goodshave - odstąpienie od umowy

  • Autor wątku Autor wątku goodshave
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
uff mi na szczęście udało się tego uniknąć. dzwoniła do mnie pani która zaczęła opowiadać o cudownych maszynkach... jednak powiedziałam do niej że ma do mnie oddzwonić za 15 min i całe szczęście że trafiłam na to forum też dała bym się zrobić w bambuko. Powinni jakiś artykuł opublikować na jakimś głównym portalu żeby ludzie mieli większą świadomość w co się pchają przez takie telefoniczne rozmowy ehh
 
Witam ,
wczoraj dzwoniono do mnie w sprawie tych maszynek. Dzwoniłam dzisiaj na podany numer : 222037314 , ale numer jest cały czas zajęty. Czytałam ze w ciągu 10 dni można zrezygnowac telefonicznie od momentu przeprowadzonej telefonicznie rozmowy. Jak więc mam to zrobic , skoro od kilu godzin próbuje sie dodzwonić a nie moge otrzymać żadnej odpowiedzi.. Co powinnam zrobić ?
 
dzwon aż się dodzwonisz pisz maile takie jak wczesniej w tym temacie. w koncu sie uda
 
moglabys mi podac meila? bo nie wiem czy na dobry adres wyslalam..
 
Witam. Rzadko tu zaglądam, ale spotkał mnie przykry problem, taki jak większość tu. Skoro była możliwość rezygnacji to niech przyślą, pomyślałam. Maszynka przyszła...co przyszło, wszyscy wiemy ;) więc odesłałam w umownym terminie na holenderski adres z adnotacją, że rezygnuję z umowy. Jakież było moje zdziwienie kiedy dziś otrzymałam noże do maszynki, którą odesłałam :o Koszt tej wysyłki to lekko ponad 8 zł, i żadnego efektu, bo jak się okazuje znowu muszę odesłać...za chwilę tymi kosztami spłacę maszynkę i pewnie nożyki. Poradźcie, czy może lepiej odesłać to na adres BOK w Warszawie za potwierdzeniem odbioru?? oczywiście z pismem o rezygnacji i potwierdzeniem nadania pierwszej przesyłki, czyli zwrotu ??
 
Ja dostałam wczoraj telefon z ofertą, zakręcona przez miłą i profesjonalnie brzmiącą panią, która twierdziła że owe "good shave" mają być wygraną w konkursie, (moje dane podobno pochodziły z serwisu offers click, z którego jak najszybciej je teraz usuwam :D), po czym trochę się przestraszyłam czytając w internecie opinie. Ale mogę, przynajmniej ze swojej strony zapewnić i uspokoić, że jak się szybko zareaguje to nie ma takiego wielkiego stracha, po około 2 czy 3 minutach czekania i już wręcz nucenia tej ich "pięknej" melodyjki udało mi się dziś dodzwonić do ich punktu obsługi klienta i pani nie robiła najmniejszych problemów z rezygnacją ;) Mam nadzieje że nic do mnie nie przyjdzie. Tak szczerze mówiąc to może nawet i przyjęłabym od nich tą pierwszą paczkę, ale z powodu tego co tu czytam boję się, że mogą wyniknąć później dalsze problemy, a nie mam zamiaru zaczynać ożywionej korespondencji z Holandią ;) W każdym razie to ile sobie wyrzucałam wczoraj moją głupotę dało mi dobrą nauczkę na przyszłość :)
 
Witam!!
Ja tak jak wszyscy dałam sie nabrać :P
Może nie na Tyle co dałam się nabrać,ale po rozmowie z Panią,zainteresowało Mnie to,zgodziłam się,podałam Adres, pesel (dla sprawdzenia pełnoletności). Zadowolona powiedziałam koleżance jednak Ta ugasiła migem mój Entuzjazm ... Sama poszukała mi coś "na ten Temat" i z przerażeniem Przeczytałam Forum na ten temat.
Nie mineło nawet 30min od tel tej firmy jak zadzwoniłam i odwołałam, Pani Przyjeła,jednak zadzwoniłam po 10 min znowu,pani bez problemu Przyjeła moją rezygnację. Jednak czytając dalej postanowiłam zadzwonić po raz trzeci ;p Poprosić o potwierdzenie na e-mejla,pan Rozmawiający ze Mną poinformował Mnie że takie potwierdzenie dostane w przeciągu tygodnia (czemu tak długo nie powiedział)...
Wiem wiem będziecie się śmiać bo zadzwoniłam 4 raz heh ;p Ale to już dla pewności czy naprawdę usuneli Mnie ze swojej bazy danych. Pan poprosił o imię i Nazwisko nr Tel i poinformował mnie że zostałam wykreślona z ich bazy danych:)
Mam nadzieje ze nic do Mnie nie przyjdzie ;p
Jak wcześniej pisała jakaś osoba,wziełabym te maszynki,jednak nie chce mieć potem żadnych kłopotów i bawić się w to...
Mam nauczkę ;p:cool:
 
Ja zrobiłem w ten sposób:
Wysłałem pismo:
Westerfield Int. AG
PO Box 205
6670 AE Zetten
Holandia
Szanowni Państwo
Uprzejmie informuję, że nie nie jestem zainteresowany zakupem Państwa maszynek do golenia.
Mój nr klienta XXXXXX
Nr Faktury XXXXXX
Z poważaniem
XXXXXXXX XXXXXXXX
XXXXXX 14.12.2012
na mail:kontakt@westerfield.ch
:D:D:D:D
 
witam,
a co w momencie gdy dzień po zawarciu telefonicznej rozmowy zadzwoniłem na BOK i odmówiłem, Pani powiedziała, że wszystko git, że zaznaczyła, że nie przyjdzie a paczka jednak dotarła. Nie mam kurcze nagranej rozmowy, oni pewnie mają ale nie udostępnią jej. Minął już tydzień od jej dostania, faktycznie jak mówicie przyszła pognieciona paczka, dobrze, że w środku nie otwarta. Swoją drogą skoro nie ma potwierdzenia, to czy można im napisać ze nie wywiązali się z umowy, że paczka miała być dostarczona i nie zamierzam nic regulować gdy przyjdzie?
 
To są jakieś jaja!

Oczywiście dałem się nabrać jak większość tutaj, ale zaraz potem poszperałem na internecie i znalazłem między innymi to forum.

Jakieś 10-15 minut później zadzwoniłem do BOK i poinformowałem ze rezygnuje, pani mi powiedziała, że moich danych nawet nie ma w systemie wiec nie ma problemu nic nie przyjdzie (oczywiście w międzyczasie nachalnie próbowała się dowiedzieć dlaczego chce zrezygnować z tych wspaniałych maszynek).

Później dla pewności napisałem jeszcze maila o treści podanej tutaj kilka stron wcześniej z prośbą o potwierdzenie pisemne, po dwóch dniach nic nie dostałem więc napisałem jeszcze raz, po czym dałem sobie spokój łudząc się, że może faktycznie jest po sprawie, aż tu dzisiaj żona odebrała to "cudo".

Krew mnie zalewa bo te skur**** grają nam na nosie... jakoś bez problemu można było tę umowę zawrzeć telefonicznie ale teraz telefonicznie nie da się anulować, .

Nie wiem co teraz robić, z tego co widzę odsyłanie gdzieś do Holandii to jest pic na wodę - o ile w ogóle ten adres ma jakiś sens (w co wątpię) to wystarczy że stwierdzą że przesyłka jest zniszczona i nici z tego.

Pewnie zapłacę za ten badziew 19.90 - bo to nie fortuna pomimo że dla cholernych naciągaczy. Ale co z tego jak nie mam żadnej pewności że po telefonach do nich nie przyjdą kolejne paczki z ostrzami już za grubszą kasę ponad 50 zł...



Czy komuś udało się definitywnie z nimi skończyć ? Jeśli tak to bardzo proszę niech opisze jakie kroki podewziął. Czy jest sens z tym iść na policje, albo dzwonić do rzecznika praw konsumenta ? Czy nagrywanie rozmowy coś da ?

pozdrawiam
Piotr
 
Byłem u rzecznika praw konsumenta, powiedział mi bym napisał odstąpienie od umowy pisemnie w ciągu 10 dni od otrzymania maszynki. I maszynkę odesłał. Adres który podali do Holandii - nie orientowałem się w cenie ale przypuszczam, że paczka przekroczyła by wartość opłacenia faktury więc zadzwoniłem do nich nagrywając rozmowę z BOK, (po zawarciu rozmowy zadzwoniłem do nich dzień później odwołując zamówienie) i zapytałem czy rozmowa jest nagrywana i czy mogę odsłuchać moją rozmowę bo byłem poirytowany faktem, że do mnie dotarła razem z fakturą do opłacenia. Powiedziała mi, po chwilowej ciszy w słuchawce, że nie wie jak to się stało, że z powodów technicznych tylko ona może ją odsłuchać, powiedziała mi, że nie muszę opłacać faktury, że ją anulowała, że nic więcej do mnie nie dojdzie, że maszynka zostaje u mnie w ramach rekompensaty (chciałem by po nią ktoś przyjechał i ją zabrał). Ps konto które dają na fakturze do zapłaty jest z PKO SA. Gdy ją poinformowałem o nagraniu rozmowy...bo zapomniałem...to zaczęła się jąkać, że nie powinna mi anulować tej rezygnacji,że to nie zgodne z prawem, że jej o nagrywaniu nie poinformowałem (więc powiedziałem, że możemy od nowa rozpocząć rozmowę, wtedy już nie była taka chętna... zastanawiam się czy w ten sam sposób potoczyłaby się rozmowa gdyby od samego początku wiedziała, że jak oni mnie tak i ja ich nagrywam...swoją drogą czytałem na forach o nagrywaniu rozmów i w sądzie mogę tego użyć jako własnej linii obrony, przecież nikogo nie podsłuchiwałem a rozmowa była pomiędzy nimi a mną...oni nagrywali więc ja również mogłem...ona też mi nie powiedziała, że ja nagrywają - dopiero jak ja zapytałem - odpowiedziała, może się ktoś wypowiedzieć czy mam w tej kwestii rację? ). Ustaliłem więc z nią, że faktura jest anulowana, że maszynka zostaje u mnie w ramach rekompensaty, ze nic więcej od nich nie otrzymam. Zapomniałem tylko w rozmowie powiedzieć, żeby mi to pisemnie potwierdzili. Napisałem e-mail'a w tej sprawie do nich...pewnie odpowiedzą mi za 2 tygodnie...Zobaczę teraz jak się sprawa potoczy dalej.
 
Sprzęt do nagrywania przygotowany, porobiłem testy - wychodzi to nieźle.

Dodatkowo sprawdziłem sobie biling połączeń (na PLAY24, na swoim koncie w zakładce Połączenia - jakby ktoś potrzebował) i mam w razie czego dowód, że zaraz po rozmowie z naciągaczem dzwoniłem do nich żeby anulować to wszystko, teraz pozostaje mi tylko z grubsza poukładać co powiedzieć i o czym nie zapomnieć i zobaczymy co wyjdzie, jak coś będę wiedział dam znać, dzięki za szybką odpowiedź trolololo.
 
Zadzowniłem, odebrał gość z przemiłym głosem.

Wytłumaczyłem jak wygląda sprawa, stwierdził że może odsłuchać rozmowę ale nikt z poza firmy nie ma tego prawa, mówił coś, że zostałem wprowadzony w błąd - cóż za odkrycie - i najlepszym sposobem będzie anulowanie zamówienia.

Zapytałem co z paczką - mówi że trzeba odesłać i chciał podać adres warszawski (po tym jak powiedziałem że to jest kpina żeby odsyłać za granicę za koszty większe niż koszt tej maszynki), po czym zapytałem jaki mam dowód na to że nic już do mnie nie przyjdzie, bo znam masę przypadków że tak się dzieje, zapytałem czy mogę dostać maila z potwierdzeniem, stwierdził że jak najbardziej do końca tygodnia dostanę, tylko musi to zgłosić przełożonemu,
no to zapytałem dlaczego mam czekać do końca tygodnia i jaką mam pewność, że w tym czasie nie zostanie wystawiona kolejna faktura i nie dotrą do mnie ostrza za grubszą kasę
zaczął mówić, że ewentualna wysyłka ostrz nastąpi po dacie która na fakturze jest pod tematem "Ostatni dzień, aby anulować" , więc teoretycznie wtedy wysyłają kolejne paczki,

na koniec poprosiłem żeby jeszcze raz się przedstawił i chyba nie potrzebnie poinformowałem go o prawie do nagrywania - zaczął mówić, że nie ma takiego prawa, na co odpowiedziałem, że oczywiście mam takie prawo, natomiast nie mam prawa do rozpowszechniania (i miałem dodać również, że taka rozmowa może posłużyć za dowód w sądzie) ale gość bardzo szybko powiedział, że się rozłącza....

I teraz się zastanawiam
- pewnie nie dostanę żadnego potwierdzenia na maila, bo go nie podałem w rozmowie, a nie jestem pewien czy podawałem za pierwszym razem gdy mnie wkręcili,
- co z tą zafajdaną paczką, bo gość w popłochu nie dokończył co z nią,

Chyba nie pozostaje nic innego jak jutro od rana dzwonić i domagać się od nowa anulowania faktury oraz potwierdzenia na maila, tym razem mówienia o nagrywaniu bo się strasznie płoszą... Chyba nie rozegrałem tego najlepiej, no ale cóż będę walczył dalej, jeśłi ktoś wie coś więcej piszcie, pozdr
 
ja wogóle nie mam pojęcia o czym Wy ludzie piszecie. Zadzwoniła do mnie pani, zaproponowała darmową próbkę maszynki, potem powiedziała, że jedynym kosztem jest wysyłka czyli 19,90. następnie wspomniała o następnych przesyłkach, że będą do mnie przychodziły co 2 miesiące, jeżeli nie skonaktuje sie z BOK w ciągu 2 tyg. od przyjscia paczki. Dla mnie wszystko było jasne i klarowne, poprostu trzeba sie o wszystko dopytac i uwaznie sluchac co mówią, a nie potem psuć reputacje firmie. przyszła do mnie przesyłka po około 2 tygodniach, zadzwoniłam na Biuro Obsługi Klienta, grzecznie podziękowałam za następne przesyłki, co prawda musiałam chwile poczekać na połączenie z konsultantem, ale nie było najmniejszych problemów z rezygnacją!

Jeżeli chodzi o pozyskiwanie danych ze szpitala to tylko i wyłącznie nasza wina, bo zaakceptowałysmy klauzulę o ZGODZIE na PRZETWARZANIE naszych danych, także firma pozyskała je legalnie.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
hookah19 napisał:
ja wogóle nie mam pojęcia o czym Wy ludzie piszecie. Zadzwoniła do mnie pani, zaproponowała darmową próbkę maszynki, potem powiedziała, że jedynym kosztem jest wysyłka czyli 19,90. następnie wspomniała o następnych przesyłkach, że będą do mnie przychodziły co 2 miesiące, jeżeli nie skonaktuje sie z BOK w ciągu 2 tyg. od przyjscia paczki. Dla mnie wszystko było jasne i klarowne, poprostu trzeba sie o wszystko dopytac i uwaznie sluchac co mówią, a nie potem psuć reputacje firmie. przyszła do mnie przesyłka po około 2 tygodniach, zadzwoniłam na Biuro Obsługi Klienta, grzecznie podziękowałam za następne przesyłki, co prawda musiałam chwile poczekać na połączenie z konsultantem, ale nie było najmniejszych problemów z rezygnacją!

Jeżeli chodzi o pozyskiwanie danych ze szpitala to tylko i wyłącznie nasza wina, bo zaakceptowałysmy klauzulę o ZGODZIE na PRZETWARZANIE naszych danych, także firma pozyskała je legalnie.

Pracujesz może w Westerfield ?

Jeśli nie wiesz w czym rzecz to prześledź proszę ten wątek od początku, a dowiesz się, że pomimo telefonicznej rezygnacji przesyłki przychodzą, a później strasz ludzi kosztami oraz windykacją.
Nie jest to temat oderwany od rzeczywistości bo jak sobie w google wrzucisz temat goodshave to na innych forach również ludzie narzekają - przypadek ?

Nie twierdzę że nie daliśmy ciała godząc się na to w pierwszej rozmowie, ale to chyba nie powód żeby później być dymanym na kasę, pomimo zapewnień że kolejne paczki już nie będą wysyłane!

Nie nazwałbym psuciem reputacji firmie tego, że ludzie tutaj opisują ten problem - jeśli firma byłaby uczciwa i w pełni się wywiązywała z tego co mówi, nie byłoby najmniejszego problemu.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
dostałam maszynki i dzwoniłam że żadnej umowy nie podpisywałam i że sobie nie życze paczek za które musze płacić i miła pani potwiedziła rezygnacje wię nie wiem co dalej robić płacić? ale to niby potwierdza przysyłanie dalszych paczek czy po prostu czekać?

jak można zrezygnować żeby tego nie otrzymywać?
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Również mam problem z tą firmą..
Jutro wysyłam do nich maila w sprawie anulowania umowy. Jednak nie pamiętam, w którym dniu została zawarta ta umowa (a muszę zamieścić ją w mailu). Czy ten sam dzień co data, która jest zapisana w polu 'Data wystawienia faktury' ? Proszę o szybką odpowiedź.
 
cedwah napisał:
Proszę wysłać pismo następującej treści i wysłać listem poleconym ZPO: "Oświadczam, że zgodnie z art. 7 ust. 1 ustawy z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny (Dz.U nr 22, poz. 271 z późn. zm.) odstępuję od umowy zawartej dnia .................... w .......................... Jednocześnie informuję, że przedmiot umowy wydam oddzielną przesyłką na adres Państwa siedziby. Jednocześnie proszę o usunięcie moich danych osobowych z systemu informatycznego Państwa firmy"

Wystarczy uważnie przeczytać temat od początku.
 
kleineschwarze napisał:
Również mam problem z tą firmą..
Jutro wysyłam do nich maila w sprawie anulowania umowy. Jednak nie pamiętam, w którym dniu została zawarta ta umowa (a muszę zamieścić ją w mailu). Czy ten sam dzień co data, która jest zapisana w polu 'Data wystawienia faktury' ? Proszę o szybką odpowiedź.

zadzwoń może na Biuro Obsługi Klienta i zapytaj o date zakupu.
 
Powrót
Góra