getBACK S.A. - nadużycie?

  • Autor wątku Autor wątku xarte
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
xarte napisał:
Wyjaśnij proszę szerzej o co chodzi z tym autem.
Myślisz sobie że tak o można zlicytować czyjeś auto tylko dlatego że dłużnik nim jeździ i ty masz taki chytry plan? Komornik owszem auto zajmie jako bedące we władaniu dłużnika. Poinfomuje właściciela o zajęciu i od daty poinformowania właściciel ma 30 dni na pozew przeciwegzekucyjny, który z miejsca wygrywa, a ty płacisz koszty. Wezwie cię do zwolnienia spod egzekucji i jak nie zwolnisz u komornika, to wspomniane powództwo do sądu. Jak wspomniałam, koszty pokrywasz ty, także koszt lawety.
Licytacja będzie możliwa, jeśli w ciągu 30 dni od daty odbioru pisma z informacją od komornika do sądu nie wpłynie pozew. Jeśli uważasz że właściciel auta jest na tyle tępy, że nie będzie wiedział co ma zrobić, to możesz zaryzykować. A nuż nie wniesie powództwa, albo się z nim spóźni? Wówczas autko pójdzie zgodnie z prawem na licytację. Tylko pamiętaj, że kiedy nie zwolnisz spod zajęcia i powództwo jednak wpłynie w terminie - przegrywasz koszty. A te mogą być niemałe. Znasz ryzyko tej gry.
xarte napisał:
Teść był wystarczająco cwany, żeby wygrać ubezpieczneie od Alianzu za maszyny które sprzedał a powiedział, że mu ukradli (lata 90, sprawa już przedawniona, dlatego piszę otwarcie). Majątku nie znajdę, w tym momencie cały (?) jest zapisany na 25 letnią nową tajską żonę teścia...
Może i był cwany, ale jeśli jest tak jak piszesz to może się też okazać teraz niezłym frajerem :D Może pomyśl o poderwaniu tej Tajki?
 
Rappero napisał:
.... ....Nękanie możesz próbować, ale policja umorzy w chwili gdy getback im udowodni podstawę prawną, czyli dokumenty od wierzyciela pierwotnego o istnieniu wierzytelności, a także (o ile już mają) sądowy nakaz zapłaty wystawiony przez sąd dla nich. Wtedy o ile nie doszło do gróźb karalnych lub wtargnięcia do twojego domu przemocą to policja ci umorzy (o ile w ogóle nie skończy się na sporządzeniu notatki i postępowaniu wyjaśniającym przed postępowaniem o stalking).

W Twojej sytuacji - nie widzę podstaw, abyś mógł czuć się nękany, a za bezpodstawne składanie zawiadomienień do organ ścigania również grozi odpowiedzialność karna - mają nagrania rozmów z Tobą, mają dokumenty potwierdzające zasadność, łatwo im będzie udowodnić, że na Policje poszedłeś tylko po to, aby wymusić na nich odwleczenie terminu spłaty, a Policja do tego nie służy. Możesz mieć kłopoty.

Gender dokształć się....

Nie rozróżniasz różnicy pomiędzy uznaniem długu/wolą spłaty a nękaniem i niedozwoloną presją. Trochę lektury na święta się przyda.....

Windykacja nie pozwala na natarczywość i nękanie - rp.pl

Co może, a czego nie ma prawa robić windykator - Prawo i wymiar sprawiedliwości - GazetaPrawna.pl - wiadomości, notowania, kursy, praca, emerytury, podatki


Jeśli będzie chciał złożyć dokument do organów ścigania zatytułowany PODEJRZENIE POPEŁNIENIA PRZESTĘPSTWA - to taka czynność nie grozi jak piszesz od razu odpowiedzialnością karną i zakuciem autora wątku w dyby na rynku. Co do zasady jako osoba nie znająca prawa może zawsze poinformować o czynnościach, które w jego ocenie mogą być niezgodne z prawem. I organ do którego skieruje taką informacje ocenia czy zaistniały przesłanki czy nie - organ z ustawy powinien przeprowadzić postępowanie wyjaśniające. Nagrania mogą być bronią obosieczną. Poniżej wesoły przykład...

Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa | Blog Janusza Palikota

A co do zasady zawsze można spróbować negocjować spłatę części - anulowanie odsetek zawsze jest możliwe. Należy tylko pamiętać ma to być UGODA PISEMNA z INFORMACJĄ, ŻE po spłacie DŁUG NIE ISTNIEJE i GGET..

Żadnych umów ustnych telefonicznych itp...
 
Ostatnia edycja:
ferdek125 napisał:
Gender dokształć
.

Wybacz Ferdku, ale taki gość jak Ty co w innym wątku przyznaje się, że leci na diazepamemie i haloperydolemie nie jest dla mnie autorytetem.
I nie powinien być dla nikogo - bo co to za rady jak się gość naćpa silnymi psychotropami, a potem snuje wywody na forum? - są specjalne zakłady dla ludzi z Twoimi przypadłościami. Nie martw się, to wszystko da się wyleczyć.
Jeśli jeszcze nie rozmawiasz z wiatrakami i taśmą klejącą nie zaklejasz kontaktów, aby oni cię nie słyszeli, to jest dla Ciebie szansa.

Natomiast jeśli na uwiarygodnienie swoich schizofrenicznych i paranoidalnych teorii podajesz linki do gazety od trotylu w tupolewie i do Palikota to na kiepskich filarach budujesz swoje domki z kart. No, jeśli to są Twoje autorytety to krzyżyk na drogę.

Ja się dokształcę, misiu, jak Ty wyzdrowiejesz.

Ps. Widząc jak Cię podnieca i jakich wypieków na policzkach dostajesz bo mam ustawioną pomyłkowo płeć "kobieta" - zostawię to tak, abyś dalej mógł sapać do monitora :)
 
Ostatnia edycja:
Panowie/Panie myślałem, że tu dorośli ludzie piszą.

Amelia2013, nie będzie miało tu żadnego znaczenia to, że zaraz po złożeniu wniosku o rozwód, ex sprzedała dom, kilka samochodów ciężarowych, dwie działki, samochód osobowy, a po wyroku w sprawie rozwodu (zaocznym) sprzedała 99% udziałów w firmie (sama nieruchomość w której firma ma siedzibę jest wyceniana na 8mln). To ewidentnie pokazuje, że ucieka z majątkiem przed rozwodem. Myślałem o skardze pauliańśkiej ale nie jestem w stanie udowodnić że kupujący działał w złej wierze.
Co do poderwania żony teścia - obawiam się, że teść dysponuje kilkoma milionami punktów uroku więcej niż ja ;)
 
xarte napisał:
Co do poderwania żony teścia - obawiam się, że teść dysponuje kilkoma milionami punktów uroku więcej niż ja ;)
To w końcu przepisał wszystko na nią czy nie?
xarte napisał:
To ewidentnie pokazuje, że ucieka z majątkiem przed rozwodem.
Była rozdzielność majątkowa? Był wniosek o podział majątku?
 
Przepisał na nią, ale ona ani do mądrych ani zdecydowanych nie należy. Teść nie jest głupi.

Rozdzielność była przed ślubem. O dziecko nie walczyła i nie zamierzała więc uciekała z majątkiem przed ewentualnymi alimentami. To jest rodzina która ma dom z basenem, jacht, fabrykę itp itd a ładuje do bagażnika kanistry z paliwem jak jedzie za granicę bo w Polsce tańsze :)
 
xarte napisał:
Przepisał na nią, ale ona ani do mądrych ani zdecydowanych nie należy. Teść nie jest głupi.
Tego jeszcze nie wiadomo. Jak wszystko na nią, to w pewnym momencie może się okazać że urwała mu się ze smyczy :) i to ona rozdaje karty. Rozwód - i minimum połowa majątku jej.
xarte napisał:
To jest rodzina która ma dom z basenem, jacht, fabrykę itp itd a ładuje do bagażnika kanistry z paliwem jak jedzie za granicę bo w Polsce tańsze :)
Ty serio to mowisz?

Na twoim miejscu złożyłabym doniesienie do prokuratury o uporczywe uchylanie się od obowiązku alimentacyjnego, cisnęła komornika na szukanie jakiegoś majątku (dopóki nie ma dostępu do elektronicznych ksiąg wieczystych to jak nie wiesz o nieruchomości gdzieś w polsce to nie znajdziesz, poza powiatem), niech wystapi do urzędu skarbowego o informację podatkową - wyjdą jakieś darowizany, zakupy aut czy nieruchomości itp., poza tym niech wystapi z wnioskiem do starostwa powiatowego o zatrzymanie prawa jazdy. Ciśnij, nękaj, nie odpuszczaj a nuż coś poskutkuje.
 
amelia2013 napisał:
Ciśnij, nękaj, nie odpuszczaj a nuż coś poskutkuje.

A jak firmy windykacyjne nękają to od razu raban podnosisz, że 107kw albo 190a kk...

W jego przypadku uważasz, za zasadne nękanie i ciśnięcie dłużnika? Mało tego - sama zachęcasz do działań którymi gardzisz w innych wątkach dot. Firm windykacyjnych...

Ciekawe...

Eeech, kobiety :)
 
Rappero napisał:
A jak firmy windykacyjne nękają to od razu raban podnosisz, że 107kw albo 190a kk...
Gdzie ja raban podnoszę że 107 k.w. albo 190a k.k. jeśli dług jest zasadny? Wyraźnie zaznaczam że doprowadzenie do aktu oskarżenia w kwestii stalkingu przez firmę windykacyjną to praktycznie graniczy z cudem. To po pierwsze. Po drugie moje uwagi odnoszą się do nękania osób, które długu nie mają, są sąsiadem dłużnika i tym podobne. Także w kwestii długów przedawnionych, bo skoro ktoś odmawia powołując się na ten zarzut to nie zapłaci - zgodnie z prawem - i już. I pod niepokojenie zlośliwe można to podciągnąć, jeśli bombardują go mimo takiej deklaracji. Nie ma znaczenia czy wołają pieniądze, czy wysyłają niechciane miłosne wierszyki. Tutaj dług jest zasadny, wymagalny więc do dzieła.
 
Zupełnie serio :)

Co do żony teścia - naprawdę wątpię. Teść co prawda zdradza ją z młodymi chłopakami (też zupełnie serio) ale w sumie - co mi do tego.

Wracając do mojej ex- info podatkowe mam, sprzedała dom, samochody, udziały w firmie, ani ona ani nikt za nią nie płaci podatku dochodowego.
Wniosek do prokuratury złożę. Wniosek o odebranie prawa jazdy załatwia się przez komornika? Myślę, że też nie pomoże bo ma chłopa której jest w niej ślepo zakochany i robi dla niej wszystko co tylko chce - łącznie z wożeniem jej (nota bene wiózł nas do ślubu :) - znaczy mnie i moją ex).
Cały czas upatruję jednak szansę w zajęciu samochodu. Z odrobiną szczęścia teść będzie w tajlandii, gdzie spędza ok. 5 mies. w roku a moja była (tak wiem, że obrażam również siebie) należy do absolutnie najgłupszych i najbardziej nieporadnych ludzi o jakich słyszałem. Jej nowy facet nie jest dużo lepszy. Może nie ogarną tematu i przyniosą pieniądze. Poza tym jak komornikowi uda się ją spotkać to z samych palców, szyi i nadgarstka zdejmie kilkanaście tysięcy.
 
xarte napisał:
Teść co prawda zdradza ją z młodymi chłopakami (też zupełnie serio) ale w sumie - co mi do tego.
Nie no, do fajnej rodzinki się wżeniłeś :D Że też takie durnie mają szczęście do pieniędzy...
xarte napisał:
Wniosek do prokuratury złożę. Wniosek o odebranie prawa jazdy załatwia się przez komornika?
Chyba przez komornika. On wystąpi do organu.
xarte napisał:
Cały czas upatruję jednak szansę w zajęciu samochodu. Z odrobiną szczęścia teść będzie w tajlandii, gdzie spędza ok. 5 mies. w roku a moja była (tak wiem, że obrażam również siebie) należy do absolutnie najgłupszych i najbardziej nieporadnych ludzi o jakich słyszałem.
Wiesz miłość czasem tak zaślepia że się potem człowiek zastanawia jak się dał tak ogłupic, gorzej niżby się totalnie zjarał :)
Myślę że taktyka dobra będzie taka: wyczaj kiedy teściu zniknie na dłużej i atak komornika na brykę i błyskotki. Jak baranie łby nie ogarną tematu w 30 dni, fura idzie na licytację. Po tej akcji wjazd komornika do domu po sprzęty :)
A prawa rodzicielskie jej odebrałeś?
 
To nigdy nie była też miłość. Od początku wiedziałem, że to się (mniej - więcej) tak skończy. Żeniłem się dla praw rodzicielskich. Ona ma odebrane.
 
xarte napisał:
Panowie/Panie myślałem, że tu dorośli ludzie piszą...

Raperek to osoba z wielokrotną osobowością raz pisze jak Robille czyli dość poważnie, chwilę później jak żul spod budki z piwem a potem powiela to co ktoś napisał 3 posty wcześniej /jakby nie wiedział co jest w temacie i co sam pisał wcześniej/.

Ja osobiście mam wrażenie jakby to dwie lub trzy osoby pisały posty pod z góry zalecaną sztampę.

xarte napisał:
... Żeniłem się dla praw rodzicielskich. Ona ma odebrane.

Dziwne po co ślub pod prawa... jeśli zostajesz uznany za ojca to te prawa nabywasz z automatu a zabrać może tylko sąd..
.

Amelka podpowiedziała ci co "mniej więcej trzeba robić".. ja polecam spisanie tego na kartce i opracowanie tzw planu kolejnych działań. A potem już tylko realizować krok po kroku....
 
Ostatnia edycja:
ferdek125 napisał:
Raperek to osoba z wielokrotną osobowością raz pisze jak Robille czyli dość poważnie, chwilę później jak żul spod budki z piwem a potem powiela to co ktoś napisał 3 posty wcześniej /jakby nie wiedział co jest w temacie i co sam pisał wcześniej/.
Ja osobiście mam wrażenie jakby to dwie lub trzy osoby pisały posty pod z góry zalecaną sztampę.

Uwaga - to opinia gościa, co chwali się, że leci na diazepamemie i haloperydolemie.
Powyższa wypowiedź mieści się w kanonie objawów, które w/w leki powinny jeśli nie zwalczać to łagodzić.
Dziękuję za zwrócenie uwagi, że jest więcej osób zbulwersowanych Twoimi szkodliwymi (zapewne to skutek zbyt słabej dawki leków - warto zwrócić się w tej sprawie do lekarza lub farmaceuty - i nieudanej kariery w windykacji - cóż, o ile dobrze pamiętam to chwaliłeś się, że w Intrum Justitia od lat pracujesz?) radami.

Póki co Ferdku -trzymam kciuki za leczenie, dużo zdrowia psychicznego życzę.
 
Ostatnia edycja:
Witam, od kilku dni firma getback.sa wysyła na moją pocztę przy logowaniu modemu t-mobile e-maile z żądaniem zapłaty 802,05. Nie wiem co o tym sądzić, ponieważ wszystko mam zapłacone, nie przypominam sobie żadnych zaległych opłat do zapłacenia. No i dlaczego na nr internetowy dostaję takie wiadomości, a nie np. pismo do do domu, bądź nr komórkowy??????? Czy możliwe jest, że jestem faktycznie wybraną losowo osobą, bo akurat moje dane pasowały?
 
sofijeczka napisał:
Witam, od kilku dni firma getback.sa wysyła na moją pocztę przy logowaniu modemu t-mobile e-maile z żądaniem zapłaty 802,05. Nie wiem co o tym sądzić, ponieważ wszystko mam zapłacone, nie przypominam sobie żadnych zaległych opłat do zapłacenia. No i dlaczego na nr internetowy dostaję takie wiadomości, a nie np. pismo do do domu, bądź nr komórkowy??????? Czy możliwe jest, że jestem faktycznie wybraną losowo osobą, bo akurat moje dane pasowały?
Zadzwoń do nich. Zapytaj o co im chodzi?
 
boję się że jak zadzwonię to się ode mnie nie odczepią
 
sofijeczka napisał:
boję się że jak zadzwonię to się ode mnie nie odczepią

To zadzwoń z telefonu, który nie pokazuje numeru ..... :D, wyjaśnij jeśli dzwonią "w sposób na tzw sąsiada" to każ im usunąć numer telefonu z bazy

- jak nie pomoże to list.... jak kilka postów wyżej

Rappero napisał:
... Powyższa wypowiedź mieści się w kanonie objawów, które w/w leki powinny jeśli nie zwalczać to łagodzić.
... Póki co Ferdku -trzymam kciuki za leczenie, dużo zdrowia psychicznego życzę.

I wzajemnie jak widzę znasz dokładnie objawy swojej choroby... :tuptup:

http://info.zdrowie.gazeta.pl/temat/zdrowie/zaburzenia+psychiczne+objawy


lektura na dziś do poduszki zalecana dla Raperka: "co to jest ironia" o
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra