B
binniebin
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2016
- Odpowiedzi
- 9
Witam serdecznie,
na poczatku miesiaca dostalem pismo z firmy GetBack o wszczeciu postepowania windykacyjnego z racji odkupienia dlugu od PKO Inteligo w kwocie 4300zl (2500zl zaciagniety kredyt odnawialny oraz 1800zl odsetek ustawowych). Kredyt odnawialny zaciagniety w 2010 roku.
Faktycznie posiadam zadluzenie na kwote 2,5tys zl w inteligo, co miesiac dalej dostaje rozliczenia z rachunku i nigdy nie bylo nic napisane o odsetkach, wiec moje zdziwienie jest ogromne bo kwota jest praktycznie dwa razy wieksza.
Zadzwonilem do firmy i juz na starcie ze pismo oni mi wyslali juz w sierpniu i nie odpowiadaja za czas realizacji przez poczte polska, dla nich minal juz miesiac. Oni odkupili dlug w kwocie 4300zl i na dzien dzisiejszy to juz 4500zl. Poprosilem o troche czasu na kontakt z bankiem.
Zadzwonilem do BOK inteligo i Pani przekazala mi ze z dzialem windykacji mozna jedynie droga mailowa sie kontaktowac, wiec napisala zgloszenie iz prosze o wyjasnienia co do naliczenia odsetek ustawowych poniewaz nigdy nie byly mi one przedstawione i nagle firma GetBack chce zwindykowac dla mnei taka kolosalna kwote. Pytalem tez o mozliwosc splaty czy faktycznie ja tej firmie musze placic, czy moge to wplacic do banku, Pani powiedziala ze lepiej bedzie gdy wplace na konto, poniewaz oni od razu beda widzieli ruch na koncie w jakims kierunku.
Minal jeden dzien i juz GetBack dzwoni na wejsciu mnie pytaja o dane (mozna tak?) i znowu zaczynamy rozmowe od nowa. Trzy dni mijaja to samo... dzwonie znow do inteligo ze mija praktycznie tydzien a ja zadnej odpowiedzi nie uzyskalem i firma mnie pogania, ze oni nie beda czekac - daje mi termin do 20 wrzesnia, nastepnie spotkamy sie w sadzie.
Udalo mi sie zalogowac na konto inteligo i tam faktycznie kredyt odnawialny wynosil ~1500zl a debet karty ~1000zl, wiec to juz chyba jakas rozbieznosc, czy mozna to traktowac jako zadluzenie 'kredytu odnawialnego'. Wplacilem w dniu wczorajszym 2x 200zl i kwota pomniejszyla sie o ta wplate i aktualbnie widneje jako:
Dostepne srodki: -1145,92
Saldo rachunku: -881.60
Dzisiaj znow dzwoni ktos z GB i mowi mi ze kwota wynosi juz 5400zl (po tygodniu i kilku dniach?), poniewaz sprawa zostala skierowana do sadu, ostatecznie Pan mi wyjasnil ze jak nie wyjasnie tego to wtedy ta kwota bedzie obowiazywala, kretactwo. Powiedzialem ze wplacilem 400zl na konto inteligo, a Pan do mnie ze to im mam placic, ze ja nie mam dlugu wobec banku tylko ich firmy i ze dla nich to nie ma zadnego znaczenia bo zanim oni im przeksieguja pieniadze to minie tyle czasu ze juz na pewno sprawa bedzie w sadzie
Znow dzwonie do inteligo, Pani mowi ze nie ma procedury ani wyjasnien komu placic, wiec wysyla zapytanie, bo nie maja tego nigdzie okreslonego i dodatkowo trzecie ponaglenie i prosbe o odpowiedz na moje wczesniejsze pytania.
Nagle zobaczylem w internecie ze istnieje cos takiego jak umorzenie kredytu odnawialnego, jesli jego termin od ostatniej pelnej splaty wynosi trzy lata, w tym przypadku to nawet jesli to koniec 2010 roku to i tak juz minelo 5 lat. Nastepny temat ze takie firmy masowo skupuja przedawnione dlugi i probuja wyciagac pieniadze i robia to jesli sie nie odwolamy.
Sprawdzilem sie wczoraj wieczorem w BIK na 13 umow kredytowych przez te lata, ta z inteligo byla druga patrzac po dacie, to wszystkie mam OK, jedynie przy tej kwocie 2500zl jest czerwony znaczek ale ze statusem odzyskano naleznosc.
- Co teraz robic, czy czekac az sprawa pojdzie do sadu i zrobic odwolanie, powolac sie na przedawnienie + do inteligo o zwrot 400zl ktore wplacilem w dniu wczorajszym.
- Czy mam ugodowo splacac i komu splacac?
- Czy mozna uniknac odsetek jesli nie bylem ich swiadomy i nigdzie nie byly one mi przedstawiane, dopiero po sprzedaniu dlugu
Czy jest jakas moc na niekompetencje osob ktore co chwile odbijaja pileczke i wprowadzaja mnie w blad, rozmowy przeciez sa rejestrowane.
Przepraszam za rozlegla wiadomosc, nie wiem gdzie sie poradzic, pisze prosto z pracy jak znajdzie sie chwila.
Z gory dziekuje za odpowiedz
na poczatku miesiaca dostalem pismo z firmy GetBack o wszczeciu postepowania windykacyjnego z racji odkupienia dlugu od PKO Inteligo w kwocie 4300zl (2500zl zaciagniety kredyt odnawialny oraz 1800zl odsetek ustawowych). Kredyt odnawialny zaciagniety w 2010 roku.
Faktycznie posiadam zadluzenie na kwote 2,5tys zl w inteligo, co miesiac dalej dostaje rozliczenia z rachunku i nigdy nie bylo nic napisane o odsetkach, wiec moje zdziwienie jest ogromne bo kwota jest praktycznie dwa razy wieksza.
Zadzwonilem do firmy i juz na starcie ze pismo oni mi wyslali juz w sierpniu i nie odpowiadaja za czas realizacji przez poczte polska, dla nich minal juz miesiac. Oni odkupili dlug w kwocie 4300zl i na dzien dzisiejszy to juz 4500zl. Poprosilem o troche czasu na kontakt z bankiem.
Zadzwonilem do BOK inteligo i Pani przekazala mi ze z dzialem windykacji mozna jedynie droga mailowa sie kontaktowac, wiec napisala zgloszenie iz prosze o wyjasnienia co do naliczenia odsetek ustawowych poniewaz nigdy nie byly mi one przedstawione i nagle firma GetBack chce zwindykowac dla mnei taka kolosalna kwote. Pytalem tez o mozliwosc splaty czy faktycznie ja tej firmie musze placic, czy moge to wplacic do banku, Pani powiedziala ze lepiej bedzie gdy wplace na konto, poniewaz oni od razu beda widzieli ruch na koncie w jakims kierunku.
Minal jeden dzien i juz GetBack dzwoni na wejsciu mnie pytaja o dane (mozna tak?) i znowu zaczynamy rozmowe od nowa. Trzy dni mijaja to samo... dzwonie znow do inteligo ze mija praktycznie tydzien a ja zadnej odpowiedzi nie uzyskalem i firma mnie pogania, ze oni nie beda czekac - daje mi termin do 20 wrzesnia, nastepnie spotkamy sie w sadzie.
Udalo mi sie zalogowac na konto inteligo i tam faktycznie kredyt odnawialny wynosil ~1500zl a debet karty ~1000zl, wiec to juz chyba jakas rozbieznosc, czy mozna to traktowac jako zadluzenie 'kredytu odnawialnego'. Wplacilem w dniu wczorajszym 2x 200zl i kwota pomniejszyla sie o ta wplate i aktualbnie widneje jako:
Dostepne srodki: -1145,92
Saldo rachunku: -881.60
Dzisiaj znow dzwoni ktos z GB i mowi mi ze kwota wynosi juz 5400zl (po tygodniu i kilku dniach?), poniewaz sprawa zostala skierowana do sadu, ostatecznie Pan mi wyjasnil ze jak nie wyjasnie tego to wtedy ta kwota bedzie obowiazywala, kretactwo. Powiedzialem ze wplacilem 400zl na konto inteligo, a Pan do mnie ze to im mam placic, ze ja nie mam dlugu wobec banku tylko ich firmy i ze dla nich to nie ma zadnego znaczenia bo zanim oni im przeksieguja pieniadze to minie tyle czasu ze juz na pewno sprawa bedzie w sadzie
Znow dzwonie do inteligo, Pani mowi ze nie ma procedury ani wyjasnien komu placic, wiec wysyla zapytanie, bo nie maja tego nigdzie okreslonego i dodatkowo trzecie ponaglenie i prosbe o odpowiedz na moje wczesniejsze pytania.
Nagle zobaczylem w internecie ze istnieje cos takiego jak umorzenie kredytu odnawialnego, jesli jego termin od ostatniej pelnej splaty wynosi trzy lata, w tym przypadku to nawet jesli to koniec 2010 roku to i tak juz minelo 5 lat. Nastepny temat ze takie firmy masowo skupuja przedawnione dlugi i probuja wyciagac pieniadze i robia to jesli sie nie odwolamy.
Sprawdzilem sie wczoraj wieczorem w BIK na 13 umow kredytowych przez te lata, ta z inteligo byla druga patrzac po dacie, to wszystkie mam OK, jedynie przy tej kwocie 2500zl jest czerwony znaczek ale ze statusem odzyskano naleznosc.
- Co teraz robic, czy czekac az sprawa pojdzie do sadu i zrobic odwolanie, powolac sie na przedawnienie + do inteligo o zwrot 400zl ktore wplacilem w dniu wczorajszym.
- Czy mam ugodowo splacac i komu splacac?
- Czy mozna uniknac odsetek jesli nie bylem ich swiadomy i nigdzie nie byly one mi przedstawiane, dopiero po sprzedaniu dlugu
Czy jest jakas moc na niekompetencje osob ktore co chwile odbijaja pileczke i wprowadzaja mnie w blad, rozmowy przeciez sa rejestrowane.
Przepraszam za rozlegla wiadomosc, nie wiem gdzie sie poradzic, pisze prosto z pracy jak znajdzie sie chwila.
Z gory dziekuje za odpowiedz