gadu-gadu, rozmowa jako dowód?

  • Autor wątku Autor wątku lifely
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
*OzzY* napisał:
tak w ogóle zacznijmy od początku - to że ktoś ma 20 lat nie znaczy że wie co, gdzie i z czyim udziałem zrobić, a jeżeli - w takich okolicznościach Cię straszy prokuratorem to najprawdopodobniej nie ma o tym przysłowiowego "zielonego pojęcia", a jedynym wytłumaczeniem jego zachowania może być chęć wymuszenia na Tobie właśnie tego typu obaw bo odpowiedzialność karna co prawda jest możliwa ale mało prawdopodobna :)


CHyba nie wiesz, że grożenie komukolwiek podlega pod prokuraturę i jest ścigane "z Urzędu". podczas kilku rozmów telefonicznych w pracy (rozmowy byl nagrywane) jeden koleś groził mi pobiciem, śmiercią, połamaniem rąk, nóg i takie tam. Zgłosiłem to na policję skłądając zeznania oraz wszelkie dane jakie byłem w stanie podać. No i... tylko tyle. Resztą zajął się prokurator. nie poniosłem z tego tytułu żadnych kosztów. Byłem jedynie informowany o stuacji i pytany czy nadal są groźby.
 
Oczywiście Goron masz 100 % racji
Można żartować itd ale grozić itd
dlatego popieram ciebie w 100 %
 
Gorom napisał:
CHyba nie wiesz, że grożenie komukolwiek podlega pod prokuraturę i jest ścigane "z Urzędu".
fakt, dziękuje Panu za uwidocznienie tego drobnego ale jakże istotnego niedouczenia ;]

... ale chyba nie powiesz mi że to czego doświadczył kolega zasługuje na zainteresowanie prokuratora :?: kto grozi 16 latkowi w ten sposób z zamiarem urzeczywistnienia swoich słów :?: wg mnie to typowa żenada nie wywołująca żadnych skutków :)
 
a odróżniacie groźbę bezprawną od karalnej? - chyba nie......
 
Powrót
Góra