazuję jednocześnie, iż zgodnie z art. 41 § 1 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia: „Przy przeprowadzaniu dowodu z zeznań świadka stosuje się odpowiednio przepisy art. 177, 178, 182, 183, 185-190, 191 § 1 i 2 oraz art. 192 Kodeksu postępowania karnego.”  Natomiast art. 183 § 1 Kodeksu postępowania karnego stanowi : „Świadek może uchylić się od odpowiedzi na pytanie, jeżeli udzielenie odpowiedzi mogłoby narazić jego lub osobę dla niego najbliższą na odpowiedzialność za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe.” Nadmieniam, iż z uprawnienia tego pragnę skorzystać ponieważ w mojej sytuacji gdy nie posiadam możliwości zapoznania się z fotografią wykonaną przez urządzenie rejestrujące oraz, gdy od chwili wykonania rejestracji wykroczenia minęło….. dni a samochód którego jestem właścicielem mogło w dniu …….. użytkować wiele osób wskazanie konkretnej osoby, która użytkowała pojazd w danym dniu, godzinie i minucie mogło by spowodować pociągnięcie mnie do odpowiedzialności karnej za fałszywe oskarżenia z art. 234 Kodeksu karnego. W tej sytuacji uznaję wezwanie do stawienia się jako bezprzedmiotowe i informuję, że w związku z brakiem pouczenia o prawach świadka, zgodnie z art. 16 Kpk  §§ 1 i 2 w zw. z art. 8 kpwsow nie może moja odmowa powodować dla mnie ujemnych skutków prawnych, a zatem nie mogę zostać ukarany ani mandatem, ani grzywną za niewskazanie sprawcy, ani karą porządkową za niestawienie się oraz nie może sprawa zostać przekazana do sądu (zwłaszcza, że brak na to podstaw prawnych). Informuję, że w przypadku dalszego nękania mnie bezprawnymi działaniami noszącymi znamiona wyłudzenia i przestępstwa urzędniczego sprawa zostanie skierowana do prokuratury przeciwko funkcjonariuszowi, który takie działania podejmie.

 

Podpisano
 
gmarcing napisał:
Gorzej jak ta osoba w ogóle nie miała prawa jazdy ;-)

"Powierzyłem do używania" nie oznacza kierowania. Dla przyjęcia do używania nie potrzeba prawa jazdy.
 
VelS napisał:
Dla przyjęcia do używania nie potrzeba prawa jazdy.
A wtedy rozpocznie się cały szereg pytań do właściciela pojazdu jako świadka. Tego typu "cwaniactwo" jest dość łatwe do wykrycia ;)
 
gmarcing napisał:
A wtedy rozpocznie się cały szereg pytań do właściciela pojazdu jako świadka. Tego typu "cwaniactwo" jest dość łatwe do wykrycia

Cwaniakowanie to jest ze strony SM. GITD jest na tyle "cywilizowana", że przynajmniej w przypadku braku nawiązania korespondencji nie ciągną sprawy dalej (przerabiane już przynajmniej w 4ech sprawach przez znajomych), podobnie jak żąda się zdjęcia, tez potrafią urwać korespondencję, lub sprawę umorzyć - jakbyś przebrnął przez ten wątek od początku to tez byś to wiedział.
Obie te "firmy" idą na skróty wysyłając te alternatywne wezwania.
Zobacz jak postępuje Policja w sprawach wykroczeń, jeśli sprawca nie przyjmuje mandatu - zaczyna od wezwania na przesłuchanie świadka, nawet jeśli wcześniej ta osoba składała wyjaśnienia policjantowi. Dopiero takie zeznania mają wartość procesową.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra