Fotoradary

  • Autor wątku Autor wątku ewawlkp
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
a na przesłuchaniu w SM faktycznie skorzystałeś z prawa do odmowy zeznań ?
 
Tuptus69 a musiałeś jechać do miasta gdzie było zrobione zdjęcie na przesłuchanie czy odbyło się w Twoim mieście ?
 
Wezwanie dostałem do miasta gdzie miałem robione zdjęcie (właściwie to do wiekszego miasta obok gdzie był sąd). Akurat w ten rejon miałem tego dnia wyjazd służbowy więc nie kombinowałem z proszeniem o przeniesienie sprawy do mojego miasta zamieszkania.
 
Witam,

Żona otrzymała mandat od straży gminnej, przysłali piękną fotkę jej auta. Przekroczenie prędkości o 31 km/h w terenie zabudowanym. Ponieważ fotka została wykonana pod koniec lipca nie jesteśmy w stanie stwierdzić czy kierowała żona czy ja, zdjęcie jest mało czytelne, myślę jednak, że za kierownicą siedziałem ja. Zastanawia mnie tylko jedna kwestia.
Jeśli żona się przyzna do popełnienia wykroczenia, lub wskaże mnie jako sprawcę wówczas mandat będzie w wysokości 210 zł + 6pkt, ale bez wskazania sprawcy mandat wynosi 400 zł o.O gdzie taryfikator mówi, że za takie przekroczenie mandat powinien wynosić od 200 do 300 zł.
Poradźcie jak to jest z tą wysokością mandatu jak się nie wskaże sprawcy? Czy oni pobierają jakiś gratis dla gminy w postaci 100 zł?

Z góry dziękuję.
 
Witam,
31 października odpisałem SM w sprawie otrzymanej fotki,
dzisiaj w skrzynce pojawiło się awizo z przesyłką od SM - mimo iż byłem w domu, listonoszowi się przesyłki nie chciało dostarczyć...co ciekawe data na zawiadomieniu widnieje wczorajsza (wtf??) - rano skrzynka była pusta
domyślam się, że tym razem przyszedł mandacik do zapłaty (w 1 piśmie odpisałem im żeby "się bujali" - przesłali dokumenty potwierdzające zasadność kontroli i dokładność pomiaru lub zmniejszyli mandat, jednocześnie podając informacje o słabej jakości zdjęcia, przy czym zaznaczyłem że najprawdopodobniej prowadził pojazd właściciel, czyli ja - żadnego przyznawania się do winy czy wyboru opcji mandat/sąd) - w związku z tym, mam więc następujące pytanie: ile dni SM ma na wystawienie mandatu i dostarczenie go do mnie? Gdzieś widziałem że 30 dni, ale czy przypadkiem tego terminu nie wydłużyli? Czy mam spokojnie sobie poczekać parę dni i odebrać liścik po 31 dniach (rozumiem, że święta, soboty, niedziele, dni niepracujące się wliczają do ilości dni)? Czy nic to nie zmieni i odebrać go (ciekawi mnie co też odpisali, czy też totalnie zlali i nie boją się "drugiej kobylnicy") ?

pozdrawiam

ps.1. adamrw czy mógłbyś zamieścić wzorek pisemka do prokuratury jaki planujesz wysłać/ bądź już wysłałeś w sprawie BB - jestem pewien że będę miał identyczną sytuację jak i Ty

ps.2. obecnie mam dość trudną sytuację finansową i każdy grosz się liczy - nie chcę jednak płacić za urządzenie służące do "poprawy bezpieczeństwa" a tak naprawdę służące do trzepania kasy - czy po terminie 30 dni sprawa z automatu przejdzie do sądu i tam dowalą mi koszty czy też mogę bez sądu przelać kasę do skarbu państwa (odpisać do BB że się spóźnili (30 dnia) i ja z chęcią zapłacę nawet te górne widełki bez sądu ale do Skarbu Państwa)? z dwojga złego lepiej łatać dziurę budżetową Polski niż BB. Znajomi straszą mnie że jak nie zapłacę i sprawa trafi do sądu to będę widniał w rejestrze jako karany (przy okazji dłużnik - co nie wypływa korzystnie przy staraniu się o kredyt) czego wolałby uniknąć w razie przegranej w sądzie - czy to prawda, że za wkroczenie i taką (opisaną) sytuację można dorobić nam uszy "bandziora" czy kartoteka pozostaje pusta?
 
WitAm!

Co w sytuacji gdy dostaję 2 pisma dotyczące fotek. Listy przychodzą w odstępie 1 tyg a dotyczą sytuacji mającej miejsce w odstepie 6 min. Czy muszę odpowaidać na każde oddzielnie? Czy mogę w jakiś sposób mandaty te połączyć i odpowiadać jedn raz za dwa wykroczenia? :wow: W końcu to dotyczy jednej jazdy czyli jednego czynu! Czy dwa razy za to samo, tzn. przekroczenie prętkości mogę odpowiadać? Czy jak odmówie mandatu to będę miał dwa wnioski do sądu? Czy jeden?

Art. 5. § 1. Kpsw Nie wszczyna się postępowania, a wszczęte umarza, gdy:
8) postępowanie co do tego samego czynu obwinionego zostało prawomocnie zakończone lub wcześniej wszczęte, toczy się;
 
...u strażników powinny być takie same fotki jakie dostałeś, na moich nie było widać twarzy, (nagrywajcie na telefonie wszystko co mówi ten co was przesłuchuje!!!) mandatu nie przyjąłem , wysłali pismo do policji, ci mnie przesłuchali (miejscowy dzielnicowy) potem po 10mies wezwanie do sądu (tam gdzie Cię złapali na fotce, ...w Sądzie nadal się nie przyznałem bo w sumie to nie ja kierowałem tylko klient który chciał kupic auto, niestety nie wylegitymowałem tego pana, bo przeciez nikt mi takiego prawa w polsce nie daje, wniosłem o umorzenie, Sad potrzymał mój wniosek i mnie uniewinnił z braku dowodów ...pozdrawiam wszystkich Strazników Miejskich którzy narazaja skarb państwa na koszta sądowe , bo oczywiście pokrył je skarb państwa
 
no i przyslali mi znowu druczek do wypelnienia
tym razem twierdzac ze ustalili kto kierowal i proponuja mandat na 100zl i 2pk lub sprawa do sadu - "0" odpowidzi na moje pytania, brak dokumentu legalizacji i dokladnosci pomiaru, po prostu wogole nie czytali reszty papierow

zdjatko zrobili z fotoradaru stacjonarnego - jesli dobrze wyczytalem to ze stacjonarnych moga robic tylko z ITD od konca czerwca?

pozostaje zaplacic i poinformowac prokurature o mozliwosci popelnienia przestepstwa?

PS. gdzies wyczytalem ze ktos skreslil proponowana sume mandatu na dolne widelki i taki mandat mu przyslali ;d - moze to chociaz skloni ich do zmniejszenia sumy ;d ??
 
Ponieważ jest to mój pierwszy post na tym forum chciałbym wszystkim zaangażowanym forumowiczom w tym dziale powiedzieć "witajcie" :)

A przechodząc do sedna - przeczytałem ten temat od początku do końca i śledzę go od dłuższego czasu. W tym roku na wakacje wybrałem się nad polskie morze. Dostałem w sumie 3 pamiątki w postaci zdjęcia mojego samochodu - 2 z Kobylnicy (które widziałem jak mi zostały zrobione i już niestety zapłaciłem - 67 i 65 na 50 kmh) i 1 z Białego Boru, której opłacać nie zamierzam (52 na 40 kmh - zdjęcie od strony końcówki rury wydechowej).
Sprawę komplikuje troszkę fakt, że formalnie właścicielem mojego samochodu jestmój dziadek (odkupiłem od niego samochód - ale jeszcze nie zdążyłem go przerejestrować bo jakoś nie czułem takiej potrzeby). Tak czy owak piłeczka jest już po mojej stronie bo dziadek odesłał im pismo, że mi użyczył pojazdu (nie wskazując mnie jako kierowcy) i teraz strasznicy zwrócili się z tym pytaniem do mnie.

Przechodząc do sedna - zamierzałem podobnie jak kolega Prezes18 przyjąc następującą linię "obrony":

- zgodnie z rozporządzeniem ministra gospodarki (Dz.U. 2007 nr 225 poz. 1663) rozdział 3, par.23 punkt 2 - błąd pomiaru wynosi maksymalnie +/-3km/h
- zgodnie z danymi technicznymi urządzenie dokonuje pomiaru z dokładnością: +/-3km/h dla pojazdów poruszających się do 100km/h

- zgodnie z powyższych danych wnioskuję że pojazd mógł poruszać się zarówno z prędkością o 3km większą jak i mniejszą, a więc również i z prędkością 49km/h - w związku z tym wysokość mandatu maksymalnie może wynosić 50zł, jednakże:

- zgodnie z rozporządzeniem ministra infrastruktury (Dz. U. Nr 133 , poz. 770) rozdział 4, par.7 - pojazd w granicach błędu pomiarowego poruszał się z prędkością, która nie pozwala na zapis za pomocą technik utrwalania obrazów naruszeń polegających na przekroczeniu przez kierujących pojazdami dopuszczalnej prędkości o 10 lub mniej km/h, a więc i w tym wypadku.

Wcześniej jednak zadzwoniłem sobie do wspomnianych straszaków z Białego Boru, chcąc kulturalnie porozmawiać jak oni to widzą.. Jakas Pani na moje uwagi dotyczące dokładności pomiaru i przytoczenie wspomnianych wyżej rozporządzeń stwierdziła, że "ich to nie dotyczy". Zaznaczyłem również, że dziennika pokładowego w samochodzie nie prowadzę, a podróżowałem razem z żoną (z Krakowa nad morze - prawie 700 km więc się zmienialiśmy). Potem zapytałem w jaki sposób chcą udowodnić, że to ja albo żona prowadziliśmy pojazd - tutaj "miła" Pani zapowiedziała mi, że zostanę wezwany do Białego Boru na przesłuchanie. Próbowałem coś wspomnieć o ustawie o Strażach Gminnych - ale rozmawiać się już nie dało (oni działają na swoim terenie - dlatego wezwą mnie na swój teren i jedynym usprawiedliwieniem niestawienia się są przeciwwskazania medyczne).
Jeżeli ktoś z Was może pamięta/wie jaki paragraf stwierdza, że muszą/powinni wystąpić o pomoc prawną do kolegów z mojej okolicy - proszę podajcie konkretny paragraf.
Kolejne pytanie - czy ktoś już przećwiczył przeniesienie rozprawy sądowej (już po złożeniu sprzeciwu) w okolice swojego miejsca zamieszkania?

I szybkie pytanko do Prezesa - na jakiej podstawie określili kto prowadził? przyznałeś się gdzieś w swojej odpowiedzi, że to Ty prowadziłeś? Ja zamierzam w moim piśmie (z Twoimi argumentami) odrazu zawrzeć informację, że pojazd mogłem użytkować ja i żona..

Legalizacje Białoborskie można znaleźć tutaj:
Fotoradar- Miasto i Gmina Biały Bór - ale jest szansa że coś się pozmienia - bo fotoradar, którym mi cyknęli fotkę miał legalizację do 30/11/2011. Oprócz tego (z mojego punktu widzenia) brakuje aktualnej na wrzesień umowy z komendantem policji o miejscach cykania fotek (ta która jest na stronie obowiązuje od 8 października).

Pozdrawiam - milist
 
milist napisał:
Jeżeli ktoś z Was może pamięta/wie jaki paragraf stwierdza, że muszą/powinni wystąpić o pomoc prawną do kolegów z mojej okolicy - proszę podajcie konkretny paragraf.

problem w tym, ze wcale nie "muszą/powinni" - tylko raczej "mogą", a jak podejrzewam nie bardzo bedzie im sie chciało

wygugluj sobie ustawę o strażach gminnych - zapisy art. 12a Ustawy o strażach gminnych z dnia 29 sierpnia 1997 r. (Dz. U. Nr 123, poz. 779)
 
milist na druczku zaznaczylem i wpisalem swoje dane
na dodatkowym pismie napisalem ze najpradopodobniej ja prowadzilem ale poniewaz zdjecie jest slabej jakosci nie jestem w stanie tego ustalic na 100%
 
Witam wszystkich na forum!!!
Dostałem od straży wiejskiej foto na którym widnieje tył pojazdu. Przekroczenie prędkości to całe 11 km/h na 50:) KIEROWCĄ BYŁ ZNAJOMY KTÓRY MIESZKA NA STAŁE W IRLANDII TZN. POSIADA TAM MELDUNEK A OBYWATELSTWO POSIADA POLSKIE. I teraz pytanie czy jeśli wskaże jego to będą go szukać a jeśli nie to czy będą dochodzić rozliczenia mandatu u mnie czyli jako właściciela pojazdu??? Z góry dziękuję za odpowiedzi!
Wiem, wiem znikomy mandat, ale czy mamy nabijać kasę darmozjadom???
 
Napisz pismo ze uzyczyles samochodu panu x ktory mieszka obecnie w irlandi i niech se go szukaja ;d (adresu oczywiscie nie znasz ;)
 
DO Prezez18 tak też sobie myślałem aczkolwiek jest on również zameldowany w Polsce...
 
nie wskazujesz go jako prowadzacego - niech straz sie martwi co z nim zrobic - a ty masz problem z glowy
on popelnil badz co badz wykroczenie - mozesz go poinformowac ze dostales druczek i jego na zdjeciu (jesli tak jest)

tlumaczenia SM w BB nie przyjmie - z autopsji - tak siak beda chcieli sciagnac kase - a czy zgodnie z prawem - jak widac ich to nie obowiazuje


ps. jesli sie nie myle wysla pismo do Polski na jego ostatni adres zameldowania (aktualny??), a jak dadza rade to i moze do Irlandi
 
I jeszcze jedno jak to wygląda z tm błędem pomiaru +/- 3km/h? W końcu foto to przekroczenie prędkości o 11 km/h
 
.. i brodząc w tych wszystkich kruczkach i paragrafach trafiłem na kolejną "dziwną" sprawę:

Otóż w świadectwie legalizacji ponownej fotoradaru w sekcji "wymagania" mam napisane:

Rozporządzenie Ministra Gospodarki i Polityki Społecznej z dnia 20 stycznia 2004 roku (...) Dz.U. Nr 15 poz. 129 zastosowane na zasadzie art. 27 ustawy Prawo o Miarach z dnia 11 maja 2001 Dz.U. Nr 243 poz 2441 z późniejszymi zmianami

<całe świadectwo legalizacji tu: http://miastoigminabialybor.portal.esp.parseta.pl/uploads/media/05-09-2924.pdf

W roku 2007 pojawiło się rozporządzenie Ministra Gospodarki (Dz.U. Nr 225 poz. 1663) które znosi wcześniej wspomniane rozporządzenie Ministra Gospodarki z 2004 roku!!.

Artykuł 27 ustawy Prawo o Miarach brzmi następująco:
Przyrządy pomiarowe zalegalizowane lub uwierzytelnione przed dniem wejścia w
życie ustawy, niespełniające jej przepisów, mogą być nadal legalizowane, o ile spełniają
wymagania dotychczasowych przepisów, lecz nie dłużej niż przez 10 lat od
dnia wejścia w życie ustawy, z wyłączeniem przyrządów kontrolnych, o których
mowa w przepisach o czasie pracy kierowców.

I tu pojawia się pytanie: jak interpretować ten artykuł 27.. bo wg mnie "niespełniające jej przepisów" wyraźnie oznaczają, że dotyczy to niespełniania przepisów ustawy (tej ustawy) a nie kolejnych rozporządzeń ministra gospodarki w jakichś "szczególnych sprawach" jak np fotoradary i inne urządzenia do kontroli prędkości w ruchu drogowym..

A w takim razie (jeśli dobrze rozumiem) - to takie świadectwo legalizacji jest nieważne (co z tego, że spełnia "jakieś" wymagania, skoro nie są to wymagania aktualnie obowiązujące?)?
 
Ostatnia edycja:
u mnie wogole do tego sie nie ustosunkowali

zadzwonilem w swoim miescie do SM i od razu pierwszy lepszy odpowiedzial mi ze ich urzadzenie dokonuje pomiaru z dokladnoscia do 1km/h na korzysc kierowcy jak jest w BB niestety nie wiem i odpowiedzi nie otrzymalem :/
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra