Mam dokładnie taką samą sytuację. Wczoraj otrzymałam maszynki a termin rezygnacji mam do 17 kwietnia.
Chwila zamroczenia popchnęła mnie do zamówienia tych maszynek. No ale czasu się nie cofnie. Do rzeczy. Od wczoraj siedzę na tym forum i czytam jakie to straszne sytuacje się ludziom przytrafiają w związku z maszynkami goodshave. Głowa może eksplodować od tych wszystkich informacji. Postanowiłam jednak działać.
Wczoraj napisałam rezygnację z subskrybcji danych maszynek opatrzoną własnym podpisem i wysłałam do nich mailem (skan) na adres
kontakt@westerfield.ch . Dzisiaj przed południem otrzymałam odpowiedź o treści:
"Witamy Serdecznie
Informujemy, że Pani rezygnacja została odnotowana a Pani dane osobowe zostały usunięte z naszej bazy danych.
Dziękujemy za udaną współpracę.
Z Wyrazami Szacunku
Zespół Westerfield"
Trochę mnie to podniosło na duchu. Jednak czytając wczorajsze wypowiedzi ludzi dowiedziałam się, że inni też taką odpowiedź otrzymywali ale i tak firma wysyłała im monity. Postanowiłam więc dzisiaj zadzwonić. Przygotowałam się już na godzinne czekanie na konsultanta ( podobno tak długo się czeka), jednak miałam szczęście połączyć się po niespełna minucie. Wyjaśniłam pani moje oczekiwania, tzn., że chcę zrezygnować z subskrypcji maszynki. Pani bez zbędnych pytań powiedziała, że nie ma problemu. Podając jej swój numer klienta z faktury konsultantka stwierdziła, że rezygnacja nastąpiła już wczoraj i że mail potwierdzający został już do mnie wysłany ( i tak było).
Ale oprócz tego, że zrezygnowałam mam dwa wyjścia i jedno z dwóch muszę wybrać i wykonać: 1. Odesłać maszynkę na adres holenderski i nie płacić. 2. Zatrzymać maszynkę i zapłacić 19.90 zł. Jak dla mnie logiczne. Postanowiłam zapłacić 19.90 i mieć z głowy ponieważ koszt wysyłki podejrzewam byłby zbliżony do kwoty 19.90. Albo jeszcze lepiej, przesyłka zaginie, opóźni się a mi minie termin płatności i się zacznie

. Wolę rozwiązanie 2
Wdałam się jeszcze w krótką rozmowę z (jakby nie było) miłą panią na temat hałasu w internecie wywołanego firmą Westerfield. Pani się zaśmiała i powiedziała, że też czytała i trochę ją to śmieszy.
Wyjaśniła, że te "trudne sytuacje", które opisują ludzie dotyczą tych, którzy budzą się łaskawie po upłynięciu terminu spłaty albo rezygnują z subskrypcji
nie płacąc za pakiet startowy 19.90 zł. na wysłanie którego sami się zgodzili telefonicznie. (między innymi naiwna ja

). Tak więc upewniłam się jeszcze raz czy moja sprawa jest zakończona. Pani powiedziała, podając wyraźnie moje dane (co pozwoliła mi nagrać), że z dniem wczorajszym subskrypcja wygasła i od tamtej pory nie przyjdą do mnie żadne upomnienia ani inne przesyłki związane z firmą Westerfield. Podziękowałam i koniec rozmowy.
Mam nadzieję, że to naprawdę koniec chociaż pewności mieć nie mogę. Więc
justynag4 dopóki masz czas to napisz do nich rezygnację. A po otrzymaniu odpowiedzi koniecznie zadzwoń i upewnij się, że rezygnacja jest przyjęta. Po drugiej stronie siedzą ludzie i nie gryzą. Warto spróbować się dogadać.
Ja odczułam ulgę i mam nadzieję, że nie tylko na chwilę, bo jak się okaże, że coś mi jeszcze przyślą to nie wyrobię. Powodzenia życzę
Ps. Żeby było jasne, wcale nie twierdzę, że firma ta jest do końca uczciwa ani nie namawiam do korzystania z ich usług (absolutnie nie!).