T
tomussz
Użytkownik
- Dołączył
- 08.2010
- Odpowiedzi
- 110
Niestety ale leasingobiorca jest posiadaczem nie użytkownikiemmar3m napisał:Właścicielem jest firma lisingowa a uzytkownikim lisingobiorca.
pzdr
mar3m
Podążaj za instrukcjami wyświetlonymi na poniższym wideo, aby zainstalować aplikację internetową na Twoim urządzeniu.
Uwaga: Ta opcja może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach internetowych.
Niestety ale leasingobiorca jest posiadaczem nie użytkownikiemmar3m napisał:Właścicielem jest firma lisingowa a uzytkownikim lisingobiorca.
pzdr
mar3m
mar3m napisał:Poczytajcie historyjkę
Zrobili fotkę z flashem. Szyba auta czarna bo z antyrefleksem. Wezwali właściciela na przesłuchanie w charktarze swiadka. Ten zeznał źe on prowadził. Zaproponowali mandat. Odmówił przyjęcia. By skierować sprawę do sądu musieli go przesłuchać w charakterze obwinionego. Tu odmówił składania zeznań bo ma takie prawo. Skierowali sprawe do sądu. Jedynym dowodem kto prowadził to zeznanie właściciela w charakterze świadka. Włąściciel na rozprawie, przed pierwszym przesłuchaniem odmawia składania zeznań i odpowiedzi na pytania sądu bo ma takie niekwestionowne prawo. W tej sytuscji nie wolno przed sądem użyć jako dowodu zeznań obwinionego (własciciela) złożónych w charakterze świadka. Jedyny dowód kto prowadził nie może być użyty w sądzie. BAJKA
Właściciel podał kto prowadził ale w sposób uniemożliwiający użycie tego przeciwko sobie.
W opisanej powyżęj sytuacji za 50 kph więcej Sędzia zaocznie dał 50 zł bez punktów.
Liczył że się szofer nie odwoła. Wysoki Sąd puścił oko !
Urządzenia przemysłowe (zgrzewarki, piece indukcyjne, urządzenia do hartowania indukcyjnego) pracujące w hali obok jak najbardziej mogą mieć n-tą harmoniczną w paśmie 34GHz. Podobnie jak stara kuchenka mikrofalowa pani Gieni w budce z hotdogami za którą ukryto fotoradar. Radiolinie na masztach telefoni mogą wprost pracować na częstotliwości 34GHz więc o interferencję nietrudno. Skoro fachowcy w orzeczeniu orzekli, że źródła promieniowania mogą mieć wpływ na wynik pomiaru to cos w tym jest. Tego stanowiska BMP-0662-1/1/MK/10 to w sieci chyba sie nie znajdzie. Pozostaje zwrócić się do GUM, powinni przysłać. Tylko tak jak napisał kolega wyżej to nie jest wiążące dla sądu.JTB napisał:GUM miał w przeszłości różne ciekawe pomysły - całe szczęście, że nie są one prawem w związku z czym nie wiążą Sądu. Nie ma niestety także żadnych dobrych regulacji co do miejsca pomiaru - toczy się w tej kwestii jakaś dyskusja ale na razie nic nie przyjęło formy paragrafów. Linie energetyczne, silniki elektryczne, urządzenia przemysłowe czy maszty telefonii nie mają wpływu na pomiary. Co najwyżej linki mikrofalowe pracujące w paśmie fotoradaru lub mające harmoniczne w tym paśmie.
mar3m napisał:BAJKA
W opisanej powyżęj sytuacji za 50 kph więcej Sędzia zaocznie dał 50 zł bez punktów.
Liczył że się szofer nie odwoła. Wysoki Sąd puścił oko !
mar3m napisał:- podawania prawdy w takiej odpowiedzi (brak sankcji za kłamstwo)
zolwikluj napisał:Witam
Pytanie odnosnie okresu przejściowego???
Dostałem dwie fotki od tyłu w czerwcu tego roku.
Odpisałem oddzielne oświadczenie że jechałem razem z żoną na wakacje, często sie zmienialiśmy i nie pamiętamy kto prowadził.
Do wczoraj był spokój ale przyszły dwa mandaty zaoczne :
art 96 &3 kw w zw z art 78 ust 4 ustawy PRD - niewskazanie kierujacego
W dniu 2011-08-17 właściciel/użytkownik pojazdu wbrew obowiązkowi nie udzielił odpowiedzi kto w dniu 11-06-2011 kierował pojazdem.
Pytanie brzmi jak się ma data wykroczenia do daty wskazania kierującego??( jedno w okresie przejściowym drugie juz z nowym prawem)
Czy ktoś dostał juz mandat zaoczny bez żadnego pisma.???
Jeśli tak to co najlepiej zrobić:
Napisać jeszcze jedno oświadczenie (tylko jakie??) czy może olać sprawe i czekać????.
Jeśli czekać to co wtedy robi straż: wysyła ponaglenia czy od razu kieruje sprawe do sądu.????
Czekam na odpowiedź i pozdrawiam.
sowin90 napisał:Witam
Dzisiaj dostałem fotkę od SM zrobioną od tyłu, słaba jakość. Prędkość - 84km/h na 50-ce. Samochód zarejestrowany jest na mojego brata. Do wyboru mam oczywiście 3 przypadki :
-Mój brat jako właściciel przyznaje się do kierowania tego auta i dostaje 200zł i 6ptk karnych
-Wskazuje kierującego podając jego dane (nie ma wyszczególnionej grzywny)
-I ostatnie najlepsze - z tekstu wynika że nie powiem kto prowadził samochodem mimo że wiem kto jest kierowcą i otrzymuje grzywnę 300zł.
Dla mnie to jest zwykłe cwaniactwo bo przypadku gdy faktycznie nie wiem kto prowadził samochód muszę tak czy siak zapłacić. Proszę o poradę co w takiej sytuacji najlepiej zrobić? Wysłać pismo do SM podając 3-4 kierowców którzy mogli prowadzić pojazd i że nie jestem w stanie ustalić kto akurat w tym miejscu prowadził pozostawiając czysty formularz ?
Jest jeszcze jedna opcja - brat informuje SM, że jechał tego dnia z Tobą i zmienialiście się za kierownicą. Obaj nie pamiętacie, kto prowadził w tej miejscowości. Brat wypełnia swój obowiązek jako właściciel, więc nie może być ukarany za jego niewypełnienie. Straż nie ma jednoznacznie określonego sprawcy, więc musi go ustalić. Zdjęcie jest od tyłu, więc nie jest w stanie tego zrobić. Umarza postępowanie.Adas78 napisał:Jakby nie patrzeć masz takie opcje:
- brat łyka mandacik - minimalizacja kosztów ale punkty lecą
- brat wskazuje Ciebie a Ty przyznajesz się, efekt jak wyżej, tylko drożej o kilka złotych (na znaczki)
- brat odmawia odpowiedzi i płacicie strażnikom wiejskim- nie ma punktów, ale drożej
- jedyna UCZCIWA opcja - brat wskazuje Ciebie, Ty odmawiasz przyjęcia mandatu, sąd skazuje zasądza mandat ale (z tego co wiem) kasa nie wpływa do budżetu gminy - strażnicy narobią się a dostaną to na co zasługują czyli G. Wada : może być drożej niż w poprzednich opcjach i doliczają punkciki
- brat odmawia odpowiedzi i nie przyjmuje mandatu, sprawa w sądzie i płacicie mandat ale (z tego co wiem) kasa nie idzie do gminy- nie ma punktów i drogo
Spraw o wykroczenie to nie dotyczy.Adas78 napisał:Zeznawać przeciw sobie nie musicie bo to najbliższa rodzina przecież.
harmattan napisał:Jest jeszcze jedna opcja - brat informuje SM, że jechał tego dnia z Tobą i zmienialiście się za kierownicą. Obaj nie pamiętacie, kto prowadził w tej miejscowości. Brat wypełnia swój obowiązek jako właściciel, więc nie może być ukarany za jego niewypełnienie. Straż nie ma jednoznacznie określonego sprawcy, więc musi go ustalić. Zdjęcie jest od tyłu, więc nie jest w stanie tego zrobić. Umarza postępowanie.
.
zolwikluj napisał:Nie do końca musi umorzyć.
Ja za identyczną sprawe, zdjęcia od tyłu, jechałem z żona i nie pamiętamy kto prowadził. Napisałem tak jak było i dostałem mandat za nie wskazanie. Reszta mojego problemu troszke wcześniej.